Przegląd Eroge #53 Exposed Livestream [+18]
Witam, to nie jest miejsce dla nieletnich.

Tytuł: Exposed Livestream
Twórca: Kumada Gaon
Wydawca: Saikey Studios
Ważne: wymaga patcha, aby odblokować treści zbereźne (tu link)
Gdzie kupić: Steam, Saikey Store,
Wstęp:
Hej, wiedzieliście, że poza PPE, to ja te blogi publikowałem na innej stronie? Nie? No to teraz wiecie (ale tylko niektóre). To co przeczytacie teraz, to trochę zmodyfikowana (ocenzurowana) wersja tego, co opublikowałem kilka miesięcy temu "gdzieś indziej" (nie powiem gdzie, sami się domyślcie).
O grze:
Exposed Livestream, to gra dosyć krótka i prosta. W grze wcielamy się w Laikę, której marzeniem jest zostać popularną streamerką. Historia jest naprawdę reaslistyczna, gdyż Laika szybko stwierdza, że najlepszy sposób na popularność, to zacząć się kur... kurczyć? No wiecie, ona zostaje "onlyfansiarą".
Dobra, to było troszkę inaczej. Zbanowali jej konto, bo przypadkiem pokazała sutka, więc za namową nieznajomem kobiety ekshibicjonistki założyła konto na jakiejś porno stronce i zaczęła tworzyć kontent polegający na publicznej ekspozycji. Oczywiście, popieram tak przedsiębiorcze i niezależne kobiety, które same potrafią na siebie zarobić.
Zaczyna się niewinnie, od pokazywania majtek lub stanika niewinnym przechodniom w nocy, ale wraz z czasem streamerka zaczyna przekraczać coraz to kolejne granice. Publiczne obnażanie się czy masturbacja dosyć szybko się pojawiają, ale na obciąganie czy seks musicie poczekać praktycznie do samego końca gry. Laika w końcu jest szanującą się damą, ona kurczy się z gracją flaminga (ej, rozumiecie do czego nawiązuję mówiąc "kurczyć"????? Powiedźcie, że tak).
Tu wspomnieć trzeba, to gra przede wszystkim dla fanów robótek ręcznych. Gamplayu tu praktycznie nie ma, za to gra ma nawet zabawne i ciekawie napisane dialogi/eventy. Tu mam problem z wieloma grami tego typu, nawet jak same obrazki czy sytuacje są ekscytujące, to dialogi potrafią być tak kurcząco nudne, że czasem się zastanawiam po siusiak je czytam. No rozumiecie, jest jakiś ciekawy pomysł np. grałem kiedyś w eroge co się chyba nazywało Panty Kamen, pomysł godny samego Go Nagaia, zwykła licealistka zmienia się w superbohaterkę w stylu seriali tokusatsu, w tym przypadku jest naga i ma majtki na głowie. No pomysł abstrakcja, Kekkou Kamen była wyśmienitą mangą z podobnym pomysłem, ale w tym dziele... No, nie było nic ciekawego, poza tym, że heroina wysysa energię życiową z każdego, kto w niej ejakuluje. W Exposed Livestream wiele scen czytało mi się tak, jak nie najgorsze ecchi. Autor w dobry sposób pokazał, jak Laika jest jednocześnie zawstydzona swoimi często nie zamierzonymi działaniami, ale i podniecona. Coś pięknego.
Dobra, ale jak ten "praktyczny brak" gameplay wygląda? Otóż, w dzień możemy podejść do odpowiednich NPC w odpowiedniej chwili, aby odpalił nam się event. Na początku jest dosyć niewinnie, np. Laika przypadkowo pokazuje wszystkim majteczki podczas zbierania śmieci na plaży, ale wraz ze wzrostem jej popularności, a także jej poczytalności (pokazywanie majtek w necie strasznie męczy psyche, nie wiedzieliście?) eventy będą coraz bardziej "ekstremalne".
Choćby w jednym z nich będzie mieć normalną pracę w sklepie... Oczywiście skończy się tak, że zacznie handlować tam swoją bielizną i ostatecznie stanie nago za ladą. Gdyby tak było w prawdziwości, to może nawet wyszedłbym z domu raz na jakiś czas.
Poza eventami, mamy jeszcze inne rzeczy. Tu głównym daniem (jak nazwa wskazuje) są streamy. W nocy możemy więc taki odpalić i zacząć przechadzać się po mieście. Podchodzimy wtedy do NPC i zaczynamy pokazywać im swoje wdzięki, ale uwaga, jak przesadzimy, to wezwą policję. Oczywiście wraz z postępem gry, możemy pokazać coraz więcej, najpierw bieliznę, a potem dobra luksusowe. Wiecie, czemu Niemki podczas Drugiej Wojny Światowej nosiły czarne majteczki? Bo Niemcy kazali zaciemnić wszystkie miejsca rozrywkowe. To żart z filmu "Kamienie na Szaniec" jedyna scena jaką z niego pamiętam.
W grze możemy też robić wyzywające selfie, a z czasem publicznie się masturbować (nawet w dzień przy wielu gapiach) czy wyrywać przystojniaków (lub przystojniaczki), aby to im obciągnążyć, razem współżyć lub wspólnie się masturbować.
Gra nie jest długa, mi starczyła na 5godzin.
info:
Generalnie, to mam napisane parę "blogów zapasowych" z mniej ciekawych gier (poprzednie parę robiłem na bieżąco i publikowałem w ciągu tygodnia), generalnie zagrałem w niedawno wydaną grę "ero" jRPG Wayblazer Dämmerung (od Eushully, ich najbardziej znana gra, to chyba Kamidori Alchemy Meister w którego nie grałem), teraz po raz pierwszy wydali tytuł oficjalnie po angielsku (wydawca to Shiravune, zaznaczam, bo niektórzy ich nie trawią z tego co wiem). W każdym razie, trochę na ten tytuł czekałem, choć wiedziałem, że oceny miał "takie se" i cóż, to faktycznie gra "taka se" tzn. kompletnie nijaka, odstawiłem po parunastu godzinach, bo jak przez tyle czasu nie znalazłem powodu, aby w to dalej grać, to stwierdziłem, że już nigdy go nie znajdę (za to ogrywam teraz 3D Remake Final Fantasy 3). Nie wiem, może będzie o tej grze jakiś blog, ale raczej nie chcę robić tekstów o czymś, czego nie lubię.