SKLEP

Portal PSX Extreme

SKLEP
5.0
Wojciech Gruszczyk 30.08.2014
1148V

Recenzja gry: Sacred 3

Po załączeniu Sacred 3 przeżyjecie szok. To nie jest gra, na którą czekaliście. To nie jest produkcja, którą Wam obiecywano. To nie jest tytuł, który wpisuje się w kanon serii... Ale w ostatecznym rozrachunku i pod jednym wielkim warunkiem jest nawet przyjemnie. 

  • Platformy:  PC   PS3   X360 
  • Data premiery - Polska: 01.08.2014
  • Gatunek: RPG akcji
  • od lat 16

Największy wróg Sacred 3? Beznadziejny marketing. Nie bez przyczyny rozpoczynam recenzję od tych słów, bo przed premierą obiecywano nam wiele, mogliśmy liczyć na całkiem przyjemnego RPG-a, kolejną odsłonę znanej marki, a w zasadzie... Otrzymujemy miłą i przyjemną grę akcji, która totalnie nie przypomina produkcji, na którą mogliście liczyć.

 

 

Zacznijmy jednak od początku – kraina Arkania została niemal całkowicie zniszczona i zawładnięta przez złego cesarza. W tym miejscu pojawia się nasz bohater – do wyboru wojownik, paladynka, łucznik i lansjerka – który musi posprzątać ten wielki bajzel, zmiażdżyć dziesiątki potworów i pokonać kilkunastu bossów. Historia banalna od początku do końca, bez większych udziwnień, ale w gruncie rzeczy dość przyjemna. W moim odczuciu odrobinę psuje „humorystyczne” podejście do przedstawiania fabuły. W trakcie rozgrywki słuchamy narratorów-duchów, którzy powinni tłumaczyć sytuację, pomagać w niektórych momentach, a zamiast tego postacie w głupi sposób komentują i przegadują się, a nawet wielokrotnie wypowiadają seksistowskie hasła... Pewnie niektórych to rozbawi, ale mnie to dość mocno irytowało.

 

Ciekawym elementem jest samo podejście do misji – twórcy postanowili podzielić całą przygodę na małe misje (do 30-40 minut), a zadania wybieramy na mapie świata. Jest to dość sympatyczny element dla osób, które lubią od czasu do czasu załączyć grę, ukończyć questa i wyłączyć konsolę. Taka szybka rozgrywka może się podobać. Dodajmy do tego możliwość wykonywania misji pobocznych – zabij hordy, idź po skarb – i w sumie dostajemy całkiem sympatyczną rozgrywkę.

 

 

 

W przypadku Sacred 3 wszystko co dobre bardzo szybko się kończy. Wspomniałem, że mamy do dyspozycji skromną paletę bohaterów i niestety dysponują oni zaledwie jednym atakiem, unikiem, zbiciem tarczy rywala oraz dwoma umiejętnościami specjalnymi... I tak w kółko powtarzamy stały schemat – atak, atak, zbicie, zbicie, specjał, atak, atak, zbicie, zbicie, specjał – i nawet w po tych kilku pierwszych misjach ma to sens, ale w pewnej chwili chcemy czegoś więcej. Niestety, dzieło Keen Games nie oferuje dodatkowych przyjemności... Dosłownie. Niby rozwijamy postać, możemy kupować nowe umiejętności, ale w zasadzie wszystko polega na tym samym, niezwykle nudnym schemacie i stałą paletą dwóch ataków, które jeszcze możemy zmienić wyłącznie przed misją.

 

Sytuację powinny ratować nowe bronie, wyśmienite zbroje – ta prawdziwa esencja RPG-ów! – ale z niewytłumaczalnego powodu autorzy prawie całkowicie zrezygnowali z ekwipunku! W trakcie rozgrywki zaledwie kilkukrotnie zmienicie broń, ulepszycie za pomocą specjalnych „dusz”, ale najbardziej zabawną sytuacją jest fakt, że nawet w tej sytuacji rozgrywka nie zostaje urozmaicona. Zjawy zdobywamy losowo za wykonanie zadań i oferują one dla przykładu elektryczny atak lub zwiększają siłę ciosu, lecz w sumie stale robimy to samo. 

 

Podobny idiotyzm pojawia się w sytuacji zmiany stroju – nowy hełm? Naramienniki? Zbroja? Buty? Po co! W Sacred 3 przez całą grę dysponujemy jednym wdziankiem, które awansuje wraz z rozwojem bohatera. Możemy nasz piękny fatałaszek ulepszać, ale jest to w zasadzie identyczna sytuacja jak w przypadku broni.

