ONIMUSHA: WAY OF THE SWORD czy warto kupić ?

BLOG O GRZE
6V
user-88966 main blog image
Student | Dzisiaj, 03:33
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Onimusha: Way of the Sword czy warto kupić grę oraz kim byli Musashi Miyamoto i Toshiro Mifune.

 

Filmy w blogu dla osób dorosłych (18 lat)

 

Intro

 

Zespół Sabaton w utworze „The Duelist”

 

   Oficjalna cena gry 339 zł na premierę jest za wysoka.

Za wydanie Deluxe trzeba zapłacić 389 zł, a za Premium 429 zł.

Ponad cztery stówy za najdroższą wersję to jest spore przegięcie.

Ceny nie są adekwatne do otrzymanej zawartości.

   Oczywiście można grę u nas kupić trochę taniej ale nadal to jest duży wydatek.

Czy warto już teraz kupić grę czy poczekać aż potanieje ?

 

   Bohaterem gry Onimusha: Way of the Sword jest samuraj Musashi Miyamoto, którego wygląd wzorowano na nieżyjącym japońskim aktorze Toshiro Mifune.

Toshiro Mifune zagrał rolę Musashiego Miyamoto w trylogii filmowej „Samuraj”.

 

 

ONIMUSHA

WAY OF THE SWORD

 

 

 

Premiera

 

 

   Gra „Onimusha: Way of the Sword” miała swoją premierę w dniu 4 września 2026 roku.

Jest to piąta część głównej serii Onimusha i stanowi reboot marki po 20 latach.

Nowa Onimusha jest połączeniem przygodowej gry akcji ze slasherem z perspektywy trzeciej osoby (tpp).

Ma polską wersję językową w formie napisów.

Została wydana przez firmę Capcom na konsolach i komputerach osobistych w wersjach cyfrowych i pudełkowych.

 

 

   Pierwotnie miała ukazać się dopiero 25 września ale Capcom w obawie przed grą GTA VI przyśpieszył jej premierę.

Specjalnie wyznaczył nowy termin premiery w pobliżu wydania naszej polskiej gry „The Blood of Dawnwalker” żeby z nią konkurować.

Trochę się Capcom przeliczył, bo ludzie woleli bardziej kupować polską grę niż ich.

Odegrała tu też kwestia ceny, bo nowa Onimusha okazała się zbyt droga.

Sam kupiłem w preorderze grę „The Blood of Dawnwalker” w pudełku na konsolę PS5 ładnie wydaną ze steelbookiem za 239 zł.  :)

 

 

   W grze Onimusha: Way of the Sword wcielamy się w postać samuraja Musashiego Miyamoto, który przybywa do Kioto i walczy z demonami Genma.

Według zapisów historycznych Musashi Miyamoto pojawia się w Kioto stolicy Japonii w roku 1604 gdzie stacza kilka pojedynków z innymi samurajami.

   Twórcy gry wykorzystali wizerunek nieżyjącego aktora Toshiro Mifune, który kiedyś zagrał rolę Musashiego Miyamoto w trylogii samurajskiej w reżyserii Hiroshiego Inagakiego.

Nasz bohater wygląda i zachowuje się jak młody aktor Toshiro Mifune gdy grał w filmach role samurajów.

Jest to hołd twórców gry dla Toshiro Mifune i jego aktorstwu. Choć niektórzy uważają wykorzystywanie wizerunków nieżyjących osób za nieetyczne.

Oglądając przerywniki filmowe ma się wrażenie, że to rzeczywiście Toshiro Mifune gra samuraja Musashiego Miyamoto.

 

 

   Przed premierą zostało udostępnione demo gry, więc można samemu zagrać i sprawdzić jak gra wygląda na danej konsoli oraz czy warto ją kupić.

Recenzje średnio oceniają grę na 8,5 więc jest nieźle.

 

 

Edycje gry i ceny w przedsprzedaży

 

 

   Grę można kupić w wersjach cyfrowych i pudełkowych na konsole PlayStation 5, Xbox Series, Nintendo Switch 2 oraz na komputery osobiste.

