Blog użytkownika Sejman22

Sejman22 Sejman22 09.01.2021, 00:59
Moja Tier Lista Megatenów (SMT, Persona, Devil Summoner i inne)
122V

Moja Tier Lista Megatenów (SMT, Persona, Devil Summoner i inne)

 Witam, chciałbym przedstawić moją ,,tier - listę'' wszystkich Megatenów, które do tej pory ograłem. Lista zawiera m.in. gry z serii Shin Megami Tensei, a także ich spin-offy typu Persona, Devil Summoner, czy Devil Survivor wraz z krótkim uzasadnieniem. Zachęcam również do podzielenia się swoimi ,,tier listami'' w komentarzach.

 

E tier

Tutaj raczej nie będzie zaskoczeń. Persona 3 Dancing in Moonlight i Persona 5 Dancing in Starlight to muzyczne spin-offy Persony 3 i 5. Nie są to złe gry, lecz zgubiła je pazerna polityka ATLUS-a (w ch.. wyciętego contentu na potrzeby drogich jak cholera piosenek w DLC i zablokowanie transferu DLC z Vity do PS4, żeby zmusić graczy jeszcze raz do ich kupna). Powyższe gry wydają się być okrojonymi wersjami znacznie lepszej i bogatszej odsłony Persona 4 Dancing All Night z PS Vita. Nie dość ,że piosenek jest mniej to jeszcze większość z nich zupełnie nie pasuje do gry rytmicznej, a najgorsze są w Persona 5 Dancing in Starlight, zwłaszcza remiks River in Desert (ten z Ann) jest OKROPNY. Po prostu J-POP z Persony 4 Dancing znacznie lepiej pasuje do gry rytmicznej niż hip-hop z P3D, czy zwłaszcza jazz/jazz-rock z P5D. Po drugie w przeciwieństwie do P4D, obie gry NIE MAJĄ nawet trybu fabularnego, zamiast tego jakieś pseudo Social Linki. Po trzecie tylko kupując drogą wersję Endless Night Collection dostaniemy Personę 4 Dancing All Night w wersji na PS4. Pazerność ATLUSA nie zna granic.

 

 

D tier 

 Synchronicity Prologue jak na darmowy tytuł promocyjny SMT Strange Journey Redux wypada całkiem nieźle. Niestety gra jest zbyt krótka i niezbyt rozbudowana jak na metroidvanię. Niemniej jednak polecam spróbować, w końcu gra jest darmowa.

 SMT Nine - w sumie to cieszę się, że ten ekslusive na pierwszego XBOX-a nie wyszedł poza granice Japonii. Pograłem parę godzin z fanowskim tłumaczeniem żeby przekonać się czy warto zazdrościć tego eksa zielonym i nie dałem rady, gra jest po prostu pod każdym względem przeciętna. Nie wiadomo co to w ogóle jest, walka niby jest wzięta żywcem z Final Fantasy XII, ale jest niedopracowana, powtarzalna i przez to nudna. Fabuła gry jakby żywcem wzięta z jakiegoś koreańskiego MMO. SMT Nine to gra mem, nie polecam jej nawet najbardziej hardkorowym wyznawcom XBOX-a. Najgorszy tytuł z tego zestawienia (ponoć Ronde na Saturna to jeszcze większa tragedia :D).

 SMT Liberation DX2 - przeciętna mobilka gacha, w late game bez wydawania kasy się nie obejdzie. Szkoda czasu na ten mobilny szajs. Jedyny plus to modele niektórych demonów w pełnym 3D (Asherah i Maya w 3D hmm....).

Tokio Mirage Sessions - wersja na Switcha ma cudowną grafikę i porządny turowy system walki. Niestety cała reszta ssie pałę, fabuła kiczowata, motyw idolek i ten MEGA IRYTUJĄCY utwór przewodni KOWASHITA coś tam.

 Persona Q i Q2 to dużo łatwiejsze i uboższe wersje Etrian Odyssey, więc jeśli nie zależy ci na fanserwisie to lepiej sięgnąć po znacznie lepsze moim zdaniem Etriany.

 

C tier

 Tutaj już zaczynają się dobre ,,Megateny''. SMT 1 & 2 to po prostu klasyka, każdy miłośnik dungeon crawlerów / gier na SNES-a powinien znać te tytuły. Dlaczego tylko C tier ? Oba tytuły mają jedną ogromną wadę - natężenie random encounterów w stopniu maksymalnym. Pewnym osobom nie podobać się też może pewna staroszkolność rozgrywki i bliźniaczopodobne do siebie labirynty. Nie pomaga też fakt, że oba tytuły nigdy nie zostały zlokalizowane na zachodzie (poza niedostępną już wersją na amerykańskim iOS), ale dostępne są bardzo dobre fanowskie tłumaczenia. Te gry po prostu wymagają pełnego rimejku, żeby otworzyły przed nami swoje pełne oblicze. Tylko po co skoro mamy już genialnego Nocturne'a ?

