Blog użytkownika SmOOgi

SmOOgi SmOOgi 24.02.2015, 22:50
Patrzysz czy grasz?
387V

Patrzysz czy grasz?

Grafika się rozwija non stop, dźwięk już jest bardzo dobrej jakości od dawna, gameplay zmienia się co jakiś czas, ale to oczywiste, że koła codziennie nie da się wymyślać.
Chciałbym przedstawić swoje zdanie na temat grafiki w grach, jak ją widzę i jak moi znajomi-gracze, ''paczą'' na grę.

Najpierw zacznę od siebie i napiszę po raz enty - nie liczy się dla mnie grafika, a najważniejsze w grze, czyli gameplay/immersja/klimat, a dopiero potem, podziwiam i zwracam większą uwagę na grafikę.

Walnę oczywistością - czy zwracaliśmy uwagę na grafę, będąc szkrabem przed C64/Atari/Amiga/Pegazus? Oczywiście że nie i to z jednego podstawowego powodu:

- mieliśmy to głęboko w (_!_), chcieliśmy TYLKO grać.

I tak to trwało do czasu PS2, gdy dominacja konsol pod względem graficznym była duża, wręcz ogromna - uważam tak teraz, ze względu na więcej gier TTP, które oferowały więcej graficznych doznań, niż na PC gdzie dominowały gry z widoku FPP. Potem wszyscy wiemy jak to było, więc na szybko - PC zaczęło mocno wyprzedzać konsole i nawet gdy weszła 7 generacja konsol, nadal PC rządził w temacie grafiki. Owszem w światku konsolowym 7 generacja była dużym skokiem jakościowym i gdy już na dobre, rozkręcił się Microsoft ze swym dzieckiem X ;), tak wojenki na grafikę zaczęły nabierać tempa w światku konsolowym. Bo widzicie, ale za czasów PS2/Xboxa/GC wojenki na grafę były inne, takie ''konsolowe'' - nie na technikalia jak jest teraz, a po prostu na argumenty typu - patrz jak ta miejscówka wygląda, jak się koleiny robią w błocku, jak wygląda sprint i jak kamera zajebiście biega za Tobą. Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem ;)

W czasach 7 generacji na piecu rządził Crysis, na X360 Marcus Feniks, a na PS3 Drake. Standardem w silnikach graficznych został niejako Epic ze swym Unreal Engine 3. I wiecie co? Mi tam starcza do teraz UE3 i tak naprawdę więcej do szczęścia mi nie jest potrzebne w grafice, a dodatkowo, jedne z najlepszych ostatnich lat ( przyjmijmy od 2007 -2014 ) produkcji, są właśnie na UE3, i czy można tym tytułom zarzucić że wyglądają źle? Nie, bo ten silnik starzeje się godnie, a dodatkowym atutem jest łatwa jego ''modowalność'' .

Czy wtedy zwracaliśmy uwagę w każdym wręcz tytule, to w jakiej działa rozdzielczości i w ilu klatkach na sekundę chodzi? Jakoś wtedy fakt, że PS3 miał mieć gry w FHD szybko został olany i to jak przez dziennikarzy jak i samych graczy. Była wzmianka w recenzji, że tytuł chodzi w FHD, a gdy nie obsługiwał, czy było to minusowane, hejtowane w taki sposób jak teraz?

Wiem i rozumiem, że teraz obecny ''fejm'' na 1080/60 spowodowany jest przez samych producentów, bo sami nam obiecali sprzęt, który da sobie radę z grami w 1080 i w płynnych 60 klatkach. Jak wyszło, wszyscy wiemy i nie chcę mi się na ten temat rozwodzić, zadam tylko pytanie - dlaczego wtedy, odpuszczono tak łatwo i szybko?

Teraz jest podobna sytuacja jak za czasów PS3 i wiemy już doskonale że sprzęty mają problem ( choć dew też nie są bez winy ) z osiągnięciem FHD i płynnego frameratu, a dalej przy każdej nowej produkcji, te same kłótnie i te same bzdurne teksty. Krótka pamięć, czy staliśmy się niewolnikami grafiki i będzie to już odwieczny problem, który teoretycznie nas - konsolowców nie dotyczył, a który stał się teraz ''najlepszym'' wyznacznikiem produkcji.

Jakoś wcześniej w grach zwracało się uwagę na klimat, gameplay i grafikę jako otaczający nas świat. Teraz najpierw ludzie patrzą na rozdzielczość/klatki, by DOPIERO, PO CHWILI, zwrócić uwagę na najważniejsze aspekty w grze.

Nie mówię, że każdy tak robi, ale chyba sami zauważyliście jak to wygląda teraz. Najlepszym przykładem niech będzie The Order. Nie, nie będę psioczył na czas potrzebny na grę, ale czy te 5 lat, które poszło na produkcję jak się okazuje oldschoolową pełną gębą i poza właśnie grafiką i niejako settingiem świata, gra ma coś jeszcze do zaoferowania? Czy co drugi, nawet niech będzie co trzeci nabywca TO1886, będzie miał ochotę przejść grę jeszcze raz? Do czego piję?

Ano do tego, że boję się, że takie właśnie produkcje, jak The Order 1886 czytaj filmowe gry nie zaczną nas zalewać? Będziemy dostawać gry na raz i bardziej będziemy dostawać gry na bierne patrzenie - o sorry winetou, będziemy mieli QTE....

Chciałbym napisać, że jedyny ratunek w takim wypadku to w exach.... ale sami rozumiecie.... nie chcę nie potrzebnych kłótni.... Więc gdzie ten ratunek? W studiach które jeszcze, jeszcze, nas nie zawiodły? Niby tak, ale z jednej strony u psiaków mamy ''znowu'' Drake'a ( wiadomka czemu ), u R* mamy gry - ''raz na jakiś czas'', EA ostatnio nadrabia w mojej ocenie i się chłopaki ogarniają, o Ubi nie napiszę nic, bo mają serie, które kocham/lubię, ale za to co ostatnio wyczyniają to jakiś solidny plaskacz na opamiętanie by się przydał, hmm.... wiem! Nadzieja w polskich studiach, tak i to nie żart, a wiecie czemu? Bo nie mamy takiego pędu za grafiką jak reszta. Polak potrafi jak się to mawia, więc nasze studia utrzymują światowy poziom jeśli chodzi i o grafikę, ale nie tym się musimy chwalić, bo sercem każdej gry, czyli gameplayem.

Najbardziej mnie boli że popęd za grafiką nie  stanie i ciągle nam mało. Jak napisałem na wstępie - nie da się koła wymyślać codziennie. Lecz zdecydowanie powoli studia próbują to zmienić, bo po co, zmieniać coś co jest dobre? Tak, ale wszystko co dobre, może być lepsze.

Koniec

 

Bonus

A choj! Wrzucam jak jest i przyjmę na klatę minusy, bo wiem że to jakieś niedokończone nie rozwinięte ,ale to jest tak, jak się chwycę za temat i utknę w połowie. Dacie wiarę, że to trzecia wersja wpisu? Ja pierdylę, nie potrafię tego dobrze tak rozwinąć więc na razie jest jak jest, a muszę coś wrzucić bo mnie rozdupi normalnie :)

Ostatnio dostaliśmy zapowiedzi bloga, to ja będąc triendi, zapodam Wam wpis nie dokończony. Patcz wyjdzie, ale musicie zaczekać, bo paczuja pacza i mam jakiś problem, wyskakuje mi bliuskrin, ale to chyba wina łindy, coś już nie widza paczy do 3.11 :(

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +14 -

Oceń profil
+ +23 -
SmOOgi
Ranking: 478 Poziom: 51
PD: 17814
REPUTACJA: 6822