Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 30.09.2018
PlayStation. Historia japońskiego giganta w pigułce
2812V

PlayStation. Historia japońskiego giganta w pigułce

Marka PlayStation liczy sobie już niemalże 25 lat. W tym czasie Sony wypuściło na świat aż 6 konsol i niezliczoną wręcz liczbę gier, które stały się istnymi ikonami branży. Z okazji wydania na rynek 500 Million Limited Edition PS4 Pro przyjrzymy się zatem krótkiej historii japońskiego giganta.

Nasza dzisiejsza przygoda rozpoczęła się już w 1986 roku, kiedy to Sony po raz pierwszy rozpoczęło z Nintendo rozmowy na temat specjalnej przystawki CD do konsoli Super Nintendo Entertainment System. Negocjacje toczyły się całymi latami i szły naprawdę bardzo dobrze, nawet do takiego stopnia, że obie firmy wyprodukowały w 1991 roku prototyp wspólnej konsoli jaką nazwali „Play Station”.

„Przecież oni nic nie potrafią”

Cała współpraca pomiędzy firmami rozpadła się w momencie, w którym prezes Nintendo, Hiroshi Yamauchi, zorientował się, że na mocy umowy z 1988 roku przekazuje Sony pełną kontrolę nad sprzętem i jego grami, natychmiast wycofał się z projektu i na targach Consumer Electronics Show ogłosił, że nowy partnerem firmy jest Philips.

Sony próbowało wtedy odbić piłeczkę i odezwało się z propozycją współpracy do głównego rywala ojców Mariana, czyli Segi. Niebiescy przedyskutowali temat na najwyższym szczeblu i po chwili namysłu odpowiedzieli jednak na tę ofertę negatywnie.

"To głupi pomysł, Sony nie wie jak tworzyć sprzęt, ani też jak tworzyć oprogramowanie. Dlaczego mielibyśmy to robić?"

Sony jednak nie zraziło się tymi porażkami i już 3 grudnia 1994 roku wypuściło na japoński rynek swój własny sprzęt do grania o nazwie PlayStation. Ten zrobił w Japonii furorę i sprzedała się w nakładzie 2 milionów egzemplarzy w pierwsze pół roku. Następnie zaś Japończycy rozpoczęli promocję swojej zabawki w USA i na targach E3 w 1995 roku rozbili konkurencję na łopatki prostym ruchem. Po ujawnieniu wszystkich informacji o nadchodzącej konsoli i pokazie gier premierowych, na scenę wyszedł Stephen Race, szef działu PS w Sony i powiedział słynne „299” - taką bowiem cenę miało mieć PlayStation w dniu premiery.

W obliczu znacznie droższego Saturna i jeszcze niewydanego N64, Sony z miejsca zaskarbiło sobie miłość milionów graczy na całym świecie.

Dekada hegemonii

PlayStation okazało się być dla branży gier rewolucją, której absolutnie nikt się nie spodziewał. Ambicje deweloperów tworzących gry w formacie 32-bitów były ogromne i to właśnie sprzęt znanego głównie z telewizorów i walkmanów producenta dawał im możliwości do ich spełnienia. Kultowy szarak dał nam między innymi takie hiciory jak Crash Bandicoot, Spyro, Twisted Metal, Tekken, Tomb Raider, Gran Turismo, Tenchu, Soul Reaver, Syphon Filter, Oddworld, Ape Escape, Metal Gear Solid czy też Driver. Coraz bardziej rosnąca biblioteka gier i słabe poczynania konkurencji sprawiły, że marka PlayStation stała się hegemonem rynku gier wideo, sprzedając się w nakładzie 102 milionów egzemplarzy – to więcej niż obie konkurencyjne zabawki razem wzięte.

Następnie na przełomie mileniów Sony potwierdziło, że planuje rozwijać swoją kurę znoszącą złote jaja i zapowiedziała aż dwa nowe sprzęty – odchudzone PlayStation One oraz PlayStation 2.

Zapowiedź PS2 była ogromnym wydarzeniem nie tylko dla naszej branży, ale także i całego świata. O „czarnuli” mówiono w takich stacjach jak BBC, CNN, CNBC, Fox News i praktycznie każdym innym liczącym się medium obecnym na rynku. Głoszono wtedy, że jest to najważniejszy dzień w historii branży rozrywkowej oraz technologicznej i tym sposobem nakręcano gigantyczny hype na sprzęt Sony.

