Blog użytkownika Kazuya86

Kazuya86 Kazuya86 28.12.2013, 00:09
Ratchet & Clank - recenzja gry
1411V

Ratchet & Clank - recenzja gry

Gdzieś w odległej galaktyce na swojej rodzinnej planecie Veldin pewien gremlino-podobny osobnik reperuje swój statek kosmiczny. Nagle ku jego zdziwieniu...

z nieba spada inny statek. Ratchet (bo tak ma na imię) postanawia zbadać wrak. I szybko okazuje się, iż pasażerem owego statku był pewien uciekinier. A jest nim mały, lecz inteligentny, gadający robocik. Nawiał on bowiem z fabryki robotów, gdyż miały one (a w sumie to ich stwórca) niecne zamiary. Robocik postanawia namówić Ratcheta na krucjatę przeciwko temu w/w, a jest nim zły Chairman Drek który ma zamiar objąć panowanie, a nawet zniszczyć wszystkie planety jakie wpadną mu w rękę. Ratchet godzi się na to i nadaje mu imie Clank. Tak oto rozpoczyna się przygoda dwójki kompletnie nowych bohaterów nowego platformera od Isomniac Games (Spyro)! I warto od razu zaznaczyć, iż była to swego rodzaju jedyna i największa konkurencja dla giganta (wg mnie przeciętniaka;) Jaka & Daxtera. Tak jak Jak…był średnio grywalną, prostą platformówką ze sporą dozą mini gierek i innych bajerów, tak Ratchet okazuje się tu wręcz przełomowym tworem obfitującym w naprawdę wiele zaskakujących elementów.

 

Po wyżej opisanej fabule można łatwo wywnioskować, iż charakter gry nabiera tu strasznie futurystycznego oddźwięku. I wniosek taki jest jak najbardziej słuszny, gdyż nasz nowy duecik będzie musiał podróżować stateczkiem po całej galaktyce zwiedzając mnóstwo planet, które swoją różnorodnością potrafią zachwycić. Warstwa fabularna streszczona na początku nie odbiega tutaj jakoś specjalnie od typowych platformowych rozwiązań. Są ci dobrzy i ten zły. I tyle. Żadna filozofia się tu nie wkrada, choć trzeba przyznać iż dialogów tutaj niemało. Każda nowa planeta/level (bo można je uznać za odrębne levele) obfituje w przeróżne gadaniny i wątki fabuły, które strasznie fajnie urozmaicają rozgrywkę. Sporo śmiesznych, futurystycznych postaci także nasz duet spotka (z prześmiesznym Qwark’iem na czele;), a aktorzy podkładający dubbing wypadli znakomicie. To co odróżnia duet R&C od J&D to to, iż tutaj obie postaci mają swoje zdanie (wole takie standardy niż niemowę Jaka i wariata Daxtera), co często prowadzi do komicznych wręcz kłótni i docinek między bohaterami. Jest pozytywnie. ;)

 

 

Ratchet, jako ten główny protagonista odgrywa tutaj za to czołową rolę w kwestii grywalności. To nim właśnie będziemy sterować, a Clank towarzyszyć nam będzie noszony na plecach. ;) Co zatem umie nasz bohater? Ano na początek niewiele, bo jedynie machać umie swoim wielkim kluczem francuskim, co daje mu zaledwie 3-hitowe combo. Potrafi on także skakać, pływać (pod wodą też;) i odbijać się od ścian. Potrafi także patrzeć z oczu i z tej perspektywy rzucać bronią. Steruje się nim bardzo wygodnie. I biednie by to wszystko wyglądało, gdyby nie największa bomba tej gry, a mianowicie wyposażenie, które nasz Ratchet znajdzie po drodze. A właściwie nie samo wyposażenie, lecz sam jego przepych ilościowy i samo jego zróżnicowanie stanowią istny szok! Ludzie! Co tu się dzieje to jest kosmos! Bajery znajdujemy tutaj wręcz co chwilkę i składają się one z broni, jak i gadżetów, które ułatwiają nam min. eksplorację terenów. Prawdziwy ogrom stanowi natomiast arsenał naszego gremlina. Z początku pobawimy się bombami, karabinkiem czy miotaczem ognia. Dalej gra daje ostrego kopa w postaci przeróżnych wymyślnych wynalazków jak np. Glove of Doom dzięki któremu wypuszczamy 4 małe robociki, które po zetknięciu z wrogiem wybuchają. ;) Zdobędziemy także odkurzacz wsysający mniejsze potworki (można z nich potem strzelać!). Będą miny, wyrzutnie rakiet (oczywiście można strzelać z widoku z oczu!) czy rakiety którymi możemy sterować na dowolną odległość! Możemy tu także zmylić wroga tworząc manekina podobnego do nas (!) czy zamienić kogoś w kurczaka! Gra pod tym względem daje czadu na całego i oczy przecierałem wręcz ze zdumienia! Ratchet posiada taki arsenał, że Dante i Kratos razem wzięci mogą mu tu tylko buty pastować! ;) Więcej bajerów nie opiszę nie spoilerując, a sporo tego jeszcze tu jest! Bomba!

