Roger Żochowski Roger Żochowski 15.10.2012
Kącik Sportowy: Tony Hawk wczoraj i dziś
907V

Kącik Sportowy: Tony Hawk wczoraj i dziś

Witam wszystkich fanów wirtualnego sportu po raz drugi. Po zeszłotygodniowym, stosunkowo ciepło przyjętym, pilotażowym wydaniu "Flesza", w którym to za temat główny posłużyła odwieczna wojna PES vs FIFA, dziś coś spokojniejszego, do poczytania przy obiedzie/kolacji w ten poniedziałkowy, całkiem przyjemny wieczór.

Jako, że tydzień temu nie daliście się podpuścić i mięcho nie latało w komentarzach gęsto, dziś tym bardziej spodziewam się rzeczowej i kulturalnej dyskusji, która to przecież cechuje naszą subkulturę, czyż nie? Tyle słowem wstępu, a teraz do rzeczy.

 

Zastanówcie się: mamy zbliżającą się powoli końcówkę roku, nadchodzi powoli listopad i grudzień - czyli dwa niezwykle gorące okresy w naszej branży, które jak co roku skutkują wysypem gier. Zagadka dla Was brzmi: Jaka seria ukazywała się do niedawna taśmowo co roku, lecz wraz ze stopniowym skundleniem się jej poziomu, chwilowo wstrzymano produkcję? Kojarząc to z losowo zapodanym gdzieś we "Fleszu" z poprzedniego tygodnia orłem bielikiem, rozwiązanie nie będzie chyba trudne. Tony Hawk's Pro Skater. Zapraszam do zapoznania się z krótkim przeglądem najważniejszych dziejów serii.

 

Rynek gier konsolowych doczekałsięjużwielu gier traktujących na tematy sportów extremalnych. Mieliśmy przecieżpozycje traktujące o BMX-ach, rolkach, wszelakich sportach motorowych, lecz żadna z gier bazującychna sportach extremalnych nigdy nie zdobyła tak wielkiej popularności i uznania graczy jak seria Tony Hawk's Pro Skater.Jak kształtowały się losy serii, aż po dziś dzień i co takiego się jej stało?

 

Tony Hawk's Pro Skater

 

 

Pierwsza, przełomowa należy dodać,częśćserii, nazwana po prostu Tony Hawk's Pro Skater, wydana w 1999 r. przez Neversoft na starusieńkiego PSXa, pojawiła się niczym grom z jasnego nieba i zwaliłaz nóg wszystkich Graczy.Jasne, już wcześniej mieliśmy do czynienia z wirtualnym skejtowaniem (Skate or Die, anyone?), lecz tak rozległe jak na ówczesne czasy poziomy, świetna wówczas grafika, duża ilość trików i szeroka paleta rzeczywistych PROsów do wyboru, oraz przede wszystkim rewelacyjny gameplay były strzałem w dziesiątkę. Nie było wcześniej tak rozbudowanej gry skateboardowej, okraszonej jakby tego wszystkiego było jeszcze mało - naprawdę doskonałym soundtrackiem.W związku z powyższym, pierwszy Tony zdecydowanie jest tytułem ponadczasowym, który choć w dzisiejszych czasach razi nieco kulejącą już fizyką oraz pewnymi archaizmami (brak manuali!), to jest jednym z czołowych tytułów w serii!

 

PONADTO THPS ukazał się na: Dreamcast, GBC, N-GAGE i Nintendo 64.

 

Tony Hawk's Pro Skater 2

 

 

Po dużym sukcesie pierwszej części, nastąpił oczywiście czas na wyplucie sequela, który Neversoft wydałjuż rok później. Jak przy każdej kontynuacji, autorzy  zobligowani byli do wprowadzenia pierwszych usprawnień w serii.Na pierwszy ogień poszło epokowe rozwiązanie, czyli dodanie manuali, które znacznie podbiło rajcowność przy czesaniu trików, a i pozwoliło na tworzenie mocarnych combosów, które stały się jednym ze znaków firmowych serii.Zaimplementowanor ównież opcję 'Create - A - Park', czyli możliwość stworzenia własnego skateparku, a później pobijaniana nim kolejnych rekordów. Levele uległy powiększeniu, przez co dały możliwość wykręcania jeszcze bardziej spektakularnych ewolucji oraz ciekawych akcji, jak np. grindowanie po dachu jadącego ulicą samochodu. Do dyspozycji oddano nam 13 skaterów, a w razie niezadowolenia z pomocą przychodziłanowa opcja 'Create - A - Skater', czyli dośćprosty kreator własnego skatera.W opinii wielu Graczy jest to najlepszai zdecydowanie najmodniejsza część serii,jaka kiedykolwiek powstała. Niżej podpisany autor tekstu, zgadza się z tym twierdzeniem w całej rozciągłości.