Samo PlayStation 2 było niemalże równie potężne co najlepsze komputery domowe dostępne w sklepach, co sprawiło, że oczekiwania wobec hardware’u Japończyków były niesamowicie wygórowane. Zapowiedziany w 1999 roku następca szaraka zadebiutował w Kraju Kwitnącej Wiśni już 4 marca 2000 roku, zaś Zachód musiał na to piękne cudeńko poczekać jeszcze października w USA oraz listopada w Europie. W swoim pierwszym dniu PlayStation 2 rozeszło się w aż 800 tysiącach egzemplarzy, co stanowi rekord popularności, niepobity do tej pory przez żadną inną konsolę.

W ciągu następnych 5 lat Sony zaznaczyło swoją obecność na tyle dobrze, że absolutnie zdeklasowało każdą pojawiającą się na horyzoncie konkurencję. To właśnie dzięki „czarnuli” poznaliśmy takie perełki jak Ratchet & Clank, Jak & Daxter, Gran Turismo 4, Sly Cooper, Killzone, Dragon Quest VIII, Persona 4, Final Fantasy X i XII, czy też God of War. Tak mocarna biblioteka tytułów ekskluzywnych i bardzo mizerne wyniki konkurentów sprawiły, że PS2 oraz PS2 Slim rozeszły się w ponad 157 milionach egzemplarzy – to więcej niż GameCube, Game Boy Advance, Xbox i Dreamcast razem wzięte!

Konsola za miliony monet

W międzyczasie Sony postanowiło także rzucić wyzwanie Nintendo na rynku konsol mobilnych, gdzie przestarzały już GBA zaczynał trącić myszką, zaś marka PlayStation obiecywała pełnoprawne gry 3D w naszej kieszeni. PlayStation Portable zadebiutowało 12 grudnia 2004 roku w Japonii, w marcu 2005 roku w USA i dopiero we wrześniu na Starym Kontynencie. Tutaj Sony już na starcie się nie popisało, albowiem nie dość, że premiery sprzętu były mocno rozstrzelone w czasie, to pierwotne PSP było za słabe.

Wtedy też stworzono model PSP-2000, który dostał nie 32 MB RAM, a już 64 MB, co znacząco poprawiło wydajność handhelda – jak zatem widzicie, PS4 Pro nie jest pierwszym „ulepszonym” hardwarem Sony.

PlayStation Portable radziło sobie całkiem dobrze i pozwalało nam zabrać w podróż takie marki jak Need for Speed, Prince of Persia, God of War, WipEout, Ratchet & Clank, Gran Turismo, czy nawet niezwykle popularne Patapony. Niestety jednak w bezpośrednim starciu z Nintendo DS wypadał dosyć blado. PSP rozeszło się w 80 mln kopii, NDS zaś w 154 mln.

Korzystając ze swojej monopolistycznej pozycji na rynku konsol stacjonarnych, Sony nie zdecydowało się od razu odpowiedzieć na premierę Xboksa 360, który to dał Microsoftowi spore nadzieje na to, że zbije z tronu swojego egzotycznego rywala. No i trzeba przyznać, że przez większość czasu im się to udawało.

W czasie gdy Xbox 360 rozchodził się jak ciepłe bułeczki i zdobył aż 8 milionową przewagę nad debiutującym 11 listopada 2006 roku PlayStation 3, Japończycy byli absurdalnie wręcz pewni siebie i zawołali za nowego plejaka aż 599 dolarów! Nawet dziś taka cena wydaje się być chora, więc nic dziwnego, że początkowo PS3 miało na rynku dosyć ciężko. W USA wylądowało już 17 listopada, lecz w Europie dopiero 23 marca 2007 roku.

Sytuacji nie poprawiały także mocne wpadki z grami na wyłączność, które poza małymi wyjątkami, były pierwotnie bardzo słabe. Mianowane Halo-killerem Haze było kichą, Ridge Racer 7 nie podbiło serc fanów wyścigów tak bardzo jak życzyłoby sobie tego Sony, zaś dziwaczne wręcz tłumaczenia, że „nie da się wcisnąć do Six-Asixa funkcji wibracji” tylko odstraszały klientów. Zmiana zaszła dopiero kilka lat później, gdy Microsoft nieco wystrzelał się ze świeżych pomysłów na gry i katował nas w kółko Halo, Gearsami oraz Forzą – sporadycznie oferując wyjątkowe gry jak na przykład Blue Dragon.

Niezawodne PlayStation dowiozło w tym czasie takie hiciory jak Uncharted, Killzone, Gran Turismo 5, Metal Gear Solid 4, Ni no Kuni, God of War 3, Resistance, Ratchet & Clank, Motorstorm, LittleBigPlanet, czy też Heavy Rain. Koniec końców po zakończeniu życia obu dużych konsol, PS3 „wygrało” z X360 o niemalże półtora miliona sprzedanych egzemplarzy – spory udział w skokach wyników miały także odświeżone modele PS3 Slim oraz PS3 Super Slim.

