Blog użytkownika Dario123

Dario123

Dario123 Dario123 11.05.2015, 20:30
Ninja na sobote #9
501V

Ninja na sobote #9

BLASTER

Witajcie moi kochani czytelnicy. Dziś biorę się za prawdziwego klasyka, który nie bardzo pasuje do cyklu o bardziej niszowych tytułach, ale cóż poradzić? Mam ochotę to piszę i nikt mi tego nie zabroni. Poza tym mogło być gorzej i mogłem zacząć pisać newsy, a uwierzcie mi jakby się za to zabrał to Radek byłby przy mnie niczym ostatni Mohikanin pośród białej hordy. Jednak o czym to dziś będę wam opowiadał? O „Szukając sprawiedliwości” ze Stevenem „jedna mina na sto filmów” Seagalem. Wiele złego można powiedzieć o mistrzu i jego twórczości, ale od czasu do czasu walnie jakimś zajebistym filmem. Takiego „Liberatora” uwielbiam i jak TVP od czasu do czasu wyemituje to sobie obejrzę. Owszem jeśli chodzi o warsztat to mistrz jest mocno drewniany, ale pod względem przemocy i sztuk walki to klasa sama w sobie. W końcu byle chłystek nie zostanie kumplem Putina.

Wróćmy jednak (swoja drogą, nie wiem czemu używam w tych wpisach liczby mnogiej) do tematu dzisiejszego odcinka. „Szukając sprawiedliwości” to dość typowy policyjny akcyjniak z lat 80. Ot pewnego pięknego poranka Riche totalny psychol, który wciąga wszystkie koksy znane ludzkości, jak odkurzacz (XO!!PP!!, za gang robią jego multikonta, ale nawet nie porywam się na policzenie ile ich było) zabija najlepszego kumpla (Iceman) Gino głównego bohatera (Iron). W sumie to nie jakiś psychol, a człowiek, z którym się wychował. Znajomy z dzieciństwa, który zszedł na złą drogę. Dacie wiarę? Iron, śp. Iceman (ta kanonizacja już była?) i XboxOne!!PowerPlay!! dorastali na jednej dzielnicy, moim zdaniem to dość ciekawe sprawa i rzuca nowe światło na różne rzeczy. Sprawa jest więc osobista i nasz dzielny moderator rusza na łowy. W tym momencie dochodzimy do największej bolączki „Szukając sprawiedliwości” głównego złego szuka nie tylko znający dzielnicę jak własną kieszeń mistrz, do tego cała policja (wiadomo padł inny glina), ale też włoska mafia. Jakby tego było mało główny zły nawet się nie chowa. Serio jak to jest, że ten film nie trwa tylko 15 minut? Gdyby tak było mistrz nie miałby okazji do popisów. O tak sceny walki może nie są tak efekciarskie jak w filmach z Brucem Lee, ale to właśnie za sceny walki można pokochać ten film. Zapomnijcie o Bournie zasłaniającym się gazetą i PG-13. Tutaj jest krwawo i technicznie, przy czym o ile w takim „Commando” Bennet podczas walki z Matrixem zadaje mu kilka ciosów, tak tutaj Seagala nic nie dosięgnie. Z każdej walki wychodzi praktycznie bez zadrapania. Nie żeby mi to przeszkadzało, bo przecież wiadomo kto na końcu wygra, ale dobitnie pokazuję, że mistrz nawet nie ma zamiaru udawać, że źli są w stanie mu coś zrobić. Chociaż w sumie ze dwa razy (na cały film) dał się  trafić, ale chyba tylko po to żeby złym nie było totalnie przykro, że są aż tacy żałośni. Zresztą zobaczcie sami. Jedna z lepszych scen w filmie.

„Szukając sprawiedliwości” to niby klasyk kina akcji, ale poziomem nie odstaję od takiego „Hell comes to Frogtown”, nawet momentami jest gorszy. Niezbyt dobrze zagrany, fabuła jest głupia i służy tylko temu, żeby pokazać jak kilku kolesi dostaje w ryj, a na koniec korkociągiem w głowę. Jednak zupełnie mi to nie przeszkadza. Ma być męsko? Jest męsko! Ma być twardy glina z problemami rodzinnymi, które zupełnie nie mają znaczenia? Jest twardy glina z problemami rodzinnymi, które nie mają znaczenia. Ma być film, który ogląda się tylko dla kilku solidnych, choć jednostronnych scen walki? Jest film, który ogląda się tylko dla kilku solidnych, choć jednostronnych scen walki.

Z przeróbkami miałem problem, ponieważ zarówna Iceman, jak i XO!!PP!! nie mają avków, więc musiałem trochę pokombinować.

W następnym odcinku odważę będzie film, w którego istnienie mało kto wierzył, jeszcze mniej osób widziało, a i tak w podstawówce każdy o nim mówił.

 

Jakoś nie mam pomysł co tu wrzucić, więc niech będzie.

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +12 -

Jawna opcja PC
Oceń profil
+ +56 -
Dario123
Ranking: 64 Poziom: 74
PD: 50871
REPUTACJA: 20396