Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 26.10.2019
Predator: Hunting Grounds (PS4). Najważniejsze informacje o grze
841V

Predator: Hunting Grounds (PS4). Najważniejsze informacje o grze

Czytając wypowiedzi przedstawicieli Illfonic, twórców Predator: Hunting Grounds, nietrudno dostrzec, że są oni niezwykle podekscytowani możliwością stworzenia gry osadzonej w uniwersum “Predatora” i szczerze wierzą w swój tytuł. Uwierzyło też najwyraźniej Sony, które zgodziło się zainwestować w projekt. Ale czy sam entuzjazm wystarczy? Poprzednia asymetryczna gra tej samej ekipy nie powaliła na kolana, choć pojawiały się też głosy, że tkwił w niej potencjał. Jeśli się w nie wsłuchać, można uznać, że teraz studio będzie miało okazję, by naprawić popełnione błędy. 

Premiera

Premiera Predator: Hunting Grounds odbędzie się w przyszłym roku. Konkretna data premiery (a co z tym idzie cena itd.) wciąż nie jest znana. Tytuł ukaże się tylko na PlayStation 4.

Fabuła

Choć Predator: Hunting Grounds to strzelanina zaprojektowana z myślą o asymetrycznej rozgrywce wieloosobowej, zaznaczyć warto, że gra nie będzie całkowicie pozbawiona pewnej narracyjnej otoczki. Jakiej konkretnie - tego na razie nie wiadomo. Przedstawiciele studia twierdzą jednak, mając błogosławieństwo wytwórni Fox (dziś należącej do Disneya), iż wykoncypowana przez nich fabuła nie będzie tylko czymś w rodzaju pretekstu - stanie się integralną częścią uniwersum “Predatora”, wchodząc do jego kanonu.

Główną inspiracją dla twórców jest pierwszy filmowy “Predator” z 1987 roku z Arnoldem Schwarzenegger w roli głównej, który stanowi według nich “perłę w koronie całego IP [własności intelektualnej]”. Studio czerpie jednak nie tylko z kultowego obrazu Johna McTiernana. W grze nie zabraknie również wątków znanych z późniejszych filmów, na przykład tego dotyczącego projektu Stargazer. Akcja ma rozgrywać się “około 2025 roku”.

W kontekście powyższego warto wspomnieć, że w maju przyszłego roku ukaże się także książka “Predator: Stalking Shadows”, która z jednej strony będzie prequelem Hunting Grounds, zaś z drugiej utworzy pomost między “Predatorem 2” z 1990 roku a nowszymi filmami. 

Rozgrywka

Jak wspomniano powyżej, produkcja Illfonic to strzelanina z asymetrycznym multiplayerem. Nie jest to pierwszy tego typu tytuł amerykańskiego studia. Na jego koncie znajduje się również bazujący na podobnym pomyśle Friday the 13th: The Game, gra przyjęta raczej chłodno przez media branżowe, ale mimo to cieszącą się pewną popularnością, czego dowodem była niezła sprzedaż i nominacje do nagród.

Jednym z założeń developera było stworzenie gry, która usprawniłaby formułę Friday the 13th (a zwłaszcza poprawiłaby jego balans). Jared Gerritzen z Illfonic wyjaśnił, że jeśli w "poprzedniku" gracz wcielający się w rolę Jasona grał słabo, pozostali nie mieli  żadnych problemów, by wygrać (mało ekscytującą) rywalizację. Teraz jednak nieporadny Predator nie musi zepsuć pozostałym zabawy, gdyż oprócz niego będą jeszcze przeciwnicy kierowani przez AI. W efekcie Hunting Grounds może się przeistoczyć ze strzelaniny asymetrycznej w czysto kooperacyjną.

W rywalizacji bierze udział pięciu graczy. Czterech przejmuje kontrolę nad komandosami z Fire Team, piąty wciela się w Predatora. Zadaniem żołnierzy jest zrealizowanie swojego zadania i dostanie się do helikoptera, którym uciekną z pola bitwy, Predator z kolei musi ich wyeliminować, tzn. upolować. Wzorem innych asymetrycznych gier siły są rozłożone nierówno. Zwykły, skromny komandos nie ma większych szans w starciu oko w oko ze swoim prześladowcą, co jednak bynajmniej nie oznacza, że ten drugi jest nietykalny i może sobie pozwolić na zbytnią nonszalancję. Prawdopodobieństwo, że Predator wyjdzie w jednym kawałku z bezpośredniego starcia z dobrze zorganizowaną grupą rywali jest niewielkie.

W zależności od tego, kim gramy, zmienia się perspektywa. Gdy wcielamy się w Predatora, akcję śledzimy z perspektywy trzeciej osoby. Dzięki temu zyskujemy lepszą widoczność, co nie jest bez znaczenia. Predator porusza się z nadludzką zwinnością (jest znacznie szybszy od Jasona z Friday the 13th: The Game) i może dostać się do obszarów będących poza zasięgiem zwykłych śmiertelników, takich jak drzewa, dachy budynków czy inne tego typu wyżej położone miejsca (ten styl poruszania, tak swoją drogą, nazwano “predkourem”), z poziomu których potrafi bezproblemowo razić wrogów. Możliwości żołnierzy są w tej dziedzinie wyraźnie skromniejsze, co więcej, wchodząc w ich buty przełączamy się na widok z oczu, przez co bardziej ograniczone staje się nasze pole widzenia.

Różnice, rzecz jasna, dotyczą także wyposażenia. Członkowie Fire Team mają do dyspozycji dość zwyczajne uzbrojenie (współczesne, nie to z lat 80. XX wieku) - strzelby, karabiny maszynowe, karabiny snajperskie itd. Mogą także korzystać z informacji przesyłanych przez satelity. Co innego ich rywal. On akurat na podorędziu ma zaawansowaną technologię swojej rasy. Może na przykład używać kamuflażu, widzi w podczerwieni, posiada działko plazmowe, ostrza, jest nawet (tj. wcielający się w niego gracz) w stanie podsłuchiwać rozmowy nieprzyjaciół (innych graczy). 

Ten ogólnie imponujący, aczkolwiek (jak na Predatora) w miarę standardowy zestaw możliwości to jednak nie wszystko. Twórcy ze studia Illfonic deklarują, że od samego początku chcieli przyłożyć swój autorski stempel, dzięki czemu międzygalaktyczny myśliwy ma zyskać zupełnie nowe możliwości i nie będzie kopią postaci znanej doskonale z filmów czy komiksów. Opcji w dziedzinie kustomizacji ma być więc do wyboru generalnie całkiem sporo, co w efekcie pozwoli graczom dobierać sprzęt pasujący do ich stylu gry. 

Do tej pory nie ujawniono bardziej szczegółowych informacji na temat tego, jakie konkretnie tryby rozgrywki będą dostępne na premierę gry ani ile zaoferuje ona map. Illfonic w jednym z wywiadów mocno już jednak zasugerowało, że -- podobnie jak Friday the 13th: The Game -- Predator: Huntings Grounds będzie wspierany licznymi dodatkami i rozszerzeniami. 

Materiały video 

Tagi: Illfonic Predator: Hunting Grounds Sony Interactive Entertainment