Paweł Musiolik Paweł Musiolik 05.01.2019
Hyde Park. Na jaką grę w 2019 roku czekasz najbardziej?
1072V

Hyde Park. Na jaką grę w 2019 roku czekasz najbardziej?

Czas rozpocząć nowy rozdział Hyde Parku, datowany na 2019 rok. Zaczynamy standardowym pytaniem - na jaką grę z tego roku czekasz najbardziej?

Musiol: Tak jak praktycznie cały rok nie chorowałem (jednodniowe przeziębienia się w to nie wliczają), tak choroba postanowiła zaatakować pod koniec roku. Wpierw angina, później chwila odpoczynku i ponownie powrót, tym razem na rozpoczęcie nowego roku. Będę chyba musiał iść pierwszy raz od kilku lat do lekarza, bo mam obawy, że metoda na przeczekanie wyczerpała swoją moc.

Jaki był 2018 rok? Z mojej perspektywy - wyjątkowo słaby. Gdyby nie pojedyncze wydarzenia, mógłbym go spisać totalnie na straty. Z tego też powodu liczę, że ten rok będzie lepszy. Jeśli nie, to hasztag zmiany.

Pytanie tygodnia: Resident Evil 2, Granblue Fantasy: Relink, Bloodstained: Ritual of the Night


drunkparis: Nowy rok i zupełnie nowe wyzwania. Nie inaczej będzie z obecnym 2019 - tym razem sprawy życiowe nabierają zupełnie innego wymiaru. Co powiecie na oświadczyny w Sylwestra 2018 w Wenecji? Ano, stało się i teraz już tylko dopinać wszelkie kwestie związane z samym ślubem. Człowiek nie zdaje sobie sprawy, ile to trzeba poświęcić czasu na rezerwowanie wszystkiego, co potrzebne. Masa telefonów, spotkań, podpisanych umów i cała reszta.

Jedno jest pewne... tego jest po prostu za dużo ;) Zawsze to tak lekko brzmi „wziąłem ślub” a tak naprawdę w dzisiejszym świecie dobrać, to czego się bardzo chce, to bez dwóch zdań najtrudniejszy achievement. Na razie razem z moim najpiękniejszym Skarbeczkiem i już narzeczoną dajemy radę i idziemy do przodu. Jednak przyznaję się bez bicia, że stres momentami powoduje spore zamieszanie. Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu i z całą pewnością dogramy ten etap do końca. Później już tylko zabawa i trochę odpoczynku, aż do kolejnych trudnych decyzji, na które długo pewnie nie będziemy musieli czekać.

Czas wolny? Ostatnio w ogóle nie istnieje. Prawdziwy matrix. Praca i masa obowiązków to coś, czym ostatnio ciągle się zajmuje. O wirtualnym świecie nawet nie myślę, ale na wszystko jeszcze przyjdzie pora.

Co dalej? Planów jest sporo i trzeba je realizować, bo niby na co czekać. Czuję, że ten rok będzie naprawdę udany i jeszcze lepszy niż szanowna 18' która wcale nie była taka zła, powodów do narzekań raczej nie ma. Czekam i wypatruje, aż zaświecie ponownie słońce, a wtedy... sami wiecie :)

Pytanie tygodnia: Hmm... na żadną. Obecnie kończę Shadow of the Tomb Raider, a w zanadrzu jeszcze dodatek do XCOMa 2 War of the Chosen. Tytułów do przetestowania sporo, kilka do ukończenia, więc nie ma co wybiegać tak daleko w przyszłość.


Person: Ten tydzień choć krótki, ale na brak zajęcia nie narzekałem. Następny tydzień pewnie upłynie pod znakiem archiwum oraz kont podatkowych i zapewne coś jeszcze wyjdzie w praniu. Powoli zbliża się koniec mojej umowy i jak na ten moment nie wiem co dalej, po rozmowie z wójtem dowiedziałem się na razie tyle, że musi porozmawiać z panią sekretarz oraz kadrową i w przyszłym tygodniu da mi odpowiedź. Ostatnio odeszły dwie osoby (na emeryturę) i trzy osoby w sylwestra złożyły wypowiedzenie, mam cichą nadzieję, że może mnie zostawią na jakiś czas, chociażby rok. Pewne jest dla mnie to, iż nie chciałbym wylądować w referacie promocji i oświacie. Najbardziej jak już, interesowało by mnie pozyskiwanie środków zewnętrznych, choć nie wiem nic jak ten referat działa, wszystko się okaże w przyszłym tygodniu jak dalej potoczy się moja kariera w urzędzie.

