Paweł Musiolik Paweł Musiolik 15.10.2017 12:47
Finały PlayStation League na WGW. Czyli jedna wielka wtopa i wkurzeni gracze
1294V

Finały PlayStation League na WGW. Czyli jedna wielka wtopa i wkurzeni gracze

Tegoroczne plany rozegrania finałów Ligi PlayStation w trakcie Warsaw Games Week pozostawią za sobą tylko niesmak, udawanie, że nic się nie stało i zawiedzionych graczy, którzy zostali poszkodowani najbardziej.

W środę pisaliśmy o tym, że na trzy dni przed zapowiadanymi wcześniej finałami Ligi PlayStation, odwołano wszystkie turnieje. Osoby, które planowały przybyć do Warszawy, często zza granic naszego kraju zostały z ręką w nocniku i zmarnowanymi pieniędzmi za rezerwacje biletów lotniczych i hoteli. O sprawie napisał Przemek Banaś, osoba, która zajmowała się załatwianiem wszystkiego na linii gracze-administratorzy turnieju.

Gorzki wpis Przemka niestety przeszedł bez większego echa, chociaż kilka osób go zauważyło i postanowiło sprawdzić, jak ma się to co pisze polski oddział PlayStation i przedstawiciel WGW do stanu faktycznego. Okazuje się, że nikt nie chce przyznać się do błędu, wszyscy umywają ręce i nie postarano się o wydanie żadnego sensownego komunikatu, który pozwoliłby ustalić, co poszło nie tak.

PlayStation Polska w środę wysłało nam krótkie oświadczenie, w którym znajduje się m.in. taki fragment:

Niemniej jednak, w żadnej komunikacji dotyczącej rozgrywek sezonu 3 prowadzonej wspólnie z ESL Polska nie informowaliśmy o organizacji tego wydarzenia podczas WGW. Przedsięwzięcie, o którym Pan wspomina nigdy nie zostało oficjalnie potwierdzone  - począwszy od sposobu wyłonienia finalistów, przedstawienia nagród czy oficjalnego regulaminu.

Co okazuje się po prostu - delikatnie mówiąc - rozminięciem się z prawdą. Dlaczego? Pomijamy już to, że na konferencji zapowiadającej nowe PlayStation League widniała jasna informacja o tym, że finały planowane są na WGW. Jasne, to było dawno i wszystko mogło się zmienić, prawda? W sierpniu oficjalnie potwierdzono finały na WGW.

Gdy udostępniłem środowy wpis na Twitterze, wywiązała się dyskusja w której kilka osób wskazywało, że wbrew temu co twierdzi Sony i organizator WGW - informacje o finałach były zamieszczane w mediach związanych z targami.

Wpis pojawił się też na stronie ESL, ale po 9 października został zgrabnie wyedytowany, ale.. od czego jest kopia Google?

Po czyjej stronie leży więc wina? Na stronie Izaktv.pl, która zajmuje się e-sportem, pojawił się obszerny wpis na którym znajdziemy stanowisko organizatora WGW:

Organizatorem aktywności na T-Mobile Warsaw Games Week 2017 są poszczególni partnerzy i wystawcy i WGW nie ma na nie wpływu. Informacja o tym, że rozgrywki nie odbędą się, trafiła do WGW w tym tygodniu. O komentarz w tej sprawie należy zapytać organizatora finałów PlayStation League.

Czyli WGW dostało informację trzy dni przed targami, że finałów nie będzie. Pozostaje więc PS Polska i ESL. Stanowisko PlayStation znacie już dobrze, a ESL postanowiło w ogóle nie zabierać głosu, co jest tym bardziej zastanawiające, bo ESL, to tak na prawdę organizator rozgrywek. Co potwierdza nam Przemek, który zdradził nam, że kontaktował się wyłącznie z przedstawicielem ESL. Tenże przedstawiciel nie odpowiadał jednak za organizację, będąc jedynie łącznikiem. Ciężko więc winić kogoś, kto tylko przekazywał informację. Zaskakujące jest to, że mimo próśb - zainteresowani nie mogli skontaktować się z głównym organizatorem, który wcześniej obiecał zwroty finansowe, ale gdy dowiedział się ile by wyniosły - przestał odpisywać i kolokwialnie mówiąc - olał ludzi.

Autor artykułu na Izaktv.pl postanowił skontaktować się z osobami, które miały brać udział w rozgrywkach w FIFA 17. Okazało się, że ich turniej odwołano miesiąc wcześniej, dlaczego? Premiera FIFA 18 i Electronic Arts nie chciało promować na scenie starej gry, skoro cała uwaga marketingu skupia się na nowej produkcji. ESL się nie dogadało z EA i anulowano turnieje. Prawdopodobnie Sony (lub ESL) uznało, że Uncharted 4 nikogo nie przyciągnie i nie opłaca się fatygować z turniejem. Szkoda, że ucierpieli jak zwykle gracze. Nie zdziwimy się, jak Liga PlayStation zostanie szybko zabita, zwłaszcza gdy prześledzi się wpisy dotyczące innych rozgrywek w których narzeka się na gigantyczny burdel i amatorkę ze strony ESL.

Jeśli tak ma wyglądać konsolowy esport, to niech lepiej w ogóle się nie rozwija, bo pozostawia tylko niesmak.

Tagi: playstation league Warsaw Games Week 2017

Nie przegap