Blog użytkownika Musiel

Musiel Musiel 02.04.2016, 15:14
Dobre bijatyki: Ehrgeiz: God Bless the Ring (PSX)
1389V

Dobre bijatyki: Ehrgeiz: God Bless the Ring (PSX)

Od mojego ostatniego bloga minęło sporo czasu. Zdążyliśmy wejść w 2016 rok, minęły Walentynki, Święta Wielkanocne, a bloga jak nie było tak nie było. Aż do dnia dzisiejszego. Bowiem wracam do Was z nowym tekstem.

Teraz będzie trochę prywaty, więc jak chcecie możecie ominąć ten fragment. Tak więc, nie miałem zbytnio weny na pisanie. Jednakże, gdy zacząłem pisać tekst do „W co gracie”, to coś we mnie drgnęło i nabrałem ochoty by dalej pisać blogi o bijatykach, ale nie tylko. No to tyle pewnie nudnego dla was jak flaki z olejem wstępu. Czas przejść do samej gry, która pewnie Was ciekawi. No to jedziemy!

 

Historia Ehrgeiz

Nazwa gry Ehrgeiz oznacza po niemiecku „ambicja”, ale pewnie wielu graczy kojarzy, a zwłaszcza fani serii Final Fantasy tą nazwę z najpotężniejszą bronią Zell'a z Final Fnatasy VIII. Ale w samej grze chodzi o miecz Ehrgeiz, który skrywa dużą tajemnicę oraz posiada sporą moc.

Tytuł ten został stworzony przez studio DreamFactory, które odpowiada także za znakomitą serię Tobal (o której kiedyś też napiszę), a wydane na świat przez Squaresoft. Malutką ciekawostką jest to, że Ehrgeiz zostało wydane na automaty nie przez Kwadratowych, a przez Namco. Za projekt postaci odpowiada Tetsuya Nomura.

Ehrgeiz wpierw trafiło na automaty w 1998 roku, a potem zostało przeportowane na konsolę PlayStation. Gra ukazała się na Zachodzie w 1999 roku w Ameryce i w lutym 2000 roku w Europie. Została dość ciepło przyjęta (7.5 od IGN czy też 32/40 od Famitsu) mimo tego, że trochę się różniła od pozostałych bijatyk z tamtego okresu. No właśnie, co ją takiego wyróżniało? 

 

Gameplay czyli 3D pełną gębą!

Dobrze widzicie w grze było pełne 3D! Zawodnicy byli w trójwymiarze jak i plansze, co robiło wrażenie na nie jednym graczu – nawet na mnie. Spytacie pewnie: „Zaraz, ale jak to możliwe? PSX i bijatyka w pełnym 3D?” A ja Wam odpowiem, że to jest możliwe! I za to developerzy z DreamFactory mają ode mnie sporego plusa. Jak to wyglądało? Cóż mogliśmy swobodnie poruszać się we wszystkich kierunkach naszą postacią, a kamera nie musiała wisieć w jednym miejscu, ale mogła się przybliżać jak i oddalać, co mogło sprawiać, że sami uczestniczymy w tych pojedynkach, a nie tylko sterujemy naszym fighterem. Co ciekawe areny były bardzo zmyślnie zaprojektowane. Na niektórych można było wskoczyć na platformę, użyć jakiegoś obiektu czy też skorzystać z tła, z którym mogliśmy wejść w interakcję. Super sprawa co nie? :D

Tak z tego pudła obok można skorzystać :D

Wersja na PSX-a posiadała także kilka mini gierek jak choćby wyścigi, coś na wzór biegów przez płotki tylko zamiast przez płotki to skaczemy przez gałęzie i biegniemy po piasku czy też Quest Mode, który był hack'n slashem na wzór pierwszego Diablo. Pomyślicie pewnie „Co? 2 gry w jednej?” No nie do końca.

 

Quest Mode czyli hack'n slash w bijatyce

Podobnie jak w poprzedniej serii DreamFactory – Tobal, tak i tutaj znajduje się swoista wariacja na temat dungeon crawlera. Ale po kolei.

W grze kierujemy jedną z dwóch postaci - Kojim Masudą albo Clair Andrews (szerzej o nich opiszę w dalszej części wpisu) są oni archeologami. Zadaniem w tym trybie jest zejść jak najniżej do podziemi gdzie czyhają na nas różnego rodzaju stwory czy też pułapki, ale także do znalezienia są ciekawe artefakty. Możemy się przełączać pomiędzy postaciami poprzez odwiedzenie karczmy. Jeśli nasza postać zginie, druga może ją wskrzesić przez znalezienie jej zwłok. Przez zażywanie specjalnych itemów możemy podwyższać nasze statystki takie jak: Atak, Magia, Zręczność, Szybkość oraz Obronę. Jednak to nie wszystko. Trzeba także uważać na pasek głodu, który także jest ważnym punktem. W podziemiach można znaleźć także książki z przepisami. Np. można znaleźć książkę z przepisem na wino. By je jednak zdobyć, trzeba będzie zanieść książkę do pobliskiej restauracji, porozmawiać z odpowiednią osobą i potem można spokojnie zakupić wino. Całkiem niezły patent. Poniżej mała rozgrywka. 

I co Wy na to? Całkiem ciekawa gra, co nie? Jednak to nie koniec bloga, bo jak widać o czymś jeszcze nie wspomniałem, a mianowicie.......

Tagi: beat'em up ehrgeiz PSX

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +17 -

Objection!
Oceń profil
+ +69 -
Musiel
Ranking: 198 Poziom: 59
PD: 27397
REPUTACJA: 11378