Blog użytkownika Dario123

Dario123

Dario123 Dario123 03.12.2015, 18:50
W co gracie w weekend? #127
1368V

W co gracie w weekend? #127

Nie wchodzi jeśli ma się alergię na PC.

Fallout (PC)

Ostatnimi czasy naszła mnie ochota na jakiegoś porządnego RPGa. Zamiast po raz kolejny ogrywać Gothica 2 postanowiłem zacząć coś nowego. Ostatnio panuję szał, bo ukazał się Fallout 4 to stwierdziłem, że pora nadrobić klasykę i wziąć się za jakiegoś prawdziwego Fallouta, a nie podróbkę i przystawkę do modów. Jako, że mam na płycie zarówno jedynkę jak i dwójkę, zacząłem od pierwszego Fallouta, żeby zobaczyć o co tyle szumu. Mogę się rozpędzić i walnąć jakimś spoilerem. Obecnie w poszukiwaniu hydroprocesora zawędrowałem do Hub. Jest to całkiem spora mieścina i goszczę w niej po raz drugi. Za pierwszym razem dość szybko się zabrałem i wróciłem do Złomowa, bo Daaku powiedział mi jak tam wejść. Wykupiłem dostawę wody do Krypty, żeby nie czuć tak bardzo presji czasu i w razie czego jeśli okaże się, że potrzebnego mi ustrojstwa nie ma w Necropolis nie zobaczyć Game Over w najmniej oczekiwanym momencie. Postanowiłem sobie, że będę grał dobra postacią i po eliminacji Gizma w Złomowie pora na bossa półświatka w Hub. Już raz spróbowałem, ale niestety poległem, więc na razie trochę się porozglądam i zdobędę więcej doświadczenia. Swoją drogą to zadanie z Gizmo było świetne. Idę sobie do sklepu, a tu nagle wpada jakiś koleś i zaczyna strzelać. Wyglądał na czarnego, więc bez zastanowienia wyjąłem gnata i go rozwaliłem. Killian poprosił mnie o pomocy, zgodziłem się i dostałem pluskwę i podsłuch. Poszedłem do grubasa, udałem, że oferuję pomoc, nagrałem i potem razem ze stróżami prawa wyeliminowałem dziada. Obecnie pewnie wyglądało by to tak, że wpada biały, trzeba do rozwalić, a potem pójść i rozwalić Gizmo, bo teraz się strzela, a nie gada. Znak czasów, wszystkie problemy rozwiązuje się przy użyciu gnata, a wystarczy usiąść i porozmawiać. Bez oddania jednego strzału ocaliłem Tandi czy jak jej tam, ot po prostu powiedziałem hersztowi, że nie ma co ze mną zadzierać.

Mam nadzieję, że istnieje jakiś sposób na podniesienie statystyk, bo przy tworzeniu tej postaci (to już moja druga, pierwsza w ogóle nie nadawała się do walki) skupiłem się bardziej na tym żeby mieć gadane niż na umiejętnościach bojowych. Jak widzicie mam rozwinięte głównie umiejętności niezwiązane z walką. Dlaczego zatem wybrałem krwawą jatkę? Nie mam pojęcia, jakoś tak wyszło. Jednoręczność wybrałem, bo mam zamiar korzystać głównie z pistoletów w walce. W sumie to trochę teraz żałuję, że nie dałem troszkę więcej do percepcji kosztem charyzmy. Jednak Arcanum nauczyło mnie, że w starych RPG nie trzeba iść i strzelać, a wystarczy odpowiednie poprowadzić rozmowę i problem jest rozwiązany. Oczywiście czasami trzeba komuś przywalić, ale od tego mam towarzyszy. Gdy piszę te słowa są to Ian (co ciekawe nie ma on limitu udźwigu, więc może robić za tragarza) i pies, który jest przegięty (Daaku mówił, że psa trzeba nakarmić, ale mój sam się do mnie pobiegł i zaczął za mną iść). Z ich pomocą rozwaliłem cały obóz bandytów niedaleko Cienistych Piasków, dzięki czemu w ręce wpadła mi całkiem porządna zbroja i broń. W kilku sztukach, dzięki czemu zarobiłem porządna kasę. Bardzo się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, że za użycie pierwszej pomocy albo za dokonanie udanej kradzieży dostaję się punkty doświadczenia.