 

 

Ta decyzja jest tak kretyńskim posunięciem, że w zasadzie z całkiem ciekawej produkcji, która mogłaby się obronić kilkoma interesującymi elementami, otrzymujemy wybitnie nudną pozycję. To nie jest RPG, na który czekaliśmy, a co najwyżej gra akcji, bo niemal przez całą historię możemy śmiało walczyć jedną bronią i miażdżyć kolejne hordy klikając na zmianę cztery klawisze.

 

Byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał, że ta gra nawet w takim formacie potrafi bawić. Wiecie kiedy? Gdy dołączy do rozgrywki kumpel, który po usłyszeniu o „kastracji” postanowił na własne oczy sprawdzić ten "fenomen". Znajomy wpada do Was z piwkiem, bierze w dłoń drugiego pada i rozgrywka nabiera kolorów – „atakuj z lewej”, „uważaj!”, „mówiłem lecz!”, „bij dużego!”. W dobie podłączania lodówki do wifi, jest niezwykle miło, gdy otrzymujemy tak bezproblemową (szybkie dołączanie do rozgrywki, kontynuowanie rozpoczętej gry, brak problemów z kooperacją) rozgrywkę na jednej kanapie, która umila każde spotkanie. Wtedy zapominamy o kastracji, a zamiast myśleć „gdzie są bronie i rękawiczki?”, gadamy o bzdurach i kolejnych golach Lewandowskiego. 

 

Niestety, nawet te przyjemności potrafi zepsuć spadający framerate, który nawet w początkowych lokacjach nie potrafi utrzymać stabilnych 30 klatek na sekundę. Często gra zwalania i nie jest to komfortowa sytuacja w przypadku walki z większą chmarą rywali. Problemy również pojawiają się w samej grze – znikająca postać, nagła śmierć, zablokowany bohater – to tylko niektóre z zapamiętanych bugów.

 

Co ciekawe grafika jest tematem dyskusyjnym, bo chociaż nie można się nie zgodzić, że gra nie prezentuje najwyższej jakości, to jednak wybór bardzo kolorowej i przyjaznej dla oka kolorystyki może się podobać. Ta produkcja wygląda średnio, ale akurat pod tym względem potrafi się wybronić, oferując całkiem przyjazne i przystępne lokacje.

 

 

 

Sacred 3 to dla mnie 3 godziny przyjemnej rozgrywki i kolejne 6 godzin zastanawiania się, dlaczego zrobiono z tej marki takiego kastrata. Zabrakło pieniędzy? Nie było czasu? Wszystko można zrozumieć, ale trudno ukryć, że akurat w tym tytule zawiódł marketing, który przygotował nas na RPG-a – kolejnego Sacreda! – zamiast na grę akcji. W drugim przypadku – jest całkiem ok, biednie, bo biednie, ale przynajmniej nie szukalibyśmy na każdym kroku nowych łupów.

 

Po ciekawej „jedynce”, słabszej „dwójce”, otrzymujemy ubogą i nudną „trójkę”, która nie nastraja pozytywnie do kolejnych pozycji z tego uniwersum. No chyba, że akurat wpadnie znajomy z czteropakiem!  

Tagi: deep silver keen games recenzja sacred 3

Werdykt

  • + Kooperacja sprawia przyjemność
  • + Ciekawy pomysł z podzieleniem zadań
  • - Kastracja gatunku
  • - Powtarzalność misji
  • - Spadki i liczne błędy
Wojciech Gruszczyk Wykastrowany Sacred to tylko i wyłącznie gra dla kooperacji. Wtedy zapominamy o błędach i skupiamy się na rozgrywce ze znajomymi. Szkoda tego uniwersum.

Oceń recenzję

+ +19 -

Komentarze (18)

Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 48
REP.: 7237
thedrw dodano: 30.08.2014, 20:38 #1
"kastracja gatunku" heheheheh ;) to okreslenie wyjasnia wszystko
Poziom: 38
REP.: 508
coiler dodano: 30.08.2014, 20:43 #2
Po pierwszej jako takiej części, już tylko równia pochyła w dół.
noxi [91.231.***.***] dodano: 30.08.2014, 21:02 #3
Według mnie powinni nazwać to inaczej, ponieważ jest to pogrążenie tytułu Sacred
Ukryj odpowiedzi (4)
W retro siła!
Poziom: 65
REP.: 20117
Retro-ojciec do noxi dodano: 30.08.2014, 21:35 #4
Może srakred 2.5
#KTRolsterWin
Poziom: 33
REP.: 2018
Vincent32 do noxi dodano: 30.08.2014, 21:43 #5
Sagrado*(z pozdrowieniami dla Quaza :) )