 

Stare powiedzonko głosi, że „za darmo umarło”. Tak też jest tutaj, gdyż bronie wcale nie są za darmochę, bowiem Ratchet będzie musiał kolekcjonować podczas podróży…śrubki i nakrętki (tak po prostu;). Nie odbywa się to jednak w typowym platformowym stylu „zbierz, a dostaniesz życie” (mamy ich 4), lecz tutaj śrubki owe to nic innego jak środek płatności! I nie tyle będziemy mogli kupować nowe bronie w specjalnym sklepie dostępnym na początku każdej planety, ale także będziemy musieli zadbać o naboje do owego oręża! Każda (prawie;) zabawka zatem potrzebuje własnych naboi, które nabywa się na sztuki, lub znajduje po drodze w rozwalonych skrzyniach. Wkrada się tu typowy element przygodowy, a cała gra dzięki takiemu arsenałowi przypomina miejscami niezłą strzelankę. Na szczęście wszystkie te dobra można nie tylko wybierać prosto z kieszeni, ale także z podręcznego Quick Select, który może pomieścić 8 dowolnych broni/gadżetów.

 

 

I teraz trochę o tych drugich, bowiem także należą one do niesamowicie rajcujących wynalazków (napomknę tylko, iż te nabywamy poprzez dotarcie do konkretnego, wyznaczonego miejsca na mapie, o której zaraz;). A więc nasz duecik znajdzie tutaj sporo gadżetów ułatwiających eksplorowanie ekstremalnych miejsc, czy do innych celów ułatwiających rozgrywkę. Będą to min. maska tlenowa (nurkowanie!;), urządzenie wydające śmieszne dźwięki, które rozwalają skrzynie (nie trzeba ich dzięki temu bez przerwy samemu żmudnie niszczyć), wykrywacz śrubek w ziemi czy Jet Pack ułatwiający wznoszenie się i powolne lądowanie. Jest jeszcze specjalny koder za pomocą którego otworzymy nie jedne, specjalne drzwi (fajna mini gierka z laserami;) lub „odsysaczko-wysysaczka” wody za sprawą której możemy opróżniać/napełniać zbiorniki wodne. Absolutną rewelacją okazują się tutaj buty magnetyczne, dzięki którym możemy chodzić po określonych ścianach, sufitach i innych wyznaczonych konstrukcjach kompletnie łamiąc prawa grawitacji! Mnie zatkało. ;) Tutaj pomysłowość twórców sięgnęła wręcz zenitu i aż trudno było mi uwierzyć, że tego typu pomysły „poszły w ruch” i sprawdziły się rewelacyjnie „w praniu”! Co najważniejsze to to, iż pomimo natłoku wszelkiego rodzaju bajerów gra pozwala się nacieszyć tymi wszystkimi cudami, gdyż lokacje są tak skonstruowane, iż wszystko się tu przydaje (zwłaszcza Swing Shot!).

 

O lokacjach może tyle, iż są nie tyle cudowne i zróżnicowane, co po prostu spore! Leveli/planet mamy tu do zwiedzenia naprawdę dużo i każda z nich to całkiem pokaźny teren, który naszpikowany jest pułapkami, bajerami i przeciwnikami (nie ma co o nich się rozpisywać. Roboty, zwierzęta…za które śrubki. Standard). Mnóstwo tu pływania, skakania i kombinowania. Zatem lokacje to istne cudo i zachwycają one swoimi rozbudowaniami i futurystyczną architekturą (np. latające statki czy ruchome elementy). Każda z lokacji ma także swoją mapkę, którą włącza się pod przyciskiem i jest strasznie wygodna (można zoom’ować!). Mapki strasznie mnie tu uradowały i dzięki nim eksploruje się tu planety z wielką przejrzystością, frajdą i satysfakcją (i owszem, piję tutaj do frustrującego w tej kwestii Jaka;).

 

 

Pora na warstwę audio-wizualną, gdyż i tutaj Ratchet & Clank nie zawodzi. Grafika jest przepiękna i kolorowa. Postacie starannie wykonane, a lokacje wręcz wymiatają swoją futurystyką i szczegółami (w/w statki, czy widoczne planety na niebie!). Gra tu robi wrażenie jak diabli. Jednak mnie urzekła bardziej ta druga strona, czyli audio! Ścieżka dźwiękowa bowiem po prostu mnie zachwyciła! Strasznie oryginalne, nie raz mechaniczne czy infantylne motywy przeplatają się z poważnymi, wręcz militarnymi muzyczkami, tworząc po prostu świetny klimat tejże produkcji. Muszę tu zaznaczyć, iż jednak pierwsze planety obfitują w bardziej wpadające w ucho melodie, kiedy tych „militarnych” jest tu chyba nieco za dużo (co odnoszę także do leveli). Mimo to soundtrack zachwycił mnie na całego i wprawił w dobry humor podczas grania. Jeden z najlepszych platformowych OST! Super!