 Majin Tensei 1 & 2 - jeśli ktoś lubi starsze Fire Emblem, to te gry się również mu spodobają. Genialny soundtrack i klimat lat dziewięćdziesiątych. Problem w tym, że nowsze Devil Survivory robią to samo co Majin Tensei tyle, że lepiej. Niemniej jednak to wciąż fajne retro - gry.

 Shin Megami Tensei IF - prequel Persony (bez tego spin-offa SMT 2, nie byłoby pierwszej Persony). Paradoksalnie to jedyna gra ,,personopodobna'' którą można nazwać trudną. Nawet bardzo trudną. Moim zdaniem jest to najtrudniejszy Megaten razem z oryginalnym Strange Journey. Ostatni dungeon i boss to prawdziwy hardkor. C tier - gdyż jest to tak naprawdę klon SMT 2 tyle ,że w szkolnym settingu.

 Oryginalny Devil Summoner z 1995 to bardzo fajna ,,detektywistyczna'' historia, ale niestety z nieco przestarzałym gameplayem. Gra jest ogólnie ciut słabsza od sequela z 1997 roku - Devil Summoner: Soul Hackers. Jednak jeśli ktoś preferuje bardziej współczesny setting od cyberpunku, może umieścić grę nawet w B tier. Niestety gra nie została wydana na zachodzie, więc pozostaje niewygodne granie z skryptem.

 Pierwsza Persona to niemal klon pierwszego Devil Summonera, tyle, że w szkolnym settingu z tytułowymi ,,Personami''. Ciut lepszy gameplay, ale i również ciut gorsza fabuła od Devil Summonera. Preferuję wersję z PSX-a, gdyż moim zdaniem ma dużo lepszy soundtrack. W przeciwieństwie do swego prequela SMT IF jest też dużo prostsza.

 Persona 3 to moim zdaniem najgorsza część Persony. Nudne, powtarzalne dungeony i modele ,,cieni'' (mobki w Personie 3-5 to cienie, a w starszych: SMT IF i Personie 1-2 są to demony). Postacie wzięte z jakiegoś przeciętnego licealnego anime i pełno niepotrzebnych filerów, a całe FES to moim zdaniem jedno wielkie nieporozumienie. Trochę generyczna muzyka, poza Heartfull Cry i Battle for Everyone Souls nie spodobał mi się żaden kawałek. Gra cierpi również na brak definitywnej wersji, no i niemożność manualnego kierowania członkami drużyny w podstawce (WTF). Na plus powiew świeżości w postaci Social Linków (osobiście ich nie lubię, gdyż sztucznie wydłużają one i tak długą rozgrywkę) i możliwość kierowania licealistką jako główna postać w wersji Portable.

 

B tier

 Persona 4 to wreszcie naprawdę udana odsłona. Sielankowy klimat japońskiej prowincji niemiłosiernie mi się w tej grze podoba, idealnie pasuje do tego typu settingu motyw przewodni ,,power of friendship''. Postacie może nie są jakieś wybitne, ale dużo sympatyczniejsze od tych w ,,trójce'' (z wyjątkiem tego zniewieściałego Teddiego, Aegis z P3 wypada znacznie lepiej). Gameplay i lochy znacznie poprawione względem ,,trójki''. Muzyka j-pop z Persony 4 jest po prostu świetna i o dziwo nie irytuje po dłuższym graniu tak jak ta z Persony 3. Preferuję wersję oryginalną z PS2 ze względu na dużo lepsze intro i brak wkurzającej Marie. Na minus - niski poziom trudności, słabe Social Linki i przewidywalna, słaba końcówka. Dlatego Personie 4 i wersji Golden daję tylko B tier.


 Persona 5 ma najlepszy gameplay, dungeony i Social Linki spośród wszystkich Person, ale niestety ucierpiała na tym fabuła i postacie. Fabuła to typowe ,,nastolatki dobrzy, dorośli źli - zmieńmy świat mocą przyjaźni'', końcówka historii podstawki to dramat, a postacie to znacznie gorsze klony tych z Persony 4 w tym super hiper mega irytująca maskotka - Morgana + tona filerów, fanserwisu, Waifu i innego typowego dla licealnego anime gówna. No i ten niski poziom trudności ...Wersja Royal poprawia wiele bolączek podstawki (w tym m.in. poprawia beznadziejną końcówkę i daje nieco głębi Akechiemu), ale i przy okazji psuje jakiekolwiek resztki balansu z podstawki - mówiąc krótko gra staje się kryminalnie za łatwa i nie zmienia tego nawet wybranie najtrudniejszego poziomu trudności. Dlatego zarówno Persona 5 jak i Royal - B Tier.

