Blog użytkownika Kazuya86

Kazuya86 Kazuya86 23.01.2014, 14:15
Beyond Good & Evil
616V

Beyond Good & Evil

Z firmą Ubisoft nie łączy mnie zbyt wiele. Jedynymi tytułami owej firmy jakie dane mi było ukończyć były dawno temu 2 pierwsze części Raymana. I tak jak część pierwsza...

INFO:

Gatunek:Przygodówka 3D

Firma:Ubisoft

Rok Produkcji:2003 r. (PAL:2003 r.)

Platforma:PS2

Liczba graczy:1

Muzyka : 7/10

Grafika : 8/10

Długość gry : 8/10

Grywalność (miód) : 8/10

Klimat : 7/10

Fabuła : 8/10

Filmiki FMV (ilość/jakość) : Brak

Bajery(sekrety,mini gierki itp.) : 8/10

Rozbudowanie : 7/10

Poziom trudności : 7/10

Ocena: 8=/10

GŁÓWNE POSTACIE:

Jade, Pey’i

 

 

Recenzja:

 

            Z firmą Ubisoft nie łączy mnie zbyt wiele. Jedynymi tytułami owej firmy jakie dane mi było ukończyć były dawno temu 2 pierwsze części Raymana. I tak jak część pierwsza zachwyciła mnie totalnie, tak 2-ka już znacznie mniej. Jednak jak wiadomo Ubi nie tylko Raymanem żyje, bo firma ma na koncie wiele wspaniałych produkcji. Głównie są to szlagiery przygodowo-zręcznościowe, jakim jest właśnie Beyond Good and Evil! Nie bez przyczyny stał się on jednym z największych tytułów developera i zapewnił mu spory rozgłos dzięki sporej oryginalności.

 

A całość rozgrywać się będzie w kolorowym i futurystycznym świecie, gdzie trwa właśnie wojna między ludźmi a przybyszami z kosmosu. Płeć piękna jako główny bohater to dość rzadkie zjawisko i ku mojej uciesze rzadkość ta tu występuje! A na imie ma Jade i jest reporterką. I to właśnie jej przyjdzie zmagać się ze wszelakim panującym tu złem. Dzięki swojemu aparatowi fotograficznemu oraz wujkowi – wygadanej, opasłej świni (guziec?;) Pey’j będzie musiała rozwikłać wiele zagadek i tajemnic, które powinny wyjść na jaw. We wszystko będzie wplątana armia Alpha Section, która rzekomo ma zamiar chronić mieszkańców planety Hillys przed atakiem wrogiej cywilizacji DoomZ. W odkryciu spisku pomagać nam będą także tajemniczy członkowie ruchu oporu „Iris”. Wątek fabularny w tym momencie ukrócę, bo nie ma co zdradzać szczegółów. Jest fajnie. Jest tajemniczo, ciekawie i miejscami intrygująco. Infantylność i szczątkowy humor zawarty w produkcji przeplata się z poważnymi wątkami takimi jak zdrada, porwania i ataki wrogich cywilizacji. Ciekawa i nowatorska to kompozycja, jednak moim zdaniem nieco to źle ze sobą kontrastuje. Nie każdemu taka „serio-bajka” przypadnie do gustu.

 

Cały tu świat przedstawia się zatem bardzo malowniczo i wszystko tryska tu swoimi szczerymi kolorami. Sama zielonkawa kolorystyka głównej bohaterki przyciąga uwagę i da się ją polubić już od pierwszych chwil z grą. ;) Futurystyczne lokacje i przedziwne postaci znacznie rozbudowały tu sferę oprawy. Grafa więc potrafi zachwycić i przyciągnąć do ekranu. Wszelkiego rodzaju nowatorskie elementy graficzne typu rozmycia ekranu czy spowolnienia animacji podczas samego trwania akcji wyszły kapitalnie. Szkoda tylko, że występują tu tak rzadko i jedynie w sporadycznych i kluczowych dla fabuły momentach. Wyróżniam tu zdecydowanie wykonanie Jade, a konkretniej jej twarzy, która z bliska przedstawia się okazale. Gorszym elementem wydał mi się OST. Ścieżki niby jako takie są, lecz skupiono się tu głównie na ich 2-óch rodzajach: te z różnych „bezpiecznych” miejsc, które brzmieniem zahaczają nie raz o motywy hinduskie, Raegge czy inną Ragge (to nawet oryginalny element, jednak to nie moja muza;), i te powiązane z elementami skradanki. Miło się tego słucha, ale tylko to niestety. Na szczęście usłyszymy tu także piękne motywy, jak choćby świetny „Home Sweet Home”, które nieco podnoszą jakość tutejszych ścieżek. Oprawę Audio podnosi także ilość i jakość scenek mówionych. Sekcja ta okazuje się bardzo bogata i często dialogi przeplatają się z wędrówką po lokacjach.

