SKLEP

Sentymentalnie przez gry

Juve
Juve Juve 09.02.2016, 19:08
The Elder Scrolls III: Morrowind, czyli ojciec wszystkich sandboksów
688V

The Elder Scrolls III: Morrowind, czyli ojciec wszystkich sandboksów

Bethesda miała wzloty i upadki, ale przed premierą gry The Elder Scrolls III: Morrowind firma była na skraju upadku. Todd Howard przy okazji genialnego Morrowinda, wielkiego jak na swoje czasy RPG, podniósł studio z kolan i zamienił w potentata na rynku.

Niewiele jest takich gier, które są w stanie podreperować wizerunek swojego producenta, wynieść konkretny gatunek gier wideo na nowy poziom oraz na długie lata zainspirować, zmotywować i wykreować nowe standardy w kwestii produkcji gier wideo.

Jest w sumie kilka przykładów, ot chociażby Gran Turismo (PS One) i odmiana gatunku gier wyścigowych, Resident Evil (PS One) i niejako stworzenie gatunku survival-horror, czy też Diablo (PS One), jako przedstawiciel typowego hack’n’slash. Jeżeli mowa o wspomnianym The Elder Scrolls III: Morrowind, to wpływ tej gry na branżę gier wideo jest jeszcze większy, bo choć nie zapoczątkowała ona nowego gatunku, to jednak wprowadziła do branży gier wideo nową, niespotykaną dotąd jakość i rozmach.

Bo przecież tak naprawdę mało jest takich gier, które są w pełni otwarte, niczym nieskrępowane, dające ogromną swobodę działania i prowadzenia rozgrywki. Dające kompletną dowolność w eksploracji świata gry, ogromnego otoczenia. The Elder Scrolls III: Morrowind jest taką grą i nawet dziś potrafi zawstydzić nowożytne gry z gatunku role play. Setki postaci, dziesiątki questów, zadań pobocznych, jaskiń, lochów, grobowców czy świątyń do odkrycia.

W roku 2002 to był rozmach i skala, której nikt inny nie osiągnął. Przez kilkanaście lat Morrowind inspirował innych twórców, aby z odwagą i ambicją inwestowali w gry typu sandbox.

W 2002 roku na rynku pojawiły się takie gry z gatunku RPG, jak Kingdom Hearts (PS2), Neverwinter Nights, Final Fantasy XI (PS2), Gothic 2, Divine Divinity czy kultowe Dungeon Siege. Do dziś mam większość z nich na swojej półce i cieszę się, że mogłem dorastać w okresie premier tych świetnych gier. Divine Divinity nadal jest bajeczne i niesamowicie wciąga swoim świetnie zaprojektowanym, zróżnicowanym światem gry. Kingdom Hearts jest słodkie, kolorowe i przyjemne w rozgrywce, zaś Gothic 2 to klasyka, którą trzeba mieć na półce. Wszystkie te gry łączy, ale i dzieli, jedna zasadnicza rzecz, mianowicie sterylność otwartego świata gry.

W żadnej z wyżej wymienionych gier nie otrzymałem takiej swobody, jak w Morrowind. Fakt, w Gothicu czy Divine Divinity mogłem pójść dowolną drogą, ale i tak byłem na sztywno ”podczepiony” do głównej linii fabularnej i niektóre lokacje były dla mnie niedostępne.

W The Elder Scrolls III: Morrowind, w tym samym roku, Bethesda zaoferowało ogromny, w pełni otwarty i przepiękny świat, który stał przede mną otworem. Wtedy, a nawet dziś, wydaje mi się, że był to świat, który mógł pomieścić w sobie gry wszystkie gry Piranha Bytes razem wzięte. I to mi się bardzo spodobało. Okazuje się, że nie tylko mi!

Moim zdaniem nawet dzisiaj The Elder Scrolls III: Morrowind jest niezwykle grywalny, niesamowity i interesujący. Grupka fanów pracuje nawet nad modem o nazwie Skywind, który przenosi wyspę do silnika gry Skyrim. Czekam z niecierpliwością na ukończenie prac nad tą modyfikacją, bowiem jest ona szansą na ponowne zagłębienie się w zakamarki Czerwonej Góry.

The Elder Scrolls III: Morrowind aktualnie może się pochwalić średnią na Metacritic na poziomie 89 punktów. Oczywiście do gry wydano w późniejszym okresie również świetne rozszerzenia fabularne w postaci The Elder Scrolls III: Bloodmoon oraz The Elder Scrolls III: Tribunal. Gra imponowała i nadal imponuje genialną muzyką i klimatem wylewającym się z ekranu.

Czy ktoś kiedykolwiek zbliżył się do sukcesu tego pierwszego, nowożytnego, zrealizowanego z niesamowitym rozmachem sandboxa?

Tak, jest to The Elder Scrolls V: Skyrim (PS3), które sprzedało się w wielomilionowym nakładzie i zgromadziło wokół siebie ogromną oraz aktywną społeczność. Mody do gier, cosplay, nieoficjalne dodatki, wersje HD. To wszystko żyje i się rozwija, a cały boom na sanboxy został zapoczątkowany przez kultowe Morrowind.

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy też uważasz, że Morrowind jest grą kultową i pierwszym, pełnoprawnym sanboxem?

Tagi: Bethesda sandbox Skyrim The Elder Scrolls Todd Howard

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ 0 -
Juve
Ranking: 48762 Poziom: 12
PD: 401
REPUTACJA: 0
Miesięcznik PSX Extreme