SKLEP
Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 11.03.2019
10 najlepszych filmów studia Pixar
1275V

10 najlepszych filmów studia Pixar

Choć historia Pixar jest znacznie krótsza od historii wytwórni Walta Disneya, filmy tego studia mają bez wątpienia podobną siłę rażenia, docierając do milionów młodszych i starszych odbiorców, a także kształtując historię popkultury. Spróbowaliśmy wybrać 10 najlepszych.

Toy Story (1995)

W przypadku pierwszej części Toy Story nie brakuje porównań z „Królewną Śnieżką i siedmioma krasnoludkami”, ale trudno im się dziwić. „Królewna Śnieżka...” z 1937 roku była pierwszym pełnometrażowym filmem animowanym Disneya i zarazem dziełem w swoim czasie eksperymentalnym. Z Toy Story było bardzo podobnie – to pierwszy film Pixara i jednocześnie pierwszy w historii pełnometrażowy film stworzony całkowicie przy użyciu techniki komputerowej. Ale nie tylko oprawa robiła wrażenie. Znany amerykański krytyk filmowy Roger Ebert nazwał obraz „wizjonerskim rollercoasterem”.

Toy Story odniosło wielki sukces i doczekało się kontynuacji (obecnie trwają prace nad częścią czwartą). Warto odnotować, że są one oceniano tak samo dobrze jak przełomowy pierwowzór, co w świecie branży rozrywkowej nie zdarza się przesadnie często.

Dawno temu w trawie (1998)

Drugi film Pixara.. Nie odniósł wprawdzie takiego sukcesu jak Toy Story, ale zdobył powszechne uznanie i kontynuował proces krystalizowania się stylu studia. Historia o opowiada o Fliku, dzielnej mrówce, która nie godzi się z układem, jaki panuje w jej społeczności – zbierania jedzenia, by zapłacić haracz konikom polnym. W tym celu opuszcza pielesze, aby znaleźć inne owady, które mogłoby pomóc uporać się z prześladowcami.

Potwory i spółka (2001)

Film będący jednym z głównych dowodów świadczących o wyjątkowej inwencji i scenopisarskim rzemiośle pracowników Pixara. Dość zwyczajny strach dzieci przed ciemnościami stał się tutaj punktem wyjścia dla wykreowania całkiem złożonego, fikcyjnego świata.

Aby zapewnić energię swojemu miastu Monstropolis, potwory potrzebują krzyków wystraszonych dzieci. Problem w tym, że same się ich panicznie boją. Prawdziwa heca zaczyna się, gdy do ich równoległego społeczeństwa trafia przypadkiem mała dziewczynka, której nijak nie są w stanie odstraszyć.

Gdzie jest Nemo? (2003)

Andrew Stanton, reżyser i scenarzysta "Gdzie jest Nemo?", był jedną z tych nielicznych osób, które lubiły chodzić do dentysty. W młodości odwiedzał go, by zobaczyć akwarium, w którym pływały kolorowe rybki. Z czasem doszedł do wniosku, że podwodny świat to świetne miejsce akcji dla filmu animowanego. Nie mylił się. Historia błazenka Marlina, który usiłuje uratować swojego synka Nemo, przyniosła mu Oscara za najlepszy film animowany, a Pixarowi prawie miliard dolarów w box office.

Wspomnieć warto, że powstała równie dobrze oceniana kontynuacja pt. „Gdzie jest Dory?”.

Iniemamocni (2004)

Pierwsza część „Iniemamocnych” powstała jeszcze przed boomem na kino superbohaterskie, z którym mam do czynienia obecnie. Pixar odniósł jednak wielki sukces bez znanych twarzy znanych z komiksów Marvela czy DC. Świat wykreowany przez studio, w którym żyje rodzina Parrów ukrywająca swoją prawdziwą tożsamość, przypomina trochę "Watchmenów", gdzie superbohaterowie też funkcjonują w nieszczególnie sprzyjających dla nich warunkach, ale oczywiście klimaty są tu znacznie lżejsze.

"Iniemamocni" doczekali się kontynuacji, która zadebiutowała w kinach w zeszłym roku.

Ratatuj (2007)

Historia „Ratatuj” jest o tyle ciekawa, gdyż premierę filmu poprzedzała ewidentna zniżka formy studia, a co więcej, podczas procesu produkcji dochodziło do pewnych zgrzytów, czego najdobitniejszym przykładem była zmiana reżysera. Wielu uważało, że dobra passa Pixar dobiega końca, ale czarne scenariusze się nie sprawdziły. Historia szczura, który marzy o zostaniu szefem kuchni i trafia do paryskiej restauracji, okazała się kasowym hitem i została świetnie przyjęta zarówno przez widownię, jak i krytykę.  

WALL-E (2008)

Film opowiada historię małego, sympatycznego robota, którego zadaniem – wraz z podobnymi modelami – jest posprzątanie planety po tym, jak w pożałowania godnym stanie pozostawiła ją ludzkość. Po latach nieustannego funkcjonowania wykształca się u niego zdolność okazywania uczuć.

WALL-E uchodzi nie tylko za jeden z najlepszych filmów w dotychczasowej historii Pixara, ale też za bardzo dobre science-fiction, które – podobnie jak wszystkie lepsze utwory tego gatunku – stara się powiedzieć coś o naszej teraźniejszości i możliwej przyszłości.

Odlot (2009)

Chwytająca za serce opowieść koncentrująca się na 70-letnim gderliwym Carlu, który po śmierci żony ma dość dotychczasowego życia, przypina balony do swojego domku i wyrusza w lot do Ameryki Południowej, by tam spełnić marzenie o przeżyciu przygody. Ma jednak pecha, bowiem przez przypadek zabiera ze sobą 8-letniego skauta.

Nie trzeba dodawać, że „Odlot” został świetnie przyjęty. Najlepszym tego dowodem jest pięć nominacji do Oscara, w tym za najlepszy film roku. Produkcja Pixar była dopiero drugim filmem animowanym w historii, który doczekał się takiego wyróżnienia.

Ciekawostką niech będzie to, że finalna wersja filmu znacząco różniła się od snutych na początku planów. „Odlot” miał mianowicie opowiadać historię dwóch braci walczących o królestwo po ojcu, a akcja rozgrywała się m.in. w latającym mieście na obcej planecie.

W głowie się nie mieści (2015)

Serwis Esquire nazwał „W głowie się nie mieści” najambitniejszym produkcją w dotychczasowej historii Pixar. Twórcy starali się zwizualizować złożoność ludzkich emocji, wspomnienia, idee itd., a to wszystko po to, by pokazać troski 11-letniej Riley Andersen, która musi wyprowadzić się z Minnesoty do San Francisco, co jest dla niej bardzo trudnym doświadczeniem. Film zdobył wiele nagród, m.in. BAFTA, Złoty Glob i Oscara za najlepszy film animowany w 2015 roku.

Coco (2017)

Familijny film, który na blat bierze motywy, takie jak kruchość życia czy śmierć. Połączenie raczej rzadko spotykane. „Coco” opowiada historię marzącego o zostaniu muzykiem 12-letniego chłopca Miguela, który trafia do krainy umarłych inspirowanej meksykańskimi wierzeniami. Tam próbuje odnaleźć swojego prapradziadka mającego mu pomóc wrócić do domu. Powszechnie uznano, że produkcja ma to, co cechuje najlepsze filmy Pixara, jak lekkość i błyskotliwość, a zarazem w niektórych aspektach nie boi się ona eksperymentować (wspomniane motywy czy styl graficzny).

Tagi: pixar

Miesięcznik PSX Extreme