 

Heroes of the Storm (PC)

Powiem wprost nigdy nie byłem fanem multi (Mario i Contra z siostrą się nie liczą) i grania z innymi zwłaszcza przez internet. Po co się chwalić swoim brakiem umiejętności? Jednak jak do HotSa siadłem tak siedzę. Sam nie wiem co tak bardzo urzekło mnie w tej produkcji. Aczkolwiek ostatnimi czasy Blizzard postanowił, że skutecznie mnie do niej zniechęci. Zaczęło się od nerfów, które tylko ekipa Zamieci mogła wprowadzić. Oczywiście dostało się większości moich ulubieńców. Kael Thas choć wciąż jest całkiem dobrym wyborem już nie ma tego kopa. Leoryk już nie czyści linii jednym Q. Mam wrażenie, że każda moja ulubiona postać prędzej czy później z OP stanie się totalnym śmieciem. Jednak Blizzardowi to nie wystarczy, o nie, dla nich to za mało. Ostatnio tak przemodelowali rozgrywkę, że trochę trudno mi się w niej odnaleźć. Zmienili przyrost wartości i jak kiedyś Jaina na pierwszym levelu miała 750hp, tak teraz ma coś koło 1400. Kiedyś miało się tylko zabicia, teraz jest podział na zabicia i asysty. Jak się dowiedziałem podobnie jest w League of Legends. Ponoć Blizzard na jakiejś grupie sprawdzał te zmiany i ludzie byli zadowoleni. Ciekawe kto to był? Ja spotkałem więcej narzekań na te zmiany niż pochwał. Niech jeszcze wrócą do przedmiotów dla bohaterów. No bo czemu nie? Jak chcą zrobić drugiego LoLa to śmiało. Jednak wciąż gram i czekam na wprowadzenie trybu areny. Pewnie będę grał w HotSa do premiery Overwatch. Ot syndrom sztokholmski w świecie gier. Przy okazji pozdrawiam wszystkich zjebów, którzy zepsuli mi mecz, jest was tak wielu, że wymienianie po nickach zajęłoby z 10 stron.

 

Starcraft: Brood War (PC)

Nie znalazłem jakiegoś fajnego cosplay Kerrigan (booobs), więc łapcie to. Premiera Legacy of the Void już za nami, a ja wciąż nadrabiam pierwszego Starcrafta. Za pierwszym razem mocno się odbiłem. Teraz też nie jestem jakoś szczególnie zachwycony. Robię tylko kampanię, która jest ciekawa, ale tak słabo opowiedziana, że aż pała mała. Idź, rozwal i domyśl się EPIC SPACE OPERA. Właściwie jedyne czym się bronią te kampanie to bohaterowie. Jim Raynor, Zeratul, Fenix czy Kerrigan to czystka śmietanka i choćby dla nich warto się przemęczyć. Przemęczyć to dobre określenie bo kampanie w Brood War są cholernie trudne i czasochłonne. Do tego dochodzi przeziębienie i długa przerwa od klasycznych RTSów i już każda misja momentami niemiłosiernie się dłuży. Jedyna rasa, która gra mi się podoba to Terranie. Zergowie i Prostosi są do niczego. Terranie to nic innego jak Teksas w kosmosie, a każdy wie, że Teksas jest spoko. Jest coś podniecającego w zalewaniu wroga przy pomocy Marines albo powolnym marszu Siege Tanków. Odetchnę z wielką ulgą, gdy już skończę i będę mógł z czystym sumieniem odhaczyć kolejny kultowy tytuł z listy do narobienia. Przy okazji dodam, że to kolejna gra, która uczy, że nie warto ufać czarnuchom. Aha no i not enough minerals... 

 

Tyle ode mnie, na następnej stronie coś od Daaku. U niego nie ma cycków to nie wiem czy warto. Za to dojebał kupę filmików

Tagi: boobs Daaku Fallout

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +32 -

Jawna opcja PC
Oceń profil
+ +56 -
Dario123
Ranking: 64 Poziom: 74
PD: 50871
REPUTACJA: 20396