Andrzej Ostrowski Andrzej Ostrowski 29.12.2015 11:56
Przeszedł Fallout 4 bez zabicia kogokolwiek. Ledwo
1716V

Przeszedł Fallout 4 bez zabicia kogokolwiek. Ledwo

Fallout 4 (PS4) zdecydowanie miał nie zostać ukończony bez rozlewu krwi. Mówił o tym chociażby odpowiedzialny za grę Todd Howard. Cóż, Kyle Hinckley stwierdził, że chyba Howard sam nie wie, co można zrobić w jego własnej grze. Hinckley skończył Fallout 4 bez zabicia kogokolwiek.

Wypowiedź Hinckleya oczywiście była ironiczna, gdyż sam w trakcie gry zauważył, że Fallout 4 (PS4) naprawdę nie został zaprojektowany pod grę bez stosowania przemocy. Cel, jaki Hinckley postawił przed sobą, to ukończenie produkcji bez posiadania kogokolwiek zabitego na liczniku. Na najwyższym poziomie trudności. W jaki sposób tego dokonał?

Stosował różne triki. Punkty doświadczenia zdobywał przede wszystkim za budowanie bazy, BN-ów, którzy muszą zginąć, zabijał poprzez ściągnięcie do lokacji kogoś z wrogiej frakcji, a większość przeciwników rozbrajał dzięki profitowi "Wasteland Whisperer".

Niestety sama gra nie zawsze umożliwiała jego wykorzystanie. Dobrym przykładem jest zadanie związane z pozyskaniem Nicka Valentine'a, gdzie próba wykorzystania profitu spowodowała kłopoty z dźwiękiem. Walka z Kellogiem zajęła Hinckleyowi ponad pięć godzin, gdyż musiał liczyć na to, że to SI zabije Kelloga, aby śmierć nie zaliczyła się na poczet jego postaci.

Ostatecznie Hinckley ukończył grę z czystym kontem, ale jak sam stwierdził, poczuł się rozczarowany. Musiał stosować całą masę zawartych w grze błędów lub niedoróbek, aby przejść produkcję bez bezpośredniego użycia siły. Zwrócił uwagę, że poprzednie Fallouty dawały alternatywne rozwiązania, a Fallout 4 został ich pozbawiony.

Poniżej zamieszczamy pierwszą część bardzo długiego nagrania, na którym możemy podziwiać dokonania Hinckleya.

 

Źródło: http://kotaku.com/guy-beats-fallout-4-without-killing-anyone-nearly-brea-1749882569

Tagi: Bethesda Softworks Fallout 4 playstation 4 wideo