 

PONADTO THPS2 ukazał się na : GBA, GBC, PC, MAC i Nintendo 64.

 

Tony Hawk's Pro Skater 3

 

 

W 2001 roku, gdy serca Graczy zdobywała nowa konsola w postaci PlayStation 2, autorzy postanowili przerzucić serie THPS na nowy system, a dzięki temu, po raz pierwszy w historii zdecydowano się również na zaimplementowanie trybu online. Nie zapomniano jednak o odchodzącym powoli w cień Szaraku, który również otrzymał swoją wersję gry. Skupmy się jednak na priorytetowej wersji, jaką bez wątpienia był trzeci Tony w wersji na PS2. Gra zaliczyła przede wszystkim wyraźny skok w grafice, kolejne rozbudowanie leveli,a także szereg pomniejszych usprawnień. Do starego składu dołączyło kilku nowych, światowej wówczas klasy skaterów jak Rodney Mullen czy Eric Koston. Warto wspomnieć, iż wersja PSX-owa otrzymała ta same, lecz odpowiednio zubożone względem starszej siostry levele THPS3 to przede wszystkim rozwinięcie stosowanych do tej pory pomysłów i choć gra była naprawdę dobra, to jednak powoli wkradała się monotonia. Dla gier spod skrzydeł Jastrzębia, nadszedł więc po raz pierwszy czas na zmiany.

 

PONADTO THPS3 ukazał się na :GBA, GBC, GC, PC, XBOX, MAC i Nintendo 64.

 

Tony Hawk's Pro Skater 4

 

 

Przy okazji wydania czwartej części gry, Activision zapowiadało więc solidne odświeżenie skostniałej już nieco serii i wprowadzenie wielu zmian, które sprawią, że jej blask znów rozbłyśnie. Do przygotowań PSX-owej wersji THPS4 zaprzęgnięto nieźle radzący sobie team w postaci Vicarious Visions, znany chociażby z takich pozycji jak Spiderman czy nowsze części Crasha. Praca pełną para poszła oczywiście w drugą odsłonę Tony'ego na wygodnie rozsiadające się powoli na rynku sprzęty. Jako, że tryb online stawałsię już powoli standardem w wielu szanujących się pozycjach na ówczesne next-geny, czwarty Tony podobnie jak trzecia odsłona serii, naturalnie również został obdarzony tą opcją. Najważniejszą i drugą epokową zmianą w serii było jednak porzucenie limitu czasowego dla każdego przejazdu, co całkowicie wywróciło do góry nogami koncepcję gry. Oczywiście zmiana ta dotyczyła jednie sprzętów nowej generacji i na Szaraku, nadal śmigaliśmy przez 2 minutki. Zamiast listy zadań, dostaliśmy NPC-ów, do których w każdej chwili można było zgadać, celem otrzymania zadania. Power wersji PSX-owej pozwolił jednie na dodanie... świecących kulek, będących odpowiednikiem ludzi czekających z zadaniami. Ogółem w czwartym Tonym autorzy przewidzieli do wykonania 190 zadań, z resztą dość mocno zróżnicowanych. Choć THPS4 został przyjęty bardzo ciepło, nie był jednak ostateczny kierunek serii na kolejne lata.

 

PONADTO THPS4 ukaza łsię na : GBA, GC, PC, XBOX, MAC, ZODIAC.