 Persona 4 Dancing All Night, Persona 4 Arena, Persona 4 Arena Ultimax to po prostu dobre spin-offy. P4D to całkiem niezła gra rytmiczna, z dobrymi remiksami i z zaskakująco dobrą fabułą (jak na grę muzyczną oczywiście). Przystępna również dla nowicjuszy. Niestety coś za coś, dla weteranów gatunku P4D może okazać się zbyt łatwe. Ze względu na mnogość DLC (co jest plagą tego gatunku), nie mogę tej grze dać wyżej niż B tier. Areny natomiast to bardzo udane bijatyki od Arc System Works (szczególnie jak ktoś lubi Blazblue), z bogatą zawartością singleplayer i całkiem niezłą jak na bijatyki fabułą (będącą kontynuacją wydarzeń z Persony 3 i 4). Obu grom również daję B tier.

 SMT Devil Summoner Raidou Kuzunoha 1 & 2 - byłoby spokojnie A tier, gdyby nie dość średni system walki w czasie rzeczywistym i brak dubbingu. Klimat Noir w Japonii z okresu Taisho jest po prostu cudowny, aż dziwię się czemu tak mało gier sięga po ten okres historyczny Japonii. No i ta muzyka !!!! Jedynka ma znacznie lepszą i bardziej szaloną fabułę/postacie, dwójka lepszy gameplay i jest bardziej stonowana w stronę głównych SMT - osobiście preferuję jedynkę. Zasłużone B tier dla obu tych gier.

 SMT Devil Survivor 1 & 2 - udanie łączą gatunek SRPG z turowym systemem walki Press Turn z SMT. Podobnie jak w przypadku gier o Raidou, pierwsza część ma lepszą fabułę, druga zaś poprawiony gameplay. Bardziej podobała mi się jedynka, ze względu na obecność Yuzu i Atsuro. Mocne B tier.

 

A tier

 W A tierze znajdują się już gry bliskie ideału. SMT IV - genialny soundtrack, świetna fabuła, bardzo dobrze napisane postacie, poprawiony gameplay względem Nocturne'a (m.in. poprzez dodanie mechaniki Smirk do Press Turn Battle System) i cyberpunkowy klimat postapokaliptycznego Tokio. Kilka zakończeń (White, Law, Neutral, Chaos Ending) = świetny New Game +. Początkowo zastanawiałem się, czy nie dać tej gry do S tier, jednak SMT IV ma dwie moim dosyć poważne wady żeby mogło się tam znaleźć. Poziom trudności drastycznie maleje po wyjściu z Naraku i potem jak na SMT rozgrywka staje się dosyć prosta. Drugi to niemal niemożliwość zrobienia Neutral Endingu bez korzystania z poradnika (a przydałoby się go znać, gdyż akcja sequela SMT IV Apocalypse dzieje się tuż po wydarzeniach z neutralnego zakończenia). i sprowadzenie Law i Chaos do roli ,,Bad Endingu'' (szczególnie mam tu na myśli Law Ending - WTF, co miało być ? :D. SMT IV Apocalypse ma moim zdaniem najlepszy gameplay z wszystkich Megatenów, ale za to znacznie gorzej poradziło sobie z fabułą i postaciami, zmierzając niebezpiecznie w stronę ,,power of friendship'' z Persony. No i niepotrzebnie dodano fanserwis w SMT4A (na szczęście ,,beach scene'' to tylko DLC). Mimo tego obu grom daję A tier. Jeśli zbliżające się SMT V połączy najlepsze cechy z SMT III (klimat osamotnienia), IV (postacie i fabuła) i Apocalypse (gameplay) będziemy mieli perfekcyjnego Megatena.

