Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 11.01.2020
Oppo Reno 2 – recenzja. Pozytywna ewolucja
1330V

Oppo Reno 2 – recenzja. Pozytywna ewolucja

Lubię moment, gdy kończy się moja umowa z operatorem, więc mogę wysłuchiwać kolejnych konsultantów chcących przekonać mnie do nowego abonamentu, a ja mam okazję sprawdzić „co w trawie piszczy” i poprzeglądać akurat dostępne telefony. Dość niespodziewanie w redakcji pojawił się Oppo Reno 2, więc zanim jeszcze złożyłem podpis pod stosem dokumentów, postanowiłem sprawdzić – czy ten smartfon może okazać się dobrym wyborem na kolejne miesiące?

Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy miałem okazję sprawdzić kilka telefonów z Chin i potrafię docenić urządzenia z tego kraju. Coraz ciekawsze bryły oferujące dobre podzespoły, a całość jest zazwyczaj dostępna w bardzo dobrej cenie. Jak wypada Oppo Reno 2? Zacznijmy od konkretów.

Oppo Reno 2 – specyfikacja

  • Wyświetlacz: AMOLED 6,5” 2400×1080,
  • Procesor: Snapdragon 730G z Adreno 618,
  • Aparat (tył): 48 Mpix (f/1.7, OIS, EIS), 13 Mpix (f/2.4), 8 Mpix 116° (f/2.2) + 2 Mpix (f/2.4),
  • Aparat (przód): 16 Mpix (f/2.0),
  • Pamięć: 8 GB RAM,
  • Pamięć wewnętrzna: 256 GB pamięci,
  • Karta SIM: dual SIM (hybrydowy),
  • Bateria: 4000 mAh,
  • Wymiary: 160 x 74,3 x 9,5 mm,
  • Waga: 189 g

Oppo Reno 2 - recenzja 2

Oppo Reno 2 – wygląd i wyświetlacz

Nie jestem wielkim fanem aktualnej sytuacji na rynku smartfonów, ponieważ większość topowych modeli jest do siebie bliźniaczo podobna. Na szczęście w ostatnich miesiącach widać już małe odświeżenie urządzeń, ale nadal musimy zaczekać na konkretniejszą rewolucję w tym temacie. Właśnie z tego powodu podszedłem do Oppo Reno 2 z dużym dystansem – w końcu nie spodziewałem się większego zaskoczenia, a gdy jeszcze usłyszałem, że będę miał okazję sprawdzić „czarną wersję”, to nie liczyłem w zasadzie na nic. Spodziewałem się klasycznej, bezbarwnej bryły, która nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale już na samym początku, po pierwszym wyciągnięciu telefonu z pudełka zostałem pozytywnie zaskoczony, ponieważ producent nie postawił na klasykę. Na tylnej obudowie Oppo Reno 2 wykorzystano czarne szkło, które jednak na środku posiada miejsce na charakterystyczny napis „OPPO” – został on przygotowany na niebieskim pasku. Całość wygląda świetnie, ponieważ intensywność koloru jest zależna od światła padającego na urządzenie. Podobny efekt został zachowany na bokach, więc zamiast typowej, czarnej bryły otrzymujemy ciekawy design, który nadaje urządzeniu wyrazistości. Jedynym dodatkowym elementem jest mały, zielony O-Dot, czyli mała kulka zabezpieczająca obiektywy przed zarysowaniem. To jest jeden z tych modeli, który aż prosi się, by nie wrzucać go do etui – choć te dostępne w zestawie wygląda całkiem dobrze (połączenie plastiku ze sztuczną skórą) i nie jest to typowa guma ostatnio często oferowana w zestawach. Sama zawartość dodatkowa wypada nieźle, bo choć słuchawki są słabej jakości, to jednak dorzucono jeszcze ładowarkę do szybkiego ładowania.

