Zacznijmy od początku co Call of Duty: WWII nam oferuje? Jest to FPS który w przeciwieństwie do na przykład części World at War, stawia dużo większy nacisk na historie głównego bohatera. Będziemy światkami rozterek emocjonalnych i przemyśleń naszego protagonisty, więc wychodzi na to że trzymamy się kurczowo naszego bohatera z małymi wyjątkami aby ukazać pole bitwy z perspektywy różnych czynników które mają wpływ na przebieg działań wojennych. Jest tyle ciekawych tematów do poruszenia a propos naszej rozgrywki, ale zacznijmy najpierw od samej fabuły. Postaram się nie spojlerować ale omówimy sobie jaki wpływ ma fabuła na rozgrywkę.

Zacznijmy od tego że wcielamy się w postać żołnierza pierwszej dewizji piechoty  Ronalda Danielsa pochodzącego z farmy w stanie Texas. Fabuła skupia się na historii przyjaciół którzy podczas brania czynnego udziału w wydarzeniach toczącej się wojny wyrażają swoje spostrzeżenia i stanowisko jeśli chodzi o działania które podejmują. Więc mamy tutaj na ekranie zaprezentowane kilka bardziej jak i mniej ciekawych postaci. Oprócz ciekawych momentów fabularnych nasi kompani służą nam pomocą w trakcie akcji, jeden z nich może poratować nas amunicją inny zaś medykamentami. Jest to ciekawe urozmaicenie gdyż nie trzeba się skupiać na poszukiwaniu amunicji bądź apteczek jeśli tego nie chcemy zawsze można poprosić naszego kompana i parę kul gdy jest to potrzebne. W samej fabule można odczuć przerysowanie niektórych postaci jak choćby mocne przekonanie o potrzebie poświęcenia i nie dawanie za wygraną w obecności nawet najtrudniejszych zadań, świadczy o tym slogan który lubią powtarzać oficerowie "No mission too Difficult. No sacrifice too great. Duty First!". Ciekawe jest samo przedsawienie bohaterów z jednej strony mamy patriotyczne podstawy i chęć służby, a z drugiej jest dobroć jak choćby chęć pomagania cywilom. Przykładem może być możliwość wzięcia wroga do niewoli gdzie w poprzednich częściach było to niemożliwe. Mamy też takie sceny braterstwa i bezgranicznego poświęcenia dla braci broni, a szkoda że wojna nie została przedstawiona jako bardziej szara i okrutna jak to fajnie ukazują filmy wojenne takie jak ,, Szeregowiec Ryan,, czy Serial Pacyfic. Jednak co jednym się nie podoba innych wprawia w zachwyt i to jest raczej kwestia gustu. Mamy w takim razie pokazaną wojnę z perspektywy wąskiego grona osób więc będziemy podążać za nimi marszem ku Paryżowi i dalej na wschód dzięki temu możemy skupić się dokładnie na konkretnych bitwach, daje nam to świetny i klimatyczny produkt. Jednak Fabuła jest tylko małym dodatkiem widać jednak że ten na ten element poświęcono dużo więcej czasu więc kosztem tego nie przeniesiemy się na front wschodni ani do północnej Afryki. Jedni powiedzą że to dobrze Bo mamy dzięki temu konkretną opowieść i zadbanie poprowadzoną historię, czy deweloper podjął dobrą decyzję to pozostawiam wam jako opinie w komentarzach. Fabuła też nie jest zbyt inwazyjna mamy krótki wstęp do każdej misji i po wykonaniu jej lub w kluczowych momentach rozgrywki, a więc dla miłośników plucia ołowiem nie stanowi to wielkiego problemu, a pomijanie filmików w takiej sytuacji jest wskazane :D.

