Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 16.08.2020
Nie tylko Wiedźmin 3: Dziki Gon - gry z najlepszymi fabularnymi dodatkami
7013V

Nie tylko Wiedźmin 3: Dziki Gon - gry z najlepszymi fabularnymi dodatkami

Od początku swojego istnienia dodatki zwane popularnie DLC-kami doczekały się fatalnie złej opinii, a gracze unikali wszystkiego co miało w sobie choć cień podejrzenia, że może zostać obdarowane takimi wyciągaczami kasy. Dziś jednak wygląda to zupełnie inaczej.

W dzisiejszych czasach coraz popularniejsze stają się tak zwane gry-usługi, czyli pozycje wspierane dosłownie latami masą mniejszych darmowych i większych płatnych, rozszerzeń zawartości. Trend ten zaczął się powoli rozwijać pod koniec poprzedniej generacji konsol, lecz na aktualnej wybuchł na całego, dając nam naprawdę sporo świetnych fabularnych dodatków. Flagowym przykładem jest oczywiście Wiedźmin 3 ze swoimi dwoma potężnymi światami, lecz to nie jedyna produkcja, która realnie zasługuje na naszą uwagę.

Dlatego dziś przygotowaliśmy 8 propozycji, które powinny was zainteresować.

Assassin's Creed: Odyssey - Los Atlantydy

Assassin's Creed: Origins rozpoczął w życiu marki zupełnie nową erę, która znakomicie przekształciła wymęczoną przez Ubisoft serię odcinanych kuponów w naprawdę ogromne przygody godne walki o tytuł Gry roku na najważniejszych galach. O ile egipska opowieść również miała kilka fajnych rozszerzeń, tak epizodyczna historia o Losach Atlantydy po prostu zmiotła konkurencję i pokazała, że nomen omen nawet Asasyn może dostać kozackie fabularne DLC. A przecież to nie jedyne rozszerzenie jakie otrzymała gra - warto też przyjrzeć się darmowej edukacyjnej zabawie, z której rzeczywiście można wyciągnąć mnóstwo ciekawej wiedzy.

Xenoblade Chronicles 2: Torna - The Golden Country

Nintendo bardzo rzadko wypuszczało dodatki do swoich produkcji - za czasów Wii U chyba tylko New Super Mario Bros. U doczekało się dodatku z prawdziwego zdarzenia. Jednakże wraz z nadejściem Switcha wszystko się zmieniło, a jeden z flagowych jRPG-ów japońskiej konsoli dostał nową przygodę oferującą nam blisko 40 godzin rozgrywki! To więcej niż wiele pełnoprawnych gier z milionowymi budżetami, które w dodatku zapychane są znajdźkami i innymi bzdurami. Nowa kraina, mnóstwo świeżych postaci, przeciwników i mocna historia, to atuty dla których warto odwiedzić Tornę.

Bloodborne - The Old Hunters

Bloodborne jest przez wielu uznawane za najlepszą grę na PlayStation 4 i nie ma się co temu dziwić - w końcu From Software przyłożyło się do pracy wręcz doskonale, przygotowując fenomenalny, brudny, mroczny i krwawy świat. Ale no, to wciąż było za mało - w podstawce nie zmieściły się bowiem legendy o pierwszych Łowcach, dlatego w rewelacyjnym i co najważniejsze, sporym DLC, możemy zapoznać się z tragicznymi losami poprzednich Łowców walczących o Yarhnam. 

Destiny 2 - Porzuceni

Związek Bungie z Activision nie był zbyt szczęśliwy dla ojców Halo, dlatego zarówno pierwsze jak i drugie Destiny borykały się na początku swojego istnienia z bardzo poważnymi problemami - słaba zawartość premierowa, fabuła tak żenująca, że powstawały o niej memy, a do tego dość kiepska komunikacja z fanami. Jednakże dodatek Porzuceni był dla Destiny 2 tym, czym dla "jedynki" było "The Taken King" - absolutną rewolucją i dziełem zmieniającym oblicze gry o przysłowiowe 180 stopni. Rozszerzenie Forsaken wprowadziło do gry w końcu mocniejszą opowieść, rozwinęło lore, poprawiło system walki i dorzuciło ogromną ilość sprzętu wraz z możliwością jego rozwoju.

XCOM 2: War of the Chosen

XCOM 2 sam w sobie jest rewelacyjną kontynuacją świetnego rebootu kultowej marki. Jednakże po parudziesięciu godzinach podstawka mogła być już nieco zbyt bardzo powtarzalna, nużąca i przewidywalna. Dlatego wypuszczony dodatek War of the Chosen sprawia, że XCOM 2 stało się grą niemalże idealną. Tytułowi Wybrani stanowią świetne wyzwanie i urozmaicają rozgrywkę w zupełnie niespodziewany sposób, a do tego nowe losowe wydarzenia na mapie, nowe klasy żołnierzy i tony dodatkowego uzbrojenia sprawiają, że nie sposób jest tu się nudzić nawet po kolejnych 100 godzinach. 

Dying Light: The Following

Pomimo kilku dobrych lat na karku, Dying Light wciąż jest rozwijane przez Techland we wzorowy sposób, czego od naszych rodaków mogliby się uczyć deweloperzy z dosłownie całego świata. The Following było pierwszym poważnym rozwinięciem koncepcji zaprezentowanej nam w zarażonym Harran, z tą małą-wielką różnicą, że po raz pierwszy mogliśmy tu wyruszyć poza samo miasto i z uśmiechem na ustach przemierzać wiejskie okolice, rozjeżdżając trochę zombiaków przy okazji. Dostaliśmy nie tylko nowe mechaniki, pojazdy, bronie i stwory, ale przede wszystkim bardzo dobrą opowieść poszerzającą wiedzę o samym wirusie i tym, jak można go wyleczyć.

Borderlands 3: Bounty of Blood

Co by było, gdyby połączyć Dziki zachód z feudalną Japonią? A no na to pytanie idealnie odpowiada najlepsze jak do tej pory rozszerzenie do Borderlands 3. Deweloperzy postanowili wymieszać ze sobą dwa tak skrajne klimaty, aby nieco zaszokować graczy i odświeżyć płynące z zabawy doświadczenia, co wyszło im wprost genialnie. Nie dość, że samo DLC wystarcza na kilkanaście godzin, to jeszcze wprowadza coś, za czym tęsknili miłośnicy serii od czasów Borderlands 2 - niezwykle mroczny, głupkowaty humor i walkę bardziej zbliżoną do starego dobrego systemu z "dwójki", aniżeli jakieś eksperymentalne mechanizmy.

Shovel Knight: Specter of Torment

Shovel Knight znalazł się tu z dwóch powodów - po pierwsze to genialna retro produkcja, a po drugie to genialna retro produkcja wprowadzająca wszystkie swoje fabularne DLC za darmo! Specter of Torment był ostatnim wielkim rozszerzeniem do małego hitu Yacht Club Games i jak na tak dobrych deweloperów przystało, przygotowano go z wielką pompą. Nowe mechanizmy rozgrywki, przebudowany styl projektowania poziomów, kolejna ciekawa historia i masa nowych wrogów do ubicia. Takie rzeczy i to za darmo? To naprawdę rzadko spotykane.

Tagi: Assassin's creed najlepsze dlc publicystyka top 10 wiedźmin