SKLEP
Paweł Perez Myśliwiec Paweł Perez Myśliwiec 23.12.2017
Hyde Park: Jak oceniasz mijający rok w branży...
816V

Hyde Park: Jak oceniasz mijający rok w branży...

Rok 2017 powoli się kończy, można już pokusić się o jego podsumowanie w kontekście branżowych wydarzeń, o co pytamy w aktualnym Hyde Parku. Za nami premiery nowych konsol, sporo świetnych gier, ale też kontrowersyjne tematy - śledząc branżowe wydarzenia, raczej w tym roku nie narzekaliśmy na nudę. Jak oceniacie mijający rok z perspektywy gracza? Tradycyjnie dziękujemy za komentarze, przy okazji życząc Wesołych Świąt!

Perez: Lubię sprzątać. Może brzmi to dziwnie, ale sprzątanie pozwala się całkiem nieźle odciąć od myślenia o jakichś średnio przyjemnych rzeczach. Inny plus sprzątania to fakt, że jeszcze bardziej lubię porządek, więc gdy po całej akcji mieszkanie wygląda jak należy, to jakoś lepiej się czuję :). To samo mam z samochodem czy nawet komputerem – na pulpicie znajdziecie u mnie kilka ikonek na krzyż, bo „walające” się skróty, foldery czy jakieś zdjęcia przyprawiają mnie o dreszcze! Chociaż wiadomo, takie podejście ma też swoje minusy – zdarzyło mi się ze 2-3 razy usunąć z dysku coś, co po tygodniu okazywało się przydatne i trzeba było dany plik/zdjęcia przygotować od nowa (teraz mam od tego archiwa zakopane gdzieś w czeluściach partycji). 

Obejrzałem serial Dark. Kurczę, mam trochę mieszanie uczucia, chociaż to po części trochę fakt, że się nasłuchałem nie wiadomo czego i liczyłem na nie wiadomo co. Serial to mocne 8/10, na pewno warto poświęcić mu te kilka godzin (pierwszy sezon to 10 odcinków). A o co chodzi jakby? W małej niemieckiej miejscowości dzieją się dziwne rzeczy – znikają dzieci, mieszkańcy z mrocznymi sekretami, we wszystko zamieszany jest… czas, a w tle mamy jeszcze elektrownię atomową. Na pewno można się wkręcić, bo klimat jest świetny, kapitalna muzyka, zdjęcia – ogląda się to rewelacyjnie. Jasne, zdarzają się nieco naciągane momenty, ale przy tak zakręconej fabule nie uznałbym tego za wielką wadę.

A poza tym upragniona nuda (oby!). Numer już wydrukowany, tuż po świętach trafi do sprzedaży. Na PPE redakcja przygotowała masę dobrego – będzie co poczytać, a i nie zabraknie Debeściaków – w tym roku w kilku kategoriach zapowiada się interesująca walka. Końcówka roku więc na spokojnie, przyda się trochę relaksu, aby zaraz po Nowym Roku wrócić z podładowanymi akumulatorami!

Korzystając z okazji wszystkiego najlepszego z okazji Świąt! A na życzenia noworoczne przyjdzie jeszcze czas - do poczytania w HP za tydzień, tuż przed Sylwestrem :). 

Pytanie tygodnia: Pamiętam, jak jesienią ubiegłego roku trochę narzekaliśmy, że ten 2017 to tak niespecjalnie się zapowiada, bo premier niewiele, jakoś tak spokojnie. Na szczęście błyskawicznie zostaliśmy wyprowadzeni z błędu. Finalnie za nami premiery nowych konsol, mnóstwo świetnych gier, ale też i trendów (pozdro lootboksy!), które wzbudzają wiele kontrowersji - z której jednak strony nie patrzeć, to zdecydowanie działo się!


