Blog użytkownika m.

m. m. 19.02.2017, 18:02
Czym tak właściwie jest Nintendo Switch?
1343V

Czym tak właściwie jest Nintendo Switch?

Od momentu zapowiedzi najnowszej konsoli Nintendo nie cichną głosy na temat tegoż dziwacznego stworka, jakiego wielkie N popełniło. Po styczniowej prezentacji niektórym wydaje się, że wiedzą już wszystko, ale czy aby na pewno?

Switch jaki jest, każdy widzi. Ta parafraza słów opisu znajdującego się w pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej pod hasłem "koń" idealnie pasuje do urządzenia firmy z Kioto. Nowa konsola Nintendo to hybryda, czyli krzyżówka gatunkowa - połączenie konsoli stacjonarnej i przenośnej. Kwestia pozornie oczywista, ale jednak niezupełnie. Wciąż wiele osób ma wątpliwości co do tego, czym Switch tak naprawdę jest i jako co należałoby go tak właściwie traktować. Sprawa kuriozalna, ale jednak wymagająca pewnej klaryfikacji, której próbę postanowiłem powziąć. Jest to mój pierwszy blog, więc naturalnie proszę o wyrozumiałość i będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie krytyczne (mieszczące się w granicach dobrego smaku) uwagi. Są to luźne rozważania i zaproszenie do dyskusji. Lecimy z tym! :)

Nintendo Switch jest za słabe na konsolę stacjonarną.

To chyba najczęściej podnoszony argument przez domorosłych rzeczoznawców. Pierwsze zaprezentowane gry prezentują się ładnie, ale o poziomie graficznym gier z platform konkurencyjnych niestety nie ma tutaj mowy, ale czy to moc czyni dany sprzęt konsolą, czy może jednak coś zupełnie innego?

Nintendo od wielu lat podąża swoją drogą, co jest solą w oku wielu osób, które nie mogą się z tą odmiennością pogodzić. Od czasów Wii, które okazało się ogromnym sukcesem sprzedażowym, N nie przykładało wielkiej uwagi do osiągów swoich konsol, skupiając się na tym, by ich konsole służyły głównie jako sprzęt do grania w ich gry. To niestety odbiło się na sytuacji Nintendo i Wii U, które cierpiało na - delikatnie rzecz ujmując - bardzo małą ilość gier. I nad tym zagadnieniem chciałbym się właśnie pochylić. Argument o zbyt niskiej mocy Switcha wiąże się w oczywisty sposób z tematem wsparcia 3rd party w postaci gier multiplatformowych. Nasi domorośli eksperci uważają, że brak gier na Wii U był spowodowany zbyt małą mocą tej konsolki. To zapewne też miało na to wpływ, jednak głównym powodem tego stanu rzeczy była architektura następcy Wii, która czyniła z tworzenia gier na tę platformę prawdziwą katorgę dla developerów. To, czyli wydłużone prace (co jest równoznaczne z ich zwiększonym kosztem) nad portem gier na Wii U i perspektywa znikomych zysków (multiplatformy na konsolach N zawsze mają ciężej niż na innych platformach), spowodowały, że twórcy 3rd party nie chcieli podejmować ryzyka tworzenia gier na Wii U. Gry, jakkolwiek na to by się nie patrzyło, to biznes i wszelkie decyzje podejmowane są z uwzględnieniem czynnika ekonomicznego.

Jak to jednak jest z tym Switchem? Czy będzie on mógł liczyć na lepsze wsparcie? Czy tworzenie gier na tego "mieszańca" jest prostsze? Odpowiedź brzmi tak. NS to zdaniem developerów najbardziej przyjazna programistom konsola. Jako pierwsza z brzegu może posłużyć wypowiedź Sudy51 dla IGN, który określił tworzenie gier na Switcha jako ekstremalnie proste, a takich opinii można oczywiście znaleźć więcej. Szukajcie, a znajdziecie. Zainteresujcie się, a będziecie poinformowani.

