SKLEP

Blog użytkownika REALista

REALista REALista 17.10.2017, 13:08
Grałem na Xboxie One X
645V

Grałem na Xboxie One X

A wy nie! I po napisaniu tych słów mógłbym z zadowoleniem wziąć swoje grabki oraz łopatkę i z uśmiechem na twarzy oddalić się w głąb piaskownicy, ale jednak napisze coś więcej.

Wiem, że moje wypowiedzi na temat Xboxa będą brane za tak samo obiektywne jak xmaszyny na temat Playstation, ale wiedzcie, że to co zobaczyłem na WGW to była jakaś paranoja. Serio...

Akurat przechodziłem sobie przez strefę Xboxa na WGW nagle podbiega do mnie jedna z hostess i pyta się czy chce zobaczyć prezentacje nowego Xboxa One X? Odpowiedziałem "spox" i panna poprowadziła mnie do dosłownie dziury w ścianie, która była ukryta za czarną zasłoną i tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie: o co chodzi!?! Czemu tam nie było transparentów, strzałek, drogowskazów i wielkiego świecącego banera z napisem "Tutaj obejrzysz prezentacje Xboxa One X!" czemu ta biedna panna musiała biegać w pobliżu swojego stanowiska i naganiać ludzi. Jak chciałeś obejrzeć nowego kloca od MS'a to jeśli nie trafiłeś na tą dziewczynę to nie miałeś na to szans, bo miejsce, w którym to się odbywało była tak ukryte jak drzwi do Narnii i nawet jeśli zobaczyłeś, że wisi tam czarna zasłonka ukrywająca je to można było uznać, że jest to miejsce tylko dla personelu. No, ale dobrze jednak jestem jednym z wybrańców. Spencer spojrzał na mnie łaskawym okiem. Wchodzę i okazuje się że jest całkiem przyjemnie. Do prezentacji przygotowano bardzo wygodne fotele, z których miałem obserwować nadchodzącą zajebistość. No i zaczęła się największa porażka: z głośników huknęło jak z armaty przez co przez resztę tej prezentacji siedziałem z bólem uszu. Zamiast efektu "wow!", który miała wywołać głośność prezentacji wywołała tylko oczekiwanie kiedy ta tortura dla uszu się skończy. Nawet odwróciłem się do siedzącego niedaleko mnie dźwiękowca (cwaniak miał stopery w uszach) i poprosiłem go, żeby przyciszył, zrobił to, ale i tak za mało. No to oglądam tą prezentacje licząc na szybki koniec i okazuje się, że nie ma ani grama gameplayu. Wszystko co w tym momencie pojawiało się na ekranie to, albo były filmiki wyrżnięte prosto z gry, albo zrobione specjalnie na potrzeby tej prezentacji (przysłowiowa truskawka na torcie: Crackdown który nawet na filmikach się ciął). MS tym chcieliście mnie przekonać? No to nie wyszło. Wreszcie próba ogłuszenia wszystkich osób będących na pokazie zakończyła się. Po raz pierwszy podczas tej prezentacji poczułem zadowolenie. I wtedy wróciła pani, która naganiała ludzi i powiedziała "a teraz zapraszam do drugiej sali (także ukrytej za czarną zasłoną) gdzie możecie przetestować nowego Xboxa".

Po wejściu tam zrozumiałem czemu próbowali ogłuszyć ludzi na prezentacji. Było to konieczne, aby nie do końca zdawali sobie sprawę z tego co za chwilę zobaczą. Usiadłem przy Cieniu Wojny, który był chyba najlepszą z gier, bo do niego nie mogę się przyczepić, ale tuż obok ktoś grał w nowego assassyna, który niemiłosiernie klatkował. Naprawdę klatki, które tam dało się zaobserwować to było coś koło piętnastu, gdy i ja stwierdziłem, że zobaczę co się stało grze Ubisoftu, że tak wygląda, dopiero wtedy miała nadejść największa tragedia: palmy widoczne bardzo daleko od naszego bohatera były tak rozpikselowane, że przez chwile zastanawiałem się czy to nie minecraft, cienie dorysowywały się metr przed biegnącym skrytobójcą, te które były ze 3-4 metry od niego były w cholerę nie wyraźne i poząbkowane, dopiero gdy podeszło się bliżej zaczynało to nabierać kształtów i nie być tak brzydkie. Z ludźmi widocznymi w grze kilkanaście metrów od naszego protagonisty też nie było dobrze, bo trzeba było podejść naprawdę blisko, aby zaczęły się na nich dorysowywać szczegóły. Po chwili pojawił się przy nas typ z obsługi i stwierdził, że TV jest źle ustawiony i dlatego to tak działa. Ta jasne, bo telewizor ma jakiekolwiek szanse wpływania na ilość klatek na sekundę, które ma zapewnić konsola, a nawet jeśli to co mnie to obchodzi? Skoro macie przekonać mnie do zainwestowania w ten sprzęt to powinniście zadbać o ustawienia zanim wszedłem do tego pomieszczenia. Obok hulał najnowszy Gears of War, moment w grze, w którym główny bohater jechał na motorze nie miał nic wspólnego z płynnością, obraz co chwile się zacinał.

Zastanawia mnie jedno: czemu to wszystko tak wyglądało? Czemu wszystko od samej prezentacji aż do możliwości grania na tym sprzęcie było nieudane? Czy było to spowodowane tym, że konsole były rozgrzane do czerwoności, a z ich otworów wentylacyjnych buchał ogień? Nie wiem... Ja jestem klientem i powinienem być zachwycony, a nie rozmyślać nad tym czemu pokaz nowej konsoli zniechęcił mnie do zakupienia jej. Osoby, które się tym zajmowały ewidentnie powinny wylecieć z roboty, bo zamiast zachęcić do kupna sprzętu, zdecydowanie zniechęcili. Wchodząc na tą prezentacje miałem nadzieję, że zobaczę wreszcie coś czym MS podejmie walkę w tej generacji z Sony (w samą porę), ale nie. W tej generacji już nic się nie wydarzy. Tym co zobaczyłem walki się podjąć nie da.

Tagi: assassin’s creed: origins wgw xbox one x

Oceń notkę
+ +41 -

Palec Kaza wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +142 -
REALista
Ranking: 8 Poziom: 80
PD: 64115
REPUTACJA: 57623
Miesięcznik PSX Extreme