redakcja PPE redakcja PPE 20.06.2020
GhostWire: Tokyo (PS5, PC) - wszystko, co wiemy o grze
541V

GhostWire: Tokyo (PS5, PC) - wszystko, co wiemy o grze

Kojarzony z gatunkiem horrorów Shinji Mikami postanowił tym razem spróbować czegoś innego. Nowy projekt jego studia, GhostWire: Tokyo, którego premiera odbędzie się w przyszłym roku, to action-adventure z widokiem z perspektywy pierwszej osoby. Jak twierdzi, w swojej dotychczasowej karierze jeszcze nigdy nie pracował tak długo nad grą.

Premiera

Premiera Ghostwire: Tokyo odbędzie się w 2021 roku (konkretniejszy termin nie został jeszcze podany). Gra ukaże się na PC oraz PlayStation 5 jako czasowy konsolowy exclusive.

Fabuła i założenia

GhostWire: Tokyo to najnowszy projekt Tango Gameworks, japońskiego studia kierowanego przez Shinjiego Mikamiego, znanego game designera, producenta, a przede wszystkim twórcę serii Resident Evil. 

Akcja gry rozgrywa się w 2021 roku w Japonii. W Tokyo, japońskiej stolicy, dochodzi do katastrofy na masową skalę. W następstwie bliżej nieokreślonego incydentu o okultystycznej proweniencji niemal cała populacja miasta znika, a zamiast niej po ulicach zaczynają grasować tzw. Przybysze (Visitors), istoty z zaświatów, które terroryzują ocalałą garstkę niedobitków. 

My wcielamy się tu w postać, na której rzeczony incydent również odcisnął swoje piętno, choć zgoła inaczej - doprowadził mianowicie do pojawienia się i wykształcenia zdolności nadprzyrodzonych. To przy ich pomocy musimy stawić czoło zagrożeniu - nie tylko Przybyszom, ale też działającej za kulisami tajemniczej organizacji, której członkowie noszą maski hannya. 

Rozgrywka

W odróżnieniu od dwóch odsłon The Evil Within, gier, które można uznać za dość tradycyjne survival horrory w duchu capcomowskich tytułów Mikamiego, GhostWire: Tokyo jest czymś zupełnie innym, o czym świadczy -- po pierwsze -- widok z perspektywy pierwszej osoby (rozwiązanie bardzo rzadko spotykane w japońskich grach, choć zaznaczyć warto, że pierwsza część Resident Evil na wczesnych etapach produkcji była właśnie FPP), a po drugie gatunek. Nowy projekt Tango Gameworks to nie tyle horror, choć taki wniosek mógł po zapowiedzi nasuwać się sam, tylko action-adventure, gdzie elementy typowe dla horroru stanowią co najwyżej pewną domieszkę.

GhostWire: Tokyo Screenshot

Ta zmiana gatunku równoznaczna jest z innym rozłożeniem akcentów, jeśli chodzi o rozgrywkę. Walka w GhostWire ma być bardziej dynamiczna i zręcznościowa niż miało to miejsce chociażby w The Evil Within. Nad tym aspektem rozgrywki czuwa Shinichiro Hara, jeden z projektantów Doom (2016) odpowiedzialny za system glory kill, czyli efektownych egzekucji przeciwników nakręcających tempo rozgrywki. W grze nie uraczymy jednak tradycyjnych broni (a przynajmniej tak wynika z dotychczas ujawnionych informacji), a zamiast tego będziemy rzucać zaklęcia po wykonaniu dłońmi charakterystycznych gestów kuji-kiri używanych w niektórych praktykach religijnych buddyzmu i Shugendo.

Nawiązując do tej kwestii, Hara wytłumaczył, że chciał on, by gracz poczuł się jak “prawdziwy twardziel, ninja-egzorcysta, który dysponuje nowoczesnym sprzętem i zdolnością rzucania zaklęć”. Gesty kuji-kiri mają ponadto sprawić, że czynności wykonywane przez grających w trakcie rozgrywki "zyskają więcej osobowości i charakteru", ponieważ “dłonie gracza staną się organicznym przedłużeniem postaci”. - Tego rodzaju mechanizm nie występuje nigdzie indziej poza GhostWire. To połączenie karate i magii. Często osoby posługujące się magią są przedstawiane jako słabe pod względem fizycznym. W GhostWire tak nie jest. Tutaj rzucamy zaklęcia, posługując się ruchami znanymi ze sztuk walki”. - mówił Hara w artykule zamieszczonym na oficjalnej stronie Bethesdy. W osiągnięciu efektu “immersji” mają dodatkowo pomóc funkcje kontrolera DualSense - wibracje haptyczne i adaptacyjne triggery.

GhostWire: Tokyo Kuji-kiri

Podczas rozgrywki spotkamy różne duchy, zjawy, demony i potwory znane z japońskiego folkloru czy też miejskich legend. Ich wizerunki zostały jednak często uwspółcześnione, aby współgrać z settingiem - nowoczesną metropolią z trzeciej dekady XXI wieku. Może się więc zdarzyć, że zjawa kojarzona z legend zamiast nosić kimono będzie mieć na sobie raczej współczesny ubiór, np. garnitur.

Każdy przeciwnik posiadać ma unikatowe umiejętności, w tym, co jasne, jakieś mocne i słabe strony. Znajomość tych ostatnich i wiedza o tym, z jakich zdolności korzystać (wiele wskazuje na to, że w GhostWire nie zabraknie systemu rozwoju, dzięki któremu odblokowywać będziemy nowe umiejętności), może się okazać nieodzowna w trakcie zmagań. Mądrze przeprowadzony atak jest bowiem w stanie spowodować odsłonięcie achillesowej pięty nieprzyjaciela, jego 'rdzenia', co z kolei umożliwi dokonanie szybkiej egzekucji bez potrzeby prowadzenia dłuższych, wyczerpujących potyczek (patent przypomina trochę wykoncypowany przez Harę glory kill z Doom, przy czym tutaj nic nie stoi na przeszkodzie, by przeciwników dobijać także na odległość, a nie wyłącznie z bliska).

GhostWire: Tokyo Shibuya

Twórcy nie ujawnili do tej pory więcej informacji o strukturze gry, tj. tego, czy będziemy do czynienia z czymś bardziej otwartym czy liniowym, choć reżyser Kenji Kimura zapewnił, że wiele wysiłku włożono w zbudowanie tutejszego świata. - Tokyo nie jest już tym samym miastem, które mogą znać niektórzy. Na ulicach panuje cisza. Świat żywych przemierzają duchy. Przejście przez wąską uliczkę może być swego rodzaju wejrzeniem w surrealistyczną «drugą stronę». To zupełnie inny sposób postrzegania miasta.

Tokyo z GhostWire to jednak nie tylko to, co widzimy, czyli nowoczesność pożeniona z bogatą historią i doprawiona wątkami paranormalnymi, ale też to, co usłyszymy. Wspomniany Kimura w swoich wypowiedziach wskazywał na wysoki poziom oprawy dźwiękowej, którą udało się osiągnąć dzięki możliwościom PS5. - W Ghostwire: Tokyo usłyszysz dźwięki, których normalnie nie usłyszałbyś przebywając w mieście. Mamy nadzieję, że dzięki dźwiękowi przestrzennemu zachęcimy graczy do badania źródeł dochodzących do nich odgłosów.    

Video - GhostWire: Tokyo

Tagi: Bethesda Softworks GhostWire: Tokyo Tango Gameworks