SKLEP
697V

Niedaleko NFS-owi do Burnouta

Gdy pierwszy raz słyszałem o wzmiance, że dostaniemy nowego NFS-a podtytułem 
"Most Wanted" myślałem, że to fake, w końcu mieliśmy już spotkanie z naprawdę dobrym MW, potem pomyślałem - a może mamy do czynienia z jakaś wersja HD tejże gry. Okazało się jednak, że ani jedno ani drugie.

/Thx  Mikami416 , za zwrócenie uwagi- trochę tekstu mi ujadło ;)  /

Need for Speed Most Wanted (2012)
  • Platformy:  PC   Wii U   PS3   X360   PS Vita 
  • Data premiery - Polska: 31.10.2012
  • Napisy
  • od lat 7 online przemoc

 

Tyn nowy Most Wanted wcole nie taki Wanted       

      Nie mam pojęcia kto wpadł na taki pomysł na kolejną grę ale Criterion Games zostało postawione w trudnej sytuacji. Twórcy Bournauta mieli wskrzesić tytuł na nowo od podstaw i z zupełnie innymi założeniami - zadanie było tym trudniejsze, że poprzedni NFS MW przez wielu był wnet uważany za najlepszą odsłonę serii ostatnich lat. W związku z tym postanowiono postawić na zupełnie inne podeście - stąd gra diametralnie różni się od swojego starszego Brata. Criterion Games  postanowiło stworzyć coś na miarę samochodowego sandboxa, gdzie mamy dużą swobodę.

Mówiąc krótko - sami decydujemy kiedy jakie wyścig rozpocząć, do jakiej fury wsiąść i w jakim kierunku ruszymy. Wiąże się to niestety z czymś co mnie naprawdę zaskoczyło. Tak jak w poprzedniku mieliśmy jakąś fabułę. Wyścigi, pościgi - miały jakiś sens i łączyły się w pewną historię, tak tutaj nie uświadczymy żadnej historii. Ciężko powiedzieć czy to lepiej czy nie. Może czasami lepiej jest włączyć grę zasiąść za kółkiem i śmigać a niżeli słuchać prostej jak drut fabuły.

Powiem Ci to je Need for Speed: Paradise Wanted

     Po pierwszych kilgu godzinach grania przyszła mi do głowy dość dziwna myśl. Bo "czy można popełnić plagiat  własnego produktu?" Dziwne prawda? Ale tak na serio - mogli by mi wołami wyciągać z głowy wszelkiej maści skojarzenia z Burnoutem a i tak by to nic nie dało. Podobieństwa takie jak : podczas jakiś krks mamy specjalne ujęcie kamery oraz zwolnioną animację ; nie liczy się sam wyścig - ważne jest też kogo i jak staranujemy - za co jesteśmy nagradzani dodatkowymi punktami. Ten NFS jest nastawiony wprost na szybką jazdę, dobrą zabawę i... tak na dobrą rozwałkę. Najwidoczniej Criterion Games stwierdziło, że skoro ich Burnout: Paradise jest ogólnie tak dobrze przyjęty ( a osobiście przyznam, że fajna gierka) to będzie to może pewien klucz do sukcesu. No cóż i tak  i nie. Tak - ponieważ sympatycy Bournauta zapewne polubią to co im zaserwowano a Nie - ponieważ zwolennicy NFS-ów zapewne chcą kolejnego z krwi i kości NFS-a a nie Bournauta. Ogółem więc wyszedł taki misz-masz no ale jak kto lubi.

 

Chopie a co to za Twór jeżeli to nie stary dobry MW ?

     Może warto wspomnieć jak sprawa z grą wygląda.  Skoro nie mamy tutaj typowej fabuły to trzeba to jakoś zastąpić.  Od samego początku mamy dostęp praktycznie do wszystkich samochodów ( prawie bo do 55 z 65 licencjonowanych samochodów), które tylko na nas czekają. Wystarczy podjechać do danej fury i wcisnąć odpowiedni guzik z tym, że  tutaj wszystko opiera się na takich mini-zadaniach. A tych każdorazowo jest pięć. Niestety problem z tymi zadaniami jest dość prosty - ich powtarzalność. Samochody ś podzielone na tzw grupy i każda z grup ma określą listę tych zadań, której trzymają się wszystkie samochody  z danej grypy. Skutkuje to tym, że jeżeli mamy pecha to możemy nawet 4-5 razy z rzędu trafić na te same zadania - na tych samych odcinkach trasy. Gdy zdobędziemy autko - trafia ono do tzw EasyDrive'era - czyli coś co teoretycznie ma nam ułatwić grę. W praktyce wygląda to tak, że owszem pozwala to na żonglowanie autkami i przesiadać się do tego, które wybierzemy po przesiadce pojawiamy się w miejscu startu danego auta - zatem możemy wylądować hen daleko od miejsca w którym aktualnie się znajdujemy.

       Chciałem, też wspomnieć coś o policji ale za dużo powiedzieć nie mogę. Niby się pojawia ale głównie co robie (nawet podczas wyścigów) to wywalenie kolczatki na ulicy co po na najechaniu często kończy się restartem wyścigu. Podczas wyścigów jest zadziorna i wymagająca ale...no może bawiłoby mnie to gdyby nie to, że kiedyś poznałem prawdziwego Most Wanted i teraz to już nie to samo.

Panie a te wyścigi to dobre są , da się wciągnąć ?

     Tu trzeba NFS-a MW ad 2012 pochwalić za dynamikę jazdy. Kiedy już pozwolicie grze na więcej niż godzina zabawy to z przyjemnością i precyzją będziecie bokiem wjeżdżać w każdy zakręt , a nawet tyłem - a co! Trening czyni mistrza. Jeżeli o różnice w prowadzeniu różnymi brykami no... może maniak wyczuje. Ja wyczułem tylko te między dla mnie - autem zwykłym a tym 4x4 - niestety na niekorzyść.  Swoją drogą muszę przyznać, że takim 4x4 ani razu mi się jeszcze nie udało spier....uciec przed policją, nie wiem może to jedno z ukrytych wyzwań ? Bynajmniej dobrze się nimi robi typowe dla Burnouta kraksy.

Tej a jak to wosze auto wygląda ?

Grafika - muszę przyznać stoi na wysokim poziomie. Po ukazaniu się tej gry ( a jakże) wielu pewnie porównywało ją do Forzy Horizon ale dla mnie to 2 różne światy i nie ma co się bawić w porównania. Gra śmiga sobie śmiało w 30 klatkach na sekundę ale czasem zdarzy się jej chrupnąć. Ogółem jednak jeździ się płynnie i bez większych nerwów można siadać za kółko. Jedno co mi trochę przeszkadzało to dziwnie długo ładujące się miasto i ekran mapy.

Co do udźwiękowienia nie mam zbyt wiele do powiedzenia - krótko i na temat - jest pozytywnie i to nawet bardzo. Muzyka przypadła mi do gustu a każde zahaczenie nawet o słupek czy barierkę wydaje naprawdę realne i miłe dźwięki dla każdego fana wyścigów i nie tylko zresztą.

Człewieku weź powiedz to w kilku zdaniach a nie pier*** pół dnia

Moja ocena może nie być, zbyt miarodajna z prostych powodów powodów:

- Osobiście bardzo lubię Burnouta więc w grze niespecjalnie bym bluzgał na podobne jemu rozwiązania

- Z jednej strony cenię sobie fabułe...ale mimo wszystko lubie sandboxy i jeździć bez celu i tam gdzie mi się to podoba

Zatem niektórzy mogą sobie jedno oczko a nawet półtora odjąć od końcowej oceny. Cała reszta powinna przypaść szerszemu gronu do gustu. Nie ma tu może rewolucyjnych rozwiązań a te co są mogą trochę odstraszać ale nie taki diabeł straszny jak się wydaje. Jeżeli nie masz nic innego pod ręką a lubisz dynamiczną jazdę to taki tytuł zadowoli Cię na czas jaki mu poświęcisz

Tagi:

Werdykt
  • + - Szybki i dynamiczny model jazdy
  • + - Chociaż 30 klatek na sekundę to nie rewolucja to daję radę
  • + - Oprawa graficzna nie ma się czego wstydzić...
  • + - ...dźwiękowa również nie ;)
  • + - Duża liczba (licencjonowanych) autek
  • - - Brak fabuły jako takiej
  • - - Długie wczytywanie miasta i mapy
  • - - Mimo wszystko potrafi chrupnąć
  • - - Jeżeli nie lubisz Burnouta - możesz dostać niestrawności
Gomlin
Gomlin Polecam zwłaszcza tym co lubią NFS-y jak i też Burnouty - jest do dla nich idealny misz-masz przy którym można się naprawdę dobrze bawić
Oceń recenzję
+ +3 -

Miesięcznik PSX Extreme