W fabule można zobaczyć pewnego rodzaju nieścisłości historyczne jak choćby krzyże żelazne w miejscach gdzie powinna być swastyka, no ale niestety to już jest uwarunkowane polityką firmy. Pojawienie się w Fabule czarnoskórego oficera nie do końca się zgadza z realiami gdzie w dwudziestoleciu wojennym rasizm był na porządku dziennym a czarnoskóra osoba nie miała by szans dostać stopnia oficera, ale tłumacze sobie to w ten sposób że gra jest kierowana do współczesnego odbiorcy a nie fanatyki historii, więc to tylko urozmaicenie historii opowiadanej w grze. Mamy świetnie odwzorowane mundury Piechoty i całość starań jakie włożyło studio jest zachwycające, jak te detale sprawiają że to wszystko na ekranie wydaje się autentyczne. Mamy okazję widzieć jak żołnierze w tle grają w karty, jedzą ze swoich menażek i to wszystko jest tak wplecione w fabułę i w takie zadania jak idź do stanowiska strzeleckiego zanieś amunicję że człowiekowi pojawia się uśmiech na twarzy.

 

 

Rozgrywka wszystko to dla czego rano wstajemy z łóżka! Mechanika jest dość prosta celujemy w przeciwnika i ciągniemy za spust! Genialne proste i działa od lat sprawiając radość od Gdańska po Rzeszów. Arsenał mamy pokaźny nic tylko szperać po polu bitwy i testować co upuścili nasi od niedawna nieżyjący Niemieccy przyjaciele. Pistolety maszynowe, karabiny zwykłą jak i te snajperskie, strzelby wyrzutnie rakiet i pistolety to wszystko służy do przerzedzania szeregów wroga. W kampanii strzelanie z karabinów snajperskich jest dziecinnie proste co daje jeszcze więcej frajdy. Nigdy nie szło ci strzelanie ze snajperki? Przeciwnicy szybko się poruszali a celownik latał jak szalony góra, dół, lewo, prawo? No to mam dla ciebie wspaniałą wiadomość po naciśnięciu jednego przycisku możesz spowolnić czas! Brzmi dziwnie prawda? No, ale tak to właśnie wygląda, myślę że większej części z was wyskilowanych wyjadaczy to brzmi jak profanacja, ale nie bójcie się na Multiplayer karabin snajperski działa tak jak powinien. Jest to tylko ułatwienie na czas kampanii abyś mógł się poczuć maszyna do sprzedawania headshotów w rekordowym czasie każdemu w zasięgu wzroku. Nowym graczom czy może tym młodszym umożliwi to osiągnięcie tego o czym mogli by pomarzyć, jednak nie uruchamiajcie negatywnych emocji kampania ma bawić i pozwolić miło spędzić czas a nie przygotować nas pod Hardkorowy multiplayer. Kampania jest po to żeby się świetnie bawić, jeśli chcesz szarżować na wszystkich z bagnetem w trybie rekrut heh no to proszę bardzo. Jeśli chcesz podkręcić poziom na weterana i walczyć o życie powoli przesuwając linię frontu na czo czekasz! Rozgrywka jest świetna i osobiście przechodziłem ja kilka razy za każdym razem posługując się innym arsenałem i odkrywając ciekawe elementy poukrywane w najciemniejszych zakątkach planszy. Jak już o tym wspomniałem można przeszukiwać okolice w poszukiwanych znajdziek w postaci noża SS, guzika czy pudełka na papierosy.

Jak już idziemy tropem ciekawej kampanii trzeba wspomnieć o tym że w grze występują quick time eventy. Gra miejscami rzuca nas w akcje rodem ze szklanej pułapki, gdzie jak klikniemy nieodpowiedni przycisk czeka nas rychła śmierć. Zazwyczaj gdy mamy okazję walczyć z kimś na pięści lub podczas ucieczki z walącego się budynku trzeba dusić przyciski, aby nasz protagonista przeżył. Czasami też na polu bitwy znajdziemy naszego szarpiącego się z jakimś Niemcem towarzysza broni którego trzeba będzie pomóc w nierównej walce, lub leżącego na ziemi ziomka proszącego o pomoc. Na dodatek żeby było śmiesznie większość sojuszników stojących tuż obok rannego będzie zajęta gapieniem się w ściane i to nasza rola w tym aby wrócić się kilkadziesiąt metrów aby podnieść rannego i znaleźć mu schronienie. Czasami jest tak że ratujemy koleżkę a on nie zdąży nam podziękować bo stojący obok Niemiec odstrzeli mu głowę, a czasami jest tak że sojusznikowi wybucha granat pod nogami a ten wydaje się tym wcale nie przejmować. Ciekawą opcją jest możliwość wchodzenia do Niemieckich transporterów półgąsienicowych aby poczęstować wroga paroma seriami ze znajdującego się w środku MG42. Bardzo ciekawa jest wprowadzona część skradankowa wpleciona do lozgrywka na niektórych etapach. Jednak bez zmartwień dla miłośników wybuchów i wymiany ognia, nic nie stoi na przeszkodzie wyciągnąć swojego wiernego MP40 i wystrzelić w kierunku strażników aby podnieść alarm i przejść do otwartej walki. Mamy też okazję jeździć czołgiem, lecieć samolotem i wcielić się w szpiega infiltrującego posterunek Niemców i to wszytko w ramach spójności fabularnej. Fabuła jest warta zagrania przynajmniej raz jednym się spodoba powiew świeżości, a inni stwierdzą że to profanacja klasyka. Ja uważam że prawda leży gdzieś po środku. Na szczęście na singlu gra się nie kończy. :D