 

No właśnie, bo coś było o skradance! I tu można zacząć temat eksploracji terenów armii Alpha, gdyż przyjdzie nam infiltrować niejedną taką lokację. A w nich rzecz jasna pełno strażników, robotów i morderczych laserów. Wszystko to zostało rozwiązane w iście znanym stylu skradanki wyciągniętym niemalże żywcem z takich hitów jak Abe czy MGS! I tutaj spisuje się to znakomicie, szczególnie biorąc pod uwagę możliwości graficzne. Jade może tu kucać, chodzić przykucnięta, chodzić przy ścianie i inne bajerki. Wszystko możemy wykonywać przy akompaniamencie obracanej dowolnie kamery! Niezły to efekt daje i umożliwia nam spore pole do manewrów ze strażnikami. Możemy ich zachodzić od tyłu, kopać w ich bańki z gazem na plecach (co powoduje ich eliminacje;) i inne patenty. Walki z laserami tu także sporo, bo Jade potrafi wykonywać tzw. „skok tygrysi”. Same normalne skoki wykonuje już automatycznie, i widać tu dzięki temu pewne uproszczenia systemowe. Nie napisałem jeszcze nic o walce, bowiem Jade posiada swoją broń: kij Dai-Jo, którym może wymachiwać pokonując wrogów. Atakować możemy wyłącznie na „X” i tylko z wyznaczonych momentach (kolejne uproszczenie), jednak nasza bohaterka potrafi wykonać tu niezłe ewolucje obracając się, wykonując salta i sadząc kombosy. Wygląda to fajnie, jednak czuć nieco brak kontroli nad samą bijatyką. Przytrzymując natomiast owy klawisz Jade napakuje powera, którym może wystrzelić w powietrze. Dodatkiem do walki jest kooperacja z towarzyszami podróży (bo nie będzie nim tylko świniak;), którymi możemy wydawać komendy pod „trójkąt”. Wówczas potrafią oni podrzucić oponenta, kiedy Jade wystrzeli nim w dowolnym kierunku, co nie raz się nam przyda. ;) Nasi pomagierzy także podczas zwiedzania lokacji (również pod owy klawisz) potrafią przecinać kraty, rozwalać drzwi „dyńką” (hehe) i w przeróżny inny sposób ułatwiać nam przygodę.

 

Orężem Jade jak już wspomniałem będzie także aparat fotograficzny. To dzięki niemu odkryjemy i udokumentujemy wiele spisków i intryg, robiąc po prostu fotki! W każdej chwili zatem mamy możliwość załączenia aparatu i zoom’ując/manewrując trzaskać zdjęcia jakie nam się tylko podoba. Wiąże się to ściśle z jedną z największych atrakcji Beyond’a, czyli fotografowanie fauny i flory! Właściwie to tylko fauny, gdyż świat jest tu tak bogaty w przeróżne gatunki ludzi/zwierząt, że pewna tajemnicza postać jest w stanie nam zapłacić spore sumki za uwiecznianie nowych, odnalezionych gatunków! Absorbujące to muszę przyznać, i co najważniejsze: zmusza nas do ciągłej obserwacji mijanych lokacji. Ubi zapewniło także ponoć, iż rodzajów gatunków jest tu około…3000! Jeśli to prawda, to czapki z głów! I faktycznie sam podczas wędrówki narobiłem mnóstwo zdjęć przeróżnym zwierzakom (nawet bossom podczas walki!), a nagrody pieniężne mobilizują do zabawy. ;) W późniejszej fazie gry na szczęście zdobędziemy Animal Detector, dzięki któremu na mapie wyświetlą się nam niesfotografowane okazy. Sam aparat to całkiem niezłe cacko, gdyż namierzając na dany obiekt potrafi podać nam kilka informacji o nim, a także jest istnym symulatorem fotografowania mówiąc o ostrości zoom’u, lub po prostu czy zdjęcie wyjdzie czy też może i nie.

 

Największą istotą gry jest kolekcjonowanie pereł. Jest ich do zdobycia około 80, i poukrywane są po wszelakich terenach. Często także otrzymamy perłę za walkę z bossem, lub za wykonanie zadania, czy po prostu ją zakupimy za zarobione pieniądze zgromadzone na naszej karcie. Po co perły? Otóż wejdziemy tu w posiadanie własnego poduszkowca, którym przemieszczać się będziemy po wodnistych terenach, które pełnią tu jakby fukcję „mapy świata”, czyli pośrednika między lokacjami „właściwymi”. W pewnym garażu Mammago znajdziemy wszelkiego rodzaju tuning do naszego stateczku typu strzelanie, podskakiwanie, czy boost. Rzecz jasna nabędziemy je wyłącznie za opłatą owymi perłami i same dobra zdobywa się tu liniowo, po kolei. Pearl Detector także możemy nabyć, zatem ich lokalizacja nie będzie nam niewiadoma do końca gry. ;)

 

Fajnie rozwiązano sferę przygodową, bowiem Jade posiadając swoją kieszeń ma możliwość nie tyle kolekcjonowania wszelakiej maści środków leczniczych (Starkos!:), co nawet przekazywania ich w dowolnym momencie swojemu kompanowi. Można tu również wertować zdobyte perły, zmienić coś w opcjach i inne bzdury. O mapkach terenów tylko tyle, że są fajnie rozwiązane z w/w wskazówkami i hintami. Wygodnie się je przełącza i zoom’uje, jednak miejscami zawiłości lokacji utrudniają ich odczytywanie.