 

Tony Hawk's Underground

 

 

Kolejny rok, kolejny Tony...Ci, którym pomimo zmian seria zaczynała siępowoli nudzić, mogli w końcu odetchnąć spokojnie. Wszak nareszcie Activision przygotowało coś świeżego i kolejny raz kompletnie zmieniającego koncepcję gry. Tak więc w 2003 roku, gdy PS2, XBOX oraz Gamecube przeżywały swój najlepszy okres, światło dzienne ujrzała piąta część serii - Tony Hawk's Underground. Jak sam podtytuł wskazuje, piąta odsłona Tony'ego, pozwoliła Graczom wcielić się w nieznanego, lokalnego skatera z podziemnego światka New Jersey. Co za tym idzie - nie wcielaliśmy się w żadnego z PROsów (choć także byli dostępni), lecz tworzyliśmy od podstaw naszego własnego bolka, który z czasem wdrapywał się na szczyt, nie tylko miejskiej hierarchii. To jednak nie koniec zmian - po raz pierwszy oddano nam do dyspozycji inne środki lokomocji niż tylko deska - w THUG przyszło nam zasiadać np. za kierownicą sportowej fury (notabene z fatalnym, kartonowym modelem jazdy). Aby stać się wspomnianą gwiazdą skateboardingu, należało przebrnąć przez masę świeżych questów, od tych całkiem szalonych (zwiastun kolejnych zmian w serii), aż po standardowe zadania, jakie przychodziło nam wykonywać już w poprzednich odsłonach gry. W kontekście największych plusów Underground, wspomina się również świetny OST, który porównywany był do uznawanego wówczas za najlepszy w serii, a więc z THPS2. "Nareszcie nowe oblicze Tonego" - powiedziały miliony zadowolonych Graczy, którzy sięgnęli po swoją kopię gry.

 

PONADTO w THUGa możemy zagrać na : GBA, GC, Xbox.

 

Tony Hawk's Underground 2

 

 

Po udanym odświeżeniu wizerunku serii, autorzy gry odeszli wyraźnie od koncepcji pure skateboardowej i zaczęli brnąć w kierunku czystego szaleństwa na desce. Stąd też, kontynuacja THUG, oznaczona numerkiem "2", wydana w 2006 roku jest bardzo kontrowersyjną odsłoną serii. Wkręcono nas w historię rodem z MTV i zabawy z ekipą Bama Margery oraz chłopaków z niezwykle popularnego przed 6-cioma laty Jackassa. Nie dziwi więc kloaczny humor, salta na desce i ujeżdżanie mechanicznego byka, ot w zastępstwie deskorolki. Nieznacznie podciągnięto grafikę i nadal walczono z jedną technicznych pięt achillesowych serii - ciągle dorysowującym się horyzontem. Reasumując

 

Ostatnia jak do tej pory częścią serii, byla kontynuacja THUGa, z numerkiem 2. Przede wszystkim postawiono tutaj na bardziej zwariowany klimat, tym samym odchodząc od czysto skateboardingowego zamysłu, według którego powstały poprzednie części. Tym razem zastosowano znany przepis na kontynuacje dobrze sprzedającej się gry : więcej, szybciej, lepiej. W trakcie wykonywania kolejnych misji, możemy przejmować kontrolę nad postaciami z ekipy Jackassa, a oprócz deskorolki, możemy poruszać sie m.in na mechanicznym byku (!) oraz malować własne tagi w KAŻDYM miejscu danego levelu. Ogólnie wprowadzono szereg mniejszych bądź większych usprawnień, które nieco bardziej umilając rozgrywkę, nieznacznie podciągnięta grafa, lepsze modele postaci oraz oczywiście tryb online to co poniektóre zalety tej pozycji. Reasumując w drugiej części THUG panuje mocno zakręcony, idiotyczny wręczklimat, diametralnie różniącysię od tego,co dane nam było zobaczyćw poprzednich odsłonach.Czy wyszło to na dobre? Z pewnością tchnęło pewną świeżość, lecz obrany kierunek po dziś dzień pozostaje dyskusyjny.

 

PONADTO  THUG2 ukazałsię na : GBA, GC, PC, Xbox.

 

Tony Hawk's American Wasteland

 

 

Trzecia, tworząca swoistą małą trylogię w serii, grą, która spięta została tym samym pomysłem na gameplay był Tony Hawk's American Wasteland. Tu dużo nowego napisać się nie da - ot, kolejne rozwinięcie pomysłów z poprzednich gier tego podgatunku w serii. Warto odnotować, iż była to pierwsza odsłona Tony,ego na kolejną, trzecią już w swojej historii, generację konsol - X360. Autorzy szczycili się wrzuceniem pełnego, obsługiwanego bez loadingów Los Angeles oraz dodaniem śmigania na BMX-ach. THAW przeszedł bez większego szumu przez sito recenzenckie, zaliczając przeciętne noty i stał się pierwszą oznaką kompletnego wyczerpania się serii. Można było zagrać, lecz powszechnego szału wśród Graczy zdecydowanie nie było.