Tak poza tym, to mam wrażenie, że poniosło recenzenta z oceną grafiki na ledwo 5, gdyż nawet ze spadkami animacji jest to solidne 7. Jak stanieję to spróbuje, bo co-op jest w stanie uratować nawet największego średniaka np. Dungeon Siege III, Syndicate.
W retro siła!
Poziom: 65
REP.: 20117
Retro-ojciec do Vincent32 dodano: 30.08.2014, 23:12 #6
Widzę, że mamy tu fana quaza :)
Poziom: 42
REP.: 459
Stillborn do noxi dodano: 31.08.2014, 10:51 #7
Powinni. Ale z marketingowego (choć bardzo krótkowzrocznego) punktu widzenia, to zrozumiały krok. Mają dość silną i rozpoznawalną markę, więc jak najtańszym kosztem chcą się dorobić.
W retro siła!
Poziom: 65
REP.: 20117
Retro-ojciec dodano: 30.08.2014, 21:34 #8
Komentarz ukryty [Pokaż]
Ukryj odpowiedzi (1)
Poziom: 48
REP.: 1264
michalangello do Retro-ojciec dodano: 30.08.2014, 22:37 #9
Żartujesz sobie??!!
O ile nowy sacred to faktycznie padaka (patrząc przez pryzmat cz. Pierwszej) o tyle diablo 3, szczególnie po rozszerzeniu to cud, miód i orzeszki!
To praktycznie gra bez końca i z niezliczonymi pokładami zajebistosci!
Poziom: 43
REP.: 3457
DżinsoweMięso dodano: 30.08.2014, 22:17 #10
Jedynka była mistrzowka i dobrym substytutem dla drugiej części diabełka,dwójka już mi średnio podeszła nawet co-op nie ratował sytuacji.
Z tego co widzę po opiniach i recenzjach trójki nawet nie warto dotykać.
Totalny upadek dobrze zapowiadającej się serii.
Poziom: 53
REP.: 5290
Vaderous33 dodano: 30.08.2014, 23:41 #11
1/10 to i tak sporo :)
Poziom: 50
REP.: 2940
maxankazuya dodano: 31.08.2014, 00:15 #12
gdzie news o ofercie tygodnia na xbl :P
http://marke(...)ith-gold
Poziom: 29
REP.: 466
Artu di 2 dodano: 31.08.2014, 00:35 #13
Dobrze wiedziec.Na pewno nie kupie sobie tego.Szkoda siana.
Poziom: 47
REP.: 1401
robak123 dodano: 31.08.2014, 09:17 #14
dobrze że nie było pl na konsole bo bym kupił w ciemno i się mocno zdziwił
Poziom: 8
REP.: 0
Skinnyman dodano: 31.08.2014, 14:31 #15
Pierwsza część zarąbista, druga też spoko, sporo questów ale za bardzo liniowa. Myślałem, że trójka to będzie coś a tu dupa :l
Poziom: 48
REP.: 4312
VroO dodano: 31.08.2014, 15:15 #16
Niemieccy developerzy i wydawcy mają wyjątkowy talent do zarzynania swoich hitowych marek. Blue Byte kombinuje jak koń pod górę ze swoimi Settlersami (ósemka to praktycznie F2P), Gothica dobito fatalnym dodatkiem do trzeciej części i kompletnie nieudaną czwartą częścią, po czym JooWood poszło ostatecznie do piachu, o ostatnich problemach Cryteka wszyscy naczytali się aż nadto, a teraz Deep Silver ostatecznie pogrążyło Sacreda.
Poziom: 61
REP.: 6497
speed_cod_group dodano: 01.09.2014, 02:18 #17
Dzięki za reckę. Już wiem jakiej gry w tym roku nie kupować :)
Tylko umarli widzieli koniec wojny
Poziom: 78
REP.: 50870
BR78 dodano: 17.09.2014, 12:49 #18
Mogło być lepiej... lepiej już było... Osobiście wolę po raz czwarty ukończyć "Diablo 3" w trybie Inferalnym niż na siłę zatapiać się w świecie "Sacred 3", które w żaden sposób mnie nie porwało. W tym gatunku gier mistrz jest tylko jeden: "Diablo" ! :))

Komentarze (18 opinii) Skomentuj

Polecamy

Miesięcznik PSX Extreme