Blog użytkownika Evo24

Evo24 Evo24 12.09.2020, 14:31
Muzykowo i krzykowo #2
493V

Muzykowo i krzykowo #2

Trochę czasu minęło od mojej małej odskoczn, a nazbierało mi się tyle nowych kawałków i albumów, więc w sumie czemu nie pisać o muzyce dalej? Miłego słuchania.

  Z pojedynczych kawałków będą tylko te 3 utwory. Jakoś nie ogarniałem ich więcej razy bądź słuchałem jednym i wylatywało drugim uchem. W następnym blogu pojawi się więcej rzeczy, z czego jeden czy dwa krążki będą polskie. Na razie zapraszam posłuchać poniższych utworów. 

Devillof - Angel's Cry/Devil's Calling

  Zaczniemy od niedawno wydanego singla zespołu Deviloof, czyli najbrutalniejszego zespołu Visual Kei. Tak właściwie to Devil's Calling/Angel's Cry jest dość specyficzne. Mianowicie nie można normalnie tego posłuchać na YT czy Spotify. Trzeba go zamówić, a rzekomo ilość była ograniczono. Na szczęście zjawił się ktoś, kto wstawił cały singiel, zatem można go wreszcie posłuchać, ale nie wiem na jak długo. Rozpocznę od tego drugiego, gdyż jest zupełnie inny w porównaniu do poprzednich dokonań Deviloof. Angel's Cry grą gitar może momentami przypominać Power Metal w niektórych momentach. Cały utwór brzmi nie tylko niebiańsko, ale jak coś, co mogłoby nadawać się do jakiejkolwiek czołówki akcyjniakowego anime. Wokalistą jest tu Ray (gitarzysta zespołu), który miał już okazję się wykazać wokalnie w Dusky Vision. Tu na początku może wydawać się dziwny, ale gdy tylko się rozkręci, to można pokochać go. Osobom lubiących słuchać anime openingów polecam z całego serduszka, lecz weteranom zespołu... może wam się spodobać, ale tego nie gwarantuje. Kompletnym przeciwieństwem jest za to Devil's Calling. To na pewno trafi w gusta fanów cięższego brzmienia i odepchnie resztę. Początek stylizowany na jakąś starą grę może zwieść, gdyż po nim czeka nas siekanka ze strony Keisuke (normalnego wokalisty). Growl tego gościa jest niesamowity, a technicznie brzmi tu bardziej w stylu death metalowym, a nie deathcore'owym (gość sam przyznał na twitterze, że to bardziej death metal). Growl jest super, a instrumenty? Perkusja jest czadowa, ale coś było nie tak z gitarami. Nie jestem do końca pewny, ale miałem wrażenie, że ich brakuje. Być może to przez ten bitowy dźwięk lecący w tle i na początku. Na ogół jestem z tego singla zadowolony, jednak troszkę obawiam się, że ,,najbrutalniejszy zespół VK" złagodzi się do poziomu czołówek anime. Głównie przez to, że Angel's Cry jest znacznie dłuższe i lepiej dopracowane, niż Devil's Calling. Obym się mylił.

Bring Me The Horizon - Obey

Gdyby ktoś teraz powiedział, że BMTH to nadal pop, to zabiłbym go śmiechem. Ostatnie ich piosenki - Ludens i Parasite Eve - są zupełnie inne od typowego popu. Brzmią jak jego połączenie z elektroniką (That's the Spirit) i ciężkim graniem (Sempiternal). Następnym takim utworem jest właśnie Obey z gościnnym udziałem Yungbluda. Od tego gościa słyszałem niewiele (może z 3 piosenki), ale tutaj wypadł naprawdę nieźle. Cały utwór jest mocny w cholerę. Popu jest znikoma ilość, a przeważa tutaj elektronika oraz ostre brzmienie gitar i perkusji. Nawet wokal jest ostry. Oli chyba wreszcie przypomniał sobie, jak się krzyczy, przez co brzmi bardziej w stylu Sempiternal, a momentami zahacza o There is a Hell. Yungblud też krzyczy i kurde, również jest w tym dobry. Sam teledysk jest... dziwny. Wbrew postom z tymi panami we krwi dostaliśmy walki gigantycznych robotów z Power Rangers, którzy zaczynają coś do siebie czuć. Jest to co prawda pod sam koniec teledysku i tak mocno nie atakuje w mordę, ale widać to oczko dla LGBT. Mogę polecić sam kawałek z czystym sumieniem i jeśli znajdziecie kogoś, kto dalej uważa BMTH za zespół popowy i tylko związany z Amo, to radzę pokazać im właśnie Obey. Jeśli tak ma wyglądać nadchodzący Post Human (EP), to bierzcie moje pieniądze. 

Tagi: muzyka

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +14 -

Nirvana and BVB are my love
Oceń profil
+ +106 -
Evo24
Ranking: 337 Poziom: 55
PD: 22213
REPUTACJA: 6180