SKLEP

Blog użytkownika Alexy78

Alexy78 Alexy78 20.12.2016, 14:17
Galaktyczny Raport - nie ma drugiej takiej gry.
2774V

Galaktyczny Raport - nie ma drugiej takiej gry.

Dzieje się. Uniwersum Elite Dangerous nie odpuszcza i zyje własnym życiem - nie pozwala także mi od tytułu się oderwać, a przerwa w graniu na poziomie 2 dni wydaje się naprawdę długim czasem. Wiele dla mnie ciekawych kwestii dotyczących tytułu już poruszyłem, poniżej pozwalam sobie streścić najnowsze doświadczenia, bo gra potrafi wciąż zaskakiwać mimo spędzonych przy niej już ponad 460h...

Piszę z radością, wiedząc, że teraz gra już niebawem będzie mogła dotrzeć do każdego z nas, a przede wszystkim pojawi się na ostatniej z dominujących na rynku platform –  PS4. Nikt nie będzie już poszkodowany, co mnie niezmiernie cieszy.

Jakieś 150h gry temu dołączyłem do Husarii  „The Winged Hussars” – nie musząc długo namawiać dołączył również CMDR Szelag („Małpa” na PPE) oraz CMDR Giovanne na PPE pod tym samym pseudonimem. Pozostał jeszcze zawsze swoją ścieżką podążający CMDR Dr_Zgon, czasem również na naszym portalu się udzielający - Jego póki co namówić mi się nie udało ;). Generalnie wiem, że Husaria nadal przyjmuje, więc osoby zainteresowane zachęcam do walki/eksploracji i generalnie wszystkiego co gra oferuje pod polskimi barwami.

Jakie są konsekwencje zapisania się do tej szanownej frakcji? – dwojakie. Z jednej strony w imię zasad husarskiej braci do niczego nie jest się obligowanym, więc można grać nadal tak, jak się to do tej pory czyniło – z drugiej strony można brać udział w bardzo ciekawych przedsięwzięciach, a już na pewno ma się wsparcie bardzo doświadczonych pilotów (1000h+), co okazuje się czasem bezcenne. Po przyjęciu do ugrupowania otrzymuje się dostęp do prawdziwego kompendium wiedzy i tak po kilkuset godzinach w grze otwarte zostały mi oczy na rzeczy, o których pojęcia nie miałem. 

Zarówno kwestie drobne, jak np. najlepsze konfiguracje statków pod konkretne zadania, optymalizacje u inżynierów jakie gra oferuje,jak i sprawy galaktyczne dające informacje na temat zasad rywalizacji o poszczególne systemy są doskonale na forum zarówno opisane, jak i każdy z komanderów frakcji chętnie udziela wszelkich informacji – gra poprzez dołączenie do Husarii zyskała nowego wymiaru (kolejnego z wielu). Husaria jest szanowaną w grze grupą, która zostanie również uwzględniona w najnowszej książce dotyczącej uniwersum gry J, która ma się pojawić w przyszłym roku na rynku.

Poniżej umieszczam roczne podsumowanie postępów jakie skrzydlaci Husarze do tej pory dokonali – aż 19 systemów we władaniu, a kolejne są na etapie zdobywania. Filmik jest długi i raczej trzyma się pewnych faktów, niemniej można go „przeklikać” by znaleźć kilka ciekawych ujęć.

Mamy własne ogólnodostępne internetowe radio Galnet, które „dorobiło się” własnej listy przebojów, ludzi od tworzenia jednych z najlepszych filmików, często wymienianych przez osoby powiązane ściślej z samym Frontier Developements i wiele innych przedsięwzięć. Portal żyje, a tamtejszy odpowiednik shoutbox'a jest używany równie namiętnie jak nasz lokalny PPE, podobnie jak Discord, czy TeamSpeak mające kanały tematyczne (dostałem już nawet warna za offtop na discordzie - ale ultramanem nie jestem ;P)

Tak jak w samym Elite – każdy ma swoje upodobania – tak i w Husarii każdy może realizować się na swój sposób.

