Storm Island jak sama nazwa wskazuje zaprasza nas na Wyspę Burz. To tutaj mamy przyjemność uczestniczyć w małym festiwalu, który składa się z ponad 80 wyścigów. Te są oczywiście podzielone na specjalne mistrzostwa i aby móc sprawdzić się w najważniejszym pojedynku oraz zawalczyć o tytuł mistrza, potrzebujemy zwyciężyć w zaledwie 12 pucharach. Twórcy podzielili cały event na specjalne poziomy i w tej sytuacji musimy zapoznać się z każdym poziomem (wszystkich jest sześć), nim sprawdzimy się w ostatecznym wyścigu. Należy przy tym pamiętać, że nawet po ukończeniu głównego wątku mamy tutaj wciąż bardzo wiele do zrobienia – kolejne mistrzostwa, wyzwania, poszukiwanie porzuconego samochodu, wszystkie znajdźki, zabawa w Sieci... Dodatek jest świetnym rozszerzeniem podstawki, ponieważ pozwala nam uczestniczyć we wszystkich znanych atrakcjach, które są upiększone specyficzną aurą.

To właśnie klimat sprawia, że mamy ochotę pozostać przy tym tytule na dłużej. Burza, wiatr oraz mgła całkowicie zmieniają zabawę. Twórcy zaoferowali nam świetne wyścigi w nocy, które są podbudowane przez mleko lub ostry deszcz. Najważniejszym elementem tej zabawy jest fakt, że pogoda nie tylko ubarwia wygląd pozycji, ale również zdecydowanie zmienia jazdę. Już wcześniej mogliśmy uczestniczyć w podobnych wyścigach, ale tym razem całość jest zdecydowanie podkręcona. Wyspa charakteryzuje się swoim mikroklimatem, który sprawia, że drzewa wyginają się pod mocnym wiatrem, przemoczona gleba utrudnia jazdę, a esencją takiej rozgrywki jest zmniejszona widoczność.

Nawet typowe wyścigi – przy mocnym słońcu – zostały w specjalny sposób odpicowane, ponieważ często wyjeżdżamy w pole kapusty, przejeżdżamy pomiędzy drzewami, czy też w efektowny sposób wyskakujemy na wielkiej skoczni. Nasze bryczki skaczą, ślizgają się i starają się przystosować do niestandardowego podłoża, a musicie mi uwierzyć na słowo, że podczas jazdy trzeba przygotować się niemal na każdą ewentualność.

Autorzy w świetny sposób przygotowali trasy, ponieważ nie tylko wykorzystują atuty wyspy, ale również pozwalają nam jeździć po wąskich leśnych dróżkach, aby po chwili wskoczyć na ogromną, otwartą polanę. Szybka jazda nie zawsze jest rozwiązaniem, ponieważ drobne zderzenie z przeciwnikiem potrafi wytrącić pojazd z jazdy. Zabawa w takiej atmosferze jest zdecydowanie trudniejsza i przy tym jeszcze bardziej satysfakcjonująca. Rywale walczą agresywniej, w dobry sposób wykorzystują elementy otoczenia i potrafią napsuć nerwów. Jest to dobry moment, aby wspomnieć o poziomie trudności – jeśli lubicie wyzwania za kierownicą, musicie spróbować Storm Island. Przy tym rozszerzeniu podstawka jest wyłącznie rozgrzewką. Jednak nie obawiajcie się, że deweloperzy wrzucą Was na głęboką wodę – wspomniałem wcześniej o poziomach i ten element w porządny sposób pozwala nam zaznajomić się z klimatem wyspy. Im dalej w las tym trudniej, ale jeśli będziecie uważnie wchodzić w zakręty i wykorzystywać błędy rywali, uda się czerpać z tej zabawy mnóstwo satysfakcji.

Do wyścigów w ekstremalnych warunkach niezbędne są niezawodne samochody. Twórcy przygotowali pięć nowych wozów i szkoda, że nie zdecydowano się na większą ilość metalowych demonów, które w charakterystyczny sposób pasowałyby do stworzonego klimatu. Musimy jednak pamiętać, że bez najmniejszego problemu możemy ulepszyć standardowe pojazdy – wystarczy założyć specjalne części oznaczone nazwą Storm Island i można rozpocząć rywalizację. Nie zapomniano o uatrakcyjnieniu trybów zabawy, ale w moim odczuciu i tak główną przynętą są wyścigi, w trakcie których aura pokazuje swój pazur.

Storm Island jest dodatkiem do Forza Horizon 2, działa na silniku tej produkcji, ale deweloperzy bez problemu mogliby zrobić z tego DLC samodzielny tytuł. Po zainstalowaniu rozszerzenia otrzymujemy komunikat, że możemy wziąć udział w nowej zabawie na wyspie i dojeżdżając do portu przechodzimy na nową lokację. Biorąc udział w mistrzostwach zbieramy doświadczenie oraz pieniądze, ale w zasadzie w tym miejscu kończy się jakiekolwiek połączenie z podstawką. Jest to z jednej strony dobra wiadomość, ale szkoda, że autorzy nie postanowili w pewien sposób zamknąć swoją ekstremalną pogodę na wyspie. Nie możemy zapomnieć, że rozszerzenie dodaje do gry 24 osiągnięcia, które po zsumowaniu dają nam aż 500 punktów. Jest to na pewno dobra wiadomość dla graczy, którzy grają dla achievementów.

Przedstawiciele PlayGround Games wpadli na bardzo ciekawy pomysł i oferują zainteresowanym wiele przyjemnej zabawy. Przejście na szybko – czyli poznając minimum tras, bez dodatkowych mistrzostw, poznawania mapy, rozgrywki sieciowe – to około 6-7 godzin zabawy. Jednak nie ukrywajmy, że w wyścigach liczy się dodatkowa jazda, nowe trasy, zabawa na mapach – a tego na Wyspie nie brakuje!

Przed zakupem musicie jednak pamiętać, że deweloperzy przygotowali podręcznikowy dodatek, który rozszerza wiele znanych Wam elementów i dodaje do tego tylko lub aż ekstremalną pogodę. Liczycie na „więcej” z odrobiną chaosu? Bierzcie i cieszcie się tym DLC! Jedynym mankamentem przed zakupem może się okazać cena – 69,99 zł – ale miłośnicy Forzy nie powinni marudzić, bo znajdziecie tutaj mnóstwo przyjemnej i zarazem ekstremalnej jazdy!