Pytanie tygodnia: Rage 2 i Doom Eternal


Zandorath: Slightly Mad Studios zapowiedziało swoją konsolę. Jakoś na ten moment mało wierzę w ten projekt, ale kto wie... może wszyscy będziemy zaskoczeni tym jak firmie nagle udało się wejść w rynek konsol? Czytając o tym nowym projekcie zdałem sobie sprawę, że słynny 2019 rok, w którym możemy zobaczyć zajawki nowych konsol to jest już teraz! Przyznaje, jestem podekscytowany! Z drugiej strony... nowa generacja może nadejść już w przyszłym roku, a moja lista „gier do kupienia” wciąż pokazuje ponad czterdzieści pozycji. Chyba trzeba w tym roku przyspieszyć z przechodzeniem gier. Tylko jak to zrobić, gdy znowu mam zajawkę na Rocket League? No i jeszcze ten Switch ciagle gdzieś za mną chodzi... No cóż, fajnie mieć takie problemy.

Pytanie tygodnia: W sumie chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się wyczekiwać premiery danej produkcji. Nawet jak są to uwielbiane przeze mnie gry z serii Assassin’s Creed (widzę jak w tym momencie połowa czytelników dostaje palpitacji) to i tak nic się nie stanie jeśli zagram w nie rok po premierze. Wole tę samą kwotę przeznaczyć na kilka starszych gier. Ale jeśli już miałbym coś wybrać to... Days Gone. Widzę, że ten tytuł to nic odkrywczego. Martwi mnie słaba promocja. Ale patrzę na gameplay i po prostu wiem, że będę się w tym świetnie bawił. No i jeszcze podoba mi się wizja świata. Może to będzie cichy hit?


Perez: Chyba pierwszy raz od dawna na luzie podszedłem do noworocznych postanowień. Mam lekkie zboczenie na punkcie rozpoczynania różnych projektów (pisanie bloga, odchudzanie itp.) o jakiejś konkretnej porze – np. początek miesiąca, więc początek roku to już w ogóle zawsze była idealna okazja do startu z 10 tematami. Była. W tym roku żadnych konkretnych postanowień, żadnego instalowania 15 aplikacji do odchudzania (te już mam :D), oszczędzania, tankowania paliwa, nauki języka itp. Może ta mniejsza napinka zaowocuje tym, że faktycznie uda się niektóre tematy ogarnąć, bo będzie na spokojnie, a nie z telefonem w ręku.

Jest pewien typ seriali, które chłonę nałogowo. Chwalić się specjalnie nie ma czym, bo to raczej niespecjalnie lotne produkcje, ale swoją rolę spełniają idealnie – lekkie, łatwe, przyjemne, idealnie odmóżdżają. Teraz na tapet wziąłem „Blacklist”, który od dłuższego czasu migał mi na Netfliksie. Jest to produkcja podobna do „Skorpiona” czy „Elementary” - mamy grupę ludzi ratującą świat i okolice, a co odcinek różne sprawy przeplatają się z jakąś dłuższą historią rozpisaną na minimum sezon. W „Blacklist” główne skrzypce gra poszukiwany przez FBI przestępca (bardzo dobra rola Jamesa Spadera), który pewnego dnia... sam zgłasza się na policję i oferuję pomoc przy wyłapywaniu przestępców z tytułowej „czarnej listy”. Podobnie jak we wspomnianych wcześniej serialach i tutaj nie brakuje nonsensownych historii, przerysowanych postaci i absurdalnych zachowań, no ale co zrobić – ogląda mi się to fajnie.

Styczniowy numer PSX Extreme od kilku dni jest w sprzedaży. Dodatkowo jeszcze przez kilka dni dostępne w niektórych punktach (głównie sieć Empik i saloniki prasowe) będzie wydanie grudniowe z kalendarzem, tak że jeśli ktoś jeszcze nie kupił, a chciałby, to może nadrobić zaległości. A na portalu ruszyliśmy z nominacjami do PPE Awards 2018 – zapraszam na mojego bloga, gdzie w komentarzach możecie zgłaszać swoje propozycje.