3man: No to na PPE zaczyna się Długi Weekend. Jako że Święta wypadają zaraz po sobocie i niedzieli, wychodzi na to, że wszyscy mogą oddać się błogiemu lenistwu przez kilka dni z rzędu. Wszyscy, ale nie my. Przygotowaliśmy dla Was mnóstwo ciekawej publicystyki, która mam nadzieję jeszcze bardziej Wam umili te szczególne dni. W ten weekend dostaniecie stałe działy, które zaczęły się pojawiać niedawno i już nie znikną, ale jak najbardziej możecie wpływać na ich zawartość, pisząc w komentarzach do odpowiednich kącików, jak powinny one ewoluować. Natomiast calutki następny tydzień to, jak już wspomniałem, masa tekstów, jakie przygotowaliśmy dla Was w pocie czoła. Tego typu kumulacja tekstów to dobry moment, by zaznaczać w komentarzach, czego powinno się pojawiać więcej w przyszłości. Jeśli jakiś artykuł/typ artykułu szczególnie przypadnie Wam do gustu, pisząc o tym w komentarzach możecie wpłynąć na pojawianie się większej ilości takich materiałów na przykład podczas weekendów, które chcielibyśmy modyfikować i rozwijać również pod kątem tego, co Was szczególnie kręci, w sumie to zwłaszcza tego. Do przeczytania i Wesołych Świąt!

Pytanie tygodnia: Pomimo pewnych niebezpiecznych trendów był to kolejny świetny rok dla branży. Może nawet najlepszy od kilku lat. Premiery dwóch konsol, które świetnie się sprzedają, mnóstwo ciekawych gier, ogólnie wiele interesujących wydarzeń – będzie co wspominać, no i w sumie to jeszcze w co grać w przyszłym roku, bo konia z rzędem temu, kto zaliczył wszystkie genialne tegoroczne gry. Plaga obfitości!


senix: Na wstępie to chciałbym wszystkim złożyć życzenia – pogodnych i wesołych świąt w gronie rodzinnym, wymarzonych prezentów pod choinką, kolejnych dobrych premier na rok 2018, mniej wojenek między fanami Microsoftu i Sony oraz nerwów i stresu. 
 
Co byście zrobili, gdybyście mieli trzy kosmiczne jRPG-i do wyboru, bo ja właśnie postawiłem sobie takie trudne zadanie na święta kupując Xenoblade Chronicles 2, a do tego Xenosagę Episode II i Star Ocean: The Second Story. SO to mój pierwszy jRPG, w którego kiedyś z przypadku zagrałem, bo brat kumpla poprosił mnie o to, abym mu pozdobywał parę levelów – tak zaczęła się moja miłość do tego gatunku gier. Uwielbiam takie dylematy i szkoda, że święta trwają tylko trzy dni. A jak już jesteśmy w temacie RPG-ów, to zapraszam do naszego KARCZMOWEGO zestawienia najbardziej wyczekiwanych gier z różnych gatunków RPG-ów, które ukaże się na łamach PPE w czasie świąt – tak, w zestawieniu znalazła się Yakuza i to nawet dwie części, które zmierzają na zachód ;)
 
Pytanie tygodnia: A jak oceniam mijający rok w branży? Bardzo dobrze. Sony odwaliło swoje i dostarczyło konkretne tytuły ekskluzywne, w które mogliśmy się zagrywać. Nintendo wyskoczyło ze Switchem i z grami, dla których warto zainteresować się tą przenośną-stacjonarną konsolą. Microsoft wypuścił na rynek najmocniejszą konsolę w historii, ale szkoda, że nie ma na ją odpowiednich tytułów na wyłączność. Trzymam za zielonych kciuki, bo w dorobku mają konkretne IP i liczę, że w 2018 roku dadzą mi powód do zakupu Xbox One X. Cieszy mnie też, że nasze branżowe imprezy są coraz lepsze – przykład WGW, które rozwija się w dobrym kierunku. Martwi mała zadyszka PGA i Esport Now (te z Wrocławia). Liczę, że 2018 rok będzie jeszcze lepszy – na pewno będzie, bo prawdopodobnie zaczniemy go od najlepszej imprezy branżowej w Polsce, czyli imprezie urodzinowej PSX Extrema, na którą nie mogę się doczekać. 

Dobra, ja już kończę i odpalam któraś z swoich kosmicznych przygód. WESOŁYCH ŚWIĄT!!!


