Blog użytkownika TBxx

TBxx TBxx 09.08.2018, 10:17
Konsola NEC PC-FX
719V

Konsola NEC PC-FX

Gdy Japończycy zabierają się za "Iron Mana" nie należy spodziewać się niczego dobrego. Mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni nie udało się przekonać, a nam nawet (na szczęście) nie było dane spróbować…

Pierwsze prezentacje 32 bitowej technologii „Iron Man” następcy PC-Engine miały miejsce podczas różnego rodzaju targów oraz imprez poświęconych elektronice w 1992. z powodu nikłego zainteresowania twórców gier projekt przeleżał kolejne 2 lata w szufladzie wychodząc na światło dzienne 23 grudnia 1994r. jako konsola o nazwie PC-FX. Mimo niewielkiego zainteresowania odbiorców twór ten był obecny na rynku aż do lutego 1998r. kończąc swój żywot z zawrotną liczbą ok. 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy oraz potężnej bibliotece ok. 60 gier.

Jak cię widzą tak cię piszą.
Cały czas zastanawiam się jak NEC producent najmniejszej stacjonarnej konsoli (PC-Engine) mógł wypuścić na rynek przebrzydły konsolo-komputer, wielkością ponad dwa razy przewyższający PlayStation, dla tak szanujących każdy centymetr kwadratowy powierzchni Japończyków? Na dodatek konsola została zaprojektowana w taki sposób, aby w razie potrzeby umożliwić jej szybką rozbudowę – dlatego też za trzema klapkami umieszczonymi na froncie, z tyłu oraz na spodzie konsoli znajdziemy spore ilości wolnego miejsca.
Ostatecznie „szczęśliwy” użytkownik PC-FX miał możliwość zakupienia aż dwóch „rozszerzeń” - 128kB karty pamięci do zapisu stanów gry (FX-BMP) oraz karty SCSI umożliwiającej podpięcie konsoli do komputera klasy PC(NEC PC-98), gdzie mogliśmy naszego brzydala wykorzystać jako napęd CD. Planowany akcelerator grafiki 3D nigdy nie ukazał się na rynku.
Ponadto do konsoli podpinamy sześcio-przyciskowy całkiem wygodny kontroler oraz mysz.

Co drzemie w dżemie?
32 bitowy procesor 21.5MHz; 2MB pamięci RAM; 16,777,216 kolorów na raz na ekranie; 6 warstw grafiki tła; 2 warstwy obiektów; sprzętowa dekompresja grafik JPEG. Brzmiało to, co najmniej dobrze – ale w 1992r. Mimo słabych parametrów nawet tego nie widać w grach. PC-FX prezentuje poziom zbliżony do Philps CD-i (grudzień 1991) ) czy też Amigi CD32 (wrzesień 1993), wyraźnie już odstając od ATARI Jaguar (listopad 1993). A przyszło mu konkurować z Sega Saturn (listopad 1994) i Sony PlayStation (grudzień 1994).

Panie, jest w co grać?
Wiadomo jednak, że nie moc ukryta pod obudową świadczy o rynkowej sile konsol – cały czas najważniejsze są gry. Niestety na tym polu też panowie z NEC się nie popisali. Jak wspomniałem wcześniej na rynku w ciągu ponad 3 lat od premiery konsoli ukazało się jedynie ok. 60 gier z czego znakomita większość to przygodówki (głównie visual novels), RPG’i, gry planszowe oraz strategie. Czyli raczej nic interesującego dla rządnego dynamicznej akcji konsolowego wyjadacza. Z typowo konsolowych gatunków mamy 3 mordoklepki (niestety oparte na wstawkach FMV – wciskając w odpowiednim czasie odpowiednie przyciski uruchamiamy serie sekwencji filmowych obrazujących walkę), jedno chodzone mordobicie (Kishin Douji Zenki FX: Vajra Fight), dwie platformówki (z czego jedna bardzo ślamazarna) oraz jeden shmup (Choujin Heiki Zeroigar). Zaskakuje totalny brak ścigałek. Jak już wspomniałem PC-FX posiada sprzętową dekompresję grafik JPG – potrafi wypluć ich na ekran w powalającej wtedy ilości 30 na sekundę jednocześnie odtwarzając cyfrowy dźwięk. Jak można się domyślać technologia ta została wykorzystana do odtwarzania wstawek filmowych podczas rozgrywki, a także do generowania filmowej oprawy rozgrywki właściwej. W sumie wstawki FMV to najmocniejsza strona tworu zwanego PC-FX – trudno nie zgodzić się z faktem, iż 32 bitowa konsola od NEC miała najładniejsze jakościowo wstawki filmowe. Przy czym należy zaznaczyć że 90% gier posiada wstawki w uwielbianym, przez co poniektórych gatunku Anime. Aby jakoś ratować mizerną sprzedaż ponad 10% tytułów posiada oznaczenie 18+ mające magnetyczne właściwości wobec pryszczatych nastolatków. Sytuacji na rynku nie poprawiło także wypuszczenie PC-FX w formie karty do PC.
Po za grami PC-FX pozwala na odczyt płyt Audio CD, CD+G (karaoke) oraz Kodak Photo-CD.

Kilka gier, które mogłyby poprawić sytuację PC-FX ukazało się  i odniosło dosyć duży sukces na konkurencyjnych konsolach (głównie Sega Saurn) np. Hi-Ten Bomberman (gra miała mieć ciekawą opcje multiplayer dla 10 graczy) czy też Lords of Thunder FX. Jako ciekawostka na ostatnią konsolę od NEC zmierzało też znane z PC trójwymiarowe mordobicie FX Fighter – niestety jak większość gier na tą konsolę oparte na sekwencjach filmowych i po zaimplementowaniu wszystkich ciosów dwóch zawodników skończyło się miejsce na płycie.

Retrokolekcjonera dylemat na koniec.
Kupić, nie kupić – oto jest pytanie? Osobiście skierowałbym się w stronę „Nie”. Kiepski wybór gier, do tego wszystkie po Japońsku. Ponadto znaczna część tytułów ukazała się na innych konsolach (SNES, Saturn, PSX). Konsolę można, więc nabyć jako ciekawostkę zajmującą sporo miejsca na półce.

 

 

Tagi: nec pc-fx

Oceń notkę
+ +19 -

Oceń profil
+ +32 -
TBxx
Ranking: 2211 Poziom: 32
PD: 4979
REPUTACJA: 1410