 

 

Rozgrywka Online! Rozgrywka multi przyciąga wielu na bardzo długo. Co tu opowiadać mamy do dyspozycji część arsenału, resztę musimy odblokować. Nasze bronie można lewelować i udoskonalać chcesz większy magazynek? Proszę! Chcesz celownik optyczny? (który nie jest zbyt historyczny) Kupuj panie! Broń jest fajnie zrobiona każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli sobie życzysz możesz nawet zmienić strój swojego żołnierza. Nie obawiajcie się! Nie będzie tu biegania z różowymi karabinami i czapkach w kształcie kurczaka. Wszystko jest w miarę realiów historycznych, chcesz wyglądać jak Sowiecki żołnierz no to ok, a może chcesz założyć Polski mundur? Belgijski Francuzki całą kolekcja do twojej dyspozycji. To tyle a propos aspektów kosmetycznych. W multiplayer są klasy! Wybierasz sobie klasę która ci odpowiada, każda z nich daje ci daje odpowiedni bonus który możesz sobie dopasować do swoich potrzeb. Mamy Spadochroniarza który specjalizuje się w pistoletach maszynowych, Piechociarza który do karabinu ma doczepiony bagnet, a wiadomo jak on jest przydatny gdy wróg niespodziewanie wyskakuje z za winkla. Piechota górska to nic innego jak klasa specjalizująca się w likwidowania wrogów na odległość. Ekspedecyjni zaś to wybór dla miłośników posługiwania się strzelbami obrzynami czy innego tego typu rozdrabniaczy ludzkich wnętrzności. Jeżeli chcesz nabyć ten tytuł tylko dla trybu online nie zawiedziesz się warty spędzenia w nim wielu godzin zwłaszcza by wypróbować ciekawy tryb wojna, są to lekko fabularyzowane starcia polegające na utrzymaniu lub atakowania punktów w różny sposób w zależności od tego na jakiej planszy i po czyjej stronie walczysz. Czasami trzeba zebrać paliwo które posiada przeciwna drużyna czasem założyć ładunki wybuchowe albo eskortować czołgi.

 

Dobra ale ile można likwidować swoich znajomych po sieci? No to może spróbujecie trybu zombie nie ma nic bardziej interesującego od rozwiązania tajemnicy pojawiających się zombie w okolicy i pokrzyżowania planów Nazistów. Już nie wspominając o odcinaniu głów saperką hordom zombiaków. Czteroosobowa ekipa stawia na przeciwko niezliczonym zastępom zombie, hmm brzmi jak początek dobrej zabawy i przygody. No także tego Szable do boju, lance w dłoń
NaziZombie gon, gon, gon! Rozgrywka jest prosta zbieraj punkty za zabójstwa otwieraj kolejne drzwi i bronie odkrywaj historie i walcz. Plansz jest kilka każdej warto spróbować a najlepiej z przyjacielem siedzącym obok na dzielonym ekranie w dobie coraz mniejszej ilości gier co-operacyjnych taka możliwość jest jak miód na serce, ale jednak jeżeli myślisz o zakupie gry tylko dla co-operacji zastanów się dobrze bo to jest raczej dodatek do głównej części gry chyba że nie przeszkadza ci ogrywaniu 4 plansz dla samego grania z przyjacielem.