 

Na koniec pare szczegółów. Clank jednak w niektórych momentach okazuje się grywalną postacią. ;) Co prawda sterujemy nim zaledwie 2 razy i nie ma on już arsenału Ratcheta (a zaledwie 2 ciosy rękoma), to ma on coś jednak w zanadrzu, a mianowicie możliwość sterowania pewną armią małych robotów znajdywanych po drodze, którym może wydawać on polecenia niczym w Abe’ie! Kolejny smaczek do kolekcji. ;) Gra obfituje także w mini gierki typu jazda/wyścig na desce (trudne to;), czy jazda za pomocą specjalnych butów na rampach. Jest tu także spora dawka gierek typowo „strzelankowych” gdzie mamy za zadanie strącić dane obiekty, czy latając po orbicie naparzać w statki. Fajne gierki, ale czasem nieco frustrujące i w miarę trudne. Ogółem gra także wygląda na nienajprostszą. Mimo olbrzymiego arsenału Ratchet nie raz popadnie w tarapaty i dostanie po głowie, a niektóre sekwencje wymagają nie tylko zręczności, co taktyki i pomysłowości w używaniu ekwipunku! O sekretach jeszcze tylko, bo jest ich mnóstwo! Każda wręcz planeta posiada swoje ukryte przejścia i różne tajniki, za które najczęściej zdobywamy cenne, złote śrubki! A ciężko to znaleźć, ojj ciężko. ;)

 

 

I to tyle na temat zwariowanego duetu Ratchet & Clank. W moich oczach gra ta to istny przełom w dziedzinie platformerów i pozycja która pochłonie ci ponad 20 godzin życia! Jest to zatem jeden z najdłuższych i najbardziej rozbudowanych platformerów jakie dotychczas powstały. Kto więc wygrywa w moim zestawieniu? Jak czy Ratchet? Myśle że nie ma nawet co porównywać…Ratchet & Clank zarządzili!! ;)

 

 

INFO:

Gatunek:Platformówka 3D

Firma:Insomniac Games

Rok Produkcji:2002 r. (PAL:2002 r.)

Platforma:PS2

Liczba graczy:1

Muzyka : 8/10

Grafika : 8/10

Długość gry : 10/10

Grywalność (miód) : 9/10

Klimat : 8/10

Fabuła : 6/10

Filmiki FMV (ilość/jakość) : Brak

Bajery (sekrety,mini gierki itp.) : 9/10

Rozbudowanie : 10/10

Poziom trudności : 8/10

Ocena:9/10

GŁÓWNE POSTACIE:

Ratchet, Clank, Drek, Qwark

 

PIERWSZY KONTAKT:

Wiosna 2011

 

ULUBIONE POSTACIE:

Ratchet & Clank - Nietypowy to duecik. Kompletnie różne charakterki (choć oba wygadane) zmuszone współpracować ze sobą. Czy oni by mogli choć przez chwilkę się nie kłócić?? ;)

Kapitan Qwark - Całkiem śmieszna postać. Typowa parodyjka amerykańskich super-herosów z wielkimi „brodami” i sztucznym uśmieszkiem ;)

Chairman Drek - Główny zły. Z wyglądu ma coś z Mullocka z Abe’a. A może nawet coś z Dr. Cortex’a? ;) Cwany z niego tyran.

 

TOP 8 OST:

1. Tobruk Crater

2. Logging Site

3. Metropolis

4. Scaling The Cliffs

5. The Caves

6. Traversing The Fortress

7. Outpost X11

8. Gemlik Base

 

SCREENY:

 

Tagi: ratchet & clank ratchet & clank recenzja

Werdykt
Ratchet & Clank - recenzja gry
Grałem na: PS2
  • + W przeciwieństwie do J&D: przejrzystość terenów (super mapki!), i rajcowność jak cholera! ;)
  • + Przeogromne rozbudowanie ekwipunku Ratcheta (jak na standardy platformerów i nie tylko!) Toż to prawie że strzelanina! ;) Niesamowite bajery!!
  • + Fajna, innowacyjna ścieżka dźwiękowa wpadająca od razu w ucho!
  • + Dużo śmiesznych postaci i dialogów ;)
  • + Wspaniałe rozbudowania, mini-gierki, oryginalne momenty i zaskakujące patenty!
  • + Sporo planet do zwiedzenia, ich rozmiary oraz sama długość gry!
  • - Po jakimś czasie ilość slotów w Quick Select wydaje się niewystarczająca.
  • - Nieco za dużo tutaj typowo ponurych i „militarnych” leveli/muzyczek. Nie robi to już takiego wrażenia jak początkowe planety gdzie króluje roślinność, kolory i świetne kawałki.
  • - Kamerka niestety nie raz ucieka i utrudnia widoki podczas grubszych strzelanin.
9.0
Kazuya86
Kazuya86 I to jest to, czego szukałem! Znakomita platformówka ze sporą dozą strzelanki zachwyciła mnie na całego! No i ta sceneria i nietuzinkowy OST ;)
Oceń notkę
+ +26 -

Oceń profil
+ +26 -
Kazuya86
Ranking: 374 Poziom: 53
PD: 19756
REPUTACJA: 10355