Alexy78: Zbliżając się do czterdziestki, człowiek nie uświadamia sobie wielu rzeczy. To fakt. Przede wszystkim tego, że nie ma już dwudziestu lat, jakkolwiek śmiesznie by to brzmiało. Popełniając ten błąd zapisałem się na „pingla” - tenis stołowy, by lepiej brzmiało. W młodości dużo grałem, od najmłodszego mając stół pingpongowy w domu - należałem później do klubu KS Baildon, który w tamtym okresie był mistrzem Polski (wczesne lata 90.), a na zawody jeździłem razem z Kucharskim jeszcze jako nastoletni młodzik, mam nawet autograf śp. Grubby na desce rakietki. Grałem regularnie przez prawie 2 lata, 5 dni w tygodniu po 2h. Byłem dobry, nawet bardzo - osiągałem różne sukcesy miastowe, ale i wojewódzkie w swojej kategorii wiekowej. Przyszedł czas na wybór kariery zawodowej bądź sportowej i idąc do liceum zapadła decyzja, że jednak tak dobry nie jestem, by z tej dyscypliny sportu w przyszłości wyżyć. Grałem coraz mniej, jednak gdziekolwiek się pokazałem trudno było o przeciwnika, z którym gra sprawiałaby przyjemność, będąc wyzwaniem [Perez: Wyczuwam wyzwaniem, rakieta rzucona - wskaż czas i miejsce! :)]. Czas mijał, przestałem grać całkowicie. Czas dalej mijał i przestałem sport w jakiejkolwiek postaci uprawiać. Aż parę dni temu pojawiła się sposobność, by przy stole stanąć i piłeczkę profesjonalnie poodbijać.

Pomijając to, że szło mi przeciętnie, to niestety również mój organizm się zbuntował. I wówczas sobie przypomniałem, że dwudziestu lat już nie mam. Piszę te słowa z bolącymi nogami i prawym barkiem - zakwasy na mięśniach mam tak duże, że skłoniły mnie do solidnego zastanowienia się, co się ze mną właściwie stało. Jedno jest pewne - od nowego roku wracam do sportu i może to być „pingiel” - bo przerzucanie piłeczki przez siatkę nadal sprawia mi wiele radochy. Tejże radochy życzę Wam wszystkim - poza konsolą też można się nieźle bawić, nawet pomimo powstawania kwasu mlekowego w mięśniach. 

Pytanie tygodnia: Na pytanie można udzielić bardzo obszernej odpowiedzi, dlatego skupię się wyłącznie na moich odczuciach, które postaram się zwięźle ująć.

Rok uważam za dobry dla branży i to pomimo afer z mikrotransakcjami, chciwością wydawców czy niedopracowanymi produktami. Po pierwsze mamy nowe konsole na rynku, po drugie wiele produkcji, które wyszły, to po prostu świetne gry. Po trzecie - moja ulubiona pozycja cały czas się rozwijała i nadal to czyni - oczywiście piszę o Elite Dangerous. Gry jako rozrywka nadal podbijają świat, a my mamy możliwość patrzeć, jak branża dojrzewa i się zmienia, jesteśmy świadkami przełomu czasów, w jakich byli ludzie, kiedy kino stawało się popularne, a Hollywood zaczynało raczkować. Za sukces uważam fakt, że VR z rynku nie wypadło, a producenci widzą sens w udoskonalaniu tej technologii. Ocenę w skali recenzenckiej, jaką bym wystawił za ten rok, to mocne 7/10.


mashi1986: Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia idą zgodnie z planem. Prace w firmie rozłożyłem tak, że w piątek wieczorem postawię przysłowiową "kropkę nad i". Świąteczne drzewko ubraliśmy już w ciągu tygodnia, bo dzieciaki nie mogły się doczekać dekorowania choinki i układania prezentów - zapachniało świętami. Oczywiście "młode" - jak to młode - dopytywały, czy mogą już teraz otworzyć jakieś małe upominki, ale "Gwiazdor" był nieugięty. W takich chwilach przypominam sobie własne dzieciństwo i całą otoczkę związaną z bożonarodzeniowym szaleństwem, które oczami dziecka jest widziane zupełnie inaczej. Jako rodzic staram się za wszelką cenę sprawić, by ten czas był dla moich pociech magiczny i niezapomniany, bo wiem, że za kilka - może kilkanaście lat - będą go wspominały dokładnie tak, jak ja teraz. Szukanie prezentów, gdy rodzice nie patrzą, kultowe już wcinanie mandarynek, wylizywanie miski po masie sernikowej czy trzepaczek od miksera usmarowanych bitą śmietaną. Podjadanie kruszonki i dekorowanie pierników tonami lukru - każdy z nas wspomina swoje święta inaczej. Choć nie zawsze było kolorowo, bo życie różne figle lubi płatać, to jednak - mimo wszystko - nie można pokazać dzieciom, że coś jest nie tak. To wyjątkowy czas - powinien być obchodzony beztrosko i w wyjątkowej atmosferze. Tego wszystkiego -  i zdrowia, bo to najważniejsze - życzę każdemu z Was w tym nadchodzącym, niepowtarzalnym czasie. Wesołych Świąt!