Dobrze prezentuje się przedni panel, ponieważ producentowi udało się zadbać o brak notcha – na całym urządzeniu zdecydowano się na drobną (choć zawsze może być mniejsza) ramkę. Gdzie w tej sytuacji ukrył się przedni aparat? Sprawa jest prosta – Oppo kolejny raz korzysta z wysuwanego obiektywu, który został schowany na górze urządzenia. Firma nie zdecydowała się tym razem na mały prostokąt, a większy element zwany „płetwą rekina”, który dobrze reaguje i wraca na swoje miejsce w odpowiednim momencie. Mechanizm podczas testów mnie nie zawiódł i szczerze wydaje mi się, że w tym szaleństwie jest jakaś metoda – na pewno jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż dorzucanie na przedni panel czarną belkę, która tylko psuje wygląd całego urządzenia. W ostateczności całość mogłaby wyjeżdżać odrobinę szybciej, ale dobrze, że przynajmniej działa i nie zawodzi system zabezpieczający podczas upadku – gdy nawet lekko podrzucicie urządzenie, to mechanizm automatycznie chowa obiektyw.

Ze względu na zastosowanie wspomnianego, wysuwanego aparatu firma nie mogła szczególnie skorzystać z jednego z boku, więc większość elementów zastosowano na dole – znajdziecie tutaj USB Typu-C, wejście słuchawkowe (3,5mm), mikrofon oraz głośnik. Po prawej stronie zamontowano włącznik, po lewej natomiast slot na karty (2x nanoSIM lub nanoSIM + microSD) i przycisk do regulacji głośności. Średnio wypada sam głośnik i choć nie należę do osób, które włączają smartfon w miejscu publicznym bez słuchawek, tak już w domu zdarza mi się między innymi słuchać przykładowo podcastów i w tym wypadku dźwięk jest bezbarwny.

Wyświetlacz to natomiast 6,5-calowy AMOLED o rozdzielczości 2400×1080 (405 ppi), który prezentuje się dobrze – otrzymujemy tutaj 509 nitów, ale trudno oczekiwać więcej w smartfonie za 2300 zł. Jasność ekranu nie zawodzi, czerń prezentuje odpowiedni poziom, a w opcjach można znaleźć między innymi dwa tryby kolorów, tryb nocny czy też możliwość zastosowania opcji „always on display”. Trochę jedynie mogę przyczepić się do samego czytnika linii papilarnych, który oczywiście znajduje się pod ekranem – ze względu na zastosowanie chowanego aparatu znacznie lepiej korzystać właśnie z opcji odblokowania telefonu za pomocą palca, jednak urządzenie nie zawsze „łapało” i czasami musiałem nawet trzykrotnie chwycić sprzęt, by został on odblokowany.

Oppo Reno 2 - recenzja 3

Oppo Reno 2 – moc 

Oppo postawiło na znaną specyfikację, która trafia do wielu współczesnych smartfonów i zazwyczaj nie zawodzi. Procesor Snapdragon 730G z Adreno 618, a to wszystko dobudowane przez 8GB pamięci RAM – czy może być więcej i lepiej? Zdecydowanie, ale kolejny raz przekonałem się, że taki zestaw sprawdza się do normalnej pracy i rozgrywki. Współczesne flagowce oferują znacznie lepszą specyfikację, jednak Oppo Reno 2 działa dobrze i co najważniejsze – podczas pracy (kilka zakładek w przeglądarce, slack, gmail, co chwilę YouTube) nie odczuwałem większych opóźnień. Wiem, że może być szybciej, jednak bez wątpienia przedstawiony zestaw zadowoli wielu użytkowników.

Tak prezentują się uzyskane wyniki:

  • AnTuTu: 215500
  • Geekbench 5: 520 (single-core), 1660 (multi-core)
  • AndroBench: 480,2 MB/s (Sequential Read)
  • AndroBench: 200,29 MB/s (Sequential Write)

Firma ponownie oferuje Androida 9 z nakładką ColorOS 6.1, która działa poprawnie. Nie można tutaj mówić o większych atrakcjach czy też wyjątkowych funkcjach – bez problemu system obsługuje nawet kilka aplikacji i nie pojawia się problem podczas przeskakiwania (dość szybkiego) pomiędzy poszczególnymi programami.

