Blog użytkownika jasioslawski

jasioslawski jasioslawski 05.06.2015, 10:56
Czas ponarzekać
700V

Czas ponarzekać

Odpalam Fifę – wybieram Ajax, wczytuję ustawienia, wyszukuje przeciwnika – Barcelona.

Mecz się zaczyna, 10 minuta 1:0 w plecy, 20 minuta 2:0 w plecy, przeciwnik gra na Messiego, który doprowadza ostatecznie do wyniku 6:0 – trudno, odegram się myślę sobie. Przechodzę do menu, wyszukiwanie przeciwnika – Real Madryt. Gwizdek, 15 minuta 1:0 do przodu, 23 minuta 2:0 do przodu, mecz zawiesza się – przeciwnik odpiął kabel sieciowy.

Odpalam Fifę – wysyłam zaproszenie do znajomego, który notorycznie klepie mnie na każdej kanapowej posiadówie przy browarze, czasem nawet na 0 z tyłu. Mecz się rozpoczyna, 1:0, 2:0 … 5:0 – kolega rozłącza się, twierdzi że wypił piwo, gorzej mu się gra - to nie ma sensu przebąkuje.

Odpalam Fifę – szukam przeciwnika, mecz się rozpoczyna, a z głośników wydobywa się gangsta rap, przy czym nick delikwenta brzmi ALjazzirabadass809, a on sam drze się wniebogłosy piejąc z zachwytu po setnej rulecie Ronaldo. Strzelam bramkę w 85 minucie… jakość połączenia siada, po czym gra informuje mnie że dokończenie meczu jest niemożliwe.

Przypominam sobie kopanie gały na podwórku, gdzie zawsze ktoś miał pretensje o to, że po podziale na drużyny trafił do słabszej ekipy bądź obrażał się po tym jak dostał z czuba piłką prosto w twarz i obrażony szedł do domu (często zabierając ze sobą gałę), nie wspominając o chciwusach a’la Robben. Myślę sobie, że jestem za stary na multiplayer, a gimbaza w nosie ma etykietę i dobrą zabawę, co skutecznie psuje moje doznania i szarga nerwy.

Udaję się więc do lokalnego punktu wymiany gier – zamieniam Fifę na Lords of the Fallen. Gra się miło, gra nie za trudna, nie za łatwa - w sam raz (może to nie Dark Souls ale do budżetówki z koszyka jej daleko). Wchodzę do komnaty, w której znajduje się skrzynia z lootem, z sufitu nagle spada na mnie pająk. Pająk jak Pająk, nie mam gazety pod ręką, to jebs go dzidą rodem z Valhalli. Czas jakby staje w miejscu, z głośników telewizora wydobywa się długi siarczysty kwik, tyle że nie pająka a konsoli – gra się zawiesiła a konsola uprawia radosne dźwiękonaśladownictwo wzorowane na modemie 56 kbit/s. 

Reset, odpalam grę, 30 minut biegania po piwnicach w dupie. Gram dalej, nie oglądając się za siebie, przechodzę ¾ gry, robię save, idę spać. Wracam z roboty, odpalam grę, wczytuję save’a, idę przez korytarz, przed nosem wyskakuje wrogo nastawiony jegomość, jebs 4 dmg, jebs 8 dmg, JEBS 10 dmg, JEBS JEBS JEBS, pasek hp przeciwnika ani drgnie. Rzucam czar i próbuję jeszcze raz – jebudu, zasłonił się nogami i padł. Kolejny dziad już nie chciał paść, ani następnych 20, których notabene, wcześniej już ubiłem nie raz – po save’ie wracają - to normalne, tyle że praktycznie nieśmiertelni.Po 20 min pogawędki z wujkiem google nie dowiedziałem się nic na ten temat. Restart konsoli – to samo, wchodzę więc do plecaka wikinga i patrzę na oręż który dzierży w łapskach, a tam siurpryza – jego arcypotężny mega knyp i połowa innego wyposażenia, którego nawet nie tknąłem nagle straciła 90% atrybutów. Zmiana broni pomogła, pytanie czy o to w tym wszystkim chodzi – żeby walczyć z kodem gry?

Odpalam Golf Club – trochę relaksu po takich perypetiach się przyda pomyślałem. Zasadzam soczystego drive’a prosto na green, zmieniam kij na putter’a, zaciągam analog, a tam lag – piłka leci do bunkra. Wszystko odbywa się świeżo po aktualizacji.

Wyłączam konsolę, sięgam po książkę kosa, żeby stwierdzić, że problemy z C64/Atarynkam/Pc 386/486 i ich softem od dawna nie były tak bliskie temu, co dzieje się na aktualnej generacji. Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze niedawno przechodziłem kryzys gracza, zastanawiam się czy jednak nie uśpić swojego PS4 i wziąć się za nadrabianie kupki wstydu na PS3 bądź PC. Zasadniczo nie widzę w tej chwili różnicy między PC a PS4 w kwestii problematyczności gier, pomijam oczywiście kwestię tego, że na swoim PC nie zagram w Wieśka, a na ps4 tak (komp ma kilka wiosen na karku).
 

Tagi: fifa granie online

Oceń notkę
+ +43 -

Oceń profil
+ +9 -
jasioslawski
Ranking: 3154 Poziom: 28
PD: 3510
REPUTACJA: 606