Daniel Stroński Daniel Stroński 03.07.2017 09:54
Spider-Man. Insomniac o otwartym świecie, przeciwnikach i gadżetach
885V

Spider-Man. Insomniac o otwartym świecie, przeciwnikach i gadżetach

Spider-Man był jednym z najważniejszych gości minionych targów E3, lecz oprócz efektownej rozgrywki, o samej fabule czy zasadach otwartego świata wiemy niewiele i mamy więcej pytań niż odpowiedzi. Deweloper zostawia nam jednak wskazówki.

Spider-Man od Insomniac Games (Sunset Overdrive, seria Ratchet & Clank) ma być grą z otwartym światem, która w kwestii systemu walki czerpać będzie z serii Batman: Arkham od Rocksteady, a przynajmniej tyle można było wywnioskować z przedstawionej na targach rozgrywki. Szybkie ruchy, przepiękne animacje i doskakiwanie kolejno do każdego z otaczających nas wrogów poprzedzone było oceną sytuacji i czajeniem się nad głowami wroga, więc skojarzenia z Nietoperzem są dość jasne. Co innego reszta przedstawionego gameplayu.

Spider-Man bardziej filmowy niż dotychczas. Analiza techniczna targowego dema

Przez otwarty świat będziemy poruszać się na pajęczynach. Te łapią się budynków (a nie samego nieba, jak to było w niektórych częściach), a bohater przebiegnie nawet kawałek po wieżowcu, jeśli akurat tak poniesie go pęd. Bujanie wyglądało dość wolno, aczkolwiek całkiem możliwe, że będzie to umiejętność do rozwinięcia w trakcie gry, także raczej nie ma się czego obawiać. Widzieliśmy też przeciwników, a byli to Inner Demons, czyli wojownicy na usługach gonionego przez Spider-Mana złoczyńcy Mistera Negative'a. I tu mamy jedną ze wskazówek od studia Insomniac.

"Po pokonaniu Kingpina, Inner Demons przeniosą się na jego terytorium". Może to oznaczać, że cały otwarty świat będzie podzielony na obszary wpływów różnych gangsterów, a tych Spider-Man ma wielu - oprócz Kingpina są jeszcze Tombstone, Silvermane, Hammerhead, Crime Master czy nawet (a co tam!) Big Man. Ich wpływy mogłyby przekładać się na rozmaite części miasta, gdzie widzielibyśmy odmiennych przeciwników, a nasze działania na bieżąco przechylałyby szale... chociaż to na razie tylko spekulacje.

Twórcy przypomnieli też, że Mister Negative to w rzeczywistości Martin Li - znana osobistość, prowadząca przytułek dla bezdomnych, gdzie zresztą pracuje ciocia May, jedyna krewna Petera Parkera. Co dokładnie potrafi ten przeciwnik Spidey'ego? Kiedy zamienia się w swoje alter ego, poprzez jedno tylko dotknięcie potrafi obrócić o 180 stopni charakter danej osoby, czyniąc bohaterów złoczyńcami i odwrotnie. Dlatego też moment dotknięcia bohatera na końcu targowej rozgrywki jest taki ważny. Z komiksowych przykładów, Mr Negative zamienił raz Venoma w białego Anti-Venoma z mocami leczącymi.

Co do rozwoju postaci, wiemy, że Peter sam będzie tworzył swoje gadżety. Oznacza to, że możliwy ich rozwój będzie prawdopodobnie przebiegał płynnie w trakcie gry, być może po odnalezieniu odpowiednich części lub wbicia poziomu doświadczenia. Wiemy jednak, że dostaniemy Spider-Mana działającego już w kostiumie od 8 lat, więc nie może to być znowu taki naturszczyk na początku gry.

Spider-Man - targowy pokaz rozgrywki

 

Źródło: Twitter (@insomniacgames)

Tagi: Insomniac Games playstation 4 Sony Interactive Entertainment Spider-Man