SKLEP
dexx 23.01.2014
Ostatni z Nas...
1019V

Ostatni z Nas...

Do samej premiery - The Last Of Us - pozostawało dla mnie wielką tajemnicą. Trailery wyglądały zachęcająco - zdecydowanie moje klimaty - jednak w sprawach gier zawsze pozostaję sceptyczny. Muszę sam wszystko sprawdzić, dlatego nigdy nie "psuję" gry spojlerami. Ile to mamy przykładów gier z doskonałą promocją, które okazywały się być pustymi przechwałkami? TLOU tytuł przełomowy czy tylko dobrze wypromowany? Sprawdźcie sami.

The Last of Us
  • Platformy:  PS4   PS3 
  • Data premiery - Polska: 14.06.2013
  • Pełna
  • od lat 18 wulgarny język online przemoc

Wstęp:

 

Co ciekawe, po recenzjach w internecie czy w Psx Extreme wiedziałem - chcę to. Kupiłem praktycznie na premierę, jednak nie było czasu na rozpoczęcie tej przepięknej przygody. A to praca, dom, a to jakiś inny stary tytuł który czekał na dokończenie i tak czas mijał ja z kolei czytałem kolejne recenzje jaka to gra jest świetna no i w kończy przyszedł dzień w którym to nastąpiło. Otwarcie pudełka, odpalenie konsoli i pierwsze co mnie wita to klimatyczna muzyka. To co kocham w produkcjach tego typu to właśnie nastrój budowany muzyką i dialogami. The Last Of Us ustawiło w tych kategoriach naprawdę wysoki poziom. Ze świecą szukać drugiej takiej pozycji.

 

 

Początek:

 

Krótki dialog, troszkę śmiesznie, trochę rodzinnie i już sterujemy córką. Na początku ciężko coś powiedzieć o sterowaniu bo wiadomo z nikim nie walczymy, nie mamy broni, plecaka itp. Jednak już widać że postać porusza się niesamowicie realistycznie, widać że dziewczynka jest śpiąca i tak też się porusza, trochę ospale, pomału, kołysze się na boki. Co bardzo mi się podobało to budowanie nastroju, a to telefon, znaleziona gazeta w ubikacji o dziwnych pacjentach, wiadomości w telewizji czy wybuch w centrum miasta widziany przez okno. Wszystko spokojnie i budujące nastrój aż wpada tata dziewczynki. I zaczyna się stres, co się stało dlaczego taka panika? nagle...

...Joel wpada zdenerwowany, coś widział? ale co? bierze dziewczynkę i uciekają z domu, gdzie jechać? w końcu trafiają do miasta, ludzie dziwnie się zachowują, chcą gryźć, zabijać. Joel bierze dziewczynkę ucieka między nimi i jak już myślą że są bezpieczni... stało się... nie ma odwrotu. Łza gdzieś tam się kręci i smutek, tak klimatycznego i poruszającego początku nie widziałem dawno. Tak to cały czas początek gry.

 

 

Wrażenia wizualne:

 

W czasie gry gdy przechodzimy przez kolejne lokacje rzuca się w oczy to grafika. Przepiękna. Dopieszczona w każdym calu. Jak Joel z córką siedzi na kanapie na początku, jak poruszają im się usta, gesty, ruchy ciała, po prostu perfekcja. Nie można również zapomnieć o miejscówkach jakie przemierzamy. Zawierają szczegółowe detale. Wszystko wygląda tak jakby nawet listki na drzewach nie były przypadkowe. Wszystko - cała przyroda żyje swoim życiem. Natomiast pozostałe lokalizacje są straszne i klimatyczne. Opuszczone, domy, hotele, stacje benzynowe, to wszystko zostało zaprojektowane co do centymetra. Można podziwiać strzaskane lustro i odłamki na podłodze.