Oppo Reno 2 – bateria

Zastosowany akumulator o pojemności 4000 mAh zapewnia bezproblemową pracę na „jeden dzień”. Wszystko różni się od sytuacji – gdy siedziałem cały dzień w domu i korzystałem wyłącznie z połączenia Wi-Fi to przed odłożeniem sprzętu na półkę i położeniem się spać, sprzęt informował mnie o około 30% baterii. Gdy jednak miałem bardziej intensywną dniówkę, musiałem coś załatwić, to już w okolicy godziny 19-20 musiałem pamiętać o podłączeniu smartfona do ładowania. Dużo zależy oczywiście od naszego stylu życia, ale możecie mi wierzyć – dużo korzystam ze smartfona i większość wytrzymuje maksymalnie dobę. Na pewno warto podkreślić, że Oppo dorzucił do zestawu ładowarkę szybkiego ładowania (20W VOOC Flash Charging), która w 30 minut naładuje sprzęt do 50% – to naprawdę dobry wynik – a pełny cykl wynosi około 80 minut.

Oppo Reno 2 - recenzja 5

Oppo Reno 2 – gry

Oppo ponownie uśmiecha się w stronę graczy oferując „Przestrzeń gier”. Po zainstalowaniu produkcji możemy ją wrzucić do specjalnej aplikacji, która zajmuje się ulepszeniem naszego doświadczenia. Po pierwsze propozycja optymalizuje płynność rozgrywki oraz zajmuje się zwiększeniem wydajności – w prostych słowach smartfon wyłącza niepotrzebne apki i całą swoją moc przeznacza na grę. Firma zadbała także o ochronę Sieci, która ma zaoferować stabilność połączenia, a dodatkowo urządzenie blokuje powiadomienia wyskakujące na ekranie – przynajmniej mamy pewność, że wiadomość nie zepsuje nam serii zabójstw.

Oppo Reno 2 - COD 1 Oppo Reno 2 - COD 2

Call of Duty: Mobile na Oppo Reno 2

Tym razem nie mogłem zacząć zabawy od innego tytułu. Najnowsze, mobilne Call of Duty oferuje kawał przyjemnej rozgrywki i Oppo Reno 2 nie zawodzi. Gameplay jest płynny, nie dostrzegłem najmniejszych spadków animacji, a ekran bardzo dobrze wyłapuje drobne ruchy palców. Świetnie sprawdza się także wyraźny wyświetlacz z dobrze podkręconymi kolorami, ponieważ łatwo można dostrzec oddalonych lub nadbiegających przeciwników.

Oppo Reno 2 - PUBG 1 Oppo Reno 2 - PUBG 2

Playerunknown's Battlegrounds Mobile na Oppo Reno 2

Najlepszy (dla wielu) Battle Royale w wersji mobilnej to kawał dobrej rozgrywki dla fanów takiej zabawy i w przypadku Oppo Reno 2 nie mogłem narzekać na doświadczenie. Urządzenie dobrze działa na wysokich ustawieniach – jak wiadomo PUBG-a można dobrze dostosować do własnych potrzeb i w tym wypadku naprawdę trudno mieć zastrzeżenia do sprzętu. Świetnie na pewno wypada bryła pozbawiona notcha, ponieważ widzimy cały ekran – nic nie zostaje obcięte.

Oppo Reno 2 - HS 1 Oppo Reno 2 - HS 1

Hearthstone na Oppo Reno 2

Mobilna produkcja Blizzarda przeżywa ostatnio drugą młodość za sprawą trybu Ustawki (Auto Chess), który nie jest specjalnie wymagający pod względem rozgrywki (układamy karty), ale podczas akcji można dostrzec kilka ładnych efektów. Walki prezentują się szczególnie dobrze pod koniec meczu, gdy zawodnicy posiadają już pokaźne zestawy „wojowników” ustawionych na arenie – w tej sytuacji od czasu do czasu pojawiają się drobne przycięcia, ale szczerze mówiąc dostrzegłem je nawet na znacznie mocniejszym flagowcu konkurencji. Gameplay jest jednak bardzo przyjemny – sprzęt dobrze odczytuje decyzje i pozwala na bezproblemową rozgrywkę.