 

   Wersje cyfrowe gry:

Standard Edition – 339 zł / 79,99 euro / 69,99 usd

Deluxe Edition – 389 zł / 89,99 euro / 79,99 usd

Premium Deluxe Edition – 429 zł / 99,99 euro / 89,99 usd

 

Jak zwykle w USA jest najtaniej, choć tam dochodzą jeszcze podatki stanowe ale są stany bez podatku.

 

Na komputery osobiste u nas są wersje cyfrowe do kupienia na na steama lub epica.

Ceny są tu trochę niższe (299 zł / 339 zł / 379 zł).

Podobne ceny są także w sklepie Nintendo.

 

Kto chce się bawić to może zakupić grę w trochę niższej cenie za pomocą kart podarunkowych (giftcardy).

Im taniej kupi się karty podarunkowe, tym taniej wyjdzie kupno.

Kupując karty na PS będzie taniej o 10 – 15 %.

Na Xboksie wyjdzie najtaniej kupując z innych regionów i płacąc giftcardami z danego kraju.

 

Można też kupić grę cyfrową w sklepach internetowych w formie kodu.

Najtaniej gra była na steama za 184 zł.

 

   Pudełka z grą na konsole są w podobnych cenach choć mogą się trochę różnić między sobą w zależności od platformy.

Przykładowo na PS5 grę w pudełku można kupić od 279 zł, a z okładką 3D za około 299 zł.

Najdroższa edycja ze steelbookiem to koszt 400 – 429 zł.

Najtaniej gra była na Switcha 2 (game-key card) za około 240 zł plus koszta wysyłki.

 

   Jeżeli ktoś musi kupić grę to niech poszuka tańszych opcji zakupu, bo nie ma co przepłacać.

Z czasem ceny będą spadać, więc warto poczekać.

 

 

Edycja gry na Switcha 2

 

 

   Miałem nie kupować gry bo Capcom przegiął z jej ceną ale przed premierą pojawiły się tańsze oferty na Switcha 2.

Uległem pokusie i kupiłem grę w preorderze za około 250 zł. Wiem że przepłaciłem ale miał to być prezent z okazji nadchodzących imienin.  ;)

Ogólnie to chciałem kupić grę ze steelbookiem na PS5 ale tu cena okazała się zaporowa.

Może jeszcze uda mi się ją kiedyś kupić w rozsądnej cenie.

 

   Niestety gra na Switcha 2 jest w formie „game-key card” czyli na kartridżu jest tylko klucz do pobrania gry.

Gra zajmuje około 34 GB pamięci, więc spokojnie Capcom mógł ją wydać całą na kartridżu ale tego nie zrobił.

Trzeba piętnować wydawców za takie praktyki i wydawanie gier w formie game-key card gdy gry nie przekraczają 64 GB pojemności kartridża.

CD Projekt Red udowodnił, że nawet „Cyberpunk 2077” da się zmieścić na kartridżu.

Więc jak się chce to można, a tu Capcom swoją decyzją pokazał że nie szanuje graczy i tylko chce więcej na nich zarobić.

 

   Gra na Switchu 2 ma trochę gorszą grafikę w porównaniu do wersji na PS5 i jest tylko w 30 klatkach na sekundę (fps). W takim slasherze przydałoby się więcej fpsów.

Za to możemy grać także w trybie przenośnym.

Plusem są polskie napisy.

 

 

 

Musashi  Miyamoto

 

 

   Samuraj Musashi Miyamoto to postać historyczna żyjąca w Japonii w latach 1583 – 1645.

W języku japońskim najpierw zapisuje się nazwisko, a potem imię więc jest Miyamoto Musashi.

Był także strategiem, malarzem tuszem (sumi-e) i pisarzem oraz zajmował się ceremonią parzenia herbaty.

Twórca szkoły walki dwoma mieczami (kataną z wakizashi).

   Według legendy wygrał 62 pojedynki na miecze i nikt go nigdy nie pokonał.

Pierwszy pojedynek stoczył w roku 1596 mając 12 – 13 lat.

W 1600 roku podobno brał udział w bitwie pod Sekigaharą.

