SKLEP

Blog użytkownika Kaszydo

Kaszydo Kaszydo 20.08.2017, 16:12
Transformers – czyli stara miłość nie rdzewieje cz.3
645V

Transformers – czyli stara miłość nie rdzewieje cz.3

Wyjątkowo długi wyszedł mi ten blog, ale jak zacznę o Transformerach to nie mogę przestać. W trzeciej części wzięłam się za komiksy. Życzę więc miłej lektury.

Myślałam, że uda mi się skończyć ten wpis przed wyjazdem na Mazury. Niestety choroba pokrzyżowała mi plany. Nie ma chyba nic gorszego niż przeziębienie w środku lata. Upał na zewnątrz a mnie telepie z zimna od gorączki, i jak tylko zakopie się pod kołdrą robi się za gorąco.

No i tekst wyszedł mi dłuższy niż myślałam a nie chciałam go już dzielić. Mam tylko nadzieję, że nie narobiłam za dużo błędów bo nie chce mi się już sprawdzić.

Zanim przejdę do komiksów… Daaku zwrócił mi uwagę na jeszcze jedną animację, której nie znałam, Triple Combination: Transformers Go!

Jest to dosyć nietypowa sytuacja. Widzicie w Japonii nigdy nie wyemitowano ostatniego sezonu Transformers: Prime i filmu Predacon Rising. Ponieważ oryginalnie ostatni odcinek drugiego sezonu, Darkest Hour, kończy się cliffhangerem, został tak przerobiony by stanowić zakończenie serii. Transformers Go! teoretycznie jest częścią tego samego kontinuum co Prime i zostało zainspirowane Best Hunters. Go! wydano na DVD dołączanych do czasopism TV Magazine i TV-kun. W tym pierwszym ukazywały się odcinki poświęcone Swordbot Shinobi Team a w drugim Swordbot Samurai Team. Łącznie Transformers Go ma 10 epizodów. Stylistycznie seria bardzo przypomina Cybertron i Energon. Jednak przez te całe 12 minut mam wrażenie, że oglądam przydługą reklamę zabawek. Ciągle powtarzają się te same sekwencje transformacji i ataków, walki wyglądają identycznie tylko tła się zmieniają. No i jeszcze te twarze bez wyrazu. Whirl z MTMTE lepiej pokazuje swoje emocje a nawet nie ma twarzy.

A i jeszcze Muminku kupiłam jednak tego winyla :)

A jeśli idzie o figurkę. Zamówiłam jednak Megatrona. Będzie drugi do kolekcji.

Z Rodimusem nie mogę się zdecydować czy wybrać klasyczne kolory czy te z Lost Light.

Tak jak obiecałam w trzeciej części na warsztat wezmę komiksy. Na początku miałam napisać tylko o najnowszej serii wydawanej przez IDW. Coś w rodzaju przewodnika po najważniejszych wydarzeniach i co należy przeczytać by nadgonić do obecnie wydawanych tytułów. Ale patrząc na komentarze zdecydowałam się zacząć od początku. Może nie wszyscy wiedzą, ale za stworzenie historii znanej z Generacji 1 odpowiada Marvel.

Marvel U.S. i UK (1984-1994)

Po sporym sukcesie komiksu G.I.Joe, (które scenariusz na początku miał być o synu Nicka Fury, ale to inna historia) Hasbro znów uderzyło do Marvel by stworzyli historie wokół ich nowej serii zabawek o robotach zmieniających formę. Nie wszystko szło gładko, Hasbro nie zaakceptowało pierwszych wersji scenariusza, przynajmniej trzy razy zmieniano redaktorów, aż tytuł trafił pod skrzydła Boba Budiansky. To on wymyślił większość imion postaci i ich charakterystykę (wymyślał też opisy które trafiały na pudełka z zabawkami Transformers).

W końcu, na kilka miesięcy przed rozpoczęci emisji kreskówki, wydano pierwszy z planowanych 4 zeszytów mini-serii. Komiks okazał się wielkim sukcesem i postanowiono go kontynuować. Łącznie w USA ukazało się 80 zeszytów. Ale sprawa nieco się komplikuje w Wielkiej Brytanii. Tam amerykańskie komiksy były dzielone na mniejsze części i wydawano je w odstępach dwutygodniowych. Kiedy brakowało nowych historii Marvel UK wydawało własne, które zapełniały luki. Rozwijały niektóre wątki, walki z początku wojny czy wewnętrzne rozgrywki Decepticonów. Oczywiście takie rozwiązanie wymagało sporo kombinowania a i tak nie zawsze dało się zachować spójności historii. Kolejnym problemem była też duża liczba i często zmieniający się artyści, przez co styl rysunków potrafił drastycznie się zmieniać w obrębie jednej historii. Większość Brytyjskich Transformerów napisał Simon Furman, który później przejął również pisanie dla amerykańskiego Marvela aż do końca serii w 1991r.

W Polsce Transformers zaczęło się ukazywać w 1991r. za sprawą wydawnictwa TM-Semic, kiedy to amerykańska seria dobiegała do końca. Ponieważ nigdy nie zebrałam całej serii a i tych już nie mam (zalana piwnica + nierozpakowane kartony z przeprowadzki), więc nie mogę sprawdzić fizycznie, ale jestem pewna, że nie wydano u nas wszystkich historii. Policzmy… wydano 24 tomy każdy zazwyczaj zawierający po 2 zeszyty wydane w Stanach. Z tego, co udało mi się ustalić brakuję zeszytów #19 - #43 i pięciu ostatnich (ale te nie były już istotne). Jak ktoś mógłby to potwierdzić była bym wdzięczna.

Ale wracając do wydań Marvel US… Oprócz G1 wydano też mini-serie G.I. Joe and the Transformers, The Transformers: Headmasters i The Transformers Universe. W 1993 zaczęto też wydawać nową serię Transformers Generation, 2 ale tytuł nie chwycił i zrezygnowano z niego po 12 numerach. Ostatni komiks Transformers od Marvela wydano w 1994r.

Co przeczytać: Najchętniej poleciłabym wszystko. Ale jak mam wybrać… Na początek cztery pierwsze zeszyty by wiedzieć jak to wszystko się zaczęło (czyli dwa pierwsze tomy od TM-Semic, jeśli gdzieś je znajdziecie). Właściwie doczytajcie do #12 (w Polsce tomy 3-6) bo: 1) Shockwave jest super; 2)Dinoboty! Potem może od razu do numeru #56 do #67 (czyli tomy 15-20). Tutaj Furman wprowadza do amerykańskiej serii Primusa i Unicrona (w UK pojawili się wcześniej). Mamy poszukiwanie Matrixu w dosłownie filmowym stylu. A na koniec wielki finał, zeszyty #69-#75 (tomy 21-24) czyli saga Unicrona.

Gdzie przeczytać: Znalezienie starych wydań czy to Marvel czy TM-Semic może być problematyczne. Są jednak nowsze wydania zbiorcze od IDW. 8 tomów Transformers Classics i 6 tomów The Transformers Classicss UK, dostępne w papierowej wersji (widziałam je choćby na Multiversum) jak i cyfrowej (Comixology). Albo po prostu poszukać skanów, da się znaleźć wszystkie wydania.

Tagi: Dreamwave Productions idw marvel transformers

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +25 -

Oceń profil
+ +38 -
Kaszydo
Ranking: 2003 Poziom: 29
PD: 3719
REPUTACJA: 2076
Miesięcznik PSX Extreme