 

Ludzie walczą o przetrwanie:

 

Co jakiś czas poznajemy grupkę osób którzy stworzyli swoje małe obozy. Inni znowu to zwyczajni kanibale. Widać że każde miejsce jest przemyślane i nie spotykamy dwa razy tej samej lokacji. Gdzieś leży list od kogoś, gdzieś pamiętnik, czy komiks od dziecka które myślało że w końcu pomoc nadejdzie. Jednak pomoc nie nadeszła. Wszystko to jest bardzo zapadające w pamięć oraz smutne. Ludzie żyją w obozach, strzeżonych dzień i noc. Zrobili sobie nowe obozy/miasta w których mają targi, nie legalne walki, porachunki między mniejszymi/większymi gangami o broń. Ludzie przyzwyczajają się do nowego świata. Twórcy gry chcieli nam pokazać jak ludzie sobie radzą w nowej dla nich sytuacji. Sytuacji gdzie muszą codziennie rano się budzić i walczyć o przetrwanie. W takim świecie żyje Joel. Nie zapomniał nigdy o " tamtych" latach tragicznych ale o nich nie rozmawia. Stara się żyć tym co przyniesie przyszłość nie wracając do przeszłości.

 

Trochę fabuły:

 

Po smutnym rozpoczęciu przygody akcja przenosi się kilkanaście lat później. Przez kilkanaście lat ludzie walczyli ale świat się zmienił, zaczyna brakować jedzenia, paliwa, prądu. Duże miasta są puste, wszędzie okna powybijane, rabunki na porządku dziennym.

I tak kiedy zwyczajny dzień nastał, trzeba odzyskać broń od świetlików. O właśnie kim są świetliki? to tajna organizacja prowadząca badania nad szczepionką i "ratowaniem" świata. Podczas tej wyprawy żeby odzyskać broń Joel poznaje Elie. Szybko okazuje się że dziewczyna jest odporna, nie zmienia się w to coś. Została ugryziona mimo to cały czas jest dziewczynką z uczuciami.

Okazuje się że tylko świetliki mogą pomóc dziewczynce. Następuje podróż po USA. Podczas wyprawy po stanach czeka nas masa przygód, zwrotów akcji, chwil radosnych jak i smutnych. Ale to pozostawiam Wam. Nie będę psuł zabawy.

 

 

Zarażeni oraz zwykli ludzie:

 

Podczas wyprawy spotykamy "innych" zmienionych przez grzyby. Dla nich nie ma już ratunku, musimy na każdym kroku uważać by nie podzielić ich losu. Zarażonych dzielimy na kilka grup. Od dopiero co zainfekowanych po duże monstra które jednym ciosem potrafią zabić. Zarażeni nie widzą, ale dobrze słyszą, wiec trzeba się skradać i słuchać gdzie chodzą.

Co ciekawe spotykamy "innych" rzadko, to największy plus tej produkcji. Nie mamy całej masy zarażonych, tylko spotykamy ich w jakiś pomieszczeniach, czasami w kanałach czy na ulicy. To klimatyczne bo wtedy kontakt z zarażonym robi wrażenie i nie nudzi się nam, że spotykamy ich na każdym kroku. A spotykamy na drodze bardzo dużo ludzi i z nimi też walczymy. To kolejny plus jak i odskocznia od zarażonych.

 

 

Podsumowanie:

 

Dostaliśmy grę kompletną, która godnie kończy obecną generację konsol. Mamy doskonałą grafikę i muzykę, wciągającą historię, realistycznych bohaterów i ciekawy świat przedstawiony. Wszystko to udowodniło mi, że gry potrafią jeszcze zaskakiwać, nawet starych wyjadaczy z latami na karku. The Last Of Us utwierdza mnie w przekonaniu, że gry to dzieła sztuki. Historia, atmosfera i zżycie z bohaterami stawiają tą pozycję bardzo wysoko w moim osobistym rankingu. Tą grę się przeżywa, nie przechodzi. Dlatego choć już dawno ją skończyłem emocje z nią związane nadal zalegają w mojej głowie. Tak na człowieka potrafią wpłynąć tylko pozycje wybitne. The Last Of Us jest pozycją wybitną i każda wystawiona "10" jest w pełni zasłużona.

Chyba nie spodziewaliście się innej oceny końcowej? Ocena może być tylko jedna - 10!

 

 

Tagi:

Werdykt
  • + Grafika, mega szczegółowa i ostra
  • + Sterowanie, dopracowanie do perfekcji
  • + Animacja postaci, ruchy
  • + Muzyka
  • + Latarka kojarząca się z Silent Hill
  • - Mogłaby być dłuższa
  • - Czasami chciałoby się zajrzeć gdzieś dalej
dexx
dexx Gra która nie rozgrywa się na TV tylko w naszych sercach w czasie napisów końcowych.
Oceń recenzję
+ +20 -

Miesięcznik PSX Extreme