W Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest wcielamy się w Maię, młodą Amerykankę polskiego pochodzenia. Protagonistka, wraz ze swoją najbliższą przyjaciółką - Anyą - postanowiła udać się do Puszczy Białowieskiej przede wszystkim w celu poznania tajemniczej historii nt. swojej rodziny. Z pozoru łatwa przygoda przeradza się w koszmar, bowiem bohaterka jest świadkiem bardzo dziwnych snów, w których widzi konflikt, a zarazem doświadcza na własnej skórze konflikt pomiędzy naturą a ludzkością. To jednak nie jedyny problem, z którym przyjdzie jej się zmierzyć.

Zniszczyć czy uratować?

Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest - wilki

Docierając do celu podróży będziemy świadkami wielu protestów, które mają za zadanie zniechęcić tamtejsze władze do wycinania drzew w Puszczy Białowieskiej. To odbiorcy Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest będą pisać historię kompleksu leśnego położonego na granicy polsko-białoruskiej, w czym pomogą nam inne postacie napotykane podczas rozgrywki. Oprócz Anyi, zalesione tereny będziemy zwiedzać w towarzystwie wielu osób - począwszy od przewodnika znającego tamtejsze regiony w jednym paluszku, poprzez dziwnie zachowującego się marzyciela, a skończywszy na Wilkołaku sprytnie ukrywającym w tajemnicy swoje "drugie ja". Postacie są dosyć dobrze napisane - przede wszystkim wyróżnia ich odmienny charakter, co oznacza, iż z jednymi się zaprzyjaźnimy, a drugich znienawidzimy już od pierwszych minut.

Przez całą fabułę trwającą około 3-4 godziny, będziemy czytać kilkadziesiąt ścian tekstu, mogąc w tym samym momencie rzucić okiem na prawą stronę ekranu, na której zawsze znajdziemy obrazek przedstawiający bohaterów biorących udział w konwersacji, a także otaczający ich teren, po którym się poruszają. Warto tutaj zaznaczyć, że nie przejmujemy w tejże produkcji kontroli nad postacią ani nie bierzemy udziału w jakichkolwiek sekwencji QTE. Jest to tekstowy tytuł, do którego potrzebna jest jedynie myszka - najlepiej bezprzewodowa, aby usiąść wygodnie na kanapie i rozkoszować się pozycją.

Mnogość wyborów

Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest - Puszcza Białowieska

Po każdym dialogu, tudzież opisu sytuacji przez narratora, podejmujemy akcję lub wybieramy rozmowę poprzez wciśnięcie - najczęściej - jednej z trzech opcji określającej, co w danej sytuacji zrobi Maia. Chcemy, aby Puszcza Białowieska została zniszczona, a poznana przez nas postać nie zgadza się z naszą opinią? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ją obrazić. Słuchamy niestworzonych rzeczy wypowiadanych przez znajomego? W każdej chwili możemy go wyśmiać. Każdy wybór kształtuje opowiadaną historię, a także sprawia, czy z danym bohaterem będziemy żyć w zgodzie, czy też nie. Protagonistka posiada trzy wskaźniki - złość, siłę woli oraz zdrowie - które pozwalają jej podjąć daną decyzję w danej sytuacji. Jeśli opróżnimy atrybuty do zera, niektóre opcje dialogowe zostaną zablokowane, więc ważne jest, aby mądrze je rozdysponowywać. Zebranie ich jest tak proste, jak i wykorzystywanie. Wystarczy tylko podjąć wybór pozwalający otrzymać punkcik, przykładowo, zdrowia. Może wiązać się to jednak z konsekwencjami w dalszej części fabuły, więc - podobnie jak w wyżej wymienionym przypadku - ważne jest, aby nie działać pochopnie.

Wybory w Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest nie ograniczają się jedynie do dialogów. Od nas zależy również, w jakie miejsce się udamy. W pewnym momencie możemy zadecydować, który region lasu chcemy zwiedzić. Jeśli wybierzemy tę pierwszą opcję, dwie pozostałe znikną, blokując tym samym dostęp do innych ścieżek. Taki obrót spraw zachęca do ponownego przejścia gry - ja sam poznałem dwukrotnie historię Mayi, raz będąc dobrym, a raz zły, i mogę z ręką na sercu stwierdzić, że każdy wybór ma znaczenie, szczególnie od połowy tytułu.

Podczas czytania ścian tekstu towarzyszy nam, oprócz kilkunastu ruchomych ilustracji (uważam, że było ich zdecydowanie za mało), budująca napięcie muzyka ze specjalnymi dźwiękami, jak chociażby strzał z pistoletu, ryk wilkołaka, czy również szelest znajdujących się na otaczających nas drzewach ptaków. Rzadko, ale zdarza się, że słysząc wycie wilka, odgłos pękających pod ciężarem gałęzi, a także widząc dynamicznie zmieniający się obrazek można poczuć świetną atmosferę, która tylko zachęca do poznawania dalszych losów Mayi. Takich momentów było jednak tylko kilka, a powinno być kilkadziesiąt. Przez trzy czwarte produkcji słyszymy jedynie cichą muzykę i stojących na baczność bohaterów, co niektórych może zacząć irytować, zważywszy na to, iż konkretna akcja w fabule rozpoczyna się dopiero w połowie przygody.

Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest to bardzo dobra gra tekstowa

Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest - Maia na ilustracji

Podsumowując - Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest to bardzo dobry tytuł dla osób lubiących gry tekstowe, w których los świata, jak i bohaterów leży w losach odbiorcy. Produkcja od rodzimych deweloperów - Different Tales - posiada 5 zakończeń, a aby je wszystkie dogłębnie poznać będziemy musieli obcować z pozycją nawet 15-20 godzin. Wątek główny został dobrze poprowadzony, czuć na każdym kroku podjętą - czy to na początku czy na końcu przygody - przez odbiorcę decyzję, a niedosyt czuję tylko w przypadku niektórych postaci, które zostały potraktowane po macoszemu. Żałuję również, iż deweloperzy nie przygotowali dla swoich rodzimych odbiorców polskich napisów, co na pewno skreśli rzeczoną produkcję z listy życzeń wielu osób, które chciały się z nią zapoznać.