Głodny Prosiaczek

Zachęceni sukcesem PSP włodarze marki stwierdzili, że fajnie byłoby pokazać Nintendo kto tu tak naprawdę rządzi i dać graczom to, czego oczekują najbardziej – prawdziwych gier w kieszeni. Już w styczniu 2011 roku zapowiedziano zatem, że na rynek trafi niedługo „Next Generation Portable”, czyli najpotężniejsza konsolka przenośna, o której nawet nam się nie śniło.

PlayStation Vita wskoczyła na japońskie półki już 17 grudnia 2011 roku, zaś na Zachód wkroczyła 22 lutego 2012 roku. Zanosiło się wtedy na to, że Big N naprawdę ma czego się obawiać, gdyż Sony stworzyło sprzęt o ogromnych jak na tamte czasy możliwościach. Grafika w HD, ekran dotykowy z przodu i panel dotykowy z tyłu, w końcu dwie gałki analogowe i moc sięgająca niemalże temu, co potrafiło PS3.

Start mieliśmy wymarzony – Uncharted, Killzone, Resistance, Motorstorm RC, Gravity Rush, Mortal Kombat, Unit 13, Soul Sacrifice, LittleBigPlanet, WipEout 2048 – śmietanka najlepszych gier, które zapewniły Vicie wspaniały pierwszy rok życia. Potem zaś coś się popsuło i PS Vita straciła rozpęd.

Zaczęto wydawać coraz mniej pełnoprawnych gier AAA, konsolkę zalały fantastyczne jRPG i gry niezależne, a Sony skupiło się na promocji PlayStation 4, wciskając „Vitolda” w rolę akcesorium do głównego sprzętu korporacji. Mimo, że PSV jest naprawdę fantastycznym sprzętem i ma mnóstwo unikalnych, pięknych produkcji, zaprzestano już jej produkcji i pogrzebano na amen.

PS4 zaś miało bardzo ułatwiony start. W ramach przypomnienia napiszę tylko, że już 15 listopada minie 5 lat od debiutu tegoż sprzętu. Dlaczego Japończycy mieli łatwy początek? Wszystko mogą zawdzięczać bezsensownej polityce „Zielonych” i niezwykle mądrym słowom Dona Mattricka, który uznał, że jak ktoś jest biedakiem i nie ma dostępu do internetu, niech kupi sobie Xboksa 360.

Marketingowo ekipa PlayStation rozegrała to po mistrzowsku i nie dość, że zagrała na nostalgii fanów serwując serię historycznych spotów marki PS, to do tego podsycała wyobraźnię ukazując nam jedynie pada konsoli, zostawiając danie główne na deser. Gdy na E3 2013 wbili Microsoftowi kilka celnych szpilek, sprawa wydawała się oczywista – Xbox musi dokonać poważnych zmian, aby móc konkurować z Sony.

Póki co PS4 zawdzięczamy takie hity jak Infamous, nowy God of War, Spider-Man, Bloodborne, The Order: 1886, Driveclub, Horizon: Zero Dawn, Uncharted 4, remake Ratchet & Clank, The Last Guardian, czy też fantastyczną Personę 5.

Ponadto w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku aktualna plejka doczekała się swojej wersji Pro, która to stanowi obecnie około 1/5 sprzedawanych konsol Sony. No i nie możemy zapomnieć także o tym, że Shuhei Yoshida i jego spółka są już liderami w kategorii wirtualnej rzeczywistości, co osiągnęli dzięki sprzedaży 3 milionów headsetów PlayStation VR.

Na horyzoncie zaś majaczą nam już kuszące produkcje jak The Last of Us Part II, Ghosts of Tsushima, Days Gone, czy Death Stranding, a powoli pojawiają się także nieśmiałe plotki o PS5 i PS VR 2. Jak zatem widzicie w marce PlayStation tkwi ogromna siła, a potwierdzone ostatnio 500 milionów sprzedanych konsol, czemu towarzyszyło wydanie na rynek limitowej edycji PS4 Pro, tylko to potwierdza.

Wspomniana jubileuszowa edycja konsoli z 2TB dyskiem twardym, unikalną obudową z granatowego, półprzezroczystego tworzywa pozwalającego zobaczyć bebechy sprzętu trafiła również do naszej redakcji. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak prezentuje się limitka wliczając w to miedziane wstawki, ba których wybito unikalny numer od 1 do 50 000. Tyle właśnie jubileuszowych konsol trafiło na rynek. 

Tagi: historia playstation playstation ps vita ps2 ps3 ps4 psp psx