 

PONADTO w THAW można zagrać na: PS2, Xbox, GBA, GC, PC.

 

STOP!

W tym momencie wypadałoby narysować grubą kreskę, która oddzieli odsłony serii, wydane na przestrzeni lat 1999-2005 od tych, które w erze konsol obecnej generacji, zdaje się - powinny kultywować tradycje serii i dostarczać Graczom świetnej rozrywki, lecz... zwyczajnie kompletnie nie przystają do marki Tony'ego i szargają jej (dawno już zapomniane) dobre imię.

 

Co wypluto do tej pory na rynek i co nie zagrało?

 

 

W 2006 roku swoim pierwszym Tonym obdarowane zostało Wii, a gra zmieniła po raz kolejny swoją koncepcję. Będące w zasadzie spin-offem serii,osadzone w lekkim, arcade'owym klimacie Tony Hawk's Downhill Jam bazuje na pędzeniu na ogół w dół, podczas którego czeszemy triki, kolekcjonujemy tokeny, etc. Dobre dla dzieciaków, ale nie pasujące do marki THPS.

 

Również w 2006 roku PS3 oraz X360 otrzymały z kolei Tony Hawk's Project 8. Gra nawiązuje do głównego nurtu serii i daje Graczom możliwość wcielenia się po raz kolejny w rolę lokalnego no-name'a, którego zadaniem jest dostanie się do tytułowego Projektu 8, czyli teamu zawiązanego przez samego Tonego. Punktem głównym był tym razem system "Nail the trick", pozwalający zapodać slow-motion oraz zoom na nogi skejtera i przy pomocy analogów wykonywać triki. Gra została oceniona pozytywnie i tak naprawdę nie ma do czego się przyczepić.

 

Rok 2007 to kolejna odsłona Tony'ego, który po raz ostatni wskoczył na półki sklepowe z logiem Neversoftu, zanim to przebrandingowało się na znane nam obecnie Robomodo. Można stwierdzić, iż już tutaj agonia serii powoli stawała się faktem. Gra zawiera mało zmian w stosunku do poprzedniczki sprzed roku, nie mówiąc już o kompletnym zastoju w kontekście całej serii (a jak wiadomo - "Kto stoi w miejscu...") Pokombinowano jedynie z rozszerzeniem efektownego i trzeba przyznać - ciekawego ficzeru, jakim był "Nail the trick" i w efekcie dodano "Nail the manual" oraz "Nail the Grab". Brak nowych pomysłów próbowano zamaskować dodając na terenie USA demo Guitar Hero III w xboksowej wersji gry.

 

Dla niepoznaki odczekano 2 lata i kolejno w 2009 oraz w 2010 roku uderzyły ostatnie jak do tej pory odsłony serii. Zarówno Tony Hawk's Shred, jak i Tony Hawk's Ride, sprzedawane były wraz z deskorolką, przy pomocy której czeszemy triki. Jest to kolejna, rozpaczliwa próba ratowania wizerunku serii, lecz z racji spłycenia rozgrywki na rzecz popularnej od kilku lat zabawy z kontrolerami ruchowymi - kompletnie nieudana. Na potwierdzenie mych słów, podrzucam video, pokazujące, że nawet pies dobrze wymiata w tą grę, he he.

 

 

***

Co dalej z serią THPS? W tym roku dostaliśmy remake chyba najlepszych - pierwszej oraz drugiej części gry, z którym zdecydowanie warto się zapoznać. Przykry jednak jest fakt, iż twórców serii ogarnęła aż tak wielka niemoc i brak pomysłu na dalszy rozwój serii, że miast dać nam dobrego nareszcie Tony'ego, ograniczają się oni do bicia kasy na uczuciach stęsknionych za dobrą grą z Hawkiem, fanów. Ale być może jest to swoiste wybadanie gruntu przed czymś większym? Póki co w temacie powrotu Tony'ego pasuje wszak kompletna cisza i osobiście spodziewam się kolejnej, pełnoprawnej części serii dopiero na majaczących już na horyzoncie next-genach.

 

Maciej "Aem" Dudziński

Tagi: publicystyka relacja sportowy flesz