Wróćmy jednak do tematu samej mocy. Po styczniowej prezentacji przyjęło się zakładać, że na pokładzie Switcha znajduje się układ Nvidii bazujący na przestarzałym już nieco Maxwellu (nie jestem specjalistą od spraw technicznych, więc będę niezmiernie wdzięczny, jeśli w komentarzach pojawią się opinie ludzi bardziej ogarniętych w tym temacie), jednakże! Okazuje się, że N najprawdopodobniej pokusiło się o układ bazujący na Pascalu. Co to oznacza dla laika? Ano tyle, że gpu nie będzie aż tak zachłanne na energie, nie będzie wytwarzał tyle ciepła, a to z kolei pozwoli na zwiększenie wydajności sprzętu w trybie przenośnym. Informacja ta pochodzi z tegoż oto francuskojęzczynego serwisu o grach. Oczywiście nadal nie jest to potwierdzone http://www.gameb(...)itecture Co to oznacza? Ano tylko tyle, że wszelkie przecieki mogły dotyczyć jedynie devkitów a big N milczy w sprawie specyfikacji, by wzmóc efekt ewentualnego WOW.

To oczywiście kropla w morzu i takie coś podejrzewano już o wiele wcześniej. Na pewno wart uwagi jest ten materiał, o którym swego czasu wspominałem

Niezależnie jednak od tego, jaką mocą będzie dysponował Switch należy mieć na uwadze, że moc tej konsoli w zupełności wystarczy do gier, do których przyzwyczaiło nas Nintendo, a prostota portowania gier na tę konsolę otwiera przed nią perspektywę solidnego wsparcia 3rd party. W sieci huczy od plotek na temat topowych gier 3rd party i ich twórców, którzy rozważają przeniesienie gier na Switcha - niech tutaj za przykład posłuży chociażby Resident Evil VII, czy Final Fantasy XIV. Czas pokaże, co przyniesie jutro, ale zainteresowanie switchem wśród twórców już przed premierą konsoli dobrze wróży na przyszłość. 

Załóżmy jednak, na potrzeby obalanej tezy, że Switch niedomaga w kwestii mocy. Co to tak naprawdę oznacza? Konsola może służyć jako konsola domowa, w trybie zadokowanym (telewizyjnym) zwiększają się taktowania zegarów sprzętu i jest on w stanie wygenerować lepszą grafikę, co przekładać się będzie przeważnie na zwiększoną rozdzielczość podczas rozgrywki na dużym ekranie. Nadal jednak wygląda na to, że graficznie poziom ps4/x1 nie zostanie osiągnięty i stąd opinie traktujące Switcha jako konsolę słabą. Oczywiście najczęściej formułowane przez posiadaczy ps lub x, którzy oczekiwali od Nintendo, że przestanie kroczyć swoją drogą i spróbuje bezpośredniego starcia z Sony i Microsoftem. Oczekiwania oderwane od rzeczywistości, bo trudno oczekiwać od konsoli hybrydowej, która siłą rzeczy musi opierać się na kompromisach, że zamknie w swoim malutkim opakowaniu podzespoły dużych konsol i to jeszcze w cenie (oczekiwanej przez wielu) 250 zielonych amerykańskich. Tak to nie działa.

Dodatkowo Switch oferuje mnogość stylów rozgrywki dzięki JoyConom, które mogą służyć jako kontrolery ruchowe, oddzielny kontroler (lewy i prawy joycon w gripie), oddzielne kontrolery (trzymane horyzontalnie joycony). Gracze oczekujący "normalności" mogą nabyć oddzielnie pro controller, który wyglądem przypomina pada z Xboxa. Wspiera oczywiście wszelkie nowinki, o których nie wspominałem, a o których każdy, kto tematu chociażby liznął, powinien doskonale wiedzieć. Tak, haptyczne wibracje.

Wszystko jednak sprowadza się do stwierdzenia prostego faktu. Switch jest słabszy od X1/PS4 i nie ma szans w starciu z nimi. Odpowiadam - Switch jest hybrydą, czy pozostałe konsole oferują coś takiego? I tutaj zawsze pojawi się ktoś, kto stwierdzi, że...

