Kajetan Węsierski Kajetan Węsierski 16.05.2020
The Sims 5. Co powinno pojawić się w kontynuacji kultowej serii?
3970V

The Sims 5. Co powinno pojawić się w kontynuacji kultowej serii?

Marka "The Sims" jest bez wątpienia jedną z najbardziej rozpoznawalnych w branży gier. Choć na piątą odsłonę przyjdzie nam jeszcze pewnie poczekać, to warto zastanowić się, co powinno się w niej pojawić. 

Niech pierwszy rzuci kamień, kto nigdy nie słyszał o serii „The Sims”! Potrafię wyobrazić sobie, że bardzo niewiele skałek poszłoby w ruch (mam nadzieję, że nie trzymacie ich w pogotowiu przy komputerach). Ciężko się w zasadzie dziwić. Jest to przecież marka, która w tym roku obchodzi dwudziestolecie i przez cały ten okres samotnie zasiada na tronie w swojej kategorii gatunkowej. Nikt inny się nawet nie zbliżył. Mówimy bowiem o ponad 200 milionach sprzedanych kopii gier z serii. Niebagatelny wynik, czego by nie napisać. 

Do tej pory ukazały się cztery pełnoprawne odsłony na PC, pięć spin-offów i 7 wersji na konsole oraz urządzenia mobilne. W planach jest też podobno film od Legendary Pictures, ale jeden już drzewiej skasowali, więc to wciąż zaledwie domniemania. W każdym razie, w ciągu ostatnich dwóch dekad zasypywano nas całkiem sporą liczbą produkcji (a celowo nie wspomniałem o dziesiątkach dodatków i rozszerzeń). 

Ile to już lat...

Ostatnia pełnoprawna odsłona, The Sims 4, ukazała się sześć lat temu, we wrześniu 2014 roku. I choć początkowo spotkała się ze sceptycznym przyjęciem (głównie ze względu na kontrowersje wizualne oraz niezadowalającą zawartość), to dziś liczne modyfikacje oraz kolejne dodatki sprawiają, że rozgrywka jest dużo przyjemniejsza. Choć oczywiście to wciąż nie to, na co wielu liczy. Jest to tak otwarta seria, że zawsze znajdzie się coś, co można zmienić, poprawić i dodać. Taka kolej rzeczy i jestem pewien, że w Maxis są tego świadomi. 

Kiedy przyjdzie nam zagrać w The Sims 5? Cóż, na ten moment nic nie zapowiada na to, aby prędko do tego doszło. Fani mają jednak nadzieję, że będzie to jeszcze w pierwszym roku funkcjonowania nowej generacji konsol. Czy jest na to szansa? Przekonamy się! Tymczasem przygotowałem dla Was 10 rzeczy, które powinny pojawić się w piątej odsłonie. Od aspektów mechanicznych, przez fabularne, aż po dodatkową zawartość. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, co Wy widzielibyście w kolejnej części

Duże, otwarte miasto

To krok naprzód, który bez wątpienia przyciągnąłby do gry nawet jej sceptyków. Już trzecia odsłona szła w dobrym kierunku, jeśli chodzi o ten aspekt, ale przy okazji znacznego postępu technologicznego, „Piątka” mogłaby zaoferować coś jeszcze lepszego. Wyobraźcie sobie, że miasta są znacznie większe, a Wy możecie zwyczajnie wyjść ze zbudowanego domku i udać się… Dosłownie wszędzie, gdzie tylko macie ochotę (zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz). 

Pojazdy dla Simów

Kolejny element, który został usunięty z czwartej odsłony. Zapewne winą jest to, ze świat nie stoi już tak otworem, jak miało to miejsce wcześniej. Wprowadzając jednak poprzedni punkt, ten wydaje się wręcz obowiązkiem, aby iść z nim w parze. Po prawdzie dostaliśmy rowery w jednym z ostatnich dodatków, ale… Właściwie ciężko znaleźć dla nich sensowne zastosowanie, gdy mamy tak niewielkie panowanie nad naszymi simami po opuszczeniu parcel. 