Pytanie tygodnia: Jest kilka „pewniaków”, jak Metro czy – o ile wyjdą w tym roku – The Last of Us: Part II, Dying Light 2, Ghost of Tsushima, ale ja po cichu czekam na Desperados 3. Od czasów Commandosa uwielbiam ten typ gier, ostatnio Shadow Tactics dał okazję powrotu do gatunku, a że kowbojów lubię bardziej od samurajów, to Desperados wydaje się być idealnym tytułem (zwłaszcza że za trzecią część wzięli się ludzie z Mimimi, którzy robili Shadow Tactics, więc o jakość jestem spokojny).


Alexy78: Trochę to dziwne - człowiek na przełomie roku spodziewa się zmian. Na lepsze naturalnie, a jakże by inaczej. Przychodzi po przerwie do pracy i … wszystko po staremu, a czasem gorzej, trudniej - jest szok - bo przecież miało być tak pięknie. A prawda jest taka, że wszystko jest po staremu - raz dobrze, raz źle. Postanowienia noworoczne mnie od lat nie dotyczą, nawet jeśli pewnych zmian bym bardzo pragnął, np. regularnie uprawiać jakiś sport, bo z wiekiem przy tym samym niezdrowym trybie życia zaczął pojawiać się - o zgrozo - brzuchol. Póki co ma jeszcze sympatyczną „formę”, ale nic nie zmieniając czuję, że ta jeszcze akceptowalna postać ulegnie zmianie na dalece nieakceptowalną.  Jakby jednak nie patrzeć, to niełatwy rok 2018 uznaję za udany, zarówno prywatnie jak i zawodowo, zdrowie też nie zawiodło - oby ten młody jeszcze roczek 2019 także się jakoś poukładał - życzę tego zarówno Wam jak i sobie.

Z przyjemnych rzeczy,  to jak co roku spędziłem święta w górach, gdzie moja pięcioletnia córa po raz pierwszy w pełni samodzielnie nauczyła się zjeżdżać na nartach z płaskiego stoku, ale co ważniejsze - również korzystać z wyciągu. Innymi słowy - stała się „bezobsługowa”. Na wiosnę z instruktorami robiła jeszcze głupoty, wymagała ciągłej asysty (mój kręgosłup!) i tym podobnych - teraz to już się ten etap zakończył. W ferie wrzucę jej pakiet kilku, może kilkunastu godzin instruktora i sądzę, że wraz ze starszym bratem - po tylu latach - wreszcie będę mógł normalnie z dziećmi i żoną stoki narciarskie traktować, po prostu ciesząc się jazdą, a niekoniecznie zajmując się szukaniem kijka, zapinaniem butów, bądź troską czy pociecha da radę wskoczyć na krzesełko wyciągu. Gdyby ktoś zastanawiał się nad tą dyscypliną sportu, to bardzo polecam spróbować - zabawa na świeżym powietrzu zawsze służy, a jej sezonowość wpływa pozytywnie na to, że się także nie nudzi - a jeżdżę już od 35 lat na nartach, potem desce, a teraz znów na nartach i chciałbym móc tak jeszcze bardzo długo. Zima poprzez ślizganie sie po stokach staje się zdecydowanie piękniejsza.

Pytanie tygodnia: Na jaką grę czekam najbardziej w 2019 roku? Jest kilka pozycji. Wiążę nadzieję z niebawem mającym premierę „Ace Combat 7”, dobrze wspominam Strike Commandera i generalnie połączenie fabuły z lataniem zwykle mi odpowiadało. Drugi tytuł jaki mnie na pewno interesuje bardziej od pozostałych to „Ghost of Tsushima”. Zajawką jaką mogliśmy obejrzeć na ostatnich targach wyglądała bardzo zachęcająco. Naturalnie wciąż - choć znacznie mniej niż kiedyś - czuję się związany z „Elite Dangerous”, dla której ten rok ma być przełomowy, a zmiany i dodatki mają być bogatsze niż kiedykolwiek. Już ostatnie rozwinięcie gry o nową eksplorację oraz obróbkę asteroid (górnictwo) jest rewelacyjne - teraz może nadszedł czas na możliwość eksplorowania gazowych gigantów jak i lądowania na planetach z atmosferą. Zobaczymy. W możliwość chodzenia po statku i stacjach jak w najnowszym X4 nie wierzę, ale oczywiście brałbym także taką opcję w ciemno. Rok 2019 będzie więcej niż ciekawy także ze względu na cała masę spekulacji jakie będą dotyczyć nowej generacji konsol. Moderacja na PPE na pewno nie będzie się nudzić. Świeże gry plus nowy hardware - jest na co czekać. I bardzo dobrze.