Pijane treści

pisane bez alkoholu

drunkparis drunkparis 23.11.2021, 00:03
Play MORE #60 - Jedna z lepszych.
361V

Play MORE #60 - Jedna z lepszych.

EA Sport kolejny już raz publikuje swoją flagową piłkarską serię. Najnowsza odsłona zyskuje kilka ciekawych opcji i stawia na sprawdzone oraz świeże rozwiązania. 

 

Produkcja rozpoczyna się grywalnym samouczkiem skoncentrowanym na podstawowej rozgrywce oraz kilku nowych funkcjach tytułu. Prezentacja sprytnie wpasowuje się w nadrzędną narrację, gdzie stworzony przez gracza awatar spóźnia się na ważną sesję treningową. Poruszając się w tętniących życiem paryskich brukowych zaułkach w towarzystwie freestylerki, Lisy Zimouche, przechodzimy kilka etapów przedstawiających sterowanie zawodnikiem. Krótkie bieganie przez pasy restauracji przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad piłką i szlifowaniu technik podań jest strzałem w dziesiątkę. Ta początkowa forma opowieści bardzo mocno przypomina historię Alexa Huntera sprzed kilku edycji i szkoda, że nowe wprowadzenie do gry jest zwykłym tutorialem.

Największą zmianą w stosunku do poprzedniczki, jest hucznie promowany system HyperMotion — dostępny tylko na konsolach nowej generacji. To także dobre zastosowanie innowacyjnej technologii i bardziej zbalansowane tempo gry, które iteruje i poprawia podstawową rozgrywkę serii. Nowy system zainicjowany został dzięki kombinezonom Xsens MoCap, pozwalając programistom na wykorzystanie i przechwytywanie ruchów wszystkich 22 piłkarzy podczas prawdziwego meczu. Dzięki temu zabiegowi cała animacja jest natychmiast namacalna w grze, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zespołowym. Samych animacji przygotowano ponad 4 tysiące i doskonale widać to podczas zabawy.


Tempo gry jest wyraźnie wolniejsze i przypomina o wiele bardziej prawdziwe piłkarskie widowisko. Zawodnicy wydają się posiadać większy ciężar ruchów, co sprawia, że ​​podania, a zwłaszcza drybling, jest bardziej satysfakcjonujący. W dalszym ciągu można wypracować sobie pewne schematy w szczególności z szybkim skrzydłowym i celnym dośrodkowaniem, ale nie są to tak irytujące zagrywki, jak rok temu, tym bardziej że można je sensownie zablokować. Oczywiście opanowanie większej ilości trików oraz sztuczek, pozwala na efektowne akcje, tym samym umiejętnie wymijanie przeciwników dzięki zdolnościom technicznym. Długie podania, dośrodkowania czy choćby przerzucenie piłki na drugą stronę boiska wykonuje się znacznie przyjemniej i widać też większe ich dopracowanie, to również świetna taktyka na rozbijanie obrony przeciwnika. Interesująco wypada sama futbolówka, która otrzymała nowy zestaw fizyki i bardzo wyraźnie wpływa na przebieg spotkania. Gameplay wydaje się przemyślany, z mniejszą liczbą fauli i większą szansą na płynne i cierpliwe rozgrywanie.

Sztuczna inteligencja także doczekała się kilku szlifów zarówno w ataku, jak i w obronie. Napastnicy częściej wybiegają na wolne pozycje, sygnalizując gotowość do przyjęcia piłki. Obrońcy czujniej pilnują wyznaczonej im linii i pola krycia. W rezultacie, o czym wspomniałem, rozgrywka jest zdecydowanie wolniejsza, co przekłada się na częstą grę pozycyjną.

Zmianom ulegli również bramkarze, którzy potrafią bronić absurdalne sytuacje i mają olbrzymie problemy przy uderzeniach z dystansu. Jak to w serii bywa, zdarzają się im i głupie wpadki, na ogół widać jakiś progres.


Tryb kariery dla pojedynczego zawodnika został przebudowany w taki sposób, iż pojawiły się znane mechaniki z innych gier EA, m.in. jest to rozwój piłkarza, przypominający systemem tego z serii NHL, dzięki czemu progres gracza jest mniej losowy i bardziej intuicyjny niż wcześniej. Pojawiły się perki, a nawet losowe zdarzenia fabularne, które najczęściej dotyczą kontuzji. Gra świetnie podsumowuje wyniki stworzonej postaci i poświęca temu elementowi naprawdę sporo uwagi. Stworzony zawodnik w każdym klubie zacznie od roli rezerwowego i będzie dostawał pojedyncze szanse na wypromowanie się w drużynie. Przed każdym wejściem na murawę, menedżer narzuca trzy cele — jeśli gracz będzie systematycznie realizował wymogi szkoleniowca, z biegiem czasu otrzyma więcej dodatkowych minut, by ostatecznie wskoczyć do pierwszej jedenastki na stałe. Jeśli chodzi o karierę menadżera, poprawiono symulowanie dni w kalendarzu, które teraz jest znacznie szybsze, negocjacje transferowe wydają się łatwiejsze w realizacji i w dalszym ciągu nie posiadają voice-actingu, co akurat trudno zaliczyć do plusów. Zresztą konferencje prasowe również nie posiadają wspomnianej funkcji, jednak otrzymały kilka nowych dialogów, które podczas sezonu potrafią się powtarzać kilka razy nawet podczas jednego wywiadu. Pozostała część mechanik nie uległa większym zmianom.

Zupełną świeżością w trybie jest opcja tworzenia własnej drużyny, począwszy od dostosowywania nazwy klubu, strojów czy stadionu. Decydować możemy również w kwestii wieku piłkarzy lub ich doświadczenia. Gracz może również zastąpić istniejący zespół w dowolnej dywizji i wybrać ogólną liczbę gwiazdek, zanim dostosuje oczekiwania zarządu do własnych upodobań. Trzeba przyznać, że jest to całkiem fajny pomysł, jednakże wydaje się lekko spóźniony, biorąc pod uwagę, jak długo istnieje tryb konkurencji, a mianowicie Master League.

Jeśli chodzi o Voltę, każdy gracz ma teraz jedną z trzech popisowych zdolności, które może uruchomić podczas meczu, aby wykorzystać specjalną umiejętność. Potężne uderzenie sprawia, że strzały są supermocne; Czysty pęd zapewnia przyspieszenie turbo, a Agresywny odbiór pozwala przedzierać się przez przeciwników, aby ze względną łatwością odzyskiwać piłkę. Nowa Volta pozbawiona jest jakiekolwiek formy opowieści, więc skupić się można głównie na grze przeciwko sztucznej inteligencji, aby zdobywać punkty doświadczenia i odblokować opcje personalizacji, lub grać z innymi graczami w trybach sieciowych. Ciekawym wyborem jest Volta Arcade, czyli dostępne dla wszystkich, luźne rozgrywki dla czterech osób. Obecnie dostępnych jest osiem trybów zabawy m.in. disco lawa, w której biegamy po wyznaczonych kaflach, przywodzących na myśl parkiet, czy odbijanie piłki od ściany w jak najkrótszym czasie, tenis nożny lub gra w dziadka.

Division Rivals i turnieje FIFA Ultimate Team zostały nieco zmodyfikowane, tak aby ułatwić kwalifikację oraz zdobywane nagrody. Mistrzostwach FUT w tym sezonie posiadają mniejszą ilość meczów do rozegrania, natomiast udział w takim turnieju odbywa się teraz w dowolnym momencie, a nie tylko w weekend, jak poprzednio. Jednak najważniejszą zmianą jest możliwość zakupu paczki, którą możemy podejrzeć i sprawdzić jacy zawodnicy znajdą się na liście jeszcze przed jej zakupem. Warto mieć na uwadze, że dany pakiet dotyczy tylko słabszych wariatów, w których nie znajdziemy najlepszych piłkarzy. Do tego dochodzą opcje personalizacji stadionu oraz akcesoria kibicowskie, takie jak flagi, czy transparenty. Niestety tryb ten nadal jest mocno uzależniony od losowości i promuje system mikrotransakcji.

Względem oprawy graficznej nie ma aż tak dużego skoku w porównaniu do ubiegłorocznej edycji na nową generację. To tak właściwie drobny lifting, który nadal potrafi zachwycać. Największe różnice dostrzec można głównie podczas zbliżeń i cut-scenek, jednak w trakcie samej rozgrywki, efekty wizualne można z łatwością pomylić z zeszłoroczną edycją. Przeciętnie wypada ścieżka dźwiękowa, która była atutem niejednej FIFY. W tym roku jest dość monotonnie i bez większego zachwytu. Brakuje dynamiki i nieco żwawszych utworów.

Dla polskiego odbiorcy istotną zmianą jest forma komentarza. Po piętnastu latach z serią żegna się Dariusz Szpakowski, a zastąpiony został Tomaszem Smokowskim, który prowadzi kanał sportowy na platformie YouTube. Nowy komentarz jest bardziej stonowany, mniej emocjonalny, a co najważniejsze pozbawiony głupich tekstów. Nie jest to najwyższa liga i początkowo trzeba się przyzwyczaić do nowego duetu, choć Jacek Laskowski nadal jest obecny, tak zmiana głównego komentatora, to dobry kierunek.

Nowa wersja gry to także niezrozumiałe decyzje odnośnie do platform PC oraz Nintendo Switch. Komputery osobiste w zasadzie otrzymują to samo co w ubiegłym roku w dodatku bez innowacyjnej technologii, natomiast Nintendo tylko i wyłącznie zaktualizowane składy. Przy cenach obu produktów zawartość wydaje się kompletnie okrojona.

FIFA 22 zyskuje nowe życie dzięki dodatkowej zawartości w postaci HyperMotion i czyni pozytywne kroki w rozwoju serii, odświeżając najbardziej przestarzałe tryby. To nadal gra zręcznościowa, ale dająca dużo frajdy.

Tagi: FIFA 22

Oceń notkę
+ +12 -

Oceń profil
+ +123 -
drunkparis
Ranking: 76 Poziom: 72
PD: 47719
REPUTACJA: 14727