Większa zawartość w dodatkach

Ah… Temat tabu. Odnośnie do rozszerzeń można napisać książkę. Bardzo łatwo znaleźć ich fanów, jak i przeciwników. Wszyscy jednak muszą zgodzić się w jednym- dobrze, jakby miały więcej elementów! Tu też twórcy powinni iść wzorem kultowego The Sims 2 albo przynajmniej The Sims 3 i jeszcze bardziej rozwinąć płatne rozszerzenia. Ich ceny nie są przecież niskie, a gracze lubią wiedzieć, za co płacą. Nikt nie chce dodatków, jak ten o eko-życiu, który został świeżo zapowiedziany.

Jeszcze lepszy kreator postaci

To jedna z tych rzeczy, które The Sims 4 zrobiły naprawdę dobrze. Pomijając rzecz gustu, jaką jest „kreskówkowa” warstwa wizualna, możliwości dostosowywania postaci do własnych preferencji stoją na najwyższym poziomie. Gdyby tylko tak dokładne generatory były w większej liczbie gier! Jeśli jednak Maxis zawiesiło sobie poprzeczkę w pewnym miejscu, to wypada ją już tylko przeskoczyć- szczególnie po kilkuletniej przerwie! 

Znaczny rozwój „farmerskiego życia”

W ostatnich latach widzimy ogromny szał na wszelkiego rodzaju produkcje traktujące o życiu na farmie. Jest przecież przyjemny Stardew Valley, powracający do łask Minecraft, a nawet genialnie sprzedający się Animal Crossing. Czemu nie pójść w tym kierunku? The Sims mają wszystko, aby na swój sposób trafić do amatorów tego typu gier. Skoro mamy już tyle możliwych karier, to warto rozwinąć i tę, która umożliwiałaby spokojne, ale wymagające, farmerskie życie.

Przywrócenie kreatora stylów

I znów element, który z niewiadomych przyczyn został usunięty z najnowszej części. Możliwość dowolnego dostosowywania stylu i koloru praktycznie każdej rzeczy dostępnej w grze była istnym rajem dla wszystkich fanów projektowania i zabawy detalami. Seria i tak daje nam ogrom możliwości, ale czemu zmniejszać ten zakres? Zdecydowanie warto ponownie dać szansę graczom na wykazanie się kreatywnością. 

Poprawienie postępu historii

Choć kontrolowane przez nas Simy stale się rozwijają, dojrzewają i stawiają kolejne kroki na szczeblach kariery, to nasi sąsiedzi dosłownie wegetują- dorastają, starzeją się, a potem umierają. Zero integracji z ich strony. Bardzo psuje to immersję i wypada raczej kiepsko- szczególnie w kontekście symulatora życia! Pomagają w tym modyfikacje, które sprawiają, że NPC zaczną żyć czynnie, a nie tylko biernie. I tak to powinno wyglądać!

Ulepszenie wielozadaniowości Simów

Funkcja ta jest względnie świeża, albowiem dodano ją dopiero przy okazji The Sims 4. Nie działa ona jednak tak, jak mogłaby, gdyby tylko bardziej się przyłożyć. Wielozadaniowość obecnie nijak odnosi się do realnego życia. Choć kontrolowana przez nas postać może jednocześnie jeść i oglądać TV, to w rzeczywistości czas obu czynności znacznie się wydłuża, więc jego oszczędność jest praktycznie niezauważalna. Nie o to przecież chodzi.

Usunięcie ekranów ładowania

Rzecz, na którą czeka cała rzesza fanów! I ciężko się dziwić. Mówimy przecież o symulatorze życia, a nic nie wybija z rytmu tak, jak ciągłe ładowanie. Gdy zmieniamy parcelę pojawia się ekran pauzy, a w momencie pójścia do pracy, pozostaje nam... Patrzenie na pusty dom, albo ogarnianie innych domowników. Po pewnym czasie można zwariować, więc może Maxis powinno poczynić postęp również w tym kierunku? 

Tryb wieloosobowy

I na koniec creme de la creme, czyli funkcja, której chcieliby wszyscy. Przerwa pomiędzy czwartą odsłoną a piątą, będzie najdłuższą w historii serii. Z jednej strony nie ma w tym nic złego, bo bieżąca się cały czas rozwija, ale z drugiej… Może warto spojrzeć, jak o długowieczność zadbał Rockstar, prezentując GTA Online? Możliwość spotykania się z innymi graczami byłaby prawdziwym „game changerem” i systemem, który bez dwóch zdań przyczyniłby się do zwielokrotnienia sprzedaży projektu. No, a przecież coś się już o tym przebąkuje… 

Tagi: Electronic Arts Maxis The Sims 4