Oppo Reno 2 – aparat

W prezentowanym smartfonie zastosowano cztery sensory (48 Mpix f/1.7, 13 Mpix f/2.4, 8 Mpix 116° f/2.2 + 2 Mpix f/2.4), a dokładnie to główny, teleobiektyw, ultraszeroki i dla głębi ostrości. Bardzo dobrze z tego grona wypada szeroki kąt, który pozwala wykonać naprawdę ładne zdjęcia. W zasadzie urządzenie ogólnie wyłapuje bardzo ładne kolory – dobrą robotę potrafi zrobić tutaj HDR, a przy odpowiednim świetle (dziennym) całość wypada bardzo naturalnie. Standardowo – im mniej światła (lub jego jakość przy sztucznym) tym gorzej. Na plus na pewno można zaliczyć sztuczną inteligencję, która sprawnie (z drobnymi błędami) wyłapuje, co znajduje się w obiektywie i stara się dostosować kolory do sytuacji. Oppo oferuje cztery zoomy (0,6x, 2x, 5x, i 20x) i choć można skorzystać z każdej opcji, to jednak przy +5x łatwo dostrzeżecie szumienie.

Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 01 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 02 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 03 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 04
Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 05 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 06 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 07 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 08
Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 09 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 10 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 11 Oppo Reno 2 - recenzja zdjecia 12

Oppo Reno 2 – zabezpieczenia i dźwięk

Wśród najpopularniejszych zabezpieczeń Oppo Reno 2 można wyróżnić odblokowanie smartfona za pomocą twarzy oraz czytnik linii papilarnych. Byłem przekonany, że ze względu na ukrycie kamery w smartfonie, najchętniej będę korzystał z tej drugiej opcji, ale rzeczywistość okazała się inna – czytnik nie zawsze potrafił dogadać się z moim ciałem i nie pomogła nawet ponowna konfiguracja. Zamiast tego szybko działa wysunięcie aparatu, więc łatwo można skorzystać z opcji rozpoznawania twarzy. Nie byłem przekonany do tej propozycji – w końcu musimy zaczekać na pojawienie się kamery – ale działa to zaskakująco sprawnie.

Jeśli miałbym wymienić największy problem Oppo Reno 2 to jest to zdecydowanie głośnik mono. Tak jak już wspomniałem – nie jestem facetem, który biega po mieście z wyciągniętym smartfonem i katuję ludzi dźwiękami „Grosza daj Wiedźminowi”, ale współcześnie możemy liczyć na znacznie więcej. W dobie łatwego dostępu do YouTube'a i Netflixa niejednokrotnie miałem okazję włączyć jakiś materiał bez słuchawek (spokojnie, bez świadków i męczenia innych) i tutaj sprzęt Oppo wypada ze stawki.

Oppo Reno 2 - recenzja 6

Oppo Reno 2 – podsumowanie

Oppo Reno 2 to klasyczne rozwinięcie znanej formuły. Firma nie zapewnia wielkiej rewolucji, jednak za 2300 zł jest to bez wątpienia propozycja do rozważenia. Świetny design, efektowna „płetwa rekina”, bardzo dobre aparaty i przycięte podzespoły z osamotnionym głośnikiem oraz niezłym, wyraźnym i oferującym ładne kolory ekranem. Oppo najwidoczniej chciało zaproponować „coś pomiędzy”, bo mamy tutaj lepszą jakość względem urządzeń za 1200-1500 zł, ale do flagowca z krwi i kości brakuje. Jestem jednak przekonany, że przy pierwszej lepszej obniżce cen (1899 zł?) będzie to naprawdę bardzo dobry sprzęt, który może trafić do kieszeni wielu zainteresowanych.

Tagi: oppo oppo reno oppo reno 2