CMDR Szelag dla przykładu podjął się ostatnio niesamowitej podróży opierającej na 22 tysiące lat świetlnych(!) – leci już drugi tydzień, ale poza zwiedzaniem i nadawaniem jako prekursor nazw nowo odkrytym systemom - wykonuje ważną misję związaną z samym uniwersum, ale i interesem naszej skrzydlatej grupy – miejscem docelowym jest tzw. „Colonia”, w której tworzy się nowa wspólnota ludzkości, a grupy które dostarczą najwięszą ilość wyspecyfikowanych materiałów/informacji otrzymają już na starcie własne systemy i kto wie, może własne nazwy tychże także. Wielka wyprawa kilkuset podróżników trwa do końca tego roku, a nowe miejsce docelowe na pewno także odegra rolę w wydarzeniach związanych z obcą cywilizacją, która w grze ma się pojawić – „Thargoidzi” – bo tak zostali nazwani, mają mocno namieszać w obecnym układzie sił i w zasadzie same wydarzenia i odkrycia dotychczasowe z nimi związane zasługiwałyby na osobnego i długiego bloga. Napomnę jedynie, że ludzie już się z nimi spotkali wcześniej, lecz dane zostały maksymalnie utajone, a sama rasa obcych ma uraz związany z faktem, że niemalże całkowicie zniwelowaliśmy ich gatunek – nie musząc tego robić w momencie, kiedy byli już pokonani. Większośc ludzkości sugeruje teorie spiskowe, jednak fakty tym ludziom zaczynają zaprzeczać (ruiny obcych, ślady walk na różnych planetach). Na ugodowe kolejne spotkanie nie ma szans...

Wierzę, że niebawem, a w styczniu najdalej blog dotyczący podróży CMDR Szelag’a znajdzie na PPE swoje miejsce.

Poniżej zdjęcie z tej wielkiej wyprawy w jakże świątecznych klimatach dzięki choineczce na pokładzie statku kolegi :)

Zachęcam także do obejrzenia poniższych filmików, które są dziełem komanderów działających znacznie dłużej i znacznie skuteczniej ode mnie w jedynej, ale znacznej, polskiej grupie husarskich braci (ponad 300 osób na chwilę obecną).

Poniższy filmik to tylko jedna z wizji pokazującej sposób w jaki można odebrać grę – polecam mocno z dźwiękiem, bo kolega dobrał naprawdę ciekawy podkład muzyczny, a obraz jest z nim zgrany.

Dla kogoś, kto się ostatnio podkręcił filmikiem z Ace Combat 7 z efektem VR, tutaj jest odpowiedź – w Elite, dla chcących, to wszystko już jest! (Czekam na bloga Giovanne, który takie doświadczenie może kiedyś zrecenzuje).

I tak jak CMDR Szelag podbija kosmos eksploracją, tak ja powoli i z mozołem "powoli do celu" przygotowuję się na walki PVP w „open play”. Diametralne różnice w podejściu do pojedynków z graczami względem NPC nie są różnicą jedyną jaka jest do pokonania, ale aby być skutecznym w PVP należy się również pod kątem „sprzętu” bardzo szczegółowo przygotować

Pochwalę się, że względem gry PVE po tylu godzinach, ale jednak, osiągnąłem teoretyczny status „End Game” – daleko mi do bycia „niezniszczalnym” – bo gra nikomu na to nie pozwala, ale względnie bezproblemowa zdolność do załapywanie się do 10% najlepszych komanderów w tzw. „Community Goal’ach” pozwala mi tak sądzić. Niezależnie czy wspomniane wydarzenia dotyczą walki (wojna, polowania na piratów), czy handlu (dostawy jak największych ilości określonych towarów) – mając Anacondę z względnie dobrym wyposażeniem -  nie stanowi to większego problemu. 

Aby nieco uzmysłowić osobom jeszcze nie grającym w ten wyjątkowy tytuł, czym jest Anaconda podam kilka liczb względem statku, w jakim zaczyna się grę, a jest nim Sidewinder. Ten stateczek początkowy (gra go nam wynajmuje zanim dorobimy się własnego sprzętu) ma pancerz na poziomie 108 jednostek i maksymalne osłony na poziomie 68MJ i sile ataku (DPS) 6/s. „Conda” zaś  w  mojej konfiguracji bojowej posiada pancerz na poziomie 2800(!) jednostek, osłony na poziomie 1200MJ(!) a siłę ataku w okolicach 90/s(!). Tak - dobrze skoncetrowany atak Condy na Sidewindera, czy nawet nieco wyższe modele np. Eagla - to kwestia 3 - 5 sekund zanim "wyparują".

Poniżej zdjęcie z okresu, kiedy pierwszy raz Anacondę konfigurowałem - zabawa jak przy konfiguracji nowego auta - koszty bolą, ale każdy detal cieszy. Parametrów jest mnóstwo i pomoc stosownych stron - oficjalnych - www bardzo pomaga. 