Pytanie tygodnia: Wyjątkowo udany rok - moim skromnym zdaniem - jeden z lepszych w branży od lat. Premiery Xboxa One X, a przede wszystkim kapitalny start Nintendo Switch z Zeldą na czele, która jednocześnie jest ukoronowaniem ciężkiej drogi Wii U. Masa świetnych premier na PlayStation i jeszcze więcej zapowiedzi gorących hitów. Wydaje mi się, że nikt nie powinien narzekać na mijające dwanaście miesięcy - niezależnie od "koloru skóry". Czy jesteś Niebieski, Zielony lub Czerwony - miałeś zapewne co robić. Podsumowując - rok 2017 odfajkujemy wielką kreską z podpisem "Było grubo", a jako że zawszę należy wyznawać zasadę mówiącą o tym że  "najlepsze dopiero przed nami", można ze spokojem patrzeć w przyszłość!


Daaku: Święta! Ten magiczny czas obdarowywania (i bycia obdarowywanym) prezentami, ubierania choinki, wizyt u dawno niewidzianej rodziny... Już za chwileczkę, już za momencik - ale najpierw trzeba uporać się ze wszystkimi przedświątecznymi questami - polowanie na podarki, zaopatrywanie się w produkty spożywcze niczym na wypadek wybuchu wojny, nerwowe wymiany telefonów z kurierami, domykanie ostatnich zaległych wątków w pracy... Im bliżej magicznego 24 grudnia, z tym większym utęsknieniem i niecierpliwością człowiek wyczekuje na magiczny 24. dzień grudnia. Mam nadzieję, że u Was to wigilijne "za pięć dwunasta" przebiega w miarę spokojnie, bo ja już zajoba z tego wszystkiego dostaję. A że pewnie nie będzie już kolejnej okazji, to wykorzystam ten Hyde Park, aby życzyć Wam wszystkich pogodnych, wesołych, a przede wszystkim - spokojnych świąt Bożego Narodzenia. Obyśmy i w następnym roku byli równie dynamiczną i emocjonalną społecznością, co przez ostatnich 365 dni - na dobre i na złe!

Pytanie tygodnia: Mijający rok w branży? Myślę, że przede wszystkim pod znakiem Nintendo, a w zasadzie Switcha - nowa konsolka pobiła wszelkie oczekiwania, już w ciągu pierwszego roku życia otrzymując garść ekskluzywnych gier (wiele z nich ocierających się o "dychę"), tonę co prawda odgrzewanych, ale po raz pierwszy przenośnych kotletów, ale przede wszystkim - nowe i oryginalne rozwiązania, których wdrażanie w życie-granie codzienne firma z Kioto stawia sobie za priorytet od wielu lat.

Co poza tym? Mnóstwo usług okołogrowych, wsparcie VR, które ma się jeszcze całkiem nieźle, chryja z mikropłatnościami w pełnoprawnych tytułach AAA, mnóstwo remake'ów i remasterów z czasów świetności PSX-a... Takimi właśnie mniejszymi i większymi trendami wyłożone są moje wspomnienia z branży gier A.D. 2017 - ile z nich przetrwa kolejny rok, ile z nich padnie, a ile rozwinie swoje idee? Nie mnie o tym gdybać, dlatego z równie dużą ciekawością będę obserwował rozwój wydarzeń w nadchodzącym, 2018 r. Bo co jak co, ale branża gier uwielbia serwować nam niespodzianki.

Miesięcznik PSX Extreme