Dzisiaj 40. Wczoraj 14. Czyli, czy warto oglądać starocie #6
Różowe lata 70 (1998-2006)
Serial opowiada o grupie nastolatków z Point Place w amerykańskim stanie Wisconsin. Pod pewnymi względami przypomina inne pozycje z tego okresu, chociaż by w postaci stałej grupy głównych bohaterów, w tym przypadku Eric, Donna, Kelso, Jackie, Fez i Steven wokół których kręci się cała fabuła. Na pewno nie można zapomnieć o wielu postaciach pobocznych, jak rodzice Kitty i Red Forman (rodzice Erica) czy Mitch Pinchotti z Bobem (rodzice Donny). W późniejszych odcinkach swój ślad odcisnął niezapomniany Leo (Tommy Chong).
Serial był i jest dla młodzieży i o młodzieży. Z dzisiejszej, dorosłej perspektywy problemy dojrzewania, pierwsze miłości, praca czy używki nie każdego porwą.. No właśnie, używki. Co do tych ostatnich, to każdy z pewnością pamięta rozmowy w kręgu, które były sposobem na.. pogadanie np. który super bohater jest najlepszy lub zastanawianie się kto jest najlepszą przyjaciółką Donny. Z czym Ci się kojarzą lata 70 ? Dzieci kwiaty ? Woodstock ? To raczej wiesz o co chodzi i co było elementem spotkań przy kręgu. Poza tym, był feminizm, walka płci, pytania o to, jak się widzi życie po ślubie, wspólne pierwsze mieszkanie, a nawet takie życiowe, jak korzystanie z toalety u dziewczyny (dzisiaj pewnie nie robi wrażenia 😂).
Osobiście najbardziej lubiłem postać ojca Erica, czyli Reda. Jak to czasami bywa, ojciec jednego z głównych bohaterów nie przebierał w słowach, i trzymał syna twardą ręką (przynajmniej obibok tak uważał) ale zawsze był uczciwy i mimo, że zazwyczaj unikał ciepłych słów, to kochał swojego chudzielca i go szanował. Inaczej by mu skopał ty..k i trzeba by szukać proktologa do wyjęcia buta z miejsca, gdzie oko Saurona nie dochodzi. Tak samo zresztą jego żona, serialowa Kitty, która świetnie zagrała rolę mamy i myślę, że nie jedna osoba, byłaby zadowolona z takich rodziców, bo niestety nie robimy testów na bycie nimi.
Trzeba przyznać, że z samej obsady, wielu zrobiło kariery. Ashton Kutcher (Efekt motyla) czy Milla Kunis (filmy romantyczne). Samą Laure Prepon kojarzę z serialu o więzieniu „Orange is the new black”. Za to dla równowagi, Masterson, który grał Steven’a, serialowego buntownika, skończył w więzieniu. Co za ironia, że w którymś odcinku na pytanie gdzie się widzi za parę lat odpowiedział, że właśnie za kratami. Znowu aktorka, która dostała od losu szanse w roli siostry Erica, kilka lat temu przedawkowała. Przyznam, że ja niespecjalnie śledzę losy starych i ulubionych bohaterów ale czasem można się zdziwić, jak się potoczyły ich losy. I jak głupi są ludzie, patrząc z boku.
Serial symbolicznie skończył się fabularnie 31 grudnia 1979. Razem z dekadą z 7 z przodu. Jak dla mnie, idealnie. Wtedy jeszcze nie popełnił błędu z później, kiedy wygrywa monetyzacja nostalgii w postaci spotkania po latach. Niestety albo stety, nie obejrzałem kontynuacji, która wyszła pod tytułem „Różowe lata 90”. I mam wrażenie, że nic nie straciłem ;-)