Oczywiście coś takiego jak zwrotność jej Condzie nieznana, a mój krążownik polega głównie na wieżyczkach niemniej walka takim statkiem to niesamowita frajda. Jest multum systemów nad jakimi należy zapanować i wymaga to pewnej wprawy, ale nawet uczenie się na błędach daje masę frajdy, za to skuteczne staranowanie wroga pozostaje w pamięci na kilka dni …. ;) Spotkanie w Anacond w śmiertelnym zwarciu ktoś mógłby nazwać "epickim" ;D

Zachęcam do zapoznania się z poniższym filmikiem oddającym skalę statków w grze, przedstawiającym również modele jakie oddano graczom do dyspozycji (także 3 myśliwców pokładowych pokazanych przed sidewinderem).

Jak widać z filmiku powyżej "Conda" nie jest najmocniejszym kolosem w grze – są jeszcze 2 inne – jeden, to sławny Imperial Cutter oraz Federal Corvette (dwa największe przed stacją to tzw. Capital Ships, którymi gracz grać nie może). Dla każdego z nich należy mieć niemalże najwyższe rangi stosownie w federacji lub imperium. Są to kolejne moje cele, gdzie Federal Corvette wydaje się bliższym z dwóch powodów -  dorobiłem się póki co wyższej rangi dla federacji (mając porucznika "Leutenant'a",pozostały mi tylko 4 z 12 stopni niezbędnych do awansowania - Rear Admiral'a), oraz – o czym wspomniałem wcześniej – Federal Corvette to najmocniejszy ze statków dla gry PVP. Cutter zaś charakteryzuje się potężnymi osłonami i niesamowitą ładownością, (700ton) gdzie jego potężna także siła ognia w obliczu tych zalet schodzi na drugi plan.

O Federal Corvette mogę sobie jeszcze niestety pomarzyć, wcześniej jednak zainwestuję pod kątem PVP właśnie w nieco mniejszy statek zwany Fer-De-Lance’m . To ciężki myśliwiec bojowy w klasie medium, o niższych znacznie niż Anaconda pamametrach, ale za to o wyższej zwrotności i zdecydowanie mniejszych kosztach utrzymania i ubezpieczenia – co przy statku przeznaczonym do walki jest bardzo istotne. Na pewno na początku będę służył za mięso armatnie zanim cokolwiek pojmę w temacie potyczek zaawansowanych skrzydeł husarskich w Conflict Zone’ach. Nie przeszkadza mi to jednak.

Sam zakup „Ferdka”, to nie problem mając odpowiednią gotówkę, większym wyzwaniem jest niezbędny „tuning” w zasadzie wszystkich jego komponentów. Praca na jakieś 2 tygodnie latania i szukania komponentów oraz dogadywania się z inżynierami w grze. Dopiero wówczas zamierzam ruszyć do boju PVP.

Dotarłem do pewnego punktu, który już wcześniej sugerowałem – to nie jest tytuł na jeden dzień, tydzień, miesiąc – to jest alternatywna rzeczywistość, do której się wraca wieczorami, to jest wirtualna rzeczywistość żyjąca własnym życiem, ale cele jakie realizujemy są wyłącznie własnym „widizmisie”. Wg mojej nieco optymistycznej wizji, do gry w PVP ku chwale Husarii dołączę gdzieś w okolicach początku lutego przyszłego roku… i dopiero wówczas skutecznie będę mógł, w przeciwieństwie do tego, że CMDR Szelag już to czyni – wspierać działania „kolegów z klubu” w sposób jaki mi najbardziej odpowiada.

Nadmienię, że latanie w skrzydle i radosne wybieranie celów jakie teraz ma miejsce podczas walk ramię w ramię z CMDR Dr_Zgon’em ma się nijak do zorganizowanej furii na wrogach jaką organizuje skrzydlata Husariia potrafiąca czyścić w 2 skrzydła (2x4) całe Conflict – Zone’y i to w „open play”… choć Resource Extraction Site'y udało nam się już teraz nawet również skutecznie z piratów wraz z CMDR Dr_Zgon'em opróżnić.

Wiele jeszcze przede mną – zarówno w PVE jak i docelowo w PVP. Póki co brakuje mi zarówno funduszy jak i kwalifikacji, by w grze prawdziwie pokazać pazur.

Federal Corvette + inżynierowie + kwalifikacje do tego, by umieć wszystko dobrze wykorzystać to czas od 2-4 miesięcy grania po około 15 tygodniowo…

Czy dotrwam, to się okaże – ale jest to cel w chwili obecnej nadrzędny.

