Paweł Musiolik Paweł Musiolik 01.10.2018
Siatkówka i gry wideo - para niedopasowana. Przegląd gier siatkarskich
2005V

Siatkówka i gry wideo - para niedopasowana. Przegląd gier siatkarskich

Siatkówka i gry wideo nie idą w parze. W momencie w którym piłkarskie serie FIFA i PES święcą większe lub mniejsze sukcesy, na rynku mamy dwie serie poświęcone koszykówce, swoje gry mają hokej, rugby, futbol amerykański, golf, tenis i wiele bardziej niszowych sportów jak krykiet, sport w którym Polska zdobyła wczoraj mistrzostwo jest ignorowany.

Jeśli jesteście fanami siatkówki i naszłaby was ochota, by odpalić jakąś grę na którejś z konsol tej generacji, to niestety - taka opcja nie istnieje. Poważniejsze podejście do tego sportu, które miałoby oddawać realnie styl gry od dawna jest w spoczynku. Dominują gry na wskroś arcade'owe jako doczepka do tytułów olimpijskich, albo takie, które siatkówkę traktują jako tło do wirtualnych biustów z Japonii. Ale nie zawsze tak było.

Siatkówkowa prehistoria - osiem kolorów i trzy piksele na krzyż

Pierwszym tytułem poświęconym siatkówce jest wydane w 1972 roku na Magnavox Odyssey Volleyball. Z racji niesamowitej prostoty (z perspektywy czasu) sprzętu, małej mocy i początków rynku gier wideo, tytuł wyglądał niczym pong w którym zamiast paletek, sterowaliśmy szóstką umownie wizualizowanych siatkarzy. Kolejną odsłonę Magnavox wypuściło dopiero po ośmiu latach na komputer Odyssey 2. Grę nazwano po prostu Volleyball! i niczego w niej nie zmieniano.

Pierwszym tytułem, który zaczął powoli przypominać siatkówkę było wydane w 1982 roku na Atari 2600 RealSports Volleyball. Propozycja Atari na tapet wzięła plażową odmianę tego sportu, głównie z powodu mniejszej liczby graczy (po dwóch na zespół), co pozwoliło na lepszą grafikę i zalążki jakiejś tam szczątkowej animacji. Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej, gry coraz bardziej przypominały prawdziwe spotkania siatkówki. Na komputerach pierwszym takim tytułem było Volleyball Simulator, które wylądowało na Atari ST, Commodore 64, Amidze i PC. Po drodze zaczęto eksperymentować i stworzono chociażby futurystyczną odmianę siatki w postaci Hypaball.

 

RealSports Volleyball Atari

 

W międzyczasie, swoje podejście do siatkówki uskuteczniali japońscy deweloperzy. W tamtejszych czasach maszyny arcade oferowały znacznie większą moc obliczeniową niż komputery i raczkujące konsole. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że stworzone przez Taito Joshi Volleyball wyglądało tak dobrze. W tym samym roku - 1986 - pojawiła się pierwsza siatkówka na konsole, stworzone przez Nintendo, Volleyball, które graficznie deklasowało komputerową konkurencję. Trzy lata później, Technos wypuściło na rynek jedną z lepszych i bardziej cenionych gier sportowych na NES-a - Super Spike V'Ball.

Swoją propozycję przygotowała także SEGA na swojego Master System. W 1987 pojawiło się Great Volleyball i stanowiło mały krok do przodu jeśli chodzi o grafikę i animację.

16-bitowa rewolucja - złote lata siatkówki

Wraz z postępami w świecie sprzętu, nowe konsole, które wkroczyły w erę szesnastu bitów, pozwoliły siatkówce na rozwinięcie skrzydeł. Znacznie lepsza grafika i sensowniejsza animacja w prosty sposób przełożyły się na pojawienie się lepszych gier.

W 1990 roku, po przeniesieniu z automatów, na Genesisa trafiło Super Volleyball. Gra zmieniła perspektywę na płaskie 2D, oferując dokładniejsze sylwetki zawodników, znacznie poprawioną animację i dźwięki, które co prawda dzisiaj mogą irytować, ale w tamtych czasach były znaczącym krokiem w przód.

Super Volleyball

W momencie w którym na NES-a wychodziły kolejne gry z japońskiej stajni (Venice Beach Volleyball od Idea-Tek oraz będące mieszanką siatkówki i tenisa - Sanrio Cup: Pon Pon Volley, za którym stała ekipa Charactersoft), na automatach rządziło Power Spikes, które doczekało się także portu na NeoGeo.

Nintendo wkroczyło w erę 16-bitów SNES-em w 1990 roku, ale Europa na konsolę czekała aż dwa lata. Na kolejną grę poświęconą siatkówce, czekano kolejny rok. W 1993 roku do sprzedaży trafia tytuł Hudson Soft - Dig & Spike Volleyball. Tytuł w przeciwieństwie do gier z automatów i Genesisa, nie oferuje płaskiego 2D i perspektywą obrazu nawiązuje do gier ery NES-a.

Era 16-bitowych sprzętów uważana jest za złote lata dla siatkówki. Wtedy większość konsol otrzymywała swoje gry. 3DO otrzymało ESPN Let's Play Beach Volleyball, NeoGeo CD kontynuację Power Spikes, a na SNES-ie wylądowało jeszcze parę tytułów, w tym Inazuma Serve da!! Super Beach Volley, Multi Play Volleyball oraz futurystyczne Hyper V-Ball w którym mogliśmy grać m.in robotami.

Era trójwymiaru - początki końca poważnej siatkówki

Gdy era 3D w grach wideo na dobre się rozpoczęła, był to jednocześnie powolny początek końca siatkówki w grach wideo przedstawianej na poważniej. Dwuwymiarowe granie było jeszcze przez jakiś czas uskuteczniane na automatach (World Beach Volley i World Cup Volley '95), ale na konsolach stacjonarnych sport przeszedł w 3D, co pociągnęło za sobą wyższe koszty dewelopingu oraz skazanie nas na ociosane kołki.

Co prawda wydane na Saturna w 1995 roku Virtual Volleyball uważane jest przez wielu za najlepszą grę o siatkówce tamtej generacji konsol, tak PlayStation mogło się na początku pochwalić jedynie stylizowanym na anime Waku Waku Volley. W 2000 roku pojawiło się jeszcze skupione na siatkówce plażowej Power Spike Pro Beach Volleyball od Infogrames. Gra nie jest wspominana najcieplej. Trochę lepiej poradziło sobie Klonoa Beach Volleyball, które trafiło na rynek już w 2002 roku, gdy na salonach królowała następna generacja.

Nadejście nowej generacji wydawało się tchnąć nowego ducha w siatkówkę. Sporo dobrego zrobiło tutaj Beach Spikers: Virtua Beach Volleyball, które przeportowano z automatów na GameCube'a. Wydawało się, że Beach Spikers - stworzone przez Segę AM2, czyli króla arcade'owych sportówek - będzie początkiem renesansu dobrych gier o siatkówce. Niestety, tak się nie stało. Dostaliśmy jeszcze w 2003 roku Summer Heat Beach Volleyball, ale tytuł znacznie odstępował jakościowo od konkurenta Segi.

Tagi: Beach Spikers: Virtua Beach Volleyball blobby volley Dead or Alive Xtreme Beach Volleyball publicystyka siatkówka

Przejdź do strony