Po ukończeniu sekwencji ściągania oraz po odczekaniu mozolnej instalacji pliku o wadze około 1200MB, naszym oczom ukazują się stare dobre… komunikaty pokazujące jak poprawnie trzymać kontroler PlayStation Move. Dla kogoś kto nie jest obeznany z ich obsługą będzie to nieoceniona pomoc. Kiedy już przemęczymy kalibracje i inne tego typu detale, wpadamy prosto do kapsuły znanej z LittleBigPlanet. Wszystko jest po staremu: kartonowe pudełko, planeta na środku ekranu i oczywiście pad na którym nasz uroczy szmatek trzyma łapki podczas przeskakiwania z jednej ikony na drugą. Zero zmian. Cholera, czy to DLC wprowadza cokolwiek konkretnego?

Trzeba oczywiście zaznaczyć, że wszystko spolszczone jest w 100%, napisy + dubbing. Odpalając pierwszy poziom dowiadujemy się, że do pełni szczęścia oferowanego przez prehistoryczne przygody Sackboya wymagana jest druga osoba, która pomoże nam przy użyciu kontrolera ruchowego Playstation Move. Wszyscy, którzy nie mają z kim zagrać lub nie posiadają 3 rąk mogą odpuścić sobie zakup Sackboy’s Prehistoric Moves z miejsca. No chyba, że posiadacie spore manualne umiejętności i lubicie wyzwania. Osobiście miałem szczęście zagrać z drugą osobą więc spodziewajcie się opisu pełnych kooperacyjnych doznań przygotowanych dla nas przez Media Molecule.

Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę, to implementacja Move do LitleBigPlanet okazała się naprawdę genialnym pomysłem! Wszystko jest proste w obsłudze i intuicyjne. Mnóstwo frajdy i dwa razy większe możliwości podczas przechodzenia kolejnych poziomów. Szczególnie podczas gry z przyjacielem. Musicie się jednak idealnie zgrać bo inaczej ten kto steruje Szmatkiem zmuszony będzie trzasnąć kolegę śmiejącego się obok z jego porażki , do której sam się przyczynił. Osoba dzierżąca w dłoni Move jest swego rodzaju bogiem, a osoba grająca Sackboyem, jedynie pionkiem w rozbudowanej grze zręcznościowej, co w jednym przypadku może okazać się świetną zabawą, a w innym... No cóż, po prostu nie grajcie w Prehistoric Moves ze złośliwymi kolegami lub obrażonymi na Was dziewczynami. Jeżeli „Bóg” nie pomoże Szmatkowi w różnoraki sposób (uderzanie w odpowiednie elementy, przesuwanie ich z drogi Sackboya i tym podobne) to obaj znajdą się w przysłowiowej ciemnej pupie i tyle pozostaje z frajdy grania w Sackboy’s Prehistoric Moves. Pamiętajcie, współpraca to podstawa! Poziomy są naprawdę zróżnicowane i samo wykorzystanie Move jest świetnie wplecione w rozgrywkę. Co jednak ważniejsze, nie ma absolutnie żadnych lagów. Pogratulować!

Jednak poza wszystkimi smaczkami związanymi z różdżką nic się nie zmieniło, jedni się ucieszą, a inni stwierdzą, że to strata pieniędzy... 22zł za coś w co już graliśmy tylko, że z wykorzystania Move? Stanowczo za dużo dla samotników. Co do osób, które chcą wspólnie przysiąść przed konsolą i na luzie pobawić się i pośmiać, jak najbardziej tytuł ten wart jest każdych pieniędzy. Szczególnie na rozgrzewkę przed LittleBigPlanet 2. Poziomów nie jest za wiele, ukończenie wszystkiego zajmie Wam około 30 minut lub 1 godzinę w zależności od powodzenia w grze. Nie uświadczymy tutaj edytora poziomów, możliwości ubierania naszego Sackboya, ani trybu online… Suche 30minut singla w prehistorycznym i pełnym Neandertalczyków świecie. Zważcie na to przy ewentualnym zakupie.

Podsumowując, Sackboy's Prehistoric Moves to tak naprawdę płatne demo LBP2 ukazujące tylko jedną nową funkcję, jaką jest oczywiście możliwość wspólnej gry przy użyciu kontrolera ruchowego PlayStation Move. Tylko tyle i aż tyle. Jeżeli ktoś jest wielkim fanem tego uniwersum i naprawdę ma z kim zagrać to serdecznie polecam, mimo że cena jest, jak za ilość oferowanych dodatków, dość wygórowana. Już teraz zobaczyć możecie co będzie działo się przy okazji premiery LittleBigPlanet 2. Co do użytkowników płatnej subskrypcji PlayStation Plus, nie powinniście się zastanawiać ani chwili dłużej! Jeżeli coś jest za darmo to zwyczajnie wypada z tego skorzystać. I tyle.