Miałem kiedyś pomysł na fightera - uwaga, ja dalej uczę się game devu!
Cześć. Dzisiaj był news, że Ed Boon coś dłubie przy bijatykach, a ktoś z Was robi własną mordoklepkę... Powiem tyke, że miałem pomysł na własną bijatykę, ale z powodu kontrowersji raczej go nie zrobię. Co do rysunku, to Destructamon, postać inspirowana Różalem - wrzuciłem bo znowu nie miałem nic innego do pokazania, tak więc sorki za to. A co do tytułu, tak. Nie poddaję się i uczę się game devu.
Ale do rzeczy.
1 - Co to za gra
Więc gra miała nosić prosty tytuł "XGM - Xtreme Gladiator Massacre" - i w sumie miałem pomysł by był to oddzielny tytuł, albo jeden z epizodów Never Ending Adventure. Ale OK. Opiszę tutaj co i jak bo liczę ( i to jest tego celem, że może kogoś chociaż zainspiruję skoro tutaj jest tylu chętnych indie devów ) ktoś znajdzie inspirację. XGM miało w założeniach być nawet bardziej makabryczne niż Mortal Kombat i do tego walki miały się odbywać w ekstremalnych warunkach.
2 - Inspiracje
Kiedyś na YouTube znalazłem pewien filmik ( wrzuciłem linka poniżej ) gdzie pokazano walki we wrestlerskich klatkach. Gdy to zobaczyłem zacząłem się bardziej interesować ekstremalnymi walkami wrestlingu. I mimo iż wiem, że jest on reżyserowanym widowiskiem walki to jednak z wizualnego punktu widzenia poczułem inspirację. Ponieważ to co oni tam wymyślają jest dla laika "czymś strasznym" i wiem, że są osoby dla których już samo złamanie kimś stołu jest chore... A co dopiero mówić o walce na ringu z drutem kolczastym zamiast lin czy w klatce której kraty są ( niby ) pod napięciem elektrycznym. Z resztą filmik na YT wiele pokaże. Innymi inspiracjami stały się częściowo freak fighty bowiem już porąbany pomysł z walką w kabriolecie wydał mi się interesujący, podobnie jak Hip Show. Filmy, seriale, gry, animacje i niekiedy komiksy też dostarczały masę pomysłów. Bowiem jak mówiłem chodziło o to by walki miały ekstremalny charakter.
3 - Dlaczego do niczego nie doszło
Nie doszło ponieważ puki co raczkuję w temacie samej nauki game devu. Ale bijatyki to trudny temat. Każdy z Was wie, że mam rację skoro zawodowcom nie raz nie wychodzi ( wystarczy spojrzeć na kanał Matt'a McMuscles'a - który prowadzi interesujący cykl filmów "The Worst Fighting Games" ), tym bardziej, że goście od Overwatcha zrobili spin off'a w postaci bijatyki, ale tylko dla siebie i przyznali, że to było bardzo trudne.
Ale powiecie "chłopie, kiedyś i tego się nauczysz jak będziesz ostro się uczyć" - i macie w zupełności rację. Ale jak mówiłem. XGM w założeniach miało być gorsze niż MK... Tylko, że w świecie gdzie mamy cenzurę obyczajową nawet w miejscach takich jak YouTube nie opłaca się polegać na skandalu i przysłowiowym zakazanym owocu. Bowiem to już się nie sprawdzi, a samego Mortala już nie trzeba zbytnio reklamować bowiem miał i wciąż posiada swoja renomę.
Poza tym kiedyś już mówiłem kolegom którzy lizneli game dev bardziej niż ja do tej pory i jak zaprezentowałem im swoje inspiracje, czyli wrestling pod postacią powyższego filmu i klipów jak "najbardziej porąbane stypulacje japońskiego wrestlingu" czy "najbardziej ekstremalne momenty z BJW" to jeden z nich się mnie zapytał "czy oni się tam zabijają?". Prawdę mówiąc... Sam pomysł nie ma sensu w świecie gdzie wszystko się przeistacza w rzeczywistość rodem z filmu "Człowiek Demolka". Dodajmy, że nie mam zbyt wielu pomysłów na nowe elementy systemu walki - a to ważne w każdej nowej bijatyce dzisiaj, style walki to też problem... I tak szczerze mówiąc skoro zrozumiałem, że ultra brutalne mordobicie nie przejdzie to nawet nie zrobiłem ani jednego koncept artu.
