SoQwirówka...

czyli mikser growo-sportowy z domieszką
Konrad Adamczewski Konrad Adamczewski 16.03.2010, 01:13
Join us Ash
298V

Join us Ash

 

"Evil Dead", "Evil Dead 2", "Army of Darkness" i kultowy w pewnych kręgach Bruce Campbell w roli Asha, paradujący z piłą zgrabnie wmontowaną w rękę. To daje radę nawet po dwudziestu latach, choć zdecydowanie wolę bandę tępych, oldskulowych zombiaków w filmach George'a Romero.

 

"Evil Dead", "Evil Dead 2", "Army of Darkness" i kultowy w pewnych kręgach Bruce Campbell w roli Asha, paradujący z piłą zgrabnie wmontowaną w rękę. To daje radę nawet po dwudziestu latach, choć zdecydowanie wolę bandę tępych, oldskulowych zombiaków w filmach George'a Romero.

xxxxx

 

I pomyśleć, że ta klasyczna trylogia horrorów klasy B, w której grupka studentów walczy o przetrwanie w opętanym domu, z czego jeden okazuje się nadzwyczaj twardym, trudnym do ubicia skurwielem, doczekała się nawet adaptacji w postaci... musicalu. Pierwsza część jest jeszcze w miarę poważna, ale kolejne perypetie Asha, owego skurwiela, dorzucają już do pieca konkretnie. A to za sprawą scen pokroju tej, którą polecam obejrzeć poniżej. Generalnie "Evild Dead" to dla fanów krwistego, staroszkolnego horroru lektura obowiązkowa, choć wiele momentów dziś raczej śmieszy niż straszy. Zresztą podobnie jak wspomniana banda pomalowanych na niebiesko ludzi, udających zombie w "Daw of the Dead". Cóż, liczy się właśnie ten nieskobudżetowy klimat, którego dziś po prostu nie ma.

 

Oprócz musicalu, fani doczekali się też gier o Ashu - w sumie sztuk pięć. Pierwsza jeszcze na poczciwego ZX Spectrum i zacne Commodore 64, a następne już na konsole (PSX, PS2 oraz XBox). Choć w sumie wszystkie te produkcje to szrot, to znośnie wspominam wersję na PSX'a o podtytule Hail to the King, która otrzymała w którymś z numerów PE sprzed 10 lat ocenę 6:) Generalnie szkoda niewykorzystanego potencjału, więc może ktoś by się pokusił przerobić "Evil Dead" na krwisty horror akcji nowej generacji? W końcu combo piła na jednej łapie i shotgun w drugiej, w doszlifowanym systemie walki stanowiłoby mocno rajcowny duet. Dante z DMC wysiada.
 

Oto i jedna z pamiętnych scen z udziałem sympatycznej "rąsi".

 

[Obiekt musi mieć rozszerzenie SWF. Kod zablokowany]

Tagi:

Oceń notkę
+ +4 -

Oceń profil
+ +4 -
Konrad Adamczewski
Ranking: 1938 Poziom: 33
PD: 5480
REPUTACJA: 716