THE DUSKBLOODS czy warto czekać na grę ?
The Duskbloods czy warto czekać na grę czyli wrażenia po pierwszych testach.
Wreszcie pokazano oficjalnie grę The Duskbloods i można było wziąć udział w jej zamkniętych testach.
Czy fajnie w nią się gra i czy warto czekać na jej premierę ?
Odpowiedzi poniżej w tekście. :)
Filmy w blogu od 16 lat
THE DUSKBLOODS

Historia
Gra The Duskbloods została zapowiedziana w dniu 2 kwietnia 2025 roku podczas Nintendo Direct jako tytuł ekskluzywny na nową konsolę Switch 2.
Ma się ukazać w 2026 roku i zostanie wydana przez FromSoftware.
Gra ma być sieciowym „battle royale” dla ośmiu osób wraz z zabijaniem potworów (PvP z PvE).
Reżyserem gry jest Hidetaka Miyazaki znany twórca gier z serii Dark Souls, Demon's Souls, Bloodborne, Sekiro oraz Elden Ring.

Wywiady z Hidetaką Miyazakim o grze The Duskbloods można przeczytać na następujących stronach internetowych:
https://www.ign.com/articles/hidetaka-miyazaki-interview-fromsoftware-duskbloods-dark-souls-future-nintendo
https://www.nintendo.com/us/whatsnew/creators-voice-the-duskbloods-part-1/
Design lokacji, potworów i bohaterów nawiązuje do wcześniejszych gier które reżyserował Miyazaki.
Ma się wrażenie, że gdzieś już to się widziało lub coś podobnego. ;)
Akcja rozgrywa się w Krainach Zmierzchu w okresie końca ludzkości.
Bohaterowie Związani Krwią (wampiry) są przywoływani z różnych czasów i miejsc by walczyć o Pierwszą Krew.
Każda bitwa o zmierzchu dzieli się na cztery fazy. Zaczyna ośmiu graczy, do fazy trzeciej przechodzi sześciu, a do fazy finałowej wchodzi trzech graczy z największą ilością punktów cnoty (chwały). Tych którzy odpadają zabija Zmierzch.
Punkty zdobywamy poprzez walkę i eksplorację. Często kto jest pierwszy ten zdobywa bonusowe punkty.
Do pomocy przyzywamy „krewnego” (pomocnika) który nas wspomaga i wspiera w walce. Bez niego trudno się gra.
Gracze mogą zawierać ze sobą sojusze co ułatwia wspólne granie.
Na końcu zwycięża ten kto przeżyje. ;)
Testy gry
W dniach 21 – 24 sierpnia 2026 roku odbyły się zamknięte testy gry The Duskbloods.
Wcześniej trzeba było się do nich zapisać i później czekać na wylosowanie z grupy wszystkich chętnych.
Przy rejestracji należało utworzyć konto i połączyć je ze swoim kontem Nintendo. Dodatkowo trzeba było mieć wykupiony abonament Nintendo Switch Online.
Znalazłem się w gronie wylosowanych szczęśliwców. :)
Czekałem na maila z kodem ale nie przychodził i już straciłem nadzieję.
Okazało się, że jest gdzieś na koncie na stronie z rejestracją.
Po odebraniu kodu do testów mogłem pobrać grę (niecałe 3,9 GB).
Testy podzielono na czterogodzinne sesje.
Podczas testów zabroniono robienia własnych filmów i zrzutów ekranu.

Przed samymi testami na yt pojawiły się pierwsze filmy od garstki wybrańców którzy pojechali na testy do siedziby FromSoftware w Tokio i mogli nawet porozmawiać z Hidetaką Miyazakim.
Oczywiście wszystkie przedstawiały grę w samych superlatywach. Trochę się z tego pośmiałem, bo jedna osoba nawet twierdziła że gra będzie system selerem konsoli Switch 2.
Nawet gdyby grę rozdawali za darmo to nie będzie ona system selerem. ;)
Rozumiem, że takie zaproszenie do Tokio zobowiązuje do chwalenia gry ale nie można z tym przesadzać. ;)
Poniżej przedstawiam moje wrażenia z testów gry z perspektywy normalnego gracza.
Pierwsze wrażenie
„Najważniejsze jest pierwsze wrażenie”
Pierwszy test miał się odbyć w piątek 21 sierpnia od godziny 12 do 16.
Ciężko było wygospodarować wolny czas w tych godzinach na granie ale się udało.
Wziąłem z domu i targałem ze sobą konsolę z zasilaczem.
Byłem gotowy i jarałem się jak małe dziecko na możliwość zagrania w grę.
I co i nic. Pomimo wielokrotnych prób logowania do gry nie udało mi się zagrać. :(
Później przeczytałem że serwery gry nie działają, a testy w dniu dzisiejszym są odwołane.
Miałem duże oczekiwania, więc rozczarowanie było tym większe.
Wyszła z testów jedna „Wielka Porażka”.
Z drugiej strony patrząc twórcy gry postawili sprawę jasno. Kupujesz grę usługę i gdy serwery nie działają lub je kiedyś wyłączymy to sobie nie pograsz. ;)