4 - Opis typów walki
Słowo klucz to "stypulacja", czyli tak z polskiego na nasze to "typ walki". Pomimo iż wiele z tego pochodzi z wrestlingu, niekiedy freak fightów i hip show to mam parę swoich typów walki. Jak mówiłem piszę o tym, bo może ktoś podchwyci pomysł do czego zachęcam. A są to:
1 - Platform Fighter Match: już ktoś kiedyś zrobił coś takiego, ale wpadłem na ten pomysł zanim się dowiedziałem choć było to po fakcie. Walka w stylu 2d lub 2.5d fightera. Tyle, że arena podobnie jak rasowy platform fighter ma wiele płaszczyzn. Ale mimo to postaci poruszają się po niej zawsze stojąc do siebie frontem, nawet jak idą w kierunku przeciwnym do przeciwnika.
2 - Acid Bath Deathmatch: postaci walczą na arenie, którą jest platforma stopniowo spuszczana do kadzi z toksycznym kwasem.
3 - Gas Chamber Deathmatch: po tym jak widziałem nagranie z walki Chamber of Horror w której użyto repliki krzesła elektrycznego pojawił się pomysł z walką w szklanej komorze gazowej która jest stopniowo wypełniana trującym gazem.
4 - Nuclear Power Plant Deathmatch: to walka która odbywa się w budynku elektrowni nuklearnej której rdzenie zaczną się zaraz topić.
5 - Sadistic Playground Match: walka która odbywa się na przestronnej arenie pełnej "enviromental hazzards" i dodatkowej broni - pomysł wziął się z gry "Moho" na PSX'a
5 - Kilka problemów
XGM miało być fighterem 2d, 2.5d oraz 3d w zależności od areny i powiązanej z nią stypulacją. Czasem jednak pewne pomysły mogły być problemem nawet dla zawodowców.
1 - Elevation X Match: to walka z TNA która ma miejsce na szczycie platformy w kształcie litery "X". Problem wydawał się być prozaiczny bowiem miała to być arena 2.5d, ale na przecięciu ramion areny można przechodzić swobodnie na każde jej ramię. Problem polegał na tym jak postaci miały się zachowywać gdyby stały na sąsiadujących ze soba, a nie przewciwległych ramionach.
2 - Cage of Gehenna: to walka inspirowana Hell in a Cell z WWE. Arena jest dużą, zamkniętą od góry klatką bez ringu w środku i w kształcie oktagonu. Ale podobnie jak wyżej zadawałem sobie pytanie jak postaci miałyby się poruszać gdy jedna wisi na kracie, a druga stoi w, obok lub na szczycie klatki.
3 - Icy Bath Match: w japońskim wrestlingu była walka gdzie zawodnicy zimą bili się w basenie pełnym lodowatej wody na świeżym powietrzu. Pojawił się pomysł by to wykorzystać i dodać wskaźniki odporności na obrażenia każdej części ciała. Ale załóżmy, że są w lodowatej wodzie po pas i pod wpływem zimna ich nogi słabną... Sami wiecie, że w praniu to może nie wyglądać dobrze.
4 - Atomic Swords Deathmatch: Podobnie jak w grze "Death by Blade" można pokonać przeciwnika jednym uderzeniem miecza. Gdyby to grał ktoś pokroju mojego dawnego kolegi, który wpadał w histerię i wściekłość po każdej przegranej partii to konsola by została rozpierniczona.
6 - Wyjaśnienie kontrowersji
Wiem, że pewne pomysły są dosyć chore. Sam to przyznaję. Ale powstały jako przerysowana wersja dawnych widowisk walki jak antyczne igrzyska gladiatorów gdzie walczono na śmierć. Warto dodać, że dzisiaj nawet boks zawodowy czy mma budzą kontrowersje. Ale co można powiedzieć o tych naprawdę ekstremalnych widowiskach walki jak wrestling, hip show, freak fighty czy bare knuckle boxing? Fabularnie chodzi o to by zapytać się czy widowiska walki nie są wynaturzeniem branży rozrywkowej tym bardziej, że tytułowe XGM wyrosło z podziemnej pato-federacji walk. Dzisiaj i bez tego wielu ludzi zaczyna się zastanawiać do czego to wszystko zmierza.
7 - Ale to na tym nie koniec
Prawdę mówiąc moją inspiracją jest autorka fightera ( sorki, mogę palnąć parę orografów, niemiecki nie jest wcale moją dobrą stroną ) "Schvartzen Blitz" i chcę zrobić bijatykę kiedyś jak podłapię to i owo. Ale to nie będzie w cale tytuł o gladiatorach. Zawsze można zrobić coś o innej tematyce. Są bijatyki o super herosach, postaciach z shounen mangi, o mechach itp. Więc czemu nie? No nie? Choć i tutaj chciałbym się bawić w stypulacje ( myślałem by reaktywować gatunek boss fighterów ). Ale puki co wrócę do uczenia się czegoś prostego, a czas goni... żeby tylko za ten czas gatunek bijatyk nie umarł, no chyba, że będę musiał robić podróbki Virtua Fighter Crossroads czy trybu RPG z ostatniego Street Fighter'a.