redakcja PPE redakcja PPE 16.03.2012
Weekendowy Hyde Park #7
940V

Weekendowy Hyde Park #7

Ufff, udało się - siódmy Hyde Park na łamach PPE ukazuje się bez grubego, ba kosmicznego poślizgu. Strategiczne ruchy, działanie z wyprzedzeniem i groźby poskutkowały kolejnym wydaniem "gadających głów." A przeciwności jak zwykle było bez liku, w tym rozwścieczona wychowawczyni. 

Butcher

 

Ostatni tydzień w giercowaniu był całkiem urozmaicony. Z serwisu wróciła PS3, więc musiałem nadrobić zaległości - w ruch poszły okulary 3D i giwera, a na pierwszy ogień House of The Dead: Overkill EC (udało się ukończyć Story i zacząć Director's Cut). Potem odkurzyłem ICO - długo z tym zwlekałem, bo myślałem, że żona z przyjemnością sobie poogląda i będziemy ratować Yordę razem (lubi przygodówki, a wręcz kocha Tomb Raidera - niestety, tylko oglądać jak ja gram). W końcu doszedłem do wniosku, że czekając na nią z ICO, prędzej doczekam się premiery Last Guardian (btw: ta gra się kompletnie nie zestarzała, a w wersji 3D wręcz gniecie suty). Bardzo przyjemnie zaskoczył mnie Twisted Metal - jakimś szalonym fanem nie jestem, ale pykało się w te samochodowe shootery swego czasu ostro (Vigilante 8 czy Rogue Trip wspominam do dzisiaj). Nie spodziewałem się powrotu nostalgii - a jednak David Jaffe dał radę. Rozpierducha pierwsza klasa i nawet graficznie jest nieźle. O soundtracku nawet nie wspominam, bo nie mam na tyle miejsca - wystarczą 3 słowa: White/Rob Zombie. Na Vicie dalej rządzi Rayman z przerwami na Lumines, a na smartfonie aktualnie Zombie Highway, Zombie GunShip i Zombie... a nie - Modern Combat 3.
 


 

 

Roger

 

Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May - przyznam się bez bicia, że do tej pory omijałem programy motoryzacyjne szerokim łukiem, jednak gdy po namowie narzeczonej obejrzałem kilka odcinków najnowszego sezonu Top Gear, zakochałem się w jego formule. BBC to w tej chwili jeden z moich ulubionych kanałów telewizyjnych, nie wspominając o tym, że powoli acz sukcesywnie nadrabiam zaległości z poprzednimi sezonami. Tu nie chodzi nawet o testy samochodów, które swoją drogą robione są z jajem. Chodzi o charyzmatycznych prowadzących, masę ciekawych pomysłów na realizację kolejnych odcinków i nie mniejszą ilość humorystycznych akcentów. Naprawdę gorąco polecam.

.

A w ramach podsumowania obecnej generacji konsol (zarówno stacjonarnych jak i handheldów) postanowiłem zrobić swoje prywatne, mocno subiektywne Top 30. Tak, wiem, dziwny jestem :)

1. Yakuza 3 & 4 (PS3)
2. Heavy Rain (PS3)
3. Uncharted - seria (PS3)
4. Deadly Premonition (X360)
5. Nine Hours, Nine Persons, Nine Doors (DS)
6. Pro Evo 2012 (PS3, X360)
7. Mirror's Edge (PS3, X360)
8. Alan Wake (X360)
9. Okamiden (DS)
10. Inazuma Eleven (DS)
11. Bayonetta (PS3, X360)
12. Xenoblade Chronicles (Wii)
13. Catherine (PS3, X360)
14. Final Fantasy: Crisis Core (PSP)
15. Tomb Raider Underworld (PS3, x360)
16. Top Spin 4 (PS3, X360)
17. Hotel Dusk: Room 215 (DS)
18. Folklore (PS3)
19. Chrono Trigger (DS)
20. Fallout 3 (PS3, X360)
21. Jeanne d'Arc (PSP)
22. Final Fantasy XIII (PS3, X360)
23. God of War III (PS3)
24. Lost Odyssey (X360)
25. Dark Souls (PS3, X360)
26. The World Ends With You (DS)
27. Twisted Metal (PS3)
28. Ghost Trick (DS)
29. Grand Theft Auto IV (PS3, X360)
30. Metal Gear Solid 4 (PS3)

 

Psyko

 

Galaktyka uratowana. Nie licząc faktycznie dyskusyjnej końcówki, to BioWare w przypadku Mass Effect 3 ponownie dało radę. Przy okazji uświadomiłem sobie, że bardziej cenię porywającą fabułę i konkretnie nakreślone postacie od ogromnego świata do eksploracji. Skyrim był fantastyczny, ale zabrakło jakiejś emocjonalnej immersji i zaangażowania. Taki pomysł na przyszłość, a raczej pobożne życzenie - proszę o skompilowanie rozmiarów północy Tamriel i zasiedlenie jej charakterami o głębi drużyny Sheparda. Najlepiej w sosie sci-fi, albo dark fantasy.

Diablo III zarządzi majem wraz z trzecią częscią przygód Maksa. Wystarczy powiedzieć, że gra Blizzarda zmusi mnie do szpilaniu na kompie pierwszy raz od dobrych kilku lat. Cieszy również druga młodość obu części Baldur's Gate, będzie okazja by nadrobić te perełki. Tylko ta klawiatura i myszka :) Na koniec coś co przypomina czasy PSX-a i przemierzanie lochów ramię w ramię z kumplem... Ach, beztroski okres podstawówki.

 

 

Diabeu

 

Zachciało mi się remontu, a nawet nie tyle remontu co adaptacji starego budynku gospodarczego na mieszkanie. Wszystko własnym sumptem i w wolnym czasie. W ten sposób już rok mija, ale koniec już blisko. Malowanie i położenie podłogi to jedyne co zostało. Potem przetarabanić dziaciaki i meble, i można mieszkać. Chodzę zajechany jak koń po westernie, nawet używek się już nie chce wtłaczać do organizmu. Jak już rzucę dupsko na kanapę to siły znajduję jedynie na partyjkę Super Stardust Delta - cholerstwo jest grywalne na potęgę i do kwadratu. Prowadzę permanentną, korespondencyjną, wojnę na wyniki z moim ziomblem z Poznania. Chlebak na razie zbiera kurz, Gotham ma jednego bohatera mniej przez jakiś czas (ostatnio mnie poniosło i skończyło się pobudką o 4 rano przez konsolą z gębą wciśniętą w popcorn, nigdy więcej, nie w tym wieku). Kumpel złapał chyba Boga za kostki i wylizał mu łydki, bo załapał się na sponsorowany wyjazd do San Francisco na GDC 2012, uuuuu jak ja go nie lubię! Wyjdę na gnoja i bydlaka, ale osobiście KARA nic mi nie urwała. Fajnie to wygląda i daje duże możliwości, ale jak czytam, że ktoś się popłakał ze wzruszenia to zaczynam się nerwowo drapać po głowie. Serio? Jak może się przy czymś takim poryczeć? Może nie łykam właściwych tabletek? W sumie nie łykam żadnych tabletek, czasy obżerania się przeciwbólowymi minęły bezpowrotnie. Po raz enty czytam "Rozbitka" Palahniuka, obok "Przez ciemne zwierciadło" Dicka to najlepsza książka jaką czytałem w tym tysiącleciu. Wiosna już mruga przez okienko, więc rower zaliczył przegląd i jest w 100% gotowy na kolejny sezon, dziś jazda próbna na wywiadówkę. Pierwszy Devildriver na uszy i można cisnąć z tematem.  Wychowawczyni działa mi na nerwy, więc pewnie znowu skończy się awanturą. A co mi tam, trochę rozrywki mi nie zaszkodzi. I tak na zakończenie dodam, że jak dorwę bydlaka odpowiedzialnego za reklamę "Dżiuuuzeppeeee" to mu wyrwę wątrobę przez lewą pachę. Howgh!

 

Standardowo udanego weekendu. Najlepiej spędzić go na czynnościach relaksacyjnych, by potem nie szaleć w robocie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: ppe psx extreme redakcja weekendowy hyde park