Gry po mojemu

proboszcz777
Proboszcz777 Proboszcz777 24.03.2014, 22:57
W hołdzie redakcji... cz.1
964V

W hołdzie redakcji... cz.1

W notce dotyczącej dwusetnego numeru PSX Extreme ludzie opisywali swoje doświadczenia i przeżycia związane z powyższym czasopismem. Wtedy też rzuciłem, że mam prawdopodobnie wszystkie numery naszego ulubionego szmatławca. Słowo się rzekło...

Z racji tego, że nie mieszkam już w domu rodzinnym kilka lat, a moi rodzice nie mają zbytniego szacunku do mojej nerdowskiej kolekcji (boli stwierdzenie "cholerne pudła z gazetami") . Udało mi się w ciągu jednego dnia odnaleźć tylko te numery (więcej zdjęć w galerii):

 

 

Są to numery od #85 do #199. Aktualnie z tego przedziału brakuje mi numerów 132, 128, 124, 115 - leżą u znajomych więc na zdjęciu nie mogły się pojawić. Natomiast numery 2-84 znajdują się gdzieś na strychu i z braku czasu nie mogłem się do nich dogrzebać.

 

Bez bicia przyznaje się, że nie nabyłem pierwszych pięciu Poradników... ale wszystkie zaległości nadrobię do następnego jubileuszu :D

 

Przy układaniu egzemplarzy zajrzałem na chwilę do każdego i teraz dopiero z perspektywy czasu widać jak bardzo PE się zmieniał. W większości ku dobremu, ale strasznie mi brakuje komiksów - Cysio rządził :D

 

Osobiście dla mnie najistotniejsze były numery: 1 i 85. Dlaczego? A no #1 dlatego, że był pierwszy - przyciągnął mnie tekstami, luźną formą, wprowadził w nowy świat. Co prawda miałem już Pegasusa (od 1995 roku i nadal działa - przy następnym wypadzie do domu zrobię foty :D), ale konsola, o której Ci maniacy szumieli wydawała się czymś absolutnie zjawiskowym w porównaniu do tego chińskiego pudełeczka, które stało mi pod telewizorem.

 

I mieli rację - niecałe 2 lata od pierwszego numery PSXa dorwałem w swoje łapy pada od Szaraka - nie był to jeszcze mój egzemplarz, ale demo Tekkena 3 ogrywaliśmy z kumplem do upadłego. Gry ciężko było dostać, ale z pomocą PE mogłem ze spokojnym sumieniem zawęzić poszukiwania.

 

Numer 85 kupiłem wraz z moją pierwszą PS2ką, co najważniejsze, za własną kasę  - wrzesień 2004 - prawie 10 lat temu. Już wtedy wiedziałem w co będę ciorał. Dzięki tym niesamowitym popaprańcom, którzy tworzą PE spisywałem swoją listę hiciorów, które na bank zaliczę i większość z nich mam w kolekcji. To były piękne chwile, setki godzin przed telewizorem lub z "ekstrimem" w łapach.

 

Mija właśnie moje 18 lat jako gracz z czego 17 lat z PSXem - można powiedzieć, że dojrzałem ;D Kolejne numery PSXa, kolejne konsole, lata lecą, a ja dalej, m.in. dzięki Zg(Red.)ziolom mogę się czuć jak ten kilkuletni gówniarz kupując nowy numer PSXa, czy też pudełko z grą. Myślę, że dzięki nim upstrzyło mi się w głowie, że chcę "pracować w grach", co ukierunkowało mnie jeżeli chodzi o edukację i wybory zawodowe. 

 

Tak więc chcę z tego miejsca szczerze podziękować wszystkim współtworzącym moje ulubione czasopismo, bo dzięki nim jestem kim jestem - graczem, maniakiem, developerem.

Dlatego też proszę szanownych redaktorów - nie zmieniajcie się, piszcie to co chcecie i jak chcecie, zaszczepiając pasję do gier w kolejnych pokoleniach. Niech moc będzie z Wami!!!

Tagi: gry proboszcz777 przemyślenia psx extreme

Oceń notkę
+ +16 -

Proboszcz777
Oceń profil
+ +14 -
Proboszcz777
Ranking: 323 Poziom: 52
PD: 19094
REPUTACJA: 4276