Dodam, że sidewinder kosztuje w okolicach 20 000 CR, a dobrze wyposażona Corvetta to  wydatek rzędu 700 000 000 CR… na szczęście pieniądze zarabia się na wszystkim co się robi, raz więcej, raz mniej – choć trzeba być ostrożnym, bo rozbicie zachwalanej i wykorzystywanej wcześniej przeze mnie Condy, to wydatek rzędu 15 mil CR kiedy jest w wersji bojowej (wartość około 310 mil). 

Na zakończenie napiszę o tym, o czym chciałem napisać zaczynając ten wpis – o wydarzeniach doczesnych. Zapisuję się ostatnio na większość akcji społecznych w grze, czy to dotyczących walki, czy handlu, często działam razem w skrzydle z CMDR Dr_Zgon’em, będąc w kontakcie radiowym z naszym największym eksploratorem kosmosu  CMDR_Szelg’iem. Giovanne też czasem dołącza i wówczas zabawa jest jeszcze lepsza. Współpraca układa się świetnie, bo oprócz bardzo skutecznej walki (gratuluję Dr_Zgon’owi nowego Fer-De-Lance’a) mamy także radochę latać w skrzydle podczas dostaw towarów, a wpychanie się do stacji „kto pierwszy ten lepszy” każdorazowo generuje uśmiech na mojej twarzy – przynajmniej do momentu, jak się nie zablokujemy i nas nie odstrzelą w ramach „mandatu”. Do handlu CMDR Zgon ma potężnego Type 9 i naprawdę ciężko jest się mu z moją Anacondą zmieścić w śluzie wlotowaj do bazy, ale – co udowodniliśmy niszcząc nasze osłony i pancerze – jest to możliwe :D

Zarówno lądujący Type 9 od CMDR Zgon'a jak i mój stateczek w bieli - jakże świątecznie ;)

Niejedną strefę wydobycia surowców już razem z CMDR Dr_Zgon'em odwiedziliśmy, najładniejsze są te wśród lodowych meteorytów. To tam polujemy na piratów z kolei polujących na pracowitych "górników".  Opłaca się! ;D - nie tylko dla kasy ale także dla poniższych widoków...

Coś dużego powyżej wybuchło... moje lasery wymagają doładowania, chaffy się powoli kończą, a osłony widać także "pracują" - ale jak to mówi moja "co-pilot'ka" w myśliwcu wystrzelonym z pokładu celem wsparcia w ogniu walk - "enemy is down!" - i o to chodzi! ;)

Powyżej ostatnia chwila, zanim wróg został "przypadkiem" staranowany :D

A to ostatnie zdjęcie z wczorajszych naszych działań - CMDR Dr_Zgon wlatuje do bazy podczas dostaw dla kończącego się myślę dziś Community Goala.

W najbliższej przyszłości ja planuję popracować nad rangami, CMDR Dr_Zgon zdobywa profity na górnictwie i oraz transporcie ludzi (nie, nie niewolników), a dzielny CMDR_Szelag eksplorując przyczynia się dla chwały ludzkości i polskiej husarii. Giovanne czasem dołączając się powalczy, choć jakie ma plany na przyszłość - nie wiem, może zdradzi w blogu, lub komentarzu ;)

Każdy gra po swojemu, każdy gra inaczej. Mamy różne koncepcje na statki jak i na osiągane cele w grze - ale gramy razem i zabawa każdemu bardzo się podoba - to wielka siła tego tytułu i życzę każdemu zainteresowanemu, by dane było mu ową zaletę poznać. 

Dzięki za uwagę i korzystając z tego bloga, życzę Wam zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz udanego ślizgu w nadchodzący 2017 rok!

o7

Alexy78

P.S. Husaria ma ludzi zarówno grającyna PC jak i Xbox One - na pewno "oddział" Ps4 dla zainteresowanych również znajdzie swoje miejsce.

P.S.2 Zdjęcie tytułowe zostało zapożyczone z archiwum CMDR Zgona bez jego sprzeciwu (bo nie został zapytany...). Mam nadzieję, że mnie ołowiem przy następnym spotkaniu w kosmosie nie poczęstuje ;)

 

 

 

 

 

Tagi: elite dangerous Elite Dangerous Horizons

Oceń notkę
+ +33 -

The Winged Hussar
Oceń profil
+ +138 -
Alexy78
Ranking: 10 Poziom: 76
PD: 56112
REPUTACJA: 65675
Miesięcznik PSX Extreme