 

Znacznym urozmaiceniem naszej przygody są oczywiście mini-gierki! Da się w sumie policzyć je na palcach jednej ręki, ale fajnie się komponują z całością. Jest tu gra na zasadzie „cymbergaj’a” (zręczności tu potrzeba), gra w kubki, czy udział w wyścigach naszym poduszkowcem. Nawet to wszystko ciekawe i wciągające.

 

Pora niestety na minusy. Sporym jest pewien element oprawy, czyli stała panorama 16:9 podczas całej gry! Oczywiście nie można tego zmienić, i taki przycięty obraz towarzyszy nam non stop. Nie kumam takiego rozwiązania i średnio mi się to spodobało. Może zaszarżowano tutaj zbytnio z oryginalnością i nietypowością? Bo ja wiem…Rozczarowałem się także nieco na przedstawieniu świata. Jak na tak barwną i soczystą oprawę należałoby wprowadzić więcej roślinności i krajobrazów. Po za „mapą świata” nieco skromnie tu z tym, a w zamian dostajemy tajne bazy i ponure jaskinie, które w ogólnym podsumowaniu przeważają znacznie jednolitością barw. Gra wydaje się także skromna poprzez pewną ubogość ilościową lokacji „właściwych”. 3-4 większe lokacje i koniec gry. Spodziewałem się większych tu zawiłości, gdyż po przejściu gry stwierdziłem, że tych istotnych lokacji nie było wcale tak wiele. Mój czas gry to około 14 godzin. Tu jest nawet spoko, lecz jest to także kwestia pewnego błądzenia i szukania dalszej drogi w fabule, bo czasem nie za bardzo tu wiadomo, co robić i „gdzie teraz płynąć”. Fotki także zrobiły swoje, lecz to akurat absolutny plus wydłużający skutecznie przygodę. :)

 

Beyond Good and Evil w ostatecznym rozrachunku wypadł nawet nieźle. Dobra, absorbująca zabawa, intrygująca fabuła, ciekawa przygoda i elementy typu grafika, skradanka i aparat dodają tej produkcji rumieńców. Gdyby tylko zlikwidować pewne uproszczenia i rozbudować lokacje o bardziej bujne i kolorowe krajobrazy byłoby znacznie lepiej. W pełni zasłużone, obiektywne 8 "z dwoma", bo fajna to gierka warta polecenia.  

 

 

PIERWSZY KONTAKT:

Styczeń 2012

 

ULUBIONE POSTACIE:

Jade - Nasza dziennikarka ma sporo determinacji w wykryciu wszelakich spisków. Brzydka nie jest i fajnie się nią gra. No i oczywiście ta jej zieleń. ;)

Pey’i - Wygadana i pewna siebie to świnia. ;) Stanowi niezły team z naszą bohaterką.

Double „H” - Cytujący wciąż te swoje książkowe zasady agent organizacji „Iris Network”. Miejscami nawet zabawny. ;)

 

TOP 7 OST:

1. Home Sweet Home

2. Hyllian Suite

3. In The Beginning

4. Ancient Chinese Secrets

5. Thoughtful Reflections

6. Sneaky Jade Suite

7. Redemption

 

SCREENY:

 

Tagi:

Werdykt
Beyond Good & Evil
Grałem na: PS2
  • + Całkiem interesująca przygoda z elementami spisku, obcych cywilizacji i dziwnych postaci ;)
  • + Elementy skradankowe żywcem wyjęte z Abe’a i MGS’a! I tutaj wyszło to nienagannie.
  • + Aparat i motyw z robieniem zdjęć! Potrafi zaabsorbować ;)
  • + Ładna, schludna, kolorowa grafika. Zbliżenia na twarz Jade „robią”!
  • - Pewne uproszczenia (np. auto-skakanie Jade)
  • - Poważna fabuła i infantylna, kolorowa grafika nie do końca jednak idealnie współgrają ze sobą.
  • - Stała panorama 16:9 której nie można zmienić!! Co to ma być??
  • - Wkrada się tu miejscami chaos i nie wiadomo co robić dalej.
  • - Nieco za dużo ponurych lokacji. Stanowczo za mało zieleni i przyrody jak na tak kolorowy świat.
8.0
Kazuya86
Kazuya86 Być może Beyond nie powalił mnie na kolana, ale oczarował swoją oryginalnością i swego rodzaju urokliwością. No i Jade to bohaterka jedyna w swoim rodzaju! ;) 8 "na szynach" to moim zdaniem najlepsza ocena dla tej produkcji.
Oceń notkę
+ +9 -

Oceń profil
+ +26 -
Kazuya86
Ranking: 375 Poziom: 53
PD: 19758
REPUTACJA: 10355