 SMT Strange Journey - jedni wolą oryginał na DS-a ze względu na kreskę Kaneko, inni wersję Redux z 3DS-a ze względu na dodaną zawartość i masę ułatwień / zmian QoL wobec arcytrudnego pierwowzoru. Osobiście ciut wyżej stawiam wersję Redux, po prostu dzięki zmianom w gameplay'u i pewnym ułatwieniom gra się w SJ po prostu przyjemniej. Genialny pierwszoosobowy dungeon crawler, z bardzo dobrą, dojrzałą fabułą i jeszcze lepiej napisanymi postaciami. No i Redux dodaje aż 3 nowe zakończenia do 3 istniejących w oryginale. Idealny tytuł jak mamy nadmiar wolnego czasu, gdy jesteśmy poza domem. SJ to jedyny Megaten z orkiestrowym soundtrackiem. Dodaję do A tier, ze względu na brak Press Turn Battle System i parę irytujących dungeonów.

 SMT Devil Summoner Soul Hackers - gdyby gameplay był nieco lepszy i miał Press Turn Battle System byłoby spokojnie S tier. Świetna fabuła i postacie, cyberpunkowy setting i bonusowa zawartość zapewniająca dodatkowe godziny zabawy. No i Raidou Kuzunoha jako opcjonalny boss :) Muzyka to dzieło sztuki.

 Persona 2 Innocent Sin & Eternal Punishment- krótko jeśli cenisz fabułę ponad gameplay jest to najlepszy jrpg pod tym względem. Gdyby nie nieco przestarzały gameplay, nieistniejący poziom trudności (zwłaszcza w wersji na PSP) i random encountery w ilości hurtowej byłoby S tier na luzie. Aż dziwne czemu ATLUS do tej pory nie zapowiedział rimejku tej gry na silniku ,,piątki'', byłby to jeszcze większy hit. Kto wie może zapowie w 2021 roku podczas 25 urodzin Persony ?

 Catherine i Catherine Full Body od razu mówię - to też są Megateny :) Jedne z najlepszych gier logicznych na rynku, dojrzała fabuła podana trochę w specyficznym humorze, GENIALNY OST, ładne cutscenki anime, wysoki poziom trudności, multiplayer i bardzo fajny tryb Wieża Babel. Catherine Full Body to jedna z moich ulubionych gier z 2019 roku. Byłoby S tier gdyby nie brak wersji Full Body na PC i cenzura gry na PS4.

 

 

S tier

 SMT III Nocturne nie jest bez wad (nienajlepszy balans, skompresowany OST, czy losowy wybór skilli w oryginale na PS2 - zbliżający się remaster tej gry przynajmniej tą ostatnią niedogodność poprawi), ale jest to tak unikalna gra, że każdy kto kocha postapokaliptyczne motywy powinien tej unikalności doświadczyć. Pomimo ponad 17 lat na karku Nocturne ciągle wygląda bardzo dobrze, muzyka to sztos (słynne One More God Rejected !!!), klimat osamotnienia którego nie znajdziesz nigdzie indziej, wciągający gameplay z Press Turn Battle System, wysoki poziom trudności, pamiętni bossowie, wątki filozoficzne i wszechobecny gęsty, gotycki klimat. No i legendarny mem ,,Featuring Dante from Devil May Cry Series'':D Jeśli szukasz tego typu jrpg, bez klisz z anime i innych tego typu pierdół - Nocturne to strzał w dziesiątkę i na tą dziesiątkę moim zdaniem jak najbardziej zasługuje. Nie bez kozery SMT III Nocturne jest uważany za jedną z najlepszych gier na PS2.

 Dylogia Digital Devil Saga to moim zdaniem najlepsze i najbardziej niedocenione jrpg w historii gier wideo. Nie dość, że DDS poprawiło największe bolączki Nocturne'a (m.in. wysokiej jakości OST i lepsze dungeony) to jeszcze była to jedna z pierwszych gier ATLUS-a z pełnym dubbingiem. Świetna historia, gameplay kopiuj wklej z Nocturne'a + parę zapożyczeń z Persony 2, grafika nadal ładna, FANTASTYCZNY SOUNDTRACK, fajne postacie i jeden z najlepszych ,,villainów'' w historii jrpgów. No i pełno odniesień do mitologii hinduskiej (mojej ulubionej). W przeciwieństwie do Nocturne'a Digital Devil Saga jest również dużo przystępniejsza (ale nie tak łatwa jak Persona) dla nowicjuszy. Demifiend jako jeden z najtrudniejszych bossów w dziejach jrpg. Jedyny poważniejszy minus DDS-a to trochę grinderski system rozwoju postaci. W pełni zasłużone S tier. Mam nadzieję, że jak remaster Nocturne'a się sprzeda to dostaniemy remastery również Digital Devil Sagi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: shin megami tensei

Oceń notkę
+ +9 -

Oceń profil
+ +34 -
Sejman22
Ranking: 419 Poziom: 54
PD: 20845
REPUTACJA: 10588