Piątkowa GROmada #519 - Kauraviańska zielenina, czyli kilka słów o Warhammer: Dawn of War - Soulstorm (DE)

BLOG O GRZE
3V
user-62289 main blog image
BZImienny | Dzisiaj, 00:54
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest bardzo rozrośnięta zielenina. Tylko ta zamiast przystrojenia kanapek to rozprzestrzenia się za pomocą karabinów i grzybów. Przygotujmy więc szczaw, bo to przyda się podczas opowieści o Warhammer 40,000 Dawn of War: Soulstorm - Definitive Edition.

Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o wrażeniach z jednej z kampanii oraz początkach drugiej z Warhammer 40,000 Dawn of War: Soulstorm - Definitive Edition. Produkcja jest fragmentem pakietu Warhammer 40,000: Dawn od War - Definitive Edition, gdzie mamy podstawkę oraz 3 rozszerzenia. I wszystkie one są przedstawicielami gatunku strategii czasu rzeczywistego na licencji brytyjskiego Games Workshop. Gracz wybiera jedną z frakcji z uniwersum, gdzie nie ma rozsądku a jedynie wojna i następnie stara się zostać jedyną pozostałą. Sprawdźmy więc, jak ma się to odświeżenie.

Kauraviańska zielenina

Soulstorm to trzeci dodatek do gry i względem pozostałych najbardziej rozbudowany, jeśli chodzi o frakcje. Ma on miejsce w systemie Kaurava, gdzie pewnego dnia pojawiła się Burza Spaczni wraz z nieproszonymi gośćmi. To najpewniej rozsierdziło inne nacje/rasy i wywołało konflikt na masową skalę - gracz wybiera jedną z frakcji i następnie dostaje prosty cel: podbij wszystkie główne obszary. I na początek wybrałem Orków że względu na moją ulubioną jednostkę - Gadżeciarzy (Flash Gitz)

Co wypadło w tej kampanii dobrze?

  • Gadżeciarze - Szklane działo masakrujące na daleki dystans? Dołożymy do tego jeszcze ich odżywki oraz odgłos karabinu i mamy legendę.
  • Podboje siedzib - Co trzeba oddać twórcom, to postarali się aby wojna o koniec obecności frakcji była zrealizowana dobrze w kontekście różnorodności. Każda z nich ma bowiem swoje patenty, unikatowe mechaniki czy zadania poboczne.
  • Urok uniwersum - Gry na licencji Games Workshop, nawet jak gorsze, mają w sobie urok uniwersum w którym są osadzone. Zaczynając od solidnie wykonanej warstwy graficznej, a kończąc na brutalności czy ciężkim audio.
  • Ogólna jakość odświeżenia - Dawn of War: Definitive Edition to pakiet podstawki oraz trzech dodatków do niego. Całość odpalana w ramach jednego pliku, gdzie po wejściu w tryb kampanii dostajemy do wyboru jedną z czterech gier. Dobry pomysł i ogólnie solidnie wykonana techniczna paczkowane reedycja. Dodatkowo z nie najgorszą domyślną ceną.

Co można było zrobić lepiej?

  • Bitwy niesiedzibowe - Szczerze mówiąc to dość szybko one nudzą, bo są to po prostu zgloryfikowane pojedynki. Przez co gracz trochę traci motywację do kolejnych kampanii.
  • Podboje siedzib - balans. Czasem mam wrażenie, że o ile idee na zróżnicowanie walk deweloperzy mieli, tak na ich zbalansowanie już niezbyt. Bo gdy takie Tau zawsze dostarczało mi problemów, to Nekroni na ten przykład są banalni w pobiciu (o ironio, w DC metalowo przyjaciele są trochę problematycznie).
  • Pominięcie dowódców/pomieszanie w menu - Jako osobno, gry miały unikatowych dowódców w menu głównym, tutaj natomiast tak nie jest. No chyba, że ktoś mi inaczej wyjaśni dlaczego ogrywając Soulstorm dowódcą Gwardii Imperialnej widzę jego facjatę.. tylko, że z Winter Assault.

Dawn of War to klasyczny przedstawiciel gatunku strategii czasu rzeczywistego w znanym uniwersum. Gracz po wyborze rasy ląduje na mapce mając jeden obszar, a następnie zaczyna podbój. Walki ma mapach to schemat do którego przyzwyczaił nas gatunek: zaczynając od niewielkiej armii, kontynuując poprzez zdobywanie źródeł zasobów i kończąc na stworzeniu potężnej armii. Z masą ulepszeń w trakcie.

Soulstorm oraz Dark Crusade mają także pewne zarządzanie na mapie świata, ale ono opiera się na doposażaniu zdobytych terenów w budynku oraz jednostki, co ułatwia ew. obronę. Dodatkowo istnieje możliwość wykupu ulepszeń dla bohatera za punkty zdobywane poprzez ukończenie określonych zadań.

Co wypadło dobrze?

  • Mechanika rozgrywki - Dobrze wykonana, przemyślana i przede wszystkim dająca radochę. Także te 20 lat po tym jak została zaproponowana po raz pierwszy, a zwłaszcza z masą mniejszych modyfikacji na przestrzeni dodatków. Chociażby koszt jednostek oraz ulepszeń wyższego rzędu został urealniony. 
  • Różnorodność ras - Każda z ras/nacji ma unikatowe mechaniki, przykładowo rozwój Orków opiera się o bieda-wieżyczki w formie Sztandarów Waagh. Dzięki temu każda z nich to tak naprawdę nauka gry częściowo na nowo tak, aby wykorzystać zalety nacji bez uwidaczniania jej wad.

Co można było zrobić lepiej?

  • Nazwy jednostek na interfejsie - No w przypadku wersji pl to wypadło to dobrze.. no chyba, że nazwa jednostki była ciut dłuższa. Bo wtedy wchodzi ona pod inne elementy UI i staje się nieczytelna. I tak lepiej niż nazwa Przerażaczy w Dawn of War - Złota Edycja.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o wrażenia z drugiego dodatku do Warhammer 40,000: Dawn of War w wersji odświeżonej. Jak ktoś nie miał styczności z produkcją kiedyś a chciałby, to jest to dobry sposób na zapoznanie się z tym kawałkiem kodu. Dla reszty raczej do pominięcia.

Ankieta

Przypominajka co do ankiety.

  • Ankiety związane z grami - dwie propozycja w komentarzu do mojego komentarza i opcja z największą liczbą plusów wygrywa. W przypadku remisu ja decyduję. Temat ten będzie za dwa tygodnie :)
  • Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych. Dla systematyki, propozycje proszę pisać w odpowiedzi do mojego pierwszego komentarza.

Wyniki poprzedniej ankiety i wybór :)

 

Tematy do ankiety:

  • Opcja 1. - Jednostrzałowy tytan, czyli kilka słów o Titan Souls

Co lepszego do ogrywania na mocarzu jak pomniejszy tytuł. :P

  • Opcja 2. - Requiem Aeternam, czyli kilka słów o Blasphemous II + DLC

Czyli opowieść o tym, że czasem warto odkurzyć listę zaległych tytułów, bo może wśród nich jest perełka 

Oceń bloga:
1

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper