Blog użytkownika matichol

matichol matichol 24.05.2013, 20:56
Kilka słów o nowej X-maszynie
414V

Kilka słów o nowej X-maszynie

Wszystko jest już niemal jasne i klarowne. Wiemy już, kto będzie reprezentował największych gigantów elektronicznej rozrywki podczas następnej generacji konsol. Jako ostatni swoją nową maszynkę pokazał gigant z Doliny Krzemowej. Od razu wokół głośno zapowiadanej prezentacji zrobił się wielki szum i hype.

Jak to za każdym razem bywa, kiedy światu zostaje ukazana kolejna konsola, rodzi się wiele kontrowersji, o których dyskutują ludzie z branży, a przede wszystkim gracze. W tym wpisie zamierzam przedstawić własną, niezależną opinię i spróbować na trzeźwo ocenić nowo zapowiadaną konsole, bez fanbojskich uprzedzeń.

 

Zacznijmy może od tego, co w nowej konsoli jest dobre. Przede wszystkim, jeżeli komuś zależy na prostocie i szybkości obsługi konsoli, to Xbox One może okazać się najbardziej trafnym wyborem. O ile pokazana na prezentacji możliwość szybkiego przełączania się pomiędzy różnymi funkcjami nie okaże się sztuczką marketingową(na co raczej bym nie liczył, Projekt Natal i cudowny chłopiec Milo się kłania), to będziemy mogli skakać po dashboardzie bez dotykania naszego pad, co z pewnością ułatwi sprawę, w przypadku, kiedy to nasze palce będą pokryte resztkami po czipsach czy innych orzeszkach.

 

Jedne czego możemy być pewni to to,że i tym razem struktura sieciowa nowej konsoli będzie stała na wysokim poziomie. Nie dopuszczam do siebie myśli, aby magicy z działu Microsoftu odpowiedzialni za budowanie połączeń internetowych strzelili sobie w kolano i nie rozwinęli tego, co upichcili w przypadku xbox live.

              

Teraz kilka informacji neutralnych, zanim przejdę do tego, co naprawdę może się nie podobać, kilka słów o rzeczach, które ani nie grzeją, ani nie szczypią.

                

Zacznijmy od tego najbardziej kontrowersyjnego wyglądu. Wielu dziennikarzy i graczy od pierwszych chwil ochrzciło Xbox One mianem "odtwarzacza wideo", tudzież "magnetowidem". Ja pozostanę bezstronny, bo design ani nie wywołuję u mnie dreszczy podniecenia, ani nie powoduję spazmów wściekłości i potrzeby wylania żółci na forach internetowych. Przypomnę też, że wygląd PS4 też do tej pory nie jest znany, ba! Nie widzieliśmy do tej pory samej konsoli. Komiczny okazałby się fakt, że designy obu konsol nie różniły się zbytnio od siebie, a Xbox One zbierając baty za wygląd, przetarł szlak przed twórcami nowego Playstation, niejako ratując im skórę. Ale to tylko takie radosne gdybanie. Podobnie jest, jeśli chodzi o wygląd "nowego" gamepada, bo wg. mnie nie różnie się on tak dramatycznie jak poprzedni, który znacznie odchudził Xbox'owy pierwowzór.

                 

Nadeszła wreszcie pora na to, aby trochę ponarzekać, czyli to, co Polacy lubią najbardziej. Dla mnie najbardziej drażliwych kwestii jest kilka. Chyba najbardziej niebezpieczna wydaję się możliwość(wysoce prawdopodobna, jak wynika z kilku prawdopodobnie oficjalnych informacji) wymaganego stałego połączenia z internetem, lub przynajmniej jednego połączenia na 24 godziny. Spróbujmy teraz przełożyć to na polską rzeczywistość, gdzie nie każdy ma dostęp do Internetu(choć prawdopodobnie takich osób nie stać również na konsolę, ale nie zamierzam tu ujednolicać), albo jest on utrudniony. Ja sam muszę ciągnąć internet z gabinetu na parterze poprzez kabel, co wyjątkowo denerwuje innych domowników, zresztą wcale im się nie dziwie. Przez to łącze się z internetem wyjątkowo rzadko. Gdybym teraz po powrocie do szkoły, chcąc się zrelaksować przez te pół godziny, musiał ciągnąć przewód po schodach tylko po to, aby zaraz znowu go wyciągnąć, to przypuszczam, że w okresie ok. tygodnia dostał bym niekontrolowanego ataku drgawek spowodowanych nadmiernym wkur*@$!.

                   

Następną sprawą są te wszystkie niesamowite usługi sieciowe, dzięki czemu nasze życie nie będzie wymagało oddzielnego dekodera,amplitunera,odtwarzacza dvd i kto wie, może nawet tel. Wszystko ładnie, pięknie, utopijnie. Bo cieszyć się z tego będą głównie obywatele USA i nielicznych krajów europejskich. Może to doprowadzić do tego, co stało się w generacji obecnej. Microsoft zamiast skupiać się na walce o jakość IP z Sony, będzie wrzucał kolejne telewizje sieciowe i tym podobne usługi. A ucierpimy na tym my, zwykli gracze.

                

Kolejną sprawą są gry używane, wokół których raban trwa od dłuższego czasu. Wiadomo, piractwo robi swoje bijąc po kieszeniach deweloperów i odbierając im zarobek. Tylko czemu musimy cierpieć na tym my? Pecetowcy mają swoje DRM(zabezpieczenie wymagające zalogowania się na serwerach wydawcy prze odpaleniem gry- tragiczny przypadek nowego SimCity), my możemy mieć bana na gry używane. Przynajmniej ze strony giganta z Redmond.

                    

Nadal pozostają jednak dwie niewiadome, które mogą obrócić całą sytuacje konsoli o 180 stopni(bądź 360). Są to gry i nowy Kinect. Jeżeli Microsoft nie zrobi czegoś głupiego i faktycznie zacznie wydawać więcej tytułów ekskluzywnych, będących w rzeczy samej nowym IP, najlepiej nie pierdółkami na Kinecta(proszę ile warunków się uzbierało-twój ruch Microsoft), to prawdopodobnie gracze z krwi i kości zmienią zdanie o nowej konsoli.

                       

Liczę również na nowego Kinecta, jeżeli mają wychodzić kolejne gry, oparte o technologie wykrywania ruchu, co oczywiście jest nieuniknione, to życzę nam wszystkim, aby tym razem był on tak dobry, jak przekonują spece marktetingowi. Bo inaczej coś słabo to widzę.

                         

A co wy uważacie o nowym Xboxie? Piszcie w komentarzach, czekam na wasze opinie!

                         

Kilka informacji technicznych, następny wpis pojawi się prawdopodobnie przed weekendem z okazji Bożego Ciała, gdyż na ten okres wyjeżdżam. Spodziewajcie się dwóch wpisów, jeden związany z tematem okołogrowym, a drugi całkiem nowy, w którym ujawnię inną swoją pasję, której się oddaje, kiedy w okolicy zabraknie prądu. Do następnego razu!

 

Tagi: konsola nowa generacja opinia xbox one

Oceń notkę
+ 0 -

Oceń profil
+ +1 -
matichol
Ranking: 4579 Poziom: 27
PD: 3149
REPUTACJA: 964