Do Kioto dociera w roku 1604 gdzie walczy z innymi samurajami.

Słynny pojedynek z Kojiro Sasakim (Kojiro Ganryu) stoczył na wyspie Ganryu w 1612 roku.

 

   Swoje zasady walki w ujęciu strategicznym i filozoficznym opisał w „Księdze Pięciu Kręgów.

Będąc mistrzem miecza otrzymał zaszczytne miano „kensei” czyli „świętego miecza”.

Jako niezależny i wędrowny wojownik jest archetypem ronina czyli samuraja bez pana.

Uważany jest za największego szermierza w historii Japonii i narodową ikonę kultury.

 

   Japoński pisarz historyczny Eiji Yoshikawa opisał postać i życie Musashiego Miyamoto w swoim cyklu „Musashi”.

To właśnie na podstawie tych powieści Takehiko Inoue stworzył mangę „Vagabond”.

 

   Każde dziecko w Japonii wie kto to jest Musashi Miyamoto, a jego osoba często pojawia się w popkulturze.

 

 

 

 

Toshiro  Mifune

 

 

   Toshiro Mifune (1920 – 1997) jest największym i najbardziej znanym aktorem japońskim na świecie.

Wystąpił w trylogii filmowej reżysera Hiroshiego Inagakiego o Musashim Miyamoto.

Pierwszy film „Samuraj” z 1954 roku otrzymał statuetkę Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

W kolejnych latach powstały dwie następne części: „Pojedynek w świątyni Ichijo-ji” (1955) i „Pojedynek na wyspie Ganryu” (1956).

W pierwszej części młody Takezo wyrusza na wojnę i bierze udział w bitwie pod Sekigaharą.

Mijają trzy lata i w drugiej części Takezo jako mistrz miecza Musashi Miyamoto przybywa do Kioto ówczesnej stolicy Japonii.

W trzeciej części dochodzi do pojedynku z Kojiro Sasakim na wyspie Ganryu.

W filmach oprócz walk mamy także miłosne przygody bohatera.  ;)

 

 

   Największą sławę aktorowi Toshiro Mifune przyniosły role w filmach reżysera Akiry Kurosawy.

Po raz pierwszy wystąpił u niego w filmie „Pijany anioł” (1948), a ostatni w „Rudobrodym” (1964).

Razem współpracowali przy 16 filmach po czym się pokłócili.

 

   Pierwszym filmem który widziałem było „Siedmiu samurajów” z 1954 roku.

 

Potem przyszły kolejne między innymi „Straż przyboczna”, „Sanjuro samuraj znikąd”, „Ukryta forteca”.

 

   Największe wrażenie jednak zrobił na mnie film „Tron we krwi”z 1957 roku oparty na „Makbecie” Williama Shakespeare'a.

 

   Później w Polsce był bardzo popularny amerykański serial telewizyjny „Szogun” w którym Toshiro Mifune zagrał regenta Toranagę.

Serial powstał w 1980 roku ale w Polsce wyemitowano go w telewizji dopiero w 1985 roku i podzielono na 12 odcinków.

 

   Muszę przyznać, że za młodu fascynowali mnie samurajowie i filmy o nich.  :)

 

 

 

 

Na koniec

 

   Cena gry na premierę okazała się za wysoka dla większości graczy.

Warto poczekać na obniżki i wtedy ją kupić.

 

Jeżeli ktoś lubi slashery i gry o samurajach to powinien rozważyć jej zakup gdy trafi się jakaś dobra okazja.

 

   Najlepiej jest zagrać w demo gry i zobaczyć czy spodoba się rozgrywka.

Mi się na tyle podobała, że kupiłem grę na premierę.

 

Przy okazji wolnym czasem warto także obejrzeć klasyczne filmy o samurajach.  :)

 

Pozdrawiam  :)

 

 

Oceń bloga:
0

Czy kupiłeś lub kupiłaś grę Onimusha: Way of the Sword ?

Tak
0%
Nie
0%
Zamierzam kupić jak potanieje
0%
Pokaż wyniki Głosów: 0

Komentarze (1)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper