Cole MacGrath po ratowaniu lub niszczeniu świata odszedł na zasłużoną emeryturę dając szansę rozwinąć skrzydła młodemu i narwanemu Delsinowi. Infamous: Second Son to nowe otwarcie dla serii wraz z nadejściem nowej generacji konsol i świetna okazja dla nowych graczy którzy być może nie mieli okazji zapoznać się z dwoma dość ciepło przyjętymi odsłonami. Czy nowa generacja konsol dała też nową jakość dla serii Infamous?

Fabuła

Akcja gry dzieje się 7 lat po wydarzeniach z poprzednich odsłon. Głównym bohaterem gry jest tym razem dwudziestoczteroletni Delsin Rowe, członek plemienia Akomiszów oraz miłośnik graffiti. Pewnego dnia bohater wraz ze swoim starszym bratem Reggiem są świadkami wypadku pojazdu transportującego tzw. bioterrorystów czyli przewodników, ludzi o nadprzyrodzonych zdolnościach. W wyniku przypadkowego a jakże zrządzenia losu, także i Delsin staje się posiadaczem jednej z mocy. Wypadek w mig ściąga do rodzinnego miasta Delsina odziały DOZ czyli organizację tropiącą przewodników ze złowrogą Augustine na czele. A ta by wyciągnąć informacje od głównego bohatera, boleśnie rani wielu członków plemienia Akomiszów. Nam nie pozostaje więc nic innego jak wykorzystać nowe zdolności i pomóc członkom naszego plemienia. Fabuła gry choć początkowo daje pozytywny obraz, dość szybko pokazuje,że niestety nie jest głównym daniem tytułu. Przede wszystkim fabuła jest dość krótka i w wielu misjach sprowadza się po prostu do pozyskiwania nowych mocy i ich ulepszaniu. Po czym następuje dość przewidywalny twist fabularny i jeszcze szybsze zakończenie. Długość fabuły jest zdecydowanie jej sporym minusem, bo zmarnowano tu naprawdę spory potencjał. Delsin Rowe znakomicie sprawdza się jako nowy główny bohater, jest zabawny, narwany i charyzmatyczny przez co nie trudno go polubić. Nie gorzej wypadają tu także postacie drugoplanowe w postaci dobrego starszego brata Reggiego czy Fatch ze swoją dramatyczną przeszłością. Również główna antagonistka miała spory potencjał, ale wszystko to zostało zmarnowane przez zbyt krótki czas gry, który nie pozwolił postaciom na rozwiniecie w pewni swoich skrzydeł. Ważnym aspektem w fabule Infamous od zawsze był wybór ścieżki dobrej lub złej. Ja niestety nie miałem okazji zagrać w dwie poprzednie części cyklu, więc nie mam porównania czym tam system karmy był zrobiony lepiej, ale w przypadku Infamous: Second Son ma on parę niespójności i problemów. Po pierwsze fabuła gry sprawia dość silne wrażenie jakby była projektowana pod podążanie dobrą ścieżką, gdyż z fabularnego punktu widzenia Delsin nie ma większych powodów by czynić zło. Po ukazuje drugi problem, ponieważ wybory których dokonujemy są często zrobione na zasadzie: A) postąpię w jedyny dobry i logiczny sposób lub B) zachowam się egoistycznie i źle bo tak. Także samych misji z podziałem na dobrą lub złą karmę jest tutaj jak na lekarstwo, a czasami nie różnią się nawet specjalnie od siebie, a jedyną różnicą jest inny dialog. Granie po złej stronie nie różni się zatem specjalnie od dobrej ścieżki a dodatkowo sprawia, że już i tak przeciętna fabuła staje się dodatkowo niespójna i nielogiczna.

Także misje poboczne nie powalają długością i złożonością. W większości wypadków mamy tu dostęp do krótkich misji w postaci zniszczenia ukrytej kamery, zabicia tajnego agenta DOZ, namalowania graffiti ( choć tutaj jest chociaż fajna minigierka wykorzystująca czujniki ruchu w padzie) czy przejmowanie posterunków. Problem jest taki że większość tych zadań można ukończyć nawet w mniej niż minutę, przez co nawet godzina może wystarczyć do oczyszczenia jednej wyspy z wszystkich zadań pobocznych. Wyjątkiem jest tutaj darmowo dodana misja Paper Trial, ta jest naprawdę ciekawa i rozbudowana, a dodatkowo wykonujemy ją poza grą na naszych komputerach.Tutaj trzeba założyć konto na specjalnej stronie i powiązać je ze swoim kontem na PS4. Część zadań będziemy wykonywać w grze, a część w internecie. Jest to dość niecodzienne rozwiązanie,ale jest naprawdę ciekawie zaprojektowane, zwłaszcza że zadania w dość fajny sposób dają popracować naszym szarym komórką. Gdyby wszystkie misje poboczne wyglądały tak jak ta, mielibyśmy do czynienia ze świetnym sandboxem. Niestety otrzymaliśmy grę której przejście zajmuje ok 10-12 godzin i to na 100%, co nie jest zbyt dobrym wynikiem jak na grę z otwartym światem, a jeśli nie decydujemy się na ponowne przejście gry z inną karmą, to Infamous:Second Son sprawia wrażenie przyjemnego ale jednorazowego i krótkiego doświadczenia.

Znalezione obrazy dla zapytania infamous second son

Świat gry i mechanika

Akcja gry dzieje się w Seattle w stanie Waszyngton. Cieszy fakt,że studio Sucker Punch wybrało właśnie takie miejsce akcji, gdyż nie często mamy okazję odwiedzać wirtualne Seattle. Choć sama otwarta mapa nie powala wielkością ( mamy tu do dyspozycji dwie wyspy, które są dość małe) to zdecydowanie nadrabia to żyjącym urokliwym miastem. Po ulicach chodzi dość dużo przechodniów, którzy reagują na nasze poczynania, a widok na całe Seattle ze szczytu Space Needle robi wrażenie po dziś dzień. Bez wątpienia największe wrażenie Seattle robi nocą gdzie duża ilość neonów w majestatyczny sposób odbija się od kałuż.

Nie da się ukryć,że najważniejszym elementem każdego Infamous są supermoce. W poprzednich dwóch odsłonach była to tylko moc elektryczności,a tutaj Delsin nie tylko żegna się z elektrycznością, ale i daje kilka zupełnie nowych mocy. Delsin Rowe nie jest zwykłym przewodnikiem i nie posiada jednej przypisanej mocy. Zamiast tego może absorbować ich kilka, choć nie może ich łączyć. Korzystanie z supermocy to zdecydowanie najmocniejsza strona gry, ale by nie spojlerować za dużo ograniczę się do omówienia dwóch z nich. Początkowo grę zaczynamy z mocą dymu. Dzięki niemu możemy wskakiwać do szybów wentylacyjnych i w błyskawiczny sposób dostać się na każdy dach, możemy przenikać przez siatki, a dodatkowo dym dysponuje dość sporą siłą na walki w bliskim starciu. Druga moc czyli neon pozwala na poruszanie się z prędkością światła szybciej od samochodów, możemy biegać po ścianach jako wiązka neonu, a w walce idealnie sprawdza się spowolnienie czasu. Mocy nie możemy łączyć jeśli chcemy korzystać z dymu to musimy znaleźć w świecie gry gdzieś jego źródło, sytuacja z kolejnymi mocami jest analogiczna. Model walki również jest niesamowicie płynny i przyjemny. Za pomocą naszych mocy możemy strzelać pociskami jak w typowej grze TPS, korzystać z czegoś na wzór granatów czy wyrzutni rakiet. Dodatkowo w przypadku dobrej karmy za obezwładnianie przeciwników ( w złej karmie za szybkie zabójstwa) ładujemy widowiskowy atak specjalny który potrafi wyratować z nie jednej sytuacji. Poruszanie się po mieście czy prosta acz niezwykle satysfakcjonująca walka za pomocą zdolności głównego bohatera to najlepsze danie nowego Infamous

Nieco mieszane odczucia budzi natomiast rozwój postaci. Od samego początku gry lepiej się zdecydować czy grać po dobrej czy po złej stronie, bo jeśli będziemy to chcieli zmienić w połowie gry to możemy nie mieć dostępu do najlepszych karmicznych umiejętności, których jest niestety zbyt mało by na przykład wymusić ponowne przejście gry. Poziomy karmy zdobywamy przez proste czynności takie jak ratowanie przechodniów lub ich mordowanie, obezwładnianie narkomanów lub zabijanie ludzi protestujących przeciwko bioterrorystom. Umiejętności kupujemy dzięki specjalnym odłamkom pozyskiwanych z dronów DOZ. I tu jest dość spory minus gdyż odłamki od początku są wyświetlane na mapie i nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić szybką przebieżkę po mieście, dopakować poziom karmy prostymi i krótkimi misjami i szybko dopakować postać jeszcze przed opuszczeniem pierwszej wyspy. Dodatkowo większość umiejętności to proste rzeczy pokroju większego paska mocy, prędkości wysysania mocy czy ilości specjalnych ładunków. Brakuje tu umiejętności z prawdziwego zdarzenia lub nawet różnych umiejętności dla ścieżki którą wybraliśmy. Tymczasem karmiczna różnica w mocach w większości wypadków ogranicza się do różnicy kolorystycznej, a sam rozwój postaci jest zbyt szybki i zbyt prosty by był satysfakcjonujący.

Podobny obraz

Oprawa audiowizualna oraz technikalia

Infamous: Second Son był jednym z pierwszych tytułów ekskluzywnych wydanych na młodą jeszcze wtedy konsole Sony, która miała pokazywać moc konsoli. I po dziś dzień Infamous: Second Son jest jedną z najładniejszych gier na PS4. Imponują tu wysokiej jakości tekstury i dość spory dystans rysowania obiektów, świetne animacje twarzy,efekty pogodowe, odbicia w kałużach i oświetlenie dopełniają tylko ten piękny obrazek. Jednak pierwsze skrzypce w oprawie graficznej grają tu efekty cząsteczkowe. To na ile małych cząsteczek jest w stanie rozbić się Delsin podczas korzystania z mocy dymu,czy wysysanie neonu w deszczowa noc robi większe wrażenie niż nie jedna gra wydawana w 2018 roku. Jedyne do czego można się przyczepić w oprawie to dość proste modele postaci niezależnych i samochodów oraz do dość słabej jakości wody. Również optymalizacja nie zawodzi i na podstawowym PS4 chodzi w przedziale 30-40 klatek na sekundę. Może nie jest to i stałe 60 FPS,ale  gra i tak sprawia wrażenie bardzo płynnej, choć potrafi czasami spaść poniżej 30 klatek na sekundę. Jeśli kogoś razi w oczy wachlarz klatek to jedna z aktualizacji dodała opcję ustawienia blokady na 30 FPS. Warto również wspomnieć że gra nie posiada zbyt dużo błędów, ot takie drobnostki w detekcji kolizji czy błąd w dubbingu itp.

Również ścieżka dźwiękowa nie zawodzi i wszystkie melodie stworzone pod konkretne misje nadają odpowiedniego klimatu i nastroju do oglądanych scen.

Znalezione obrazy dla zapytania infamous second son

Podsumowanie

Infamous: Second Son jest naprawdę przyzwoitą gierką. Nie bez powodu użyłem tu określenia "gierka" a nie gra, gdyż za cenę w dniu premiery oczekiwałem znacznie dłuższej przygody jak na grę z otwartym światem, w którą jeszcze tak świetnie się gra. Niestety drugi syn sprawia momentami wrażenie jakby Sucker Punch albo źle dysponowało budżetem przez co dopracowane nową technologię, ale nie było już pieniędzy na zrobienie dłuższej i ciekawej fabuły, albo po prostu znaczenie miał tutaj czas, bo gra miała wyjść zaraz po premierze PS4, przez co zrobiono krótką gierkę. Nie mniej jednak jest to tytuł w który warto zagrać, zwłaszcza że dzisiaj nie kosztuje on już majątek, a do dzisiaj jest to jedna z najładniejszych i najbardziej grywalnych "gierek" na PS4.