Piątkowa GROmada #523 - Wuxing w wersji demonstracyjnej (Wo Long 2: Wings of Ember)
Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest wersja demonstracyjna kontynuacji tytułu, który pod płaszczykiem problemów technicznych serwował przyjemną rozgrywkę. Przygotujmy więc wersję demonstracyjną jakiegoś tytułu, a najlepiej Wo Long 2: Wings od Ember.
Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o wrażeniach z wersji demonstracyjnej (alpha) Wo Long 2: Wings of Ember w wersji na Windowsa. Produkcja Koei Tecmo to przedstawiciel gatunku gier akcji będących mariażem Sekiro i Soulsów. Poprzednik pod płaszczykiem problemów technicznych skrywał przyjemną rozgrywkę i chyba najlepszy system słabości. Sprawdźmy więc tą opowieść, której zrobienie na 100 procent to przygoda na ponad 5 godzin.
Źródło okładeki/grafik: Wo Long 2: Wings of Ember (Steam)
Wuxing w wersji demonstracyjnej

Wersja demonstracyjna dawała graczom dostęp do jednej z misji, gdzie tajemniczy ktoś staje się stroną konfliktu Liu Bei i Cao Cao. By następnie mierzyć się z wilkami, starymi znajomymi czy wojownikiem co pomylił młot z rurą do kręcenia i uczynił z tego umiejętność specjalną.
Co wypadło w tej wersji dobrze?
- Pauza - Panowie z FromSoftware oraz Round8, DA się zrobić coś co może być częściowo Soulslikiem i mieć pauzę. Że aż tak podstawową funkcjonalność należy chwalić. :|
- Konstrukcja mapy - ni to otwarty świat ni bardzo liniowy, co z perspektywy gatunku jest zaletą. Z jednej strony nie zniechęca on swoim rozmiarem i rozwodnieniem, co mogło by wystąpić w Elden Ring. Z drugiej nie ma ryzyka odbicia z powodu blokady progresu wymuszającego tłuczenie tego samego przeciwnika 22638385 razy.
- Fikcja x Historia - Wo Long, podobnie jak Nioh, to mariaż historii oraz fantastyki wynikłej prawdopodobnie z tamtejszych wierzeń. Dzięki temu mamy w miarę sensowną mieszankę dodającą rzeczy nie z tego świata. Czyli całość jest w miarę sensowna i ma racjonalne urozmaicenia.
- Powrót starego znajomego - Na mapie są dwie małże, gdzie na arenie jest przeciwnik z poprzedniej części. I w jednej z nich jest jeden z lepszych bossów poprzedniej części. O takie powroty nic nie robiłem.
- Długość demka - Spokojna eksploracja lokacji dostarcza zawartości na wspomniane wcześniej 5 godzin. Tak długie i nie rozwleczone demka to ja rozumiem.
Co wymaga dopracowania?
- Warstwa techniczna - jeśli dwa razy zaladowałeś się do mapy z kolizjami bez tekstur, a raz wyjście poskutkowało zamrożeniem aplikacji to wiesz, że trzeba poprawek. Bo tak negatywnego zaskoczenia nie miałem od dawna. Że nie przemilczę chyba najdziwniejszego błędu, czyli trybu slow-motion po około godzinie gry. Wymuszającego restart.
- Jeden Boss że wspomnień - Powrót, którego nie chciałem, bo był to najgorzej wspomninamy przeze mnie przeciwnik. Nie wchodząc zbytnio w detale, duzi bossowie z kategorii udanych to rzadkość.

Wo Long 2 to, podobnie jak poprzednik, mariaż Sekiro i Nioh bardziej z naciskiem na to drugie - gra, podobnie jest Lies od P, ma bardziej zintegrowany system odbijania ciosów. I o ile Round8 proponowało niszczenie wyposażenia, Koei Tecmo wspomina ducha. Który jest albo w niebieskim albo pomarańczowym polu. Uzyskuje się go na polu odpowiedniego odbijania oraz atakowania - co służy także do zaklinania (tak, Duch protagonisty pozwala na rzucanie zaklęć).
Pod względem rozwoju postaci to bardziej ewolucja niż rewolucją. Odbywa się on na dwóch polach:
- Cnoty - System Wuxing został zaadaptowany jako element rozwoju postaci: inwestowanie w cnotę poprawia efektywność w walce określonym typem oręża i podnosi statystyki.
- Umiejętności: Bronie mają swoje umiejętności poszeregowane na klasy uzbrojenia. I tak w drzewku rozwoju można wykorzystać punkt, w potem przypisać ta zdolność w ramach innego menu.
Co cieszy?
- Powrót starych znajomych rozwiazań.. - Dobra kontynuacja niekoniecznie wywala wszystko co miał poprzednik, a utrzymuje to co wyszło. I to widać w przypadku tej gry, a zwłaszcza systemu odbijania ciosów. Systemów dość prostych w zrozumieniu, ale dość skomplikowanych w osiągnięciu perfekcji. A co najważniejsze, przyjemnych w użyciu niczym w Sekiro.
- ..jak Wuxing.. - Osobny plus, bo jest to intuicyjny, prosty w użyciu i efektywny system słabości. Co pozwala na znaczne urozmaicenie rozgrywki bez zbędnego kombinowania.
- Nowi znajomi - Gra zaproponowała kilka nowych mechanik, o których wspomniałem we wstępie. Nowi znajomi cieszą i mam nadzieję, że w pełnej grze pokażą swoje pełne i prawdziwe oblicze.
Co można by poprawić w tej materii? Demo mi nie pokazało czegoś takiego - zobaczymy jak będzie w pełniejszej wersji.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o wrażenia z demka Wo Long 2. Po nim mam bardzo pozytywne odczucia i raczej biorę na premierę. I przy okazji kciuki, aby warstwa techniczna była lepsza.
Ankieta
Przypominajka co do ankiety.
- Ankiety związane z grami - dwie propozycja w komentarzu do mojego komentarza i opcja z największą liczbą plusów wygrywa. W przypadku remisu ja decyduję. Temat ten będzie za dwa tygodnie :)
- Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych. Dla systematyki, propozycje proszę pisać w odpowiedzi do mojego pierwszego komentarza.
Wyniki poprzedniej ankiety i wybór :)

Tematy do ankiety:
- Opcja 1. - Jednostrzałowy tytan, czyli kilka słów o Titan Souls
Co lepszego do ogrywania na mocarzu jak pomniejszy tytuł. :P
- Opcja 2. - Walka z Tyglem w innej rzeczywistości, czyli kilka słów o Nioh 3: Hell's RIsing
GROmada oparta o DLC? Czemu nie.