Drugie wrażenie
„Nie poddaję się i walczę dalej”
W sobotę 22 sierpnia testy są od godziny 4 w nocy do 8 rano.
Nie idę spać i czekam do 4:00, choć entuzjazm mi już trochę opadł. ;)
Tym razem gram na tv i padzie. O dziwo serwery działają ale bywają problemy z dobieraniem innych graczy do wspólnej gry.
Najpierw robię samouczki co zajmuje ponad godzinę.
Podoba mi się świat i klimat.
W dodatku gra jest po polsku. :)
Dobieranie graczy trwa długo i potrafi się czasem wykrzaczyć.
Mecze trwają średnio od 15 minut do pół godziny w zależności od awansu do późniejszych faz.
Więcej zwiedzam i poznaję grę niż staram się osiągnąć jakiś wynik.
Drugie wrażenie jest już pozytywne.

Wrażenia z testów gry
Podczas testów sieciowych zagrałem w sumie dwanaście godzin w grę The Duskbloods.
Wolałbym więcej pograć ale i tak nie było źle po początkowej awarii serwerów.
Możliwość zagrania pozwoliła poznać na czym polega cała rozgrywka i o co chodzi w tej grze.

W Krainie Zmierzchu walczyliśmy w mieście Lowanro zbudowanym w stylu gotyckim.
Do wyboru mieliśmy sześć postaci. Każdą starałem się pograć i przetestować.
Najwięcej grałem Albertem, a najśmieszniejszy był Zork z plecakiem rakietowym.
W pełnej wersji gry ma być więcej bohaterów do wyboru i będziemy mogli ich personalizować.
Gra jest rozbudowana i trzeba poświęcić czas na jej poznanie oraz obowiązujące zasady. A także wykonywanie jakich czynności przynosi jak najwięcej punktów.
Sama walka jest ok, choć brakowało mi czystej frajdy i radości z gry.
Najlepiej mi się grało na padzie z konsolą podłączoną do tv.
Najgorzej gra wypada w trybie przenośnym, bo komunikaty i interfejs są mało czytelne.
Pewnie też było mniej klatek na sekundę. ;)
Wnioski
Spodobał mi się świat i klimat gry z wampirami.
Dużym plusem jest polska wersja z napisami.
Rozgrywka jest ok ale brakuje mi w niej większej frajdy.
Trzeba poświęcić czas na poznanie gry i samo granie.
Miałem wrażenie, że przyciski pada działają z lekkim opóźnieniem albo już całkiem nie mam refleksu. ;)
Chyba także nie mam już tyle czasu by grać w kolejną grę usługę.
Gdyby to była gra dla pojedynczego gracza z takim trybem multiplayer to brałbym ją na premierę.
A tak mam wątpliwości czy dla samej gry wieloosobowej warto inwestować w nią pieniądze i czas.
Podstawową kwestią będzie koszt zakupu gry na premierę.
W dodatku trzeba mieć wykupiony abonament Nintendo Switch Online do grania.
Opinie ludzi po testach gry są różne. Jedni są zachwyceni, innym się podobało, a niektórzy są rozczarowani w mniejszym lub większym stopniu. Co człowiek to inna opinia. ;)
Jeżeli będą jeszcze jakieś otwarte testy dla wszystkich to warto samemu zagrać i wyrobić swoją opinię o tej grze.
Po stanie gry widać, że jest już na bardzo zaawansowanym etapie.
Potrzebuje jeszcze doszlifowania, poprawienia balansu i optymalizacji.
Na pewno przydałoby się więcej klatek na sekundę.
Pozostaje już tylko czekać na wydanie gry.

Na koniec
Jeżeli ktoś się bardzo dobrze bawił podczas testów gry The Duskbloods i spodobała mu się rozgrywka, to pewnie czeka z niecierpliwością na premierę.
Mnie osobiście jednak gra nie przekonała całkowicie do siebie z różnych powodów.
Trzeba zaczekać na premierę gry i wtedy podjąć decyzję o jej ewentualnym zakupie.
Mimo wszystko trzymam kciuki, żeby Hidetaka Miyazaki zrobił fajną grę. :)
Pozdrawiam :)