Switch jest za duży na handhelda i ma zbyt słabą baterię.

To chyba mój ulubiony argument do obalania :)

Zdaniem wielu Switch nie nadaje się na konsolę przenośną, bo... nie mieście się w kieszeni. Nie znam nikogo, kto nosiłby konsolę w kieszeni, między innymi dlatego, że żadna konsola się w nich nie mieści, a jeśli już nawet jakimś cudem ją tam wepchniemy, to będzie nas uwierać i niewykluczone, że ją uszkodzimy przy byle okazji. To naprawdę zabawny argument, więc wspomnę jeszcze tylko, dla świętego spokoju, że GameBoy też w kieszeni się nie mieścił i dopiero jego rewizja, jaką był pocket, celowała w kieszenie konsumentów. 

Długość pracy konsoli może budzić pewne wątpliwości. W oficjalnym materiałach N podaje, że czas pracy konsoli będzie się zamykał w przedziale od 2,5 - 6,5 godziny. Czas pracy zależeć będzie między innymi od tego, na jakie taktowania zegarów zdecydują się twórcy. Swego czasu pojawił się news na ppe o taktowaniach zegarów w trybach przenośnym i stacjonarnym i już teraz możecie tę informację ze swego kompendium wiedzy na temat Switcha wykreślić. 

Jednak do rzeczy. Czy czas pracy Switcha jest naprawdę krótki? Czas pracy baterii nie jest ani rewelacyjny, ani zbytnio rozczarowujący. Ot, zwykły przeciętniak, wynik Vity. Tutaj jednak trzeba zaznaczyć, że Switch jest konsolą mocniejszą, więc wynik robi wrażenie, a żywotność baterii można wydłużyć dzięki powerbankom. 

Słaba stacjonarka, najmocniejszy handheld.

Ocenianie Switcha przez pryzmat przyjętych przez lata standardów mija się z celem. Switch będzie hybrydą - konsolą stacjonarną, która oferować będzie różnorodne style rozgrywki, dzięki innowacyjnym JoyConom i klasycznemu Pro Controllerowi, a także konsolą przenośną, która pozwoli na granie W TE SAME GRY poza domem. Siłą rzeczy takie rozwiązanie wymagało kompromisów i Switch nie będzie - ku rozczarowaniu wielu - konsolą o mocy ps4 czy x1. Będzie jednak najmocniejszym handheldem. Sytuacja o tyle dziwna, że nigdy do tej pory jeszcze się nie przydarzyła. Pytacie mnie czym jest Switch? odpowiadam - jest konsolą hybrydową. Siłą tego rozwiązania jest to, że każdy może używać tej konsoli w preferowany przez siebie sposób. Fani grania na dużym telewizorze, mogą konsoli nawet nie odpinać z doku i grać tak, jak czynili to do tej pory na typowych urządzeniach stacjonarnych. Miłośnicy handheldów mogą korzystać z doku tylko podczas ładowania konsoli, a swoją radość ze Switcha czerpać z ogrywania swoich ulubionych tytułów na świeżym powietrzu (o ile nie będzie aktualnie alarmu smogowego nad Polską). A można czynić jedno i drugie. Mieć wspaniały sprzęt do lokalnego multi, idealny na wizyty znajomych, a także towarzysza podróży, który umili nam podróżowanie w środkach transportu publicznego (o ile dres zenek nie zechce naszego Switcha na własność). Jedno jest pewne - Switch to niewątpliwie konsola z ogromnym potencjałem i nie zdziwię się w ogóle, jeśli pojawi się więcej tego typu (hybryd) urządzeń na rynku.

ps

nie, ps vita nie była konsolą hybrydową.

Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji.

 

Tagi: nintędo słicz

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ +8 -
m.
Ranking: 2179 Poziom: 38
PD: 8032
REPUTACJA: 7401