vergil vergil 30.01.2013 09:39
Marketing Bulletstorma był żałosny
329V

Marketing Bulletstorma był żałosny

Nie ma co ukrywać, że Bulletstorm od polskiej ekipy People Can Fly nie sprzedał się tak dobrze, jak życzyłoby sobie Epic Games. Po odejściu od firmy Cliff Bleszinski może komentować wszystko, co przyjdzie mu do głowy, nie obawiając się reprymendy od swojego szefostwa. Dlatego też skorzystał z okazji i odniósł się do kampanii promocyjnej tego tytułu.
Nie ma co ukrywać, że Bulletstorm od polskiej ekipy People Can Fly nie sprzedał się tak dobrze, jak życzyłoby sobie Epic Games. Po odejściu od firmy Cliff Bleszinski może komentować wszystko, co przyjdzie mu do głowy, nie obawiając się reprymendy od swojego szefostwa. Dlatego też skorzystał z okazji i odniósł się do kampanii promocyjnej tego tytułu.

Jak powiedział:
Promowanie ordynarności było błędem. Marketing uczepił się tego; ludzie nie widzieli ciekawej gry science fiction, zobaczyli "cyckofiutową grę".

Choć jego słowa są wyjątkowo dosadne, ma on niestety pełną rację. Bulletstorm mógł bowiem pochwalić się całkiem zgrabnie poprowadzoną, a przy tym ciekawą i trzymającą się kupy fabułą i fantastycznym, dającym naprawdę sporo frajdy modelem rozgrywki. Wydawca postanowił jednak promować ten tytuł w nieco inny sposób, zwracając uwagę na cięty język, jakim posługiwali się bohaterowie i najbardziej brutalne, a przy tym mało wymyślne "skillshoty". Jak widać, nawet Cliff twierdzi, iż nie trzeba było iść tą drogą...

Niestety co się stało, to się nie odstanie, a losy ewentualnej kontynuacji tego tytułu stoją obecnie pod wielkim znakiem zapytania. Ci z Was, którzy zastanawiają się nad kupnem Bulletstorma, powinni rzucić okiem na naszą Tanioszkę, bo